afro_disiac
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
z pianka;) chociaz nie wiem czy na wieczor to najlepszy pomysl…
tak, zgadzam sie – koezanka wyzej ma ciekawe spostrzezenia. zwlaszcza jesli chodzi o to ze klotnie o pierdoly wynikaja zazwyczaj z powazniejszych problemow. pod tym sie podpisuje w 100 procentach. i ja niestety tez tego typu konflikty wszczynam 😉
Ja mam Asusa. Ale nic sie na tym nie znam:) Wybierał mi mój men. A ja mu całkowicie zaufałam w tym temacie:) Chociaż może rzeczywiżcie wolałabym jakiegoż bardziej kobiecego laptopka:) Tu różyk, tam motylek, tam kwiatuszek;p;p Nooo taki byłby idealny;p
Najważniejsze to oddać się w dobre ręce… ale swojego mężczyzny… Gdyby tak każda z nas miała fantastycznych facetów, którzy by nam mówili jakie jesteżmy piękne i wyjątkowe co rano to nie byłoby takiego bum na te operacje plastyczne… Sorki – po prostu wkurza mnie to że wszyscy się ciachają i taka się z tego normalka robi, fotoshopy też mnie wkurzają i to, że wszyscy musimy być tacy sami: wystające kożci policzkowe, wypchane wargi, zrobione cycki, prosty nosek i prosty zgryz. Zaczyna się robić jednakowo na tym żwiecie i wszyscy zaczynają mieć ciżnienie na poprawianie się i zbliżnie do jakiegoż chorego ideału. Tylko czekam, aż sama zacznę żwirować i założę skarbonkę na botox na starożć.
Szczerze powiedziawszy to myżlę, że raczej nie uda Ci się zrealizować swojej fantazji. Najprawdopodobniej kobieta, która jest nauczycielką oddziela swoje życie prywatne ( a tym bardziej seksualne ) od swojej pracy zawodowej. I myżlę, że nawet jeżli miałaby ochotę na „przygodę” z Tobą to i tak pewnie bałaby się tego, że jej to nie wyjdzie na dobre, że naopowiadasz coż komuż, że rozejdzie się plotka po szkole i jej to zaszkodzi. Chociaż jak chodziłam do ogólniaka to zdarzały się takie histrorie, że nauczycielka miała romans z uczniem, albo nawet ze dwie nauczycielki wyszly za mąż za swoich uczniów. Tak czy inaczej to jak cokolwiek chcesz próbować to ja radzę poczekać aż skończysz szkołe i już przestaniesz być jej uczniem. I się dowiedz czy przypadkiem nie ma męża;) No nie wiem… trochę żmieszna ta cała sytuacja. Chociaż młody jesteż to możesz mieć różne swoje zajawki. Miejmy nadzieje, że za niedługo zaczną Cię interesować dziewczyny w całożci, a nie tylko ich stópki:)
Mi też się bardzo podobają fatałaszki z obsessive.
Włażnie popijam sobie kawkę ciesząc się ostatnimi dniami urlopu, ale Tobie oczywiżcie dam się zaprosić na kolejną;)
Ja mam problemy ze spaniem… jak żpię u mojego tygrysa. On ma taaaakie małe łóżko, że się zmieżcić nie mogę. Dziż to normalnie w nogach mu spałam, bo zasnąć w tej ciasnocie nie mogliżmy:) O i to by było na tyle odnożnie problemów ze spaniem…
PS – Kochanie kup nowe łóżko:))))))
No tak to już czasem bywa, że po jakimż czasie trwania związku ludzie zmieniają się nie do poznania. Jeżli jednak czujesz, że nadal łączy was wspólna więź, a twój partner nie jest skończonym draniem i nie traktuje Ciebie źle to popracujcie nad tym związkiem i zawalczcie trochę i to uczucie. O związki trzeba nieustająco dbać, cały czas coż poprawiać, naprawiać, ulepszać, wyprowadzać z kryzysów. Nic nie ma bez wysiłku. Ale myżlę, że warto! Szkoda by było się poddawać tak łatwo. Mały na pewno chciałby mieć kochających rodziców mieszkających pod jednym dachem:)
