Judy
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Kiedys myslalam, ze kazdy czlowiek ma rozum a teraz wiem, ze tak nie jest.
A dzieki, ze pytacie:) Tak, jestesmy razem. Przez pare tygodni po calym zdarzeniu nie ukladalo nam sie dobrze. Ja zastanawialam sie na przemian czy on mnie rzuci, czy tez ja powinnam go rzucic. Bardzo to bylo meczace. jak jakas rana, ktora nie pozwala o sobie zapomniec. Teraz wydaje sie byc coraz lepiej. Pomalu przechodzi mi zal. Kocham go i jestem gotowa troche sie potrudzic zeby z nim byc. On mowi, ze mnie tez kocha. Mam nadzieje, ze jakos to bedzie. A jak nie to trzeba bedzie sie rozstac i zyc dalej 😕
PozdrSama sobie winna?? To znaczy, ze gwalt na kobiecie nieprzytomnej to jej wina?
Co bym zrobila? Naslalabym paru duzych chlopakow na tego smiecia zeby mu wytlumaczyli co i jak.
Jesli to zrobil to jest nic nie wartym smieciem a jesli nie zrobil to jest zalosnym idiota rozpowiadajac o tym.
Mam nadzieje, ze dziewczynie uda sie o tym wszystkim zapomniec.parvati nie pozwala sobie na chamskie odzywki? buahahahaha
ja z moim facetem rzadko sie klocimy ale oczywiscie sa sprawy ktore mi nie odpowiadaja
staram sie jednak wytlumaczyc to co czuje a nie zwalac na niego wine za wszystko
mam za soba 6letni zwiazek i wiele sie z niego nauczylam
teraz staram sie byc bardziej ostrozna i miec na uwadze uczucia partnera
moim problemem jest tez to, ze moj facet nie jest bardzo wylewny na temat swoich uczuc
on w ogole woli po prostu milo spedzac czas zamiast zglebiac nasze problemy
nigdy nie narzeka na mnie a ja zawsze staram sie go poinformowac jesli cos mi nie odpowiada, dlatego tez czasem sie czuje jak ta co ciagle sie czepiaoj
trudno powiedziec
to ze pojdzie z toba na studniowke nie musi nic znaczyc
to ze lepiej sie wam gadalo tez nie
a z drugiej strony obydwa argumenty moga oznaczac cos pozytywnego
po prostu sie przekonasz na studniowce
nie badz nachalny, jesli ona bedzie miala ochote na pocalunek to pewnie w jakis sposob ci to okarze
powodzeniaOczywiscie, ze powiedzialam. On na to, ze nie wiedzial ze tak mi zalezalo zeby z nim pojsc. I znowu, ze pies.
Trzeba sie komunikowac ale moim zdaniem sprawy jak ta sa oczywiste: chcialam spedzic sywestra z ukochanym.
Nie zdawalam sobie sprawy, ze powinnam mu byla to oznajmic wczesniej.Dzieki za odpowiedzi. Nie wrocilam wczesniej tylko po to zeby spedzic z nim sylwestra. Po prostu sytuacja okazala sie taka a nie inna i wrocilam. Zdziwilo mnie, ze mowicie iz to nie jest powod do zerwania. Sylwester to taki wieczor kiedy ludzie swietuja i o 24tej sie przytulaja, caluja i skladaja zyczenia. Myslalam, ze ludzie zakochani takie okazje chca spedzic razem. Bardzo mnie to zabolalo, ze mnie nie zabral na te cholerna impreze. Nie widzielismy sie poltorej tygodnia. Sylwka spedzilam beczac w poduche. Nie byla to tez impreza tylko dla facetow. powiedzial po prostu ze musialam zostac z psem. I tyle.
Poczulam sie tak malo warta dla niego. Nie pomyslal o tym, ze bede sama w domu kiedy inni beda swietowac z bliskimi, nie pomyslal o mnie. To tak jakbym w ogole nic nie znaczyla.
