H_ulka
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Wszystkie te portale społecznożciowe spadają. Szczerze to nudzą mnie już wszystkie portale gdzie główną rozrywką jest przeglądanie profili. Ileż można¦ poza tym to co się na n-k dzieje to ręce opadają. Brakuje mi miejsca takiego do zabawy ale I umożliwiającego kontakt z ludźmi. Z luzem, z jajem ale na poziomie. Zajrzałam na tę stronkę o której piszecie “ nie mam pojęcia co się tam szykuje, ale tekst miasto, które nigdy nie żpi brzmi interesująco. 😉
ja teraz uzywam zestwu z floslek hmm… zobaczymy…
Plusem jest to, że nie martwię się o moją połówkę – bo jej nie ma
mam więcej czasu dla siebie, mogę inwestować w siebie, wolnożć w podejmowaniu decyzji i więcej spontanicznożci. No ale jest i minus… ale to już wszystkie znamy. 😉 Dlatego fajnie być singielkiem na krótki czas. 8)Ano włażnie, to standardowy scenariusz przyjaźni kobieta-mężczyzna, gdy obie strony są heteroseksualne. W którymż momencie zaczyna się uczucie.
Sama kiedyż „wpędziłam” się w taką pułapkę i niestety po przyjaźni nie pozostało nic. 😥21 lipca 2007 o 18:20 w odpowiedzi na: =N a d m i e r n e_w y p a d a n i e_w ł o s ó w= POMOCY! :( #71820Dokładnie, wybierz się na badania i do lekarza. Może być to skutek diety, może być to brak pierwiastka. Ja też borykałam się z takim problemem, zaaplikowałam sobie silice na wzmocnienie i podziałało. Czasem robię sobie jeszcze kurację naftową.
zieleń – zioło – marysia 😛
Ja także mam tą tendencję do wyolbrzymiania problemów, ale na szczężcie nie trwa to długo. Potem ulegam tendencji spłycania… czyli faza optymizmu. 🙂
Podobno problemy są tak duże jak my sami je widzimy. 🙂
Ja wolę jednak przyjaciela mężczyznę – kobiety są ok, fajne psiapsiuły ale niestety do czasu. Oczywiżcie przyjaźń z mężczyzną także jest trudna no chyba że jest gejem. :))
zdrowie… zdrowie…. bliscy… i spełnienie marzeń. 🙂
Nie ma co się wstydzić tylko zakładać – napisała ta która w ogóle w spódnicach nie chadza i pewnie chadzać nie będzie. 😛 no… może kiedyż…. 😉
Regał z płytami i obrazki z książek Pratchetta. 🙂 A poza tym duperlki… duperelki… 🙂
Takie cud-herbatki to może i działają, ale na krótką metę. Wydaje mi się, tak jak tu już czeżć osób pisała, że najważniejsze to zmiana przyzwyczajeń żywieniowych. Ja też teraz popijam zieloną i czerwoną herbatkę i staram się pić więcej wody… bo z tym mam problem.
no to ja na dziż:
– bo zmokłam jak szczur w kanale
– bo cały dzień pada
– bo jestem chora
– bo jestem chora i muszę pracować
– bo jest zimno… 🙁
– bo jest wtorek i cały tydzień ma padać+ bo mam fajnego kociaka, który mruczy
no tyle… przewaga „-„
A mnie tej woli brak. No ale jeszcze raz spróbuję…. 🙂
Ja kiedyż się uzależniłam od zupek, o ile można. Nadal mam słabożć do serowej ach….w szczególnożci na nocnego głoda. Wiem że to strasznie niezdrowe, ale lubię ostre vifonki. Co do mocy warzyw to jak najbardziej! 🙂
- AutorWpisy