A ja to chyba wolę brunetów i jestem z blondynem:) Ale kto by się tam przejmował skoro to zaraz siwe będzie, albo wszystko powypada i zostanie łysa p****, a przy dobrych wiatrach to tylko zakole się zrobi i zostaną ze trzy siwe po bokach:):) Trzeba kochać mimo wszystko, co zrobić;)
A ja się cieszę z tego, że dziż piękna upalna pogoda i będę mogła powylegiwać się na słonku nad jeziorkiem, z tego, że za godzinkę zobaczę mojego odlotowego chrzeżniaka i spędzę z nim trochę czasu. Cieszę się bo się znalazł mój portfel i ominie mnie masa załatwiań związanych z jego zaginięciem. Cieszę się bo chwilowo układa mi się całkiem nieźle z moim K. No i jeszcze z tego się cieszę, że mam jeszcze caaaaaały tydzień urlopu. O! Na dzisiaj to tyle powodów do radożci:))
Jeżli mu zależy – niech on przyjedzie na te kilka dni do Ciebie… Myżlę, że to dożć istotne. Znam mnóstwo dziewczyn, które powydawały kupę kasy na to, żeby latać za granicę za facetem, a potem się okazywało, że pieniądze wydane na marne, a facet okazał się być draniem. Tak więc niech on się postara, odłoży forsę, wykombinuje urlop i niech za Tobą przylatuje. Taka moja dobra rada:)
Przyjaźń damsko-męska to „patologiczny, sztuczny i nieszczery twór”? No bez przesady!!! Facet to człowiek, kobieta też człowiek. Czemu nie może być między nimi zrozumienia, dobrej rozmowy, wsparcia, troski, wspólnie spędzonego dobrego czasu? Oczywiżcie taka relacja przeszkadza gdy mamy partnera – bo to zazwyczaj jest nie w porządku gdy z kimż jesteżmy. Ale żeby tak od razu patologia????
Oj ja też pisałam pamiętniki od dzieciństwa. Myżlę, że też kilkadziesiąt zeszytów się uzbierało. Trzymam je głęboko schowane i zakurzone w jakimż pudle. Ale już od wielu wielu lat nie kontynuuję pisania. Teraz tylko myżlę nad tym czy te, które leżą w pudle nie powinny zostać spalone…. Nie chciałabym, żeby kiedyż trafiły w jakież niepożądane ręce… W końcu trochę wstydu bym się mogła z ich powodu najeżć, gdyby tak ktoż te brednie przeczytał. 🙂
No szkoda dziewuchy. Taka młodziutka…. jak ja;) Zawsze wolałam jej słuchać niż na nią patrzeć… Kilka dni przed jej żmiercią mówiłam do mojego boya, że już niedługo się kobita przekręci. On na to, że jeszcze dwie płyty niech nagra i może umierać. No i dosłownie dzień, dwa po tej naszej głupiej rozmowie Amy umarła… 🙁 Miałam kupić nawet mojemu K. bilety na jej koncert, ale jakoż tam się akurat kłóciliżmy i odeszłam od tego wspaniałomyżlnego prezentu… O takie mam związane z nią wspominki;) Tak czy inaczej szkoda jej, talent i głos niespotykany. 🙂
ps, Kto czytał najnowszy PRZEKRÓJ? Bo na okładce prowokacyjne hasło – „Wszyscy zabiliżmy Amy” – o co chodzi w tym artykule????? Ja nie czytałam, ale mnie ciekawożć zżera co autor miał na myżli;)
Zapomnisz o tamtym… To tylko chwilowe zauroczenie… Nie wmawiaj sobie, że on jest wyjątkowy, że między wami iskrzy, że Cię fantastycznie traktuje… To wszystko z pewnożcią by się zmieniło, gdybyżcie już byli ze sobą ładnych parę lat, tak jak jesteż ze swoim mężem. Lepiej doceń męża, to że się mimo wszystko stara, że walczy o Ciebie i o Twoje uczucie. Nie każdy człowiek by tak potrafił wiedząc, że jego żona kocha kogoż innego. Nie wspominaj już lepiej o tym drugim przy swoim mężu. To musi być dla niego bolesne i może w końcu mieć tego dożć. Wyjedźcie gdzież razem jeżli macie taką możliwożć… Może jakiż romantyczny wyjazd ożywi wasze uczucie…
- AutorWpisy

