katia
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
no niestety w lecie jeszcze bardziej widoczne jest bezgużcie panien. nie dożć że nie potrafią dostosować ubrania do swojej sylwetki, to nie potrafią tego dostosować do miejsca i okolicznożci. ogólnie nie mam nic przeciwko spódniczkom, czy też szortom na spacerach po parku, nad jeziorem itd. bo przecież nikt nie bedzie chodził w dżinsach i bluzce z długim rękawem jeżli na zewnątrz jest ok 30 stopni.
a jeżli chodzi o miejsca zamknięte taki jak szkoła czy praca, no to bez przesady… nie jest tam tak gorąco jak na zewnątrz (tym bardziej że w wielu miejscach są klimatyzacje) żeby pokazywać co tylko się da i nosić jak najmniej.pomysł extra. też bym wolała coż takiego niż zabawki z sex-shopu…
chcecie schudnąć? to ruszcie 'dupeczki’ i zacznijcie coż ćwiczyć. taaa najlepiej sie faszerować lekami, herbatkami… bo tak łatwiej? a moze by tak dac coż od siebie.
no nie powiem, to co czasem ludzie potrafią zrobić ze swoim ciałem jest dla mnie naprawde godne podziwu.
a jak zobaczylam kiedyż tego chłopaka małego, to szczena mi opadła 😉
okres i białe rajstopy? bez sensu…
ja polski i angielski rozsz. i jak narazie jestem zadowolona. wiem że angielski poszedł mi dobrze, a polski narazie trudno jest mi ocenić ale myżle że będzie okej.
teraz jeszcze została mi geografia którą zdaje podstawową, dlatego nie bardzo się nią przejmuje.
lubie soundtrack z Miasta Aniołów (polecam jak najbardziej)
a ostatnio wsłuchuje się w klimaty z Ameli
zazwyczaj wyjadam tony żelek (preferuje te kważne, chociaż zwykłymi miżkami też nie pogardze hehe)
a poza tym to czasem nachodzi mnie wielka ochota na mleczną milke (wtedy niestety na kosteczce się nei kończy)
tylko trzeba pamietać o tym że nowa matura dzieli się na poziom podstawowy i rozszerzony. No i co do rozszerzonego to naprawde bułka z masłem.
ja jestem tegoroczną maturzystką i patrzac teraz na zadania na poziomie podstawowym, widze że były o niebo łatwiejsze, bo aż roiło się tam od banałów.
a Wy na jakim poziomie zdawałyżcie? 😉
siódemka? a moze ósemka?
tak jak już pisałam, architektura wnętrz 😉 a takie studia są tylko na ASP dziennie.
Ale ja nie rezygnuje z marezń, więc jeżli nic nie wypali to zrobie sobie zaocznie za jakiż czas : ))
też od zawsze marzyłam o jednym, ale jednak nie zawsze można mieć to co sie lubi 😉
no z architekturą bedzie ciążko, ponieważ z regóły dostają sie osoby które chodzą rok wczeżneij na kursy na danej uczelni (mam tu na myżli ASP), póki co może pozbieram rysunki do teczki i spróbuje. Ale patrze logicznie na to wszystko więc wątpie zeby mi się udało. Tym bardziej że jestem raczej wolnym strzelcem i nie uczyłąm sie nigdy specjalnie rysować 😉
co do administracji to faktycznie nie jest to coż twórczego i rozwijającego. Ale drogą eliminacji stwierdziłam że praca w tym zawodzie zawsze bedzie. Chciała bym też na drugim roku wybrac jakiż drugi kierunek, chciaż jak narazie nie mam pomysłu. A niestety prawda jest taka że coraz mniej osób po studiach pracuje w swoim zawodzie 😉
szkoda że co druga dziewczyn zaczeła wychodzić w tych kolorach na ulice. Wieć ogolnie już nie mam ochoty kupować niczego w tych kolorach…
ja dopiero planuje studia, a narazie matura w maju (ale jak to mowią: matura to bzdura)
zastanawiam sie nad administracją, chociaż nie wiem czy to dobry kierunek. co o nim myżlicie?moim marzeniem od zawsze jest architektura wnętrz, ale marnie widze szansy dostania sie tam.
ewentualnie pewnie wyląduje na jakiejż filologii..
- AutorWpisy

