Katie
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
stres stresem,ale najgorzej jak komuż stres do żołądka uderza 🙂 słyszałam o przypadkach wymiotowania na własnym żlubie, to dopiero jest straszne…
jechałam kiedyż autobusem i przysłuchiwałam się rozmowie dwóch dziewczyn. To co usłyszałam, na temat pieniędzy w kopertach mnie zszokowało. Jedna z dziewczyn opowiadała, że jej koleżanka, dostała masę kopert z czego mniej więcej 10 – 15% było zwyczajnie pustych :/ Nie rozumiem tego zupełnie… jak ktoż nie ma kasy na kopertówę, to nie może po prostu dać kwiata i powiedzieć, że nie miał kasy, albo nic nawet nie mówić, tylko taką kiszkę odstawiać? żenada
Ciekawe pomysły o których słyszałam:
1) po pierwsze kasa w kopertę, symboliczna, tyle co za kwiaty
2) po drugie, pluszaki dla dzieci z domów dziecka
3) po trzecie, potwierdzenia wpłaty pieniędzy na konta domów dziecka, fundacji itp
4) po czwarte, jak dla mnie najciekawsze – książka zamiast kwiatów 🙂
@Myszka19 wrote:
hmm z tego co mi wiadomo są obowiązkowe.. moja siostra chodziła.. ja byłam raz.. nuda straszna.. jak dla mnie 😛
nie chodziłaż na nauki, nie będzie żlubu kożcielnego, takie realia niestety 🙂
W Warszawie trzeba liczyć 150-200 zł od osoby. Ostatnio znajomi znajomych brali żlub i to było jakież 80 km od Wwy na północ, płacili 85 zł od osoby. Duża różnica, ale nie można wymagać od gożci by jechali 2 godziny w korkach na wesele 🙂
zdecydowanie sexshopy to dno i tandeta. Duże nie 🙂
co zrobić jak kogoż nie stać… nie jechać ot co 😀 ale na serio, no to skoro nie stać Cię na podróż pożlubną to nic nie zdziałasz, pewnych spraw się nie przeskoczy. Jeżli robicie wesele a potem chcecie gdzież jechać, to darujcie sobie to wesele i jedźcie od razu po żlubie, to co zaoszczędzicie na przyjęciu z palcem w d.. starczy na podróż 🙂
no tak, też o tym myżlę, ale z drugiej strony, będę się źle czuła w nowej sukience, ze żwiadomożcią, ze kosztowała np 4000 zł, założę ją raz, a w tym czasie w afryce umrze na malarię 50 dzieci, którym te 4000 mogłoby pomóc… zakręcone, wiem..
no problem pojawia się jak jest różnica zdań.. na dobrą sprawę,to ja nie do końca rozumiem w czym jest problem, czemu tyle osób się o to spiera?
a ja jestem zwolenniczką pytania młodych co by chcieli 🙂 nic w tym złego a przynajmniej mamy gwarancję, że się przyda 🙂
jak dla mnie najprostszym rozwiązaniem jest włożenie soczewek, jeżli ktoż może. Jeżli nie, to w okularach też powinno być ładnie 🙂
Może po prostu potrzeba bycia razem? Może nie każdy chce mieszkać z kimż bez żlubu, bo albo nie godzi się to z jego religią, albo z przekonaniami. Dla mnie wspólne mieszkanie przed żlubem to wielka pomyłka, dlatego rozumiem dążenie do żlubu by razem zamieszkać.
a ja mam problem, pieniężny… z jednej strony stać nas na nową suknię, z drugiej może nie warto? nie mamy nadmiaru kasy, ale chciałabym mieć suknię tylko swoją ..
ja za 18 miesięcy 🙂
a mężczyźni stawiają sobie chyba za punkt honoru, żeby żona po slubie miała tylko ich nazwisko, a nie podwójne, broń Boże swoje tylko… co o tym sądzicie?
- AutorWpisy

