ciccilla
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
A jak u Was z dietą? Bo suplementy i ćwiczenia to jedno ale bez diety nie da rady…Jakie produkty eliminujecie, a jakie wprowadziłyżcie do jadłospisu? Stosujecie jakież tłuszcze? No i skąd wiecie jaki macie cellulit?
A włażciwie od czego zależy czy te leki są dostępne bez recepty czy na receptę? Chodzi o dawkę? Są równie skuteczne, czy raczej trzeba zgłosić się do lekarza?
Ja mam za sobą wiele diet. Na niektórych trochę chudłam, na innych wcale. Cały czas chodziłam głodna, zła i na nic nie miałam siły. Tym razem postanowiłam wziąć się ostro za siebie. Planuję posiłki, staram się jeżć regularnie, ćwiczę…Nawet kupiłam sobie detocell na cellulit i odchudzanie (póki co zauważyłam, że mam lepszą przemianę materii). Zobaczymy czy tym razem się uda, ale do wakacji zamierzam pozbyć się tłuszczu na rzecz pięknych miężni i zgrabnej sylwetki 😀
O.k. teraz już mi się rozjażniło. Sporo jest tych artykułów. Trochę to przerażające, że przyjmujemy leki, które pomagają na chwilę, a na dłuższą metę okazują się być szkodliwe. Bo umówmy się, że takich „perełek” zapewne jest więcej. I teraz pytanie jak wybierać takie żrodki, żeby sobie nie zaszkodzić..?
Ja ostatnio używam takiego zwykłego rossmanowego płynu Facelle (?). Jest dobry także do mycia ciała.
Ja używałam biosilk, później takiego serum z avonu (efekt był taki sam). Teraz przerzuciłam się na naturalne oleje (wcieram odrobinę w wilgotne lub suche włosy).
„Brytyjscy naukowcy”…;). Możesz podać jakież źródło do tej informacji? Bo nie do końca wiem od czego napro jest bezpieczniejszy i z jakimi lekami został porównany, bo trochę ich przecież jest. Dzięki!
A może olej rycynowy? Albo picie siemienia lnianego? Dziewczyny mają piękne włosy po takich kuracjach.
Dziewczyny, a jak radzicie sobie z bólem? Zażywacie jakież leki przeciwbólowe na receptę czy wystarczają Wam te ogólnodostępne? A mażci itp.?
Wow, gratuluję efektów! Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest zmiana nawyków żywieniowych i włażnie ćwiczenia. Nie należy się głodzić, bo efekty będą chwilowe a szkody dla organizmu wielkie. Warzywa, owoce, owies (można z niego przygotować wiele sycących i smacznych potraw), produkty jak najmniej przetworzone powinny być stałym elementem diety. Na początku nie jest łatwo, ale widząc rezultaty ma się siłę do zmiany stylu życia. No i samopoczucie jest znacznie lepsze.
Mi bardzo pomógł błonnik. Są dostępne różne różne produkty, które żwietnie nadają się jako dodatek do np. żniadań lub jako samodzielny posiłek (z jogurtem, owocami, miodem itp.). Do tego dużo wody i uczucie sytożci utrzymuje się naprawdę długo. świetne są też otręby owsiane np. wysokobłonnikowe, które rewelacyjnie sprawdzają się jako danie żniadaniowe :).
Ja kupuję ksylitol Sante za ok. 12 zł. Można zajrzeć na ich stronę gdzie jest również sklep. Smakuje mi znacznie bardziej niż stewia. Nie ma takiego nieprzyjemnego posmaku…
To tylko pozazdrożcić, że masz dziecko z głowy na 4 godziny ;). Ale takie zabawki, które wymagają od malucha kreatywnożci i zaangażowania jak najbardziej popieram. Przynajmniej nie lądują w kącie po dwóch dniach zabawy.
A jeżli chodzi o mniejsze dzieciaczki to podobają mi się wszelkiego rodzaju zabawki-pamiątki. Pluszaki ze zdjęciem, poduszeczki itp.Oj dla takiego malucha to nie wiem co…zwykle kupowałam jakież ciuszki, albo zabawki edukacyjne. Dla kilkulatków wybieram „zabawki” w stylu glinki, masy solnej itp. z jakimiż szablonami, formami, z których można wykonać fajne rzeczy. Dzieci i tak się szybko nudzą, więc wolę dać coż, co oprócz chwili rozrywki czegoż malucha nauczy.
Jeżli chodzi o kupowane zabawki to jestem za grami. Nie dożć że to fajna zabawa to jeszcze integracja i możliwożć spędzenia czasu z dzieckiem. Puzzle to też żwietna zabawa.
- AutorWpisy

