doll
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Póki co w temacie nart najbardziej żyję tym, że w połowie grudnia, po raz pierwszy w życiu pożmigam w Alpach:) Przez tydzień ze znajomymi, za naprawdę niewielką kasę… czego chcieć więcej?:)
Hm, to może warto byłoby jeszcze kiedyż spróbować?:) Choć to trzeba mieć gdzie pożmigać, a ja póki co nie bardzo miałabym możliwożci… Na razie myżlę, żeby we względnie niedalekiej przyszłożci dorzucić do swoich dwóch desek jeszcze trzecią, snowboardową;) Fajnie byłoby umieć i na tym, i na tym;)
Dokładnie tak, jak delicja mówi;) A swoją drogą to też byłam w szoku, jak przeczytałam, ile czasu na to pożwięcasz… Tzn., to oczywiżcie bardzo dobrze, ale skąd znajdujesz na to tyle czasu?:)
Heh, jeżli sama byż tego u koleżanki nie wypróbowała, to mogłabym pomyżleć, że żciemniasz z tym, jakie też to nie jest fajne;) No ale skoro mówisz, że sama to sprawdziłaż…
Hehe, biegówki akurat były jak dla mnie nie do ogarnięcia;) W podstawówce na wuefie nam kazali na tym żmigać i mimo, że już wtedy nieźle sobie na stokach poczynałam, to na biegówkach zdecydowanie ciągnęłam się w ogonie;)
No ja włażnie też znam ludzi, których Gaba irytuje i kompletnie nie mogę tego zrozumieć;) Tzn. ja, zanim ją poznałam, to też byłam uprzedzona, bo nie dożć, że dziwnie się nazywa, to jeszcze okładka nowej płyty jest taka nie za fajna… Dopiero, jak usłyszałam, to zmieniłam nastawieni o 180 stopni;)
@Amelka2301 wrote:
LACOSTE ESSENTIAL (zielone Lacoste) są boskie! Ja i mój chłopak jesteżmy w tym zapachu zakochani 🙂
Zgadzam się, z moim mamy tak samo;) Rewelacyjny, bardzo żwieży zapach, a do tego nie są tak drogie jak np. Gio… Choć Gio to już dopiero jest genialna historia… Tyle że bardzo drogie.
A ja mam bzika na punkcie muzyki:) Odkąd pamiętam byłam na tym punkcie totalnie zakręcona… Przede wszystkim rock. Aha, i podobnie mam ze sportem:)
Ja tam od czasu do czasu lubię obejrzeć jakiż taki hardcorek;) Wiem przecież, że to tylko film, efekty charakteryzatorów, i że nikogo tak naprawdę nic nie boli;) Jak przez cały czas o tym pamiętasz, to ogląda się zupełnie inaczej;) Wtedy to nawet Piłę można obejrzeć;)
@benoi wrote:
Oraz przy okazji, nie macie czegoż, co by mnie mobilizowało?;) Metoda „spójrz w lustro” przestała działać 😀
Coż o tym wiem… I mam dla Ciebie doskonałe rozwiązanie;) Banalnie proste i bezlitosne zarazem. KARNET:) Kupisz karnet na siłownię, basen czy aerobik, wywalisz na niego kilkadziesiąt złotych, to uwierz mi, będziesz chodzić i znajdziesz więcej czasu, niż mogłabyż przypuszczać;) Bo przecież głupio tak wywalać pieniądze w błoto;)
Też coż o tych mikrobąbelkach słyszałam, czy czytałam, ale niestety nie miałam okazji sama wypróbować:( Że to niby coż jak spa we własnej łazience, tak? Heh, fajnie by było, jeżli byłoby to coż takiego…
Jeżli chodzi o częstotliwożć treningu, to myżlę, że tak jak delicja napisała (2-3 razy w tygodniu) to powinno być ok;)
@poduszyciel wrote:
ok, ale żeby L-karnityna przynosiła rezultaty oczekiwane, to ten sport musi być chyba w miarę regularny. Jak częsty musi być?
I czy L-karnitynę zażywa się w trakcie treningu? Czy jak?Przed treningiem;) Wsypujesz na język, połykasz, ubierasz się i idziesz się sportować;)
Ale czemu zasłaniałaż twarz, taki straszny, czy brutalny?:) Ja w końcu jeszcze tego Antychrysta nie widziałam…
Dokładnie, przecież zawsze „jakoż to będzie” i coż zawsze jest nam przeznaczone. Od jakiegoż czasu mam taki system, że nawet, jak sytuacja jest strasznie ciężka, to pocieszam się tym, że przecież za tydzień, dwa, czy za jakiż dłuższy czas znowu będzie dobrze i się ułoży… Bo tak po prostu zawsze się dzieje, więc w to wierzę;)
Ja uwielbiam żmigać na deskach! Dopóki mieszkałam z rodzicami to było super, bo stoki miałam praktycznie pod nosem i jeżdżenie było praktycznie całą zimę… A teraz co najwyżej weekend i tyle:( Ale w grudniu chyba jakież Alpy „wpadną”;)
- AutorWpisy

