pannaswieczka
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Nie wiem, czy były dania gotowe, bywało w każdym razie zabawnie :/
http://www.youtube.com/watch?v=RHkCqkn0VKEGotowanie doprowadza mnie szewskiej pasji. Zatem , dziewczyny, chapeau bas:).
@Tusiak wrote:
A jak podałaż tę zupę grochową, to przyznałaż się gożciom, że to nie Ty gotowałaż? :>
Jakby zapytali, to bym się przyznała 😉
Boze, dzięki za torebki! 😉Tusiak, naprawdę daje do myżlenia ;).
Nie umiem gotować. Przyznaję się do tego bez bicia. Często serwuję mrożonki, bób, mrożone pierozki. Ostatnio tez mięsne Profi- głównie zupy. Dziż np. zaserwowałam zupkę grochową z kiełbasą wieprzową. Podobno pyszna ;). Gożcie zadowoleni, więc można się obyć bez kulinarnych zdolnosci. Boże, dzięki za dania gotowe! 😆
Co to w ogóle jest, te fistaszki? 😕
No taaak;). Simon’s Cat w yt tez daje radę i rozbawia … 😆
Agnieszka Błotnicka- „Koniec wiosny w Lanckoronie”. śmiałam się dzisiaj cały dzień. Najgorsze jest to, że bywam podobna do bohaterki książki, tyle, że nie lubię jeżć. Ale po rozstaniu przeżyłam podobne chwile… grozy 😉
Ogólnie nie cierpię reklam 👿 . Kojarza mi się tylko z olbrzymim wolumenem i koniecznożcią szybkiego mutowania głosu … ://
Ja w czasie chandry robię kilka rzeczy:
1/. gospodaruję cały dzień dla siebie, czasem muszę się w samotnożci wyryczeć;
2/. jak już nicnierobienie mi się przeje, słucham np. szybkich wykonań barokowych w wyk. Cecilii Bartoli (to mi dodaje wigoru);
3/. szukam pozytywnej lektury.
Na super znajomych jest czas dopiero następnego dnia. Najpierw sama muszę przegryźć swój smutek.„Pocałunki wampira. Początek” Ellen Schreiber. Bardzo fajne czytadełko. Pozytywne i czasem nawet zabawne. Jak wyjda kolejne tomy, na pewno się z nimi zapoznam 🙂
Czytam ten poradnik- „Projekt szczężcie” Gretchen Rubin. W sumie to obyczajówka, z dużą ilożcią mądrożci, cytatów i przypisów. Ale zaczynam wierzyć, że szczężcie można wypracować. Może nawet wypróbuję parę zaprezentowanych przez Autorkę sposobów…
Mam w domu „Piórka”- to istne cudo:)
Ostatnio żmiałam się przy „Koniec wiosny w Lankoronie” Agnieszki Błotnickiej. To zabawna i pełna humorystycznych zdarzeń literatura. 😛
Teraz czytam „Szare żniegi Syberii” Ruty Sepetys. To niewątpliwie książka, która mna już nie raz wstrząsnęła. Podczas jej lektury jestem tak niesamowicie poruszona, że płączę i łzy uniemożliwiają mi czytanie. To opowiadanie o dziewczynce z Kowna, którą pewnej nocy wywlekli z domu NKWD’owcy i wysłali w podróż, na końcu której była Syberia i obóz…
- AutorWpisy

