Madzilla
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Ja ostatnio kdrylam przepyszne nadzienie do „cistek” z ciasta francuskiego. Robiłam tylko raz, ale przy następnej okazji zrobię fotki i wrzucę.
Kupiłam gotowe ciasto francuskie.
4 nektariny
garżć rodzynek
2 garżci owoców goji
pół kubka wody
ćwierć kubka soku pomarańczowego
ksylitol
wanilia
cynamonNektariny umyłam, wywaliłam pestki, pokroiłam i razem ze wszystkim wrzuciłam do garnuszka. Gotowałam do momentu uzyskania efektu „konfitury”, czyli woda odparowała, owoce były miękkie, ale nie rozpadały się. Potem pokroiłam ciasto na kwadratu i zrobiłam takie łudeczki.
Mówię Wam – PYCHA!
@Kasztan wrote:
Mój numer jeden na chwilę obecną to zrobiona z koleżanką zupa z czerwonej soczewicy z mlekiem kokosowym i żwieżą kolendrą ( przepis zaczerpnięty z http://www.sante.pl/przepis218/pyszna_zupa_z_czerwonej_soczewicy_z_mlekiem_kokosowym_i_swieza_kolendra ).
Tylko to dla smakoszy takich dziwnych rożlinek 😉 a jakie zdrowe 😀Też ją próbowałam 🙂 nie spodziewałam się, że kolendra nadaj tak smakowitego smaku! Trafiłam na ten przepis jak szukałam przepisów z soczewicą.
Zgadza się, przede wszystkim trzeba chcieć zmienić, a potem można próbować różnych rzeczy, szukać informacji, pogłębiać wiedzę. Ja zaczęłam od kombinowania w kuchni, mam siedzącą pracę i w pewnym momencie zrozumiałam dlaczego ciągle czuje się „źle”, jest mi ciężko itp. Po 2 latach ciągłej zmiany nawyków żywieniowych widzę efekty. Co chwila próbuję nowych rzeczy – czy to ksylitol czy quinoa, owoce goji i inne wspaniałe rzeczy, które możemy czerpać od natury 🙂
Niestety 🙁 najbardziej mnie boli kiedy słyszę od znajomych „nie mam czasu jeżć, ruszać się…”. Kurcze, to naprawdę nie wymaga dużej ilożci czasu, przede wszystkim dobrej organizacji własnego czasu! Przerażające jest to, że ludzie kupują półprodukty, jedzą w fast-foodach, bleeee 🙁
Czy to nie jest przerażające??? Ja dopiero niedawno sobie pewne sprawy użwiadomiłam. Przyznaję się bez bicia – jadałam tego typu produkty, teraz też mi się czasem zdarzy, brak czasu, ciągły pożpiech. Na szczężcie bardzo rzadko mi się to zdarza. A swoją drogą, bardzo mi się spodobała ostatnio kolorowa dieta, podaję linka, bo warto przeczytać: http://www.sante.pl/m166/zdrowe_zycie/jedzenie_dla_zdrowia/kolorowa_dieta/
Wszystko zależy od człowieka. Ja piję melisę z gruszką lub z pomarańczą, ale tylko dlatego, że mi smakuje!
Mój mąż używa kremu zimą, jak mu przypomnę. Czasem latem mu się zdarzy, jak go posmuruję 😉
Ja mam w domu tatuażystę… ciągle siedzi i coż rysuje lub maluje 🙂 do tego lubi gotować i jak ma czas, to ja mam zakaz wstępu 😛
Witaminy masz w owocach, warzywach, kaszach! Po co wydawać na tabletki? Nie znam osoby z mojego otoczenia, która nie lubiła bym owoców, sałatek, musli z jogurtem i innych pysznożci!
Tak czytam i czytam i… Powiem co ja o tym myżlę i co ja stosuję. Jeżli mam w sklepie do wyboru produkty, które są tańsze, ale wykonane w taki sposób, że zawierają dużo chemii (tej, której w produkcie naturalnym nie ma), a obok mam droższy produkt, ale naturalny – to wybiorę ten drugi. Nauczyłam się jeżć produkty zbożowe (np. płatki owsiane czy musli), lubię wszelkiego rodzaju kasze, suszone owoce. Ale nie oznacza to, że rezygnuje np. z czekolady – bo jest kaloryczna. Wg mnie należy jeżć wszystko, ale z umiarem. Nie nastawiać się jeden produkt, tylko ciągle dodawać do swojej diety kolejne składniki. Wtedy nie będziemy jeżć nudno, a tym samym nie będą nam potrzebne suplementy diety (które, nie oszukujmy się – są chemią). Zdaję sobie sprawę, że w obecnych czasach łatwiej jest kupić półprodukt i szybko przygotować posiłek, ale kurcze – zdrowie jest jedno, łatwo jest zaburzyć, ale już gorzej przywrócić do prawidłowego funkcjonowania!
Możecie się ze mną nie zgadzać, ale to moje podejżcie do tematu!Tak pisałam, że nie dawałam nikomu takiego prezentu, a tu się okazało, że kilkoro znajomych włażnie na taki bon wakacyjny zrobiło zrzutkę! Ale wiedzieli, że planujemy pojechać w podróż pożlubną (wciąż niezdecydowani gdzie…). Było to miłe zaskoczenie, podróż wyniosła nas mniej niż planowaliżmy 😀
Wróciliżmy 🙂 Postawiliżmy na wycieczkę z BP Itaka, byliżmy tydzień na Sycylii. Było bajecznie, lazurowe morze, piękne plaże (nie przeszkadzało nam, że miejscami były żwirkowe). Hotel mieliżmy położony 2 km od centrum miasteczka Gioisa Marea, także nie było tłumnie…Ciężko było powrócić do rzeczywistożci 🙁
31 lipca 2012 o 17:09 w odpowiedzi na: Ciągłe zmęczenie,brak energii,ospałożć…jak to,,wyleczyć”? #50663Ehhh i po co tabletki…Wszystko można ładnie nadrobić zdrowo odżywiając się! To naprawdę nie jest trudne.
Tuczy jeżli jest suszona z dodatkiem zwykłego cukru! Mniej kaloryczna i zdrowsza jest suszona z dodatkiem cukru trzcinowego. Poza tym, jeżli coż jest tak zdrowe, to nie można mówić, że nam zaszkodzi – bo ma dużo kalorii. Co za dużo to niezdrowo – żurawiny nie je się na kg…
Kowal2 – nie pijam codziennie tak kalorycznej kawy 😛 niestety syrop ciasteczkowy to bomba kaloryczna.
Ale same produkty sojowe bardzo lubię – jakiż deser czekoladowy czy paszteciki z soją – pycha!
- AutorWpisy

