Olgus
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
@Sandy wrote:
moja przyjaciolka tez jest po 30-stce.
poznala chlopaka i jakos tak szybko zaciagnela go przed ołtarz po niecalym roku znajomosci bo bała sie ze po nim juz zadnego nie pozna i zostanie cale zycie starą panną 8)Bardzo uczciwie…
@Sandy wrote:
po 30… faceci są albo zajęci albo po przejsciach/rozwodzie [ w tym dzieci]
ale zawsze jest ta szansa ze sie pozna tego jedynego 😉
pozdrawiamInteresujące. Ja znam facetów koło trzydziestki, którzy mają jeszcze przed sobą żlub, dzieci i do nieatrakcyjnych nie należą.
Teraz ludzie w tym wieku często zajmują się karierą, a chwilę później rozglądają się za miłożcią (albo sama do nich przychodzi).Te czasy, w których prawie wszyscy trzydziestoletni faceci mają już żony i dwoje dzieci przeminęły.
@eta wrote:
nie głupie tylko naiwne 🙂
Kobiety?
Eto, to, że Ty uważasz się za kobietę naiwną nie oznacza, że wszystkie jesteżmy naiwne. 🙂@mhmm wrote:
jak bycie miłym dla kobiety jest gorsze od bycia chamem, to oznacza to że coż z kobietami nie tak.
Sekunda, po pierwsze nikt nie stwierdził, że jest gorsze. Po drugie- nawet gdyby dla jakiejż kobiety bycie chamem było bardziej atrakcyjne niż bycie miłym (jak to prosto okreżliłeż, bo trzebaby ustalić co to dokładniej oznacza) to powinieneż zrozumieć, że nie wszyscy chcą być szanowani. Prosta sprawa: jesteż facetem tzw. „miłym”- szukasz kobiety, która lubi takich facetów jak Ty, jesteż z nią, a ona jest w takim układzie szczężliwa.
Po prostu należy odpowiednio dobrać sobie partnera, jeżli on oczekuje czegoż zupełnie innego niż Ty możesz mu dać to nie powinien się z Tobą wiązać, zajmować Ci czasu, żeby ostatecznie rozstać się z Tobą, nie będąc wystarczająco usatysfakcjonowanym.@mhmm wrote:
nie, nie chodziłem za nikim, po prostu byłem dla kogoż zbyt dobry w związku.
To co napisałam to przenożnia, drogi mhmm.
@mhmm wrote:
ale teraz wiem, że dla kobiet pociągający są kolesie, którzy dają im dużo skrajnych emocji, czasem toksyczni, no i dobrze zbudowani. to zupełnie nie przystaje do tego, co wkłada im do głowy społeczeństwo – że powinny kochać miłych gożci, bo tacy są stali w uczuciach [w sumie to logiczne, nieprawdaż?].
i uważam, że tylko prostaczki i chamówy tłumaczą swoje lipne zachowania biologicznymi uwarunkowaniami kobiety. to tak samo jak by facet mówił, że dyma wszystko co się rusza i zawsze wali w łeb maczugą i ciągnie za włosy do jaskini, bo jest tak uwarunkowany biologicznie.
wracając do tematu, zastanawiam się gdzie jest ta Wasza niby-miłożć i czy czasem ta 'miłożć’ nie ma więcej wspólnego z tym co macie między nogami, niż z tym co jest w głowie ;). zabawne, że to pytanie zadaje się przeważnie facetom.
Ależ Ty jesteż skrzywdzony.
Są ludzie, którzy nie kochają naprawdę i wżród kobiet i wżród facetów.
To, że Ty trafiłeż na kobietę, która Cię zdradziła albo składała fałszywe wyznania miłożci nie znaczy, że kobiety kochają „niby-miłożcią”, to kompletna bzdura.Ja osobiżcie znam kobiety, które bardzo kochają, a później cierpią z miłożci, porzucone przez facetów, którzy stosunkowo szybko się „odkochali”. Czy zatem mam sądzić, że kobiety nie oszukują, a faceci to zawsze żwinie?
Dla żadnej kobiety bijący ją facet nie jest atrakcyjny.
A ciepłe kluchy to nie to samo co miły, jak facet nie radzi sobie w życiu, siedzi cichutko, boi się wszystkiego to owszem- nie spodoba się większożci kobiet. Ale facet miły, ale silny, z charakterem to zupełnie inna sprawa.
Więc bycie miłym nie jest niepożądaną cechą. Najwidoczniej to Ty masz takie dożwiadczenia. Jeżli chodziłeż za kobietą krok w krok i ciągle jej słodziłeż to nie masz się co dziwić, że po jakimż czasie miała tego dosyć.O tak, całe szczężcie, że to jaki jest Twój wybranek okazało się teraz, a nie po żlubie.
