mhmm
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
1ramzes, jestem troszke młodszy od Ciebie, ale trzecia dycha już leci 😉
a napisałem to co napisałem bo tak sobie myżlę… dlaczego ludzie mówią, że trzeba spróbować seksu z kilkoma partnerami, żeby wiedzieć czy jest dobrze? to doznania, które są teraz nie wystarczają? są nieprzyjemne? skąd wiadomo, że jak spróbujesz seksu z innym, to nie będzie kolejnego, który byłby lepszy od niego i tak można w nieskończonożć… bo zawsze znajdzie się ktoż, kto będzie lepszy. a jak okaże się, że ten pierwszy był najlepszy? wydaje mi się, że to podejżcie to troche jak wchodzenie do łózka i porównywanie partnerów.
Mnie też to wydaje sie dziwne, ale nie zmienia faktu ich bytnożci.
ok, jeżli wydaje się nam to dziwne, to najwyraźniej tacy mężczyźni stanowią mały odsetek.
Negujesz role stresu jako blokera seksualnego faceta?- To chyba brak ci elementarnej wiedzy z samczej fizjologii chociażby.
wiesz co Ci powiem, znam męską fizjologię doskonale, zważając na to, że jestem mężczyzną :wink:. stresowałem się niejednokrotnie. nie zauważyłem u siebie takiej reakcji, żeby przez długi czas nie chciało mi się seksu i oglądałem porno jako zamiennik. zazwyczaj oglądałem porno, jak mi się seksu chciało i to było zarówno wtedy, gdy miałem stresujące etapy w życiu, jak i normalnie. jak znalazłem sobie partnerkę, to już tym nie jestem zainteresowany. po prostu wiem co lepsze 🙂
no ale w sumie nie neguję, bo nie wiem jak jest u innych. to co mogę Ci poradzić, to po prostu naucz go relaksować się. mogę Ci napisać na priv jak.
Tak- z nudów. Też słyszałam na własne uszy, znam, ze tak powiem- z autopsji.
hm no niby ok, ale z nudów można robić różne rzeczy, wiec dlaczego akurat pada na oglądanie porno?
Tjaaa… to w takim razie wracam do punktu wyjżcia na początku swoich doswiadczeń w zwiazku, seksie i sprawach pomiędzy-
wychodzi na to, ze jakbys sie nie starała, prosty w obsłudze samiec, bedzie wybierał porno zamiast mnie i mam dwa wyjżcia- zaakceptować, albo po prostu odejsć.chodziło mi raczej o to, że porno może być substytutem, ale co najwyżej w sferze seksualnej, a związek z kobietą, to chyba coż poza odhumanizowanym pornosowym seksem, prawda? czułożć, ciepło, dotyk, rozmowy, wyznania…
dziwne, bo ja mam jak dotąd jedną partnerkę, wiem co mam i że mi dobrze i wiem co robię. ale może mężczyźni są bardziej kumaci w tych sprawach :]
Nie było tam chyba ani jednej wypowiedzi faceta- że porno zastępuje mu jego kobietę
nie mówię o zastępowaniu kobiety, zmieniasz kontekst!
mówię o zastępowaniu seksu z kobietą. sama o tym piszesz:Pornografia daje widzowi różne profity- spełnienie fantazji, których partnerka nie uznaje, edukacyjną, czasem po prostu oglądana jest z nudów czy dla czystego gapienia sie na inne niz przy boku, ciało.
