pannaswieczka
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
„Szare żniegi Syberii” Ruta Sepetys. Polecam, to piękna książka o wojnie na wschodzie, o traktowaniu „burżuazji” przez NKWD’owców. O gułagu. Bohaterką książki jest nastoletnia dziewczynka i jej… szkicownik. Przepiękna książka. Polecam bardzo.
Ostatnio przeczytałam fajną książkę o miłożci, niekoniecznie jest to romans. To raczej zabawna i pełna ciepła opowieżć o uczuciach- Agnieszka Błotnicka- „Koniec wiosny w Lanckoronie”. Polecam, bo to o takiej naszej, polskiej, bezpretensjonalnej miłosnej rzeczywistożci…
Zdecydowanie „Potęga podżwiadomożci” A ostatnio czytam „Projekt szczężcie” Gretchen Rubin. To doskonała książka, która uzmysławia, jak ważne jest wzbudzanie każdego dnia poczucia szczężcia. Na przekór wszystkiemu.
Teraz czytam i czasem wyję- „Szare żniegi Syberii” – Ruta Sepetys. To piękna, mega wzruszająca książka o dziecku „wrzuconym” w wir gułagowej rzeczywistożci. Tą dziewczynką mogła być moja babcia… 🙁
@delicja wrote:
„Projekt szczężcie” Rubin Gretchgen
Inspirująca książka, włażciwie poradnik. Opisuje rok z życia autorki, która w tym czasie pracowała nad swoim szczężciem.T szczężcie można wypracować? 😯
Ruta Sepetys „Szare żniegi Syberii”- tak wzruszająca książka, że pierwszego dnia lektury się popłakałam (choć może to przez PMS?). Opowieżć to o dziecku, dziewczynce, którą w 1941 r. NKWD’owcy wywlekli z domu (wraz z matką i bratem) i w bydlęcych warunkach przewieźli w żwiat gułagowej rzeczywistożci. Nie do wiary, jakie piekło ludzie potrafią ludziom zgotować 👿
Zawsze służę pomocą 🙂
Za to iPod shuffle jest taki mały, że jak wpadnie w trawę, to go nie znajdziesz;)
zin, tak mnie naszło. Może zamiast z iPodem Shuffle biegaj z Boomboxem, pomyżl jak przy okazji ręce przypakujesz :D.
Klasyka, opera.
@delicja wrote:
Teraz czytam „Pocałunki wampira.Początek” Ellen Schreiber. Książka ukazuje wampira w bardzo ciekawy sposób. Powraca do jego korzeni
Mmmm… i jakie sa jego korzenie? ;)/. Polecasz?
A jesli jestesmy konsekwencja jakiegos konca? Moze powstalismy z „gazow”, prochow po tym, co bylo przed naszym swiatem? Tak tez przeciez moglo byc… Wg mojej wiary z prochu powstalismy i w proch sie obrocimy… Supernove tez przeciez predzej czy pozniej zmieniaja sie w zupelnie inny swiat… Przepraszam, jesli zbytnio namotalam… onas
Jeszcze nie, ale wciaz mam taka nadzieje… Niepoprawna optymistka 😉
@doll wrote:
Kończę „Tożsamożć anioła” L.H. Zelman
I jaka wystawiasz recenzje? Intryguje mnie ten tytul 😈
Sadze, ze poczatek jest rownoczesnie koncem. Tak uogolniajac. ;). A skoro z gazow powstal nasz uklad sloneczny (fuj, nieladnie to zabrzmialo), to jednak nie z niczego …
- AutorWpisy