Nie zerwalam z nim ale ciagle jeszcze mnie to boli.Nie chcialo mi sie calosci czytac, wiec odpowiem tylko na pytanie w temacie. Kocham mojego mezczyzne za to, ze zdrapuje lod z szyb mojego samochodu chociaz wcale go o to nie prosze, za to ze kiedy musze publicznie wystapic czuje jego wsparcie, za to ze zabiera mnie do swoich rodzicow chociaz daleko mi do dobrej synowej….To tak miedzy innymi 😛
Tak, ludzie zwracaja uwage na wyglad oczywiscie ale mysle, ze na dluzsza mete liczy sie charakter. Chyba ty sama nie chialabys byc z przystojniakiem, ktory traktowalby cie zle? 😀
Mozesz tez zglosic sie do AA. Ja do nich napisalam i w odpowiedzi to oni opisali moje zycie. Dokladnie wiedzieli co sie ze mna dzieje, jak on sie zachowuje itede. Powiedzieli mi tez co bedzie pozniej…. Mysle, ze AA pomoga wiecej niz wrozka 😉 😉
W styczniu 2007 rozstalam sie z facetem, z ktorym bylam 6 lat. Rozstalam sie z nim bo jest alkoholikiem. Ostatnie tygodnie przed tym jak sie wyprowadzilam przyprowadzal w srodku nocy swojego rownie jak on pijanego kolege i urzadzali ze mna awantury. Raz zadzwonilam po policje bo awantura o nic nie miala konca i balam sie, ze dojdzie do rekoczynow. Wykradal mi z torebki pieniadze bo nie mial za co pic. Grozil, ze wyrzuci mnie na ulice w srodku nocy bo mieszkanie bylo wynajete na jego nazwisko (za czynsz placilismy razem). Na poczatku naszej znajomosci juz pil ale bylo to raczej piwo na imprezach. Imprezy byly co tydzien ale bylismy mlodzi wiec nie widzialam w tym nic zlego. Pod koniec naszego zwiazku pil codziennie. Probowalam reagowac, tlumaczyc spokojnie ze pije za duzo, beczalam zeby przestal bo inaczej odejde, blagalam zeby poszedl po pomoc do specjalisty. Nic to nie pomoglo. Oczywiscie kiedy odeszlam – przez pare miesiecy beczalam bo w koncu spedzilismy kawal zycia ze soba. Za to w ciagu tych kilku miesiecy zrealizowalam sobie tez jak mi bylo latwiej bez niego. Nie martwilam sie juz, ze ktos go pobije, zabije, okradnie w knajpie, do domu wracalam w dobrym humorze bo nie czekal na mnie podchmielony facet gotowy do awantury.
On byl wspanialym facetem kiedy sie poznalismy. Alkohol zmienil go w cos w ogole do tego czlowieka nie podobnego.Wracajac do tematu….. tak, mam takie mysli.
Mialam takie mysli w moim pierwszym zwiazku. Przyznam sie nawet, ze w pierwszym zwiazku zdradzilam. Moze dlatego, ze byl to moj pierwszy tak dlugi zwiazek. Nie wiedzialam jeszcze wtedy, ze zakochanie i pasja mijaja po jakims czasie i myslalam, ze go nie kocham. To nie bylo do konca prawda bo kochalam.
Teraz mam innego faceta. Kocham go 🙂 A te durne mysli znowu wrocily. W moim przypadku to mysli o mezczyznie, ktory probuje mnie uwiesc. To takie smieszne wyobrazenia, ze facet sie o mnie ubiega a ja mu odmawiam. Hmmmm brzmi to jakbym czula sie niedoceniona 😕 🙄
W kazdym razie, te mysli sa chyba normalne dla wiekszosci. Moze niektorzy potraktuja je powaznie i podaza za nimi ale mysle, ze nie warto, bo mozna stracic zbyt wiele, mozna kogos zranic zbyt mocno (i bez powodu).Bardzo dobrze rozwinieta inteligencja emocjonalna zawiodla bo chodzilo mi o Parvati. Ale widze teraz, ze mamy kolejne zakompleksione wsciekle dziecko w naszym gronie.
Parvati sama wracaj do piaskownicy. To jest forum. Ludzie tutaj wyrazaja swoje opinie i dyskutuja na tematy w ktorych maja cos do powiedzenia. Ty masz do powiedzenia tylko to, ze wszyscy inni to idioci, dzieci i w ogole zenada. Po co tutaj wchodzisz skoro wszystko jest dla ciebie tak zenujace? Jesli jestesmy ponizej twojego niesamowitego poziomu a nasi faceci w porownaniu z twoim boskim sa niedojrzali to moze znajdz sobie forum na ktorym bedziesz mogla porozmawiac z kims sobie rownym. Chociaz watpie zebys znalazla kogos rownie wybitnego jak ty sama.
Troche odbiegne od tematu…. moim zdaniem forum to nie musi (i nie powinno) byc miejsce gdzie wszystkie pocieszamy sie nawzajem, ze wszystko bedzie dobrze nawet jesli jest totalne dno. Forum to wedlug mnie raczej miejsce gdzie wyraza sie swoje opinie. Ale jest roznica miedzy wyrazaniem swojej opinii a wyzywaniem swoich frustracji na innych. Tymbardziej, ze czesto osoby, ktore sa bezsensownie agresywne w miejscu takim jak forum w prawdziwym zyciu to takie szare myszki, ktore publicznie nie odezwa sie na glos bo wiedza ze w prawdziwej dyskusji nie maja szans…zalosne.
- AutorWpisy