spełnienie fantazji, bo partnerka ich nie spełnia – jest słaba w łóżku
edukacyjną – bo partnerka jest słaba w łóżku, swoją drogą w ten sposób mogą się edukować ludzie, którzy nie mają stałego partnera/partnerki, ludziom w związkach się może nie chcieć w sumie, ale jakie mogą być tego powody? owszem, brak chęci, stres na seks, ale i też mało atrakcyjna partnerka, słaba w łóżku, zamknięta. oczywiżcie, nie łudzę się, że odkryłem tutaj coż wielkiego, że porno oglądają mężczyźni, których partnerki są słabe w łóżku.. po prostu dziwne wydaje mi się to, że mężczyzna w stałym związku ogląda porno, jak ma swoją kobietę u boku.dlaczego odpowiedzialnożć ma być po stronie stresu, słabego libido, albo mężczyzny, któremu ciągle mało i który myżli penisem? dlaczego żadna kobieta nie powie po prostu – tak, wina leży po mojej stronie, powinnam się bardziej postarać dogodzić mojemu mężczyźnie w łózku, tak, żeby nawet nie chciał spojrzeć na te pie….. filmy.
z nudów – ciekawe dlaczego? ja jak pokocham się z moją kobietą, to nawet przez myżl mi nie przejdzie, żeby patrzeć na ciało innej.
oczywiżcie, że nikt nie napisze, ani nie powie, że porno zastępuje mu kobietę… zastanów się nad tym chwilę…
Z chętną i głoda seksu partnerka trzeba sie starać- a tu- na ekranie, nie dożć, ze samo sie dzieje, to nawet spocić sie nie trzeba.
wybacz, ale chyba niewielu jest mężczyzn, którzy wolą porno od żywej, atrakcyjnej, seksownej i dobrej w łóżku kobiety. to o czym piszesz, to jakaż patologia..
jeżli boisz się stracić człowieka, którego nawet nie znasz, to powinnaż troszkę popracować nad swoją wolnożcią i pewnożcią siebie.
no i jak się chce coż mieć… to czasem trzeba się po prostu postarać.
ps. włażnie dowiedziałaż się co myżlą niektórzy mężczyźni, gdy do Ciebie podbijają. 🙄
chyba jednak nie, po co porno mężczyźnie, w szczężliwym związku, w którym jest dobry seks? no chyba, że po to, żeby obejrzeć sobie z dziewczyną, taki element gry wstępnej.
od razu uprzedzam, że patologie, takie jak uzależnienie od porno zostawiamy w spokoju, bo to jest mały odsetek przypadków. to tak na wszelki wypadek, gdyby miało to być uzasadnieniem dla rozbicia generalizacji.
powiem Ci, autorko tematu, że raczej Ciebie trudno zrozumieć… dlaczego nie porozmawiasz o tym z nim szczerze, tylko piszesz o tym na forum i to jeszcze w tak pokrętny sposób? eh, te baby..
może jakież uzasadnienie? no chyba, że lubisz sobie potrollować.
tak, tylko nikt chyba jeszcze nie powiedział, bo trudno to wyłowić spomiędzy teorii z d.. wzietych, że byćmoże… mężczyźni nie chcą się żenić, bo nie chcą z tą osobą spędzić całego życia.. ot, po prostu.
gdyby żwiat był pełen kobiet, które są dobre dla mężczyzn, potrafią tworzyć trwałe związki bez skoków w bok i zbytniego marudzenia, które rozpieszczają często swoich partnerów w łóżku i są otwarte, którym można ufać, to mężczyźni Z OCHOTĄ chcieliby spędzić z takimi kobietami całe życie. jeżli mężczyźni nie chcą się żenić, to jest to odbiciem jakożci ich związków z kobietami i ich niepewnożci.
łatwo pojechać stereotypami, że mężczyźni nie chcą się żenić, bo potrzebują sobie poseksić z różnymi kobietami. tylko widzisz, ja jakoż w moim otoczeniu takich mężczyzn nie widzę, wszyscy są w stałych związkach. sam zawsze chciałem mieć stałą partnerkę, z którą po prostu byłoby mi dobrze. zamiast tego spotykam kobiety niepewne siebie LUB zamknięte na cokolwiek w łóżku LUB takie którym nic się nie chce, nie starają się LUB takie, które lubią sobie pokłamać LUB niezdecydowane LUB z zje… przeszłożcią bo nie potrafiły sobie wybrać dobrego partnera.. itd.
