ciccilla
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Moja kolezanka zrobila sobie makijaz permanentny oczu. Bardzo delikatny i w zasadzie nic nie widac, ale faktycznie oko jest bardziej wyraziste. Nie mam nic przeciwko temu. Jak ktos chce to jego sprawa.
A co to za roznica czy sie sobie podobam czy nie? Czy moje narzekanie albo kompleksy cokolwiek zmienia? Akceptuje siebie. Nie mam problemow ze swoim wygladem.
Uwielbiam Sex w wielkim miescie (wlasnie ogladam). Do tego Teraz albo nigdy, zaczynam sie wciagac w serial Smith. Californication no i Dexter.
Zdecydowanie polecam n. Tzn. ja mam i jestem bardzo zadowolona. Sprawdzila sie podczas Olimpiady, wszystkich tych zawodow, Liga mistrzow itp…Pod warunkiem, ze masz dekoder z mozliwoscia nagrywania.
Ja lubie maslo Mineral Care z czerwonym grapefruitem. Piekny zapach tylko dosyc trudno sie rozprowadza. Szczeglnie na przesuszonej skorze.
Ja nie mam w poblizu wypozyczalni, ale korzystam z pomyslu zalozyciela tematu z tym ze filmy sciagam na dekoder. Przyznaje ze niezbyt czesto bo zwykle znajduje cos interesujacego w TV.
Od jakiegos czasu do kina nie chodze bo jest mnostwo bardzo fajnych filmow w TV. Ostatnio obejrzalam bardzo przyjemny „Maly Manhattan” i „Pan Ibrahim i kwiaty Koranu”.
Sierociniec owszem calkiem niezly. Teraz wybieram sie na Wall-Ego. Widzialam filmiki na youtube i jakos mi sie spodobal:)
@Niuszka86 wrote:
Za to moge jeszcze dodać Lirene peeling antycellulit i Vichy lipo stretch
Lirene jest swietny. Vichy mnie uczula…
No moj tata nie potrzebuje zbyt wielu kosmetykow. I tak wszystko ja mu kupuje. Musze kontrolowac co sie konczy. Taki masaz to jak sport ekstremalny:P
@tygrysek wrote:
ja kupiłam mojej mamie suszarkę do włosów… bo nie mogę patrzeć jak ona używa takiej prawie dwudziestoletniej cegły, która tylko patrzeć jak się rozleci. moja mamusia wychodzi z założenia, że skoro coż się jeszcze nie rozpadło, to znaczy że jeszcze się nadaje… ale wiem że jej się prezencik przyda 😀
Moja Mama mowi dokladnie to samo!! Jak zobaczyla w poniedzialek swoj prezent to najpierw sie ucieszyla a pozniej zapytala po co wlasciwie ma isc na masaz?
mialam norweskiego:). A teraz zostala jedna koszatniczka…druga „odeszla” kilka dni temu. Strasznie glupie zwierzeta…
Ja mam z mama swietny kontakt i rozmawiamy ze soba o wszystkim. A z okazji Jej swieta wykupilam masaz o wdziecznej nazwie „Suita Marzen”, czekoladki i perfumy. Mam nadzieje, ze bedzie zadowolona.
ja tez o v3 slyszalam tylko zle opinie…a poza tym nie ma dla mnie wiekszego znaczenia jaki mam telefon i w zupelnosci wystarcza mi jego wymiana co 2 lata.Ma dzialac…
ja staram sie latem nie uzywac fluidow ani pudrow. Jakis lekkis krem brazujacy, albo delikatny koloryzujacy, troche sloneczka i tyle.
- AutorWpisy

