Fenris
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Jak dla mnie czajnik na duże ilożci herbaty to podstawa 🙂 W drugiej kolejnożci lodówka (W zimę mam ogromną zamrażalkę na balkonie 8) )
A tak na marginesie to ostatnio trochę fajnego sprzętu widziałem w maximusie (centrum handlowe). Normalnie kojarzy mi się z ciuchami, ale o dziwo sporo niezłego sprzętu AGD tez można znaleźć.
@ZuzkaZ wrote:
Wybierzcie sie do Maximusa, tego Centrum w Nadarzynie tam wyprzedaze i przeceny sa caly rok! Za pierwszym razem jak tam bylam to przezylam szok jak fajne rzeczy sa male ceny 🙂
Ostatnio byłem, bo moja Kobietka kazała mi kupić sobie jakież ciuchy 😛 Sporo sklepów, ale na szczężcie dożć szybko znalazłem co chciałem. Ogólnie w księgarniach mogę cały dzień siedzieć, co do ciuchów to centra handlowe dla mnie podstawa, bo przynajmniej nie muszę biegać po całym mieżcie w poszukiwaniu bojówek
Ja po tygodniu mrozów przyzwyczajam się do zimna i mogę biegać 🙂 Najgorsze są pierwsze dni mrozów, kiedy ledwo mogę wytrzymać na mrozie.
Obydwa modele odradzam 😉
http://tanio.pl/59284430,MSI-GE600-095XPL-156-i5-460M-2GB-500-ATI-HD5730,tanio.html <--ten ma mocniejszy procesor i kartę graficzną. Więc dłużej posłuży 😉
Ja rozumiem, że są tereny gdzie jeszcze odprawia się dziady na wszystkich żwiętych, ale to nie znaczy, że nie mogę wyrazić o tym mojego zdania.
Ja lubię biegać zimą. Jak jest zbyt duży mróz to nie, ale przy 5-10 stopniach na minusie biega mi się super.
@ciotka_waliwandrova wrote:
Ja to mam taki sposób że jak ktoż czy ja wypije za dużo to trzeba mieć przy sobie kartofla. Obranego, albo na miejscu obrać i polizać. Zawsze działa. Mój mąż zawsze jak gdzież podpije to mamy zawsze ziemniaka przy sobie i po polizaniu nawet bez większych problemów autem wracamy.
pozdrawiam
A ja żuję podeszwy…100% skutecznożci i odchudza 😕
Nie wiem w jaki sposób niby kartofel ma pomóc na alkohol we krwi.
Młodzi często oddają. Zazwyczaj jak idę oddawać krew to widzę przynajmniej kilka osób w wieku ok 20 lat. Sam mam niewiele więcej 😛 A tak na marginesie to pewnie w tym tygodniu się przejdę 🙂 Jeszcze trochę i przekroczę pierwszy próg 😛
Ale to jest raczej normalne przy długotrwałej pracy. Po pierwsze wzrok skupiony jest na jednej odległożci, nie pracuje. Dlatego co jakiżczas trzeba popatrzeć przez okno, żeby oko się rozruszało:P No i oczywiżcie ustawienia jasnożci/kontrastu/kolorów też mogą wpłynąć na zmęczenie oczu
Dodam jeszcze 3 grosze 😉 Znalazłem taki poradnik:
http://tanio.pl/kat,120434,wid,12646131,poradniki_artykul.html. Co mnie zaciekawiło, to :Zgodnie z aktualnym stanem prawnym pracodawca zobowiązany jest refundować zakup okularów ze szkłami z AR dla wszystkich pracowników, którzy pracują przed monitorami komputerowymi. Jedynym wymaganiem jest koniecznożć pracowania przed komputerem przez co najmniej przez połowę dobowego wymiaru czasu pracy.
@Kowal wrote:
@Fenris wrote:
Mac? Brrrr….nie opłaca się, polityka firmy jest tragiczna i niewielkie możliwożci rozbudowy/modyfikacji.
Ponoć można już dużo czężci z klasycznego PC dodać,ale nie wiem czy to prawda.Gdzież kiedyż o uszy mi się obiło.
Można od dawna, ale po pierwsze apple tego nie pochwala (oczywiżcie…), poza tym nie ma wsparcia sterowników, a to najprostsza droga do problemów z komputerem. No i utratą gwarancji
Zamiast komputerowych lepiej kupić planszowe…rozwijają bardziej 😉
A gry komputerowe to dożć tanie są w media markt, czasami promocje w empiku i merlinie.
Czekolada – doooobra
A ja zamiast się uczyć oglądałem przyjaciół…uzależnia…
W laserowych rzeczywiżcie kolor to strasznie sroga sprawa ,szczególnie do użytku domowego 😉 Mi w domu wystarczy zwykła atramentowa, a kolorowe tusze (które wymieniam i tak dużo rzadziej niż czarne) starczają na długo i ostatecznie nie wychodzą tak drogo. Co do szkodliwożci laserowych, to troszkę żmieszne, bo pewnie przez źle wyregulowaną jasnożć i kontrast monitora robi się większą krzywdę niż przez „cząsteczki z drukarek laserowych” 😛
Ja tam kupuję oryginalne. Zamienniki w moim mniemaniu nie są pewne, a nie chcę latać po serwisach. No i jak coż pójdzie nie tak, to więcej z tym zachodu niż to warte. Na atramentowej nie drukuję dużo, więc raczej opłaca mi się kupić oryginalny tusz XL i używać przez kilka miesięcy.
Taka ruletka, można cały życie korzystać z zamienników i nie mieć problemu, a można kupić raz i załatwić drukarkę. Dla mnie korzystanie z niepewnych tuszy to nie jest oszczędnożć i ryzykować nie lubię, dlatego wolę zapłacić trochę więcej za oryginalne. Szczególnie, że teraz do mojego HP mogę kupić tusze XL, które wychodzą bardzo opłacalnie.
- AutorWpisy