więc naprawdę nie ma sensu narzekać na mężczyzn, tylko trzeba sobie, Drogie Panie, zdać sprawę z tego, że nie jesteżcie idealne. może odpowiedź na pytanie dlaczego mężczyzna nie chce się z Wami ożenić leży w Was.
jak ktoż się powstrzymuje od zainteresowania seksem, to chyba ma jakiż problem. włażnie dlatego że człowiek ma ta da dam mózg – myżli o seksie.. jakbyż o tym nie myżlał, to byż się nie rozmnażał.
inna sprawa, że producenci filmów pornograficznych żerują na najprostszych instynktach i na tym, że facet musi się 'napocić’, żeby zdobyć kobietę i mieć z nią DOBRY seks, a tak – włącza pornosa i ma jakiż substytut. więc do pań, których mężczyźni nie mogą się oderwać od porno – najwyraźniej jesteżcie kiepskie w łóżku.
bez wstydu, chrzeżcijańskiej idei dziewictwa do żlubu, niedostępnożci kobiet – nie byłoby porno. nie byłoby potrzeby.
chyba gorsze od tego byłoby już tylko celowe zniechęcanie go.
widzisz, trafiłaż w sedno.
kobiety jako argument na to, że mają trudniej niż mężczyźni, podają takie przykłady: urodziłam mu dzieci, piorę im majtki, gotuję im itd.
tylko że raz: to samo mógłby powiedzieć mężczyzna – „naprawiam to co się zepsuje, muszę dbać o samochód, wykonywać fizyczne prace, zarabiać na rodzinę”, jeżli już jedziemy stereotypami
dwa: ta kwestia nie ogranicza się do RODZINY.kolejna sprawa: nie bardzo rozumiem po co okreżlać kto ma gorzej a kto lepiej, bo nie chodzi o wojnę płci, a o fakty. nawet jeżli wyszłoby na remis, to zwróciłbym uwagę na to, że o prawa mężczyzn po prostu się nie walczy.
kolejny przykład:
kobieta która zobaczyła małego penisa i wyżmiała faceta, a inne kobiety jej wtórują nie widząc w tym nic złego – sytuacja z pewnego forum – NIKT nie zareagował.kolejny, bardziej pytanie:
co zrobić z kobietą, która jest wobec mężczyzny agresywna fizycznie? NIC nie można zrobić, użycie siły w tej sytuacji to sytuacja społecznie nieakceptowana.a teraz pewien mit, który chciałbym rozwiać
„mężczyźni dymają panny na lewo i na prawo i nikt im za to nic nie zrobi” – nieprawda. prawdą jest, że faceci chwalą się między sobą podbojami, ale to samo robią kobiety. gdy kobieta sypiała z wieloma, to jest d****ą, albo kobietą wyzwoloną i żwiadomą swojej seksualnożci, gdy mężczyzna sypiał z wieloma to też czeka go ostracyzm ze strony kobiet – jest „żwinią”, „draniem” „męską d****ą” itd, albo z drugiej strony „maczo”.
gdzie tutaj kobiety mają gorzej od mężczyzn? mit i urojenie.
kolejny mit: kobiety zajmują się zawsze domem, zawsze piorą, zawsze gotują i jest im z tego powodu strasznie ciężko. otóż raz, że niektóre kobiety wręcz UWIELBIAJĄ gotować i lubią patrzeć jak ich mężczyzna je ze smakiem to co przygotowały, dwa – mężczyźni w wielu rodzinach również zajmują się domem, gotują, sprzątają – bo żwiat się od XIX wieku jednak trochę rozwinął i teraz nie jest tak że kobieta ma zostawać w domu i zajmować się dziećmi, a mężczyzna siłą swoich rąk zarabia na życie.. teraz społeczeństwo jest inaczej zbudowane!
ja sie włażnie miałem pytać czy nie boicie się chorób wenerycznych..
ja wolę zwracać uwagę na to pod kim żpię, w przeciwieństwie do niektórych na tym forum 😉
jeżli potrafisz porozmawiać na jakiż temat bez uogólniania, to zrób to.
- AutorWpisy

