pannaswieczka
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Dla jednych i drugich 😉 Ze wskazaniem na malców 8)
Chętnie. I zasadzmy drzewo. Razem 😆
Carmen też się do mnie dostosowała. Teraz ze mną żpi (albo raczej ja z nią 😛 ) na moim łóżku. Często budzi mnie w nocy jej łapka uporczywie tupiąca po mej twarzy (z powodu fazy REM mojego pupila). Ale obudzić się z takiego powodu w nocy, to prawie przyjemnożć 😉
Ja też przygarnęłam moje kocię, gdy miała ok4 m-cy. Od razu weterynarz zasugerował sterylizację przed ukończeniem przez misię pół roczku. Tak też zrobiłam. Nie zaznałam cieczki, a po zabiegu maleństwo się bardzo wyciszyło. Choć bardzo odchorowałam tę operację- tak mi jej było szkoda ;(
Mnie się pomysł podoba. Moja duma niech będzie w gazetce!
😀 Extra. Ja tez lubie naturalne srodki 😉
Chandra chandrze nierówna. W moim przypadku jest tak, ze miewam doła- smutek i rozpacz, lub nerwik- złożć i roztrzęsienie. Na dół najlepsze jest wszystko, co pozytywne: książka, film, zabawa z moim kociskiem…. a na nerwik – melisa, camelis, ner5wosol…. 😳
he he 😛 wszelkim mamzillom mówimy stanowcze: nie!
Trafne spostrzeżenie 😛
Ja myżlę, że zin potrzebuje psychotropka- szybki efekt i po stresie 🙂
No i widzicie? 😛 Przyszedł miszczu i wszystko jasne 😉 Już mnie nie będziecie chłostać? 😆
👿 Wszystko mi jedno ❗
To chyba nie za dobrze 😕 Taka reakcja organizmu żwiadczy o natychmiastowym osłabieniu. Lepiej niech już nie bierze tego leku.
ja marze, by ktos kiedys zrobil rzetelna plyte klasyczno-rockowa 8)
Grunt, żeby kuracja przynosiła dobre efekty- i dosłownie, i w przenożni :). 😀
- AutorWpisy

