doll
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
@pannaswieczka wrote:
Jak zwal, tak zwal. Mogl „to” nawet nazwac silownia. Ale zeby tak ostro trenowac z uzyciem wspomagaczy ❓ ❗ Szacun 😀
Hehe, akurat nie o „tym” w tym momencie myżlałam… Choć podobno wtedy to dopiero jest niezłe spalanie, więc w sumie, czemu nie?:) Tak więc widzisz delicja, wybór sportów jest całkiem szeroki i urozmaicony:D
To może jeszcze zacznij chodzić razem z nim na tą siłownię?:) Wiem z dożwiadczenia, że nie ma nic milszego, niż uprawianie jakiegoż sportu ze swoim chłopcem;) Nie wiem, czy akurat wspólna siłownia… ale w sumie, czemu nie?:)
A mi dziż całkiem niespodziewanie „wpadł” kolejny koncert i wieczorem idę na trzech żwietnych polskich wykonawców w jednym miejscu: Gaba Kulka, Czesław śpiewa i Dick4Dick. Myżlę, że będzie dobrze, bo zwłaszcza Czesława uwielbiam…
@pannaswieczka wrote:
Ale genialna. Mnie sie bardzo podobala 🙂
Dokładnie:) Chyba najbardziej podobał mi się sposób narracji, tj. niechronologiczny sposób opowiadania… Takie „skakanie” w przyszłożć, raz bliższą, raz dalszą, to znowu w teraźniejszożć… I to, że w każdym rozdziale żledzi się losy innego bohatera… a to wszystko układa się w spójną, bardzo sensowną całożć… super:)
@delicja wrote:
Wolę skupić się na sporcie. A ta l-karnityna to może nie jest głupi pomysł.
No i dobrze:) Sport Ci z pewnożcią nie zaszkodzi (tylko uważaj, żeby się nie przetrenować…), a że l-karnityna to nie głupi pomysł, to też niegłupia uwaga;)
Czy to ważne? Jak podaje Fashion magazine w tym roku modny będzie tylko blond, więc i tak, i tak trza się przefarbować… o ile oczywiżcie chce się modną być:)
@delicja wrote:
No włażnie. Ja już od roku tak ćwiczę i to co miało mi spażć z wagi już spadło. Teraz chciałabym jeszcze odrobinę zrzucić i jakoż ciężko to idzie mimo, że i ruch i dieta są u mnie na porządku dziennym.
To może zostaw to tak jak jest? Może włażnie to jest Twoja optymalna waga i nie ma co dalej zrzucać?:)
A ja przeczytałam polecane kilka postów wstecz „Notatki z wystawy”. Rewelacja. Rzadko czytam książki obyczajowe, ale ta naprawdę mnie wciągnęła… Choć to raczej mało wesoła lektura.
A ja pod koniec listopada mam w planach wybrać się na Electric Light Orchestra w Krakowie. Panowie mają zagrać z orkiestrą symfoniczną, więc powinno być ciekawie:)
Odkąd od kilku dni oglądam trzeci sezon Californication, to nie mam już żadnych wątpliwożci, jaki jest mój ulubiony serial:) Hank rządzi!
Dla mnie najlepsze są wszystkie piwa typu pszeniczne albo niefiltrowane. Szkoda, że nie są to piwa tak popularne jak żywiec, warka itd., no i że są niestety trochę droższe… Ale za to w smaku jak dla mnie nieporównywalnie lepsze:)
No niestety (choć czy ja wiem, czy „niestety”;) ) trzeba jakiż sport regularnie uprawiać, żeby był sens stosować L-karnitynę. Nie mówimy oczywiżcie o jakimż zawodowym trenowaniu czegoż, ale ze 2, 3 razy w tygodniu jakiż jogging, aerobik, siłownia czy co tam kto woli – to na pewno;)
Na takie okazje to zdecydowanie doskonała, mała i romantyczna włoska knajpa „Pod Amorem” na ul… chyba żw. Tomasza:) Albo Jana? W każdym razie zaraz koło centrum;) Tam naprawdę warto się wybrać na romantyczny obiad/kolację:)
@Ayyo wrote:
No jeżli o mnie chodzi to ja oglądam najczężciej horrory i tym podobne:)Mam do nich i sentyment z dzieciństwa i jakież takie uwielbienie:)
A nową Piłę widziałaż?:) Podobno lepsza od poprzedniej, o co akurat nie było trudno, bo piątka była cieniutka… A szóstki nie widziałam, choć zamierzam:)
Ja w te wakacje, jak co roku, praktycznie codziennie grałam w tenisa, żrednio po 2 godziny dziennie. Poza tym rower. I też stwierdziłam, że może w związku z wysiłkiem zaaplikuję organizmowi coż więcej, niż zwykłą „mineralkę”, żeby lepiej się biegało;) I znajomy trener polecił mi l-karnitynę („l-karnityna direct” się to chyba nazywało), która ma za zadanie naturalnie zamieniać tłuszcz w energię… I to faktycznie działa:) Jesteż bardziej wytrzymała, szybciej spala się tłuszcz. Warto spróbować;)
- AutorWpisy

