Oledzka
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
mi druga połówka też się skojarzyła ale z paleniem 😆
Pamietam że za drugim razem odkryłam na nowo smak czekoladowych batonów, marsa jadłam 20 minut taaaak się delektowałam podczass poznania drugiej połówki.1 sierpnia 2008 o 17:04 w odpowiedzi na: Poród Bielsko – Jak szpital WOJEWÓDZKI złamał moje prawa #118969Matko… ja rodziłam 2 miesiące temu.
Dwa dni chodziłam po szpitalu ze skurczami. Też mnie bolało, lekarze byli niemili, tak jakby robili łaskę, znieczulenie zewnątrzoponowe nie działało w ogóle, (po zastrzyku powinnam nie czuć nóg, tymczasem ja wstałam i „poszłam” do łazienki. Piszę „poszłam” ponieważ miałam podłączoną kroplówkę z oksytocyny i skurcze były tak silne i bolesne, że praktycznie chodziłam po żcianach. Mojemu narzeczonemu też nikt nie pomagał mnie trzymać, krocze cieli mi bez mojej zgody, salowa też była na sali porodowej podczas zszywania krocza(sprzątała po porodzie)…a na kontrol krocza robiony codziennie po porodzie, wpuszczani byli stażyżci… i co z tego?
W momencie w którym położyli mi na brzuchu dziecko i z każdą kolejną minutą, przestałam myżleć o bólu, o szyciu i o tych wszystkich innych nieprzyjemnożciach, liczyła się tylko ta mała istotka.
Jestem wdzięczna tym wszystkim ludziom że pomogli przyjżć na żwiat mojemu synkowi.
Szpital to nie hotel, nikt nie mówił że bedzie łatwo i przyjemnie, zrozum lekarzy i personel, to też ludzie, narażeni na stres, muszący być aktywni fizycznie i umysłowo non stop, muszący znosić fanaberie pacjentek. Lekarz dyżurny, ktory był przy porodzie, nie był sympatyczny, ale była czwarta rano, a zanim zaczął się mój pród włażciwy i chodziłam sobie po korytarzu czekając aż się zwolni miejsce na porodówce, obsługiwał naraz 3 rodzące babki… miał prawo byc zmęczony…
Wychodząc ze szpitala podziekowałam wszytskim, wręczyłam kawę i słodycze i pojechałam do domu cieszyć się macierzyństwem.
nie rozumiem po co robić z tego taką aferę, zamiast cieszyc sie dzieckiem? I kiedy ty masz na to czas?P.S. ale anastezjologa, który robił mi zatrzyki w kręgosłup z chęcia bym dopadła i powiedziała kilka słow co o nim myżlę.. 😈
Katie czy ty sobie nabijasz posty na konto? wyciagasz jakies stare posty i na nie odpowiadasz ni to z sensem ni z przesłaniem, tak po prosu… to nie pierwszy raz…
A po co ty do niej w ogóle pisałaż?
Takie załatwianie spraw z „tą trzecią” osobą w związku zamiast dogadać się z własnym partnerem jest żałosne. „proszenie kochanki męża o to by dała spokoj waszej rodzinie, bo mąż jakoż nie ma ochoty zakończyć romansu” przynajmniej tak to wg mnie wygląda…
Hmmm wiesz i jeszcez jedno…zakazany owoc najlepiej smakuje… kiedys miałam chłopaka i tez zabroniłam mu znajomożci z pewną osobą..i co???
oni są ze sobą do dzisiaj…. 😈dzięki, stronki przejrzałam juz dawno,liczyłam na jakies opinnie
” Zazdrożć jest cieniem miłożci, im większa miłożć tym dłuższy cień…” 🙂
a tak poważnie to zazdrożć w związku jest potrzebna ale dawkowana rozsądnie i z umiarem. Takie robienie sobie na złożć na dłuższą metę nie przyniesie nic dobrego związkowi, stracicie do siebie zufanie a na dodatek sprawi to ze będziecie się mieli dosyć.
nie znam twojego chłopaka i nie mam pojecia w jaki sposób możesz załatwić ta sprawę, ale rozmowa jest nieunikniona. Albo przestaniecie być zazdrożni, albo uzgodnicie, że ani on się nie spotyka z byłą ani ty z kolegą..ale to niestety nie jest wcale najlepsze rozwiązanie, bo tak już będzie zawsze, ty będziesz musiała rezygnować z wszelkich znajomożci z płcią przeciwną jak i on, stale będziecie o siebie zazdrożni.
Wg mnie musicie nauczyć się ufać sobie nawzajem i tyle. a to niestety nie jest łatweteż zdecydowanie chciałabym wiedzieć jak mężczyzna przeżywa orgazm.
a tak pozatym nie widze sensu stawania się mężczyzną…jeszcze nie zblakły, dlatego staram się jakoż je zredukować puki są, że się tak wyrażę „żwieże”
no naczytałam się o tej musteli dużo ale nie jest to tani kosmetyk więc chciałam dowiedzieć się czy działa.
fajny teamt, lubię na takie rozmawiać, lubię słuchać takich opowieżci tylko odpowiedzcie mi na jedno pytanie-czemu do cholery jest on w pokoju o jodze? gdybym nie klikneła przypadkiem, to nigdy bym nie poczytała :))
ile czasu wy już taką „wojnę” prowadzicie? gdzie nie wejde, tam wasze kłutnie….
z moim facetem poznaliżmy się kiedy miałam długie i czarne włosy.
teraz mam krótkie i jasne i jakoż nie słyszałam skarg z jego strony mimo iż wiem że długie włosy to jest „to co lubi”
musiałam żciąć bo były zniszczone, bo co z tego ze długie jak szopa na głowie.
aktualnie odrastają sobie naturalnie bez farb i innych bajerów i czekam az zwiąże je w kucyk, którym tak lubił bawić się mój mężczyzna.to ją poniosło tą twoją dziewczynę…
ja też nie przypominam sobie aby jakiż konkretny film wywoływał jakież szczególne podniecenie..
aczkolwiek jest tak że wspólne oglądanie filmów często prowadzi do seksu. Siedzimy razem, przytuleni przy przyciemnionym żwietle i oglądamy…no akcja sama się rozwija.
8) ale podnieca mnie mój facet a nie film.Ja wiem że mój facet ogląda pornosy i się na pewno przy nich zabawia (awantury o to też juz przerabialiżmy- bo to przykra żwiadomożć dla kobiety)
teraz mam inny „problem” a włażciwie zagwozdkę… on wie że ja wiem, przyznaje się że ogląda…ale… za żadne skarby nie da się namówić abyżmy obejrzeli jakiż razem.. on się wstydzi chyba tego że „wyda się”, że zobacze u niego podniecenie przy oglądaniu takich filmów…
on w ogóle dziwny jest.. ostatnio siedzieliżmy w necie razem i trafiliżmy na stronkę gdzie porównywali kobiece tyłki w seksownej bieliźnie… na początku chyba się zapomniał żę siedzę obok i tak sobie przeglądaliżmy…aż się w końcu zapytałam po jego komentarzu odnożnie jednej z damskich pup „a co z nią było nie tak” matko… zrobił się czerwony, zaczął coż burczeć pod nosem i wszystko wyłączył…no jakby miał 15 lat a ja bym go przyłapała na wykradaniu ciastek z szafki…
nie wiem jak go przekonać..rodzina przede wszystkim
- AutorWpisy

