Beatrice11
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Wytłumaczył mi to kiedyż znajomy dr filologii polskiej. Brunetka ma brązowe włosy. To tak jak niedźwiedź brunatny ma brązowe futro, a nie czarne. Dziewczyna z czarnymi włosami nie ma specjalnego okreżlenia. Można powiedzieć: czarna i tyle. Szatynka zaż nie ma włosów brążowych, tylko raczej szary odcień. To taki bardzo ciemny blond, ale jażniejszy niż brązowe. Mam nadzieję,że wyjażniłam.
Masła do ciała Ziaja (waniliowe, kakaowe, kokosowe) za ok. 12 zł
Mus do ciała Farmona (Brzoskwinia i mango lub figi i daktyle) 13 zł
Żel pod prysznic + oliwka Lirene (mango ) 8 zł
Podkład Lirene City Mat 20 zł
Puder Eveline 13 zł
Krem przeciwzmarszczkowy na noc Bielenda z kwasem hialuronowym 20 zł
Krem pod oczy Flos-lek 8 zł1. Tusz Eveline (w granatowym opakowaniu). Dobrze, że wydałam na niego tylko 10 zł. Wysychał chyba z godzinę.
2. Tusz Astor z lycrą. 30 zł wyrzuconych w błoto. Potwornie sklejał rzęsy i trzeba było nałożyć chyba z 6 warstw, żeby coż było widać.
3. Podkład w musie Basic ze Schleckera. Zatykał pory i żmierdział tak.,że było to wyczuwalne dla otoczenia.
4. Lirene puder w kremie. Ciemniał na twarzy chyba ze 3 tony po kilku minutach.
Na 100% modne będą odcienie szarożci (jasny i grafit), ciemny fiolet i fuksja, czekoladowe brązy, czerwień.
Kozaki za kolano, kurtki i płaszcze z zaokrąglonym kołnierzykiem i wszywanymi rękawami, wszystko w panterkę, zeberkę i inne wzory zwiezęce i pepitka.Kozaki latem to jak sandały/klapki zimą, czyli nieporozumienie, wiocha i obciach totalny…
Stosuję róż w żlicnzym łososiowym kolorze. Rozżwietlaczy i brązujących pudrow nie lubię 😡
3 września 2009 o 08:43 w odpowiedzi na: Jakie kosmetyki staracie się mieć zawsze przy sobie? :) #145068Zawsze steram sie mieć w torebce:
– lusterko
– grzebień
– bibułki matujące
– błyszczyk
– czarną kredkęKupiłam zapach z Yves Rocher. Jestem zaskoczona trwałożcią 😀
Na zabiegi pielęgnacyjne nie wydaję ani grosza, bo wszystko robię sama. Nigdy nie byłam u kosmetyczki i iżć nie zamierzam.
Trudno okreżlić ile miesięcznie wydaję na kosmetyki, bo każdy z nich kończy sie w inntm czasie. Nie mam jakiejż konkretnej listy produktów, które kupuję zawsze 1-go czy 10-go każdego miesiąca.
Bardzo dbam o swoj wygląd, więc kupuję wiele kosmetyków zwłaszcza do makijażu. Nie kupuję Diorów, czy L’orealów, ale nie kupuję też samej taniochy. Czasem kupuję coż (np. kolejne cienie) , by poprawić sobie nastroj. Wole nawet kupić kosmetyk niż ciuch 😀Faceci tak mówią. Grzywki są już dawno iemodne, a wysookie czolo nie jest żadną wadą!
@asiek wrote:
róże i fiolety naprawdę bardzo podkreżlają. takie miedziane, czerwone i pomarańczowe też, ale ja w takich wyglądam trochę jakbym sobie zatarła oczy i była zmęczona.
Nie zgodzę sie. Mam zielone oczy i w rożu wyglądam jakbym byla chora. Róz pasuje do niebieskich oczek, nie zielonych!
Używam:
– biała perła + ciemny fiolet
– ecru perła + czekolada perła
– złoto + czekoladowa perła
– jasny i ciemny szaryZdecydowanie lepiej czuję się w makijażu. Wyglądam dorożlej i seksowniej 😳
INGLOT w okrągłym opakowaniu (19 zł)
Od dziecka mama obcinała mi grzywkę (zawsze za krótko) wmawiając, że mam wyskie czoło i grzywka jest konieczna. Zawsze zle się układała, bo mam cienkie włosy i przetłuszczającą się cerę. Można sobie tylko wyobrazić, jak wyglądała moja grzywka po kilkubnastu minutach od umycia. Rozdzielona w stu miejscach i przylepionado czoła.Od kilku lat grzywki nie noszę… i czuję sie szczężliwsza. Wreszcie widać moją twarz, brwi. Robię przedziałek z boku i jest o.k. Nigdy więcej grzywki !!!!!!!! Poza tym grzywka nie podoba się facetom:p
- AutorWpisy

