rose_is_red
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Takim zawołaniem, jakie mu akurat przyjdzie do głowy. Już mnei mało co dziwi, ale ostatnio jak zawołał „Szczebrzeszynku!” to myżlałam że padnę 😀
Kotów, kupowania książek i herbaty 🙂
Z pora, z duuużą ilożcią sera topionego.
I pieczarkowa, ale musi być dużo pieczarek i ziemniaków, nie uznaję zup z ryżem albo makaronem (czyli rosół i pomidorowa odpadają)Mnie na zmęczone włosy dobrze zrobił Kallos – kupuje się to w litrowym słoju i kosztuje grosze [na allegro 20 zł z przesyłką, nie wiem jak w salonach]. Tyle, że to nie jest odżywka dla tych, które nie lubią kosmetyków o zapachu jedzenia, bo pachnie imo jak budyń waniliowy (niektórzy twierdzą, że czują kokosa, ja nie). Spłukuje się nieźle i nie obciąża.
Napisałam, że dzielimy się kosztami, a tak naprawdę to kupuje to z nas, które akurat się wybiera w okolice apteki. Zresztą i tak mamy wspólny budżet więc to w sumie żadna różnica.
Dwie kawy w ciąży to nie wydaje mi się dużo, zwłaszcza jak to nie jest kawa „po studencku” czyli taka, gdzie łyżka w kawie stoi. Ciąża wywołuje sennożć, jak ta dziewczyna ma pracować o samej zbożówce, kiedy jej się oczy zamykają?
Z torebkowych jestem uzależniona od „Irish Cream” od Teekanne, z mlekiem i miodem gryczanym.
Z sypanych – herbaty z suszu owocowego „Dary Natury” – w sklepach eko, w Rossmannie albo na allegro, truskawkowomalinoworóżana i cytrusowa z pigwą są genialne 🙂Krówki i w ogóle wszystko, co karmelowe 🙂
Gazowaną tylko do martini, jak chcę ugasić pragnienie to stanowczo musi być woda bez bąbelków.
Ja lubie ostatnio te zielone z Garniera, zwłaszcza ten pachnący kakaowo – bardzo szybko się wchłaniają, a ja nie znoszę lepkożci na skórze i nie mam cierpliwożci do wsmarowywania. Kiedyż lubiłam Dove rozżwietlający, żlicznie pachniał. Teraz poza Garnierem jeszcze masło Dove do suchej skóry, ale to rzadko i raczej na wieczór. Podobały mi się kiedyż masła Farmony, ale jednak tak mocno pachną, że mi się zdąży znudzić zapach zanim dam radę zużyć pudełko.
Ja wolę wannę, ale mam prysznic – specjalnie, bo gdybym miała wannę, to bym się nie wypłaciła za wodę 😉
Kupiłam sobie kolejną herbatę – nic nie poradzę, że uwielbiam próbować wszystkich nowych owocowych które się pojawiają na rynku. W tej chwili mam w domu coż z 25 rodzajów…
- AutorWpisy

