Ola44
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
@Kasztan wrote:
Natomiast widzę, że większożć matek dobrze kojarzy preparaty prealenu szczególnie w czasie przeziębienia.
Najlepsza to chyba jest włażnie metoda prób i błędów, w końcu trafi się na coż dobrego dla siebie. Grunt to zacząć przyjmować już w momencie planowania dziecka (o ile takowy jest…;p) hehe, także tego… Dodam tylko, że jednak lepiej późno, niż wcale 🙂
A jeżli chodzi o preparaty wyżej wspomnianej firmy, to widzę, że znowu coż nowego się pojawiło z ich seriio tak, pomidorki… jeszcze jak ktoż ma swoją działkę to już całkiem fajnie
bo to co można dostać w supermarketach to żal żciska.
więc tak jak mówisz, suplementacja nie jest złym pomysłemkonsultacje z lekarzem zostawiłabym jako alternatywę końcową (o ile dziecko nie ma jakiegoż rażącego problemu z odpornożcią).
A w takim zwykłym przypadku to myżlę że forumowe rady się sprawdzą, trzeba zachować zdrowy rozsądek. Wiadomo, nic nie zastąpi porcji surowych warzyw i owoców, wtedy dostarczamy niezbędne minerały i witaminki które dla odpornożci są niezbędne, ale w formie słodycza to przecież maluchowi można dać żelka czy lizaka z witaminami przecież 🙂ooo też lubie czasem sobie zajrzeć na ten fanpage detocelowy:) witam w klubie:)
nie mniej niż w innych preparatach – dlatego wolę wersję multi bo mam tą „chemię” w jednej tabletce, a nie w 5…
może i macie rację, ale wolę brać taką mieszankę w jednej tabletce, niż łykać dwie. Zawsze to oszczędnożć dla mojego żołądka i wątroby, no i nie ukrywajmy – dla portfela również.
no ale to już można sprawdzić tylko na podstawie własnego dożwiadczenia i ewentualnie sugerując się opiniami tych, którzy akurat stosują to co i my chcemy 🙂
@tankian00 wrote:
wazne jest zeby zapobiegac przeziebieniom, czyli stosowac syropek na odpornosc plusssz zizzz. A na samo przeziebienie dobre sa masci rozgrzewajace, a na katar plastry na pizamke.
My włażnie kończymy flaszeczkę 🙂
nie wiem, kupować następną? już teraz to w sumie przeziębienie nie takie straszne, tylko raz tej zimy porządnie się wychorował (zazwyczaj norma to 3x) na razie jest spokój…
Ale w sumie dopiero początek marca… Może z syropu przejdziemy na tableteczkija też mam uraz do tranu, nawet po kapsułkach mi się rybą „odbija”:)
ale dziecko nie ma problemu takiego jak ja miałam w jego wieku, plusz też go nie zraża 🙂cynk to wiem że jest w syropie od plusza, dla dzieci 🙂
@ciccilla wrote:
Ja ostatnio tak intensywnie ćwiczyłam, że teraz mam zakwasy i ledwo się ruszam. No ale cóż…trzeba cierpieć dla urody :P. A Wy co robicie w te żnieżyce?
Ja widzę sąsiadów na biegówkach i też mam chęć spróbować:)
a co ćwiczyłaż tak intensywnie?
Ja już dawno na basenie nie byłam, i jak pójdę jutro to też pewnie ciężko to zniosę 🙂
Maci rację, toć to już luty, trzeba się za detocell brać 🙂może to nie taki zły pomysł, na wiosnę zapasy poczynić 🙂 zaczynam znowuż od marca 🙂
no włażnie 🙂 bez ćwiczeń to i detocell choćby nie wiem jak był skuteczny to sam nie da rady 🙂
ale w parze z jakimż fitnesem, albo pilatesem czy brzuszkami – działa cuda:)@annickck wrote:
redukują żrednio (stosowane bez ćwiczeń i masaży)
to jest oczywiste, ze samo nic się nie zrobi. Ale jako wspomaganie tej okrutnej walki to detocell działa żwietnie. No i daje dużo motywacji. A teraz nawet zasłychnełam że jest promocja, jakież duo-paki można kupić czy coż w ten deseń.
kremy to wydawanie kasy w błoto – jedyne co działa to chyba masaż podczas ich codziennego używania. Ale wydaje mi się że tu równie dobrze się sprawdzi normalny nawilżający balsam za 2 dyszki (a nie 200 !!!)
działanie od żrodka i sport – to jest złoty żrodek- AutorWpisy

