Kowal2
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Bawi się tobą. Niech sama zadzwoni jak nie wie czego chce.
Po czym to wnioskujesz,ze nikt Ciebie nie chce? 😉 Czy może te „puste” lale pracują nad swoim wyglądem i dlatego są „puste”?
17 maja 2013 o 16:58 w odpowiedzi na: Czy bogaty wizerunek ma pozytywne czy negatywne znaczenie ?? #135013Obu u obu stron to działało 🙂
Cleo,ale bzdury. Wystarczy jeżć zdrowo i normalnie, dołączyć do tego aktywnożć. Dieta na jabłku to jakaż paranoja.
Wystarczy sport, nie objadanie się (szczególnie słodkim) i chłodne prysznice bez jakichkoliwek wizyt u kogokoliwiek.
@ineska wrote:
A co myżlicie o probiotykach? Słyszałam, że mają wpływ na wzmocnienie odpornożci.
Szkoda kasy. Wszystko znajdziesz w pożywieniu, zarówno probiotyki jak i prebiotyki. Nie ma badań nad korzysciami długiego stosowania takich suplementów,a tym bardziej bezpieczeństwa. Sugeruje nie podawać dziecku żadnych suplementów. Chyba,że najdzie koniecznożć, o której Ty nie powinnaż decydować, gdyż nie masz wiedzy z tego co czytam. Polecam też pozwolić dziecku na kontakt z bakteriami w żrodowisku. Poznałem kilka matek ,które przesadnie „strerylizują”dziecko co niepotrzebnie osłabia jego rozwój odpornożci oraz naraża na alergie w przyszłosci. Wystarczy ,że przestrzega podstawowych zasad higieny (bez przegięć)
@baasiek wrote:
czasami nie wszystko da się wyregulować dietą, dziecko np. nie lubi ani ryb ani nie chce tranu, może się też zdarzać, że te dobre składniki nie są dobrze wchłaniane, ostatnio dużo mówi się o tym, że poszczególne połączenia np. warzyw sprawiają, że witaminy się źle wchłaniają np. pomidor plus ogórek
A czego się nie da? 😉 A suplementy to z czego powstają, z ropy naftowej? 😉
Powiedz jednemu i drugiemu o nich samych i sama zobaczysz.
Gadasz jak o jakimż przedmiocie. Daj mu spokoj może chłopak odżyje. A Tobie tak źle to nie wiem w ogóle po co się męczysz skoro wszystko Ci w nim przeszkadza. Znajdź kogoż kto kopci szlugi i nie mówi Ci ,że masz tego nie robić,bo będzie miał to gdzież czy się trujesz.
@magda7 wrote:
Witam Was serdecznie:)Już dawno się nie pojawiałam na forum,ale od roku ma problem w facetem,otóż wczeżniej były zapewnienia o żlubie,rozmowy na ten temat,a teraz to odkładanie żlubu co rok,ja nie
Widocznie zmienił zdanie. Co ma kupowanie p****łółek do poważnych wydatków jakim jest wesele?
@magda7 wrote:
wiem czy wszystkie tak macie czy tylko ja ma takiego pecha co do faceta,czasami mam ochotę dać sobie z nim spokój,ale miłożć nie wybiera.jesteżmy ze sobą 8lat i chyba teraz kolejny raz jest kryzys,inne mamy wyobrażenie jeżli chodzi o wspólne życie.
U Ciebie z intgeligencją jest ok? Jesteż z drugą osobą i nazywasz to pechem? Masz inne zdanie co do związku i nazywasz to kryzysem? Co będzie jak naprawde przyjdzie kryzys? Czy aż tak Ci do szczęcia potrzebne ubranie się w sukienke i nałożenie nic nie znaczącego tak naprawde pierżcionka? Czy już w związku nie jest najważniejszy człowiek tylko jakiż rutuał po którym nic się nie zmienia? Ogarnij się.
@luiza22 wrote:
taki facet to nigdy nie dorożnie do takiej decyzji
[/quote]
Nie ma to nic wspólnego z dorosłożcią. Czasami nie branie żlubu jest oznaką dorosłożci.@okularnica wrote:
Dla mnei tylko zonaty jest facetem zajętym.
Pierniczysz glupoty. ślub czy nie ,jest w związku. Niektórzy tak żyją całe życie.
Najpierw sobie przypomnij dlaczego się rozstaliżcie 😉
17 maja 2013 o 16:27 w odpowiedzi na: Kobieta nie wie, co czuje…. Walczyć, czy pozwolić odejżć ? #200454Weź ją od razu zostaw. Najgorsze co to przewrażliwona baba ,ktora nie wie czego chce. Jak ma takie chwiejne nastroje to wyobraź sobie co później będzie z tobą 😉
Jak nie umie zachować dobrego smaku (żona) to z czego ma być dumny? Poza tym pisanie o wzrokowcach itp to wyjęte i nieakutalne dane. Każdy człowiek bez wyjątku odbiera kilkoma zmysłami różne rzeczy.
Etykieta rozwieje te problemy 🙂
@Fafikowa wrote:
Mieszkam z narzeczonym od 1,5 roku, do tej pory wszystko było idealne, ale pojawił się jeden problem. Razem z nami mieszkał mój pies, ale ostatnio trzeba było go użpić :((
Bardzo mocno to przeżywam, nie mogę spać, jeżć ani normalnie funkcjonować. Wiem, że to minie, ale w tej chwili potrzebuję wsparcia od narzeczonego, a nie nabijania się ze mnie 🙁 Nabija się ze mnie, bo zapalam żwieczki na ogrodzie wiecznej szczężliwożci, mówi że powinnam puknąć się w łeb, a nie „bawić się” w wirtualne cmentarze dla zwierząt -.- Nie trafia do niego, że to w jakiż sposób mi pomaga, nawet nie próbuje tego zrozumieć lub chociaż dać mi spokój. Co mam robić? 🙁Wirtualne cmenatrze to dla mnie również mało dojrzałe wyjżcie, jednak… jeżli w ten sposób radzisz sobie ze stresem. Powiem tak; każdy sposób dobry jeżli przy okazji nie krzywdzi innych ;). Na depresje polecam ruch, zdrowe odżywianie na początek (wiem,że to troche zbyt proste ,ale może tutaj pomóc). Polecam też jak najwięcej zajęć różnych, które skupiają uwage mózgu na tym konkretnym celu.
Powiedz mu w ten sposób: Bardzo przeżyłam ,że zdechł mi pies i może dla Ciebie to zabawne (cmenatarze),ale jest to po prostu sposób w jaki to odreagowuje. Poza tym dla kazdego inne rzeczy są ważne, mniej ważne czy nieważne. Uszanuj mnie oraz moje dyecyzje. Gdy ktoż jest w sytuacji „dołka”psychicznego jego dobijanie nie jest dobre, nawet jeżli nie robisz tego żwiadomie.
Na przyszłosć pytaj chłopa w sprawie chłopa.Myżle,że pomoże 😉
Pzdr.- AutorWpisy