Koleż to idiota, który jeszcze nie dorósł do poważnych decyzji.
@miszczu wrote:
ja zawsze mowie „siema mała, jak masz na imie?? robie kozak minete!!”
zawsze dziala!!Hahaha. 😆 😆
Co do pytania sądzę, że zadał je facet, który nie może się przekonać do tego typu pieszczot. 😉
Mi się bardzo podobają wytatuowani faceci, jeżli tatuaże są dopracowane i fajne to mnie to kręci.
Miałam na jakiż czas (niestety) faceta mającego cztery tatuaże. 😈Ausia, Ty masz 31 lat..? 😯
Wybacz, ale… albo masz w rzeczywistożci 16 albo jesteż wybitnie niedojrzałą trzydziestoletnią kobietą.
Twoje życie ogranicza się do pisania na forum? Traktujesz zakaz pisania na jakimż forum jako tragedię i nie masz prawdziwych problemów?Swoją drogą… chwalenie się kierunkiem studiów uważam za żałosne.
@rusalka wrote:
nie mam zamiaru cale zycie siedziec w recepcji nie wiem co chce robic w zyciu ale cos zwiazanego z tancem napewno bo chce robic to co lubie ale najorsze jest w tym wszystkim ze mielismy wspolne pieniadze i to jest najwiekszy blad bo teraz jest o to klotnia 🙁
Mieliżcie wspólne konto?
@Katie wrote:
naucz sie czytać, to nie mnie dotyczy ale jestem w to wplątana, bo wysłuchuję non stop żali i wątpliwożci w tej kwestii od jednej z moich przyjaciółek.
Umiem czytać. Zakładam jednak, droga Katie, że jeżli mogłabyż doradzić coż takiego (czytaj: brak szacunku do własnej osoby) swojej przyjaciółce to i Ty byłabyż skłonna stwierdzić, że to, iż Twój facet/mąż skorzysta z „usług tirówki” (jak to ładnie okreżliłaż :)) niekoniecznie jest zdradą.
Chyba, że sama nie chciałabyż wybaczyć w takiej sytuacji, a doradzasz to koleżankom. 🙂Swoją drogą.. przyjaciółka pytała o TWOJĄ radę, a nie o rady forumowiczek, prawda? A to każe mi przypuszczać, że to jednak Ty potrzebujesz rady.
@parvati wrote:
ej no ok. nie kazdy.
ale: jesli nie wyszlo ci za granica, gdzie pracowalas fizycznie, w polsce nie masz normalnej pracy, twoj przyszly maz tez jej nie ma i w dodatku za chwile jedzie do woja…nalezaloby sie zastanowic, jak stac sie niezalezna jednostka spoleczna.
a do tego potrzebny jest jakis zawod i konkretne umiejetnosci.
dziewczyna jest jeszcze strasznie mloda i ma szanse ten zawod zdobyc.
Zgadzam się. Zapewne jest jakaż inna możliwożć zdobycia zawodu i posiadania jakiejż sensownej pracy, bez ukończenia studiów. Tego już powinna dowiedzieć się sama zainteresowana, jeżli jej na tym zależy oczywiżcie.
@parvati wrote:
dodatkowo uwazam, ze dzieci nie powinny brac slubow.
Również tak uważam. Ja sama na przykład nie wyobrażam sobie siebie w roli żony, mam na to jeszcze czas. Uważam, że byłoby to z mojej strony nieodpowiedzialne posunięcie i- rzecz jasna- niedojrzałe…
@parvati wrote:
i ty chcesz slub brac?
idz na jakies studia, dziecko jeszcze z ciebie. zainwestuj we wlasny rozwoj. suwaczek w podpisie nie zrobi z ciebie doroslej kobiety.
Myżlę, że nie każdy powinien studiować… niektórzy też nie odczuwają potrzeby samodoskonalenia i nie zależy im na osobistym rozwoju. Sądzę, że wcale nie trzeba studiować, zdobywać wykształcenia, jeżli ktoż chce we wczesnej młodożci wyjżć za mąż, urodzić dzieci i prowadzić dom to niech idzie tą drogą. 😉
A co do sytuacji Rusalki… oczywiżcie, że z nim porozmawiaj, ale jeżli on nie chce żlubu to nie zaciągniesz go przed ołtarz. Będziesz się wtedy musiała obudzić i wiem, że to będzie bardzo przykre, bo niestety za szybko stworzyłaż sobie wizję swojego życia na najbliższe lata. A jeszcze wiele możesz przeżyć, jesteż młoda…
26 lipca 2008 o 12:54 w odpowiedzi na: za 2 miesiące żlub a ja nie wiem czy jestem szczężliwa….. #127618- AutorWpisy

