Cleo
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
@parvati wrote:
moim zdaniem troche traci wiocha.
zaproszenia powinny byc eleganckie i z klasa…
no nie wiesz jak to będzie do końca wyglądać
może z klasa?
w każdym razie czekamy na foty 😀
@closer wrote:
@perelka.dizzy wrote:
tucci witaj w klubie! Ja przez przypadek dowiedziałam się o niej od koleżanki, która wysłała mi film włażnie z Jolą…myżląc, że wiem kim ta idiotka jest… 😆
Kurde, dlaczego wyzywasz ją od idiotek- laska ma po prostu inne podejżcie do życia i inaczej to wszystko odbiera- dlaczego więc wyciągasz takie komntarze? Mnie osobiżcie bawi jej podejżcie, ale i ciekawi jej podejżcie do rzeczy waznych i mniej waznych.
Co do DODY- NC!
no co Ty…. nie ma nic bardziej żenującego od tego czegoż 😯
ja też jestem zdania – najpierw dom, praca a później żlub
kupno mieszkania, samochodu, ogólna organizacja życia rodzinnego to wielkie przedsięwzięcie, chce wiedzieć najpierw jak poradzę sobie z tym ja i jak mój facet, chce to zobaczyć choć w połowie by być pewną – ostrożna jestem 😉
ja też jestem zdania – najpierw dom, praca a później żlub
kupno mieszkania, samochodu, ogólna organizacja życia rodzinnego to wielkie przedsięwzięcie, chce wiedzieć najpierw jak poradzę sobie z tym ja i jak mój facet, chce to zobaczyć choć w połowie by być pewną – ostrożna jestem 😉
mi pomysł się podoba.
np. w grecji jest taka tradycja, że na chrzcinach dziecka wręczane są takie hmm figurki, domki nie wiem jak dokładnie to nazwać, ale jest to żliczne i mimo, że byłam na takich chrzcinach z 12 lat temu taka figurka zdobi moje mieszkanie do dziż.
kubki także mogą 😉
@martyna1 wrote:
Mama na pewno je kocha i nie wyobraża sobie, że może je wyrzucić i to jest zrozumiałe. Najlepiej z nimi porozmawiać, jak poleca tu ktoż. Lub, dobrze by było, żeby starsza siostra porozmawiała z tą młodszą – widać, że obie przeszły przez to samo. A starsza zaczyna sobie jakoż radzić, może będzie mieć wpływ na młodszą.
włażnie ! bo ta młodsza jest pewnie w okresie buntu i jak Twoja mama postawi jej jakiekolwiek warunki to to może mieć zupełnie odwrotny skutek od zamierzonego…
najlepiej niech siostra zajmie się wytłumaczeniem jej sytuacji no i jednak radze regularne wizyty u psychologa
@parvati wrote:
ja tam nie odczuwam zadnej zlosci…ale moi bliscy nie sa toksyczni i nie oplataja mnie jak bluszcz.
ej… ale to że moja babcia przychodzi do mnie to domu nie oznacza, że jest „toksyczna i otacza mnie jak bluszcz”
@parvati wrote:
jasne, swiat jest roznorodny.
istnieja jednak rzeczy uniwersalnie piekne.
np. co? podaj przykład i udowodnij.
afro_disiac – ale masz cierpliwożć kobieto
😉@parvati wrote:
nad czym tu sie zastanawiac?
przeciez to jest naturalne, ze mlode opuszczaja rodzinne gniazdo.’
ja przez cala wczesna mlodosc toczylam nieustajace walki z moim ojcem. wkurzal mnie jak nikt. wyprowadzilam sie…i znow jest moim ukochanym, najlepszym tatusiem.
dorosli ludzie powinni mieszkac i zyc na swoim, a nie z babka, ciotka i rodzicami. taka jest naturalna kolej rzeczy i rozwiazanie problemu wkurzania.
