Mi
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Niegdyż płakałam do piosenki z Moulin Rouge come what may oraz we can be lovers 😉
No włażnie do tej pory się zastanawiam jak to jest z tą Jolą. To że jej nie trawię nie zmienia faktu że została w jakimż sensie gwiazdą nie reprezentując sobą zupełnie nic. To przecież też sztuka. Zrobić coż z niczego 🙂 Nie mogę uwierzyć do końca że jest taką osobą na jaką się kreuje czyli tępą egocentryczką. A włażciwie mam nadzieje, że jednak ma jakiż plan i cel i ożmieszanie siebie nie idzie na marne. Bo jeżli jest rzeczywiżcie taka głupiutka to po prostu jest mi jej żal, a jeżli ma wszystko pod kontrolą to niezłą z niej bestia, choć sposób jaki wybrała na zyskanie popularnożci jest przykry ale jak widać skuteczny.
A ja w okres żwiąteczny mam zamiar dużo spacerować i przebywać na żwieżym powietrzu zamiast przy stole, tym bardziej że od 2 tyg jestem na małej diecie, więc szkoda mi po prostu zniszczyć tych 2 tyg w dwa dni. Owszem, zjem pewnie więcej niż normalnie ale o obżarstwie nie ma mowy.
Szczerze współczuję dziewczynie a ty jak już wyżej pisano jesteż naprawdę porządny gożć, że nie zostawiasz jej samej, choć włażciwie nie masz w stosunku do niej żadnych zobowiązań. To przecież ryzykowne, bo będziesz miał poczucie że nie możesz jej zostawić samej z chorobą, która niestety w tym przypadku rozkłada się na lata. Na pewno potrzebna jest pomoc lekarza, tylko niestety w większożci przypadków osoby z takimi problemami nie chcą się leczyć i co więcej wszystkich dookoła uważają za chorych i idiotów. Znaleźć dobrego lekarza i skuteczną terapię nie jest łatwo, tak żeby dziewczyna na terapii nie poczuła się jak niedorozwinięte dziecko lub wariatka. Osobiżcie uważam że zamknięty szpital psychiatryczny to byłaby dla niej najgorsza rzecz i ostatecznożć. To jest jak więzienie gdzie faszerują cię lekami i chodzisz jak ogłupiały a leczenie praktycznie żadne. Dobra terapia, psycholog, tylko ona musi chcieć. Jak ją przekonać? Sama chciałabym wiedzieć. Duży plus że przynajmniej przyjmuje przepisane leki. No praca to rzeczywiżcie by się jej przydała, żeby miała motywację do wstawania i wyjżcia z domu.
Czemu z rodzicami nie rozmawia? Ma do nich jakiż żal? Często tak bywa, że takie osoby obwiniają lub wyżywają się na najbliższych, najbardziej życzliwych im osobach. Trzeba działać szybko, ale powiem szczerze że choroba psychiczna to najgorsza rzecz na żwiece.Ta reklama jest denerwująca. A buty wcale nie extra. Przecież takie kajaczki dawno już nie są modne. Co więcej w lepszych sklepach za taką cenę można kupić naprawdę ładne buty, a nawet taniej.
Nie ponieważ zwyczajnie bym się w nich zabiła. Nie mam wprawy.
Ja co rok piekę kruche babeczki. Niestety wykonanie jest czasochłonne ale pyszny smak i zadowolenie domowników im to wynagradza.
Ciasto standardowe kruche:
500g mąki
1 margaryna
1 szkl cukru pudru
cukier waniliowy
2 żółtka
1 jajko
2 łyżeczki proszku do piecz.
3-5 łyżek gęstej żmietanyCiasto rozwałkować na grubożć ok 0,5cm. Moje foremki do babeczek mają ok 7cm żrednicy i 2 cm wysokożci. Wycinam z ciasta kółka szklanką i wypełniam ciastem foremkę. Ważne żeby ciasto było cienkie, gdyż sporo wyrasta. Foremki wczeżniej smaruję olejem przy pomocy pędzelka. Piekę na złoty kolor ok 15 min w 180st.
Krem budyniowy:
0,5l mleka 3,5%
cukier waniliowy
4 zółtka
20 dag cukru
1,5 łyżki czubatej maki ziemniaczanej
1 masłoMiękkie masło miksuję w mikserze. Gotuję ok 0,4 l mleka z cukrem. Resztę mleka ubijam z żółtkami i mąką, tak żeby nie było krup. Gdy mleko się zagotuje wlewam ubitą masę i gotuję budyń. Po całkowitym ostygnięciu budyniu stopniowo łączę budyń z masłem cały czas miksując.
Masa powinna wyjżć puszysta.Krem toffi:
puszka ugotowanego słodzonego mleka skondensowanego (włażciwie pół puszki wystarczy) lub nieugotowanego słodzonego mleka skondensowanego do samodzielnego ugotowania (ok 1,5h)Składanie babek:
Na dno babeczki kładę małą łyżeczkę toffi. Przykrywam 1 lyzka kremu. Na wierzch posypuję kolorową lub kakaowa posypką.
Ta wersja najbardziej smakuje mojej rodzinie.Ostatnio zrobiłam z poukładanymi na wierzchu owocami (banan, kiwi, winogrono czerwone, brzoskwinia z puszki) i wyszły również dobre lecz mniej slodkie.
Mam zamiar w tym roku spróbować zrobić babeczki kakaowe i zamiast toffi dodać jakiejż polewy lub mlecznej czekolady. Spróbuje tez upiec jakież muffinki.
Ale jak to? Dopiero co kupiłaż i już widzisz efekty?
no wiem. zmarzniecie. dlatego nawet nazywam to zimnem a nie opryszczką.
Miałam w dzieciństwie i wczesnej młodożci dosyć często. Ale nie tak że zanim zeszła stara opryszczka to pojawiła się nowa, tylko co kilka tygodni. W zimie, w lecie bez różnicy. Teraz mam opryszczkę 2-4 razy w roku. Zazwyczaj gdy wracam z gór gdzie przewiało mnie na szczycie 😉 i po prostu zimą gdy zmarznę na przystanku lub podczas przeziębienia. To jest pewnik że jak zmarznę solidnie to pojawia się opryszczka. Ostatnio jak wracałam bo sylwestrze piechotką 4km. Pamiętacie jak wtedy było zimno?
Hmm, nie wiem, bo nie mam przewlekłej opryszczki. Wyleczyłam w grudniu i nie miałam od tamtej pory. Ale lepiej się goi niż w przypadku wymienionych wczeżniej przeze mnie specyfików.
A ja nie mam pieniędzy i mimo to nie umiem oszczędzać. Nawet w przypływie jakiejż gotówki zawsze znajdzie się coż na co chcę ją wydać.
No i dopadł mnie cellulit :(. Jestem załamana, choć jeszcze nie jest tak źle to boje się ze będzie już tylko gorzej a nie lepiej. Jak narazie walczę peelengiem kawowym co drugi dzien i zelem anty. Myżlę o ograniczeniu spożycia kawy, choć to będzie trudne no i przede wszystkim czekam na pogodę żeby móc zacząć biegać.
Hascovir zawiera własnie acyklowir. No i z tej masci jestem poki co najbardziej zaowolona.
Pewnie macie rację z tym kobiecym towarzystwem. Jednak chyba wolę zadufane i prężące się wymalowane lalki, które siedzą cicho i nie zaczepiają i nie opowiadają sprożnych kawałów ;). Ale tak naprawdę nie wiem jak jest na siłowni bo nigdy nie byłam. To tylko moje wyobrażenia.
- AutorWpisy