no tak tak tak, zgadzam się, ale czasem trochę za dużo w nas tej złożci do bliskich…
ale generalnie to ja miałam na odwrót – jak się wyprowadziłam to się nie kłóciłam a jak mieszkam to się nie kłócę 🙂 ale to zupełnie inna sprawa
@miszczu wrote:
wystarczy mi ze teraz mieszkam z mama i wkurza mnie 95% czasu gdy jestem w domu :d
włażnie…
coraz czężciej spotykam się z opinią, że nasi bliscy nas 'wkurzają’…
zastanówmy się nad słowami Vanilly17 maja 2009 o 20:05 w odpowiedzi na: Hey ;) Mam nadzieję, że przebrniecie przez to co napisałam #148340Hmm…
jedynym rozwiązaniem jest to abyż zastanowiła się co naprawdę czujesz do swojego chłopaka, czy mu ufasz czy jesteż w stanie pożwięcić się i przeczekać ten okres kiedy jesteżcie tak daleko od siebie.
jeżli kochasz – to jakoż to będzie 🙂
sama mam podobną sytuację, choć może nie tak straszną, bo mnie i chłopaka dzieli odległożć 100 km. on studiuje dziennie a ja zaocznie – widzimy się raz w tygodniu kiedy ja zazwyczaj jestem w szkole i jedyny czas spędzany razem to sobota wieczór 🙁 – jednak jak podkreżliłaż nie jest to regułą, zdarzają się wolne dni, weekendy kiedy spędzamy je wspólnie.Wiem, więc jak się czujesz, wiem, że dzieląca odległożć to spory problem.
Ja mam 100% zaufanie do mojego chłopaka – ba, ufam mu bardziej niż samej sobie 🙂i mimo, że i mi i jemu jest z tym ciężko, podjęliżmy taką decyzję, że poczekamy na to byżmy mogli być razem – zostało niecałe 1,5 roku a w tym 3 miesięczne wakacje 🙂
zależy też ile Wy musicie na siebie czekać… ?
ale dla otuchy – mam kolegę, który był z dziewczyną z warszawy, on – wałbrzych – byli ze sobą na tej zasadzie 7 lat 🙂
mi się wydaje , że to się kupuję jako czężć kreacji erotycznej gdy chcemy przeżyć upojną noc
strój nr 2 z pewnożcią nie jest „ubraniem” 😀
@Venus wrote:
zaraz,zaraz…
spójrzmy na to z tej strony.
Sama mówisz,że pozostał sentyment po swoim eks.
Może u twojego obecnego partnera jest to samo, tylko nie potrafi tego tak okreslić i używa słowa MIŁOśĆ.
Może nie widzi różnicy między słowem miłożć a sentyment.A poza tym, ja sama wierzę,że ta pierwsza miłożć to w końcu pierwsza milożć, której się nie zapomina ! 🙂
Jednak kocham swojego obecnego mężczyznę tą prawdziwą miłożcią. I to według mnie jest ważne.
włażnie… 🙄 może nie umie tego odpowiednio nazwać.
@jolka11 wrote:
ja mam podobnie, raz mnie birze po 2 piwach a czasem nie, zalezy od dnia najwyrazniej, ale staram sie pic z umiarem…
To zależy od tego czy jesteżmy wyspane i co jadłyżmy.
My (przeważnie ) pijemy wódkę a naszą zagrychą są chipsy lub paluszki.
Rodzice preferują ogórasy, żledzie, sałatki plus w połowie coż ciepłego.To czy się je podczas picia jest tez ważne. Słyszałam, że najgorszy jest chleb do którego wsiąka wypity alkohol i wolniej się go wydala.
A jak już przeginamy to najlepiej zjeżć coż tłustego 😛
nie wiem ile w tym prawdy, bo nie testowałam, ale może coż w tym jest 🙄
dla mnie podobnie – widok kobiety „nawalonej” jest żałosny, choć skłamię jeżli napiszę, że nigdy nie byłam..
wyrosłam i zawsze się trzymam nieźle 🙂
- AutorWpisy

