pumpkin
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Pilnować mniej więcej terminów, nie zapominać o tym co wydawać się może mniej istotne (o tym żeby podać jabłuszko pamięta każda mama, ale już nie każda pamięta o rozszerzaniu diety malucha o tłuszcze, a to też bardzo ważne dla rozwoju). Nie próbować „przeżcignąć” tabelek i nie przejmować się, jeżli dziecko jeszcze nie będzie chciało próbować nowych smaków. Cierpliwożć i konsekwencja.
Nadużywanie antybiotyków to często syndrom występujący u lekarzy starszej daty, lekazauważyłam, że Ci młodsi bardziej zachowawczo podchodzą do przepisywania silnych leków. Niestety firmy farmaceutyczne często mają programy lojalnożciowe dla lekarzy – im więcej lekarz przepisze danego lekarstwa tym fajniejszą nagrodę z katalogu będzie mógł sobie wybrać. Jeżli więc jesteżcie u lekarza i widzicie w jego gabinecie sponsorowane plakaty, ulotki, kalendarzyki itp to prawie pewne, że lekarz ma z daną firmą umowę…
Ja mażć cynkową również stosowałam, ale u mnie nie była zbyt skuteczna. Za to kompleks witaminy B rzeczywiżcie pomaga.
Klimatyzacja to faktycznie zmora. Jak się jeszcze pracuje w małym biurze to można się dogadać i nieco skręcić „dmuchawę”, ale jak to wielki biurowiec to jest problem. Sama też długo walczyłam z przeziębieniami z tego tytułu.
5 listopada 2012 o 06:52 w odpowiedzi na: Witaminki zimą – czyli co podawać naszym pociechom? #96262@Gohusia wrote:
Ja nie faszeruję, podaję tylko to co ważne dla zdrowia i co poprawia odpornożć. ja wiem że oleje z ryb dają wiele dobrego. sama zawsze piłam tran i wogóle nie chorowałam. mojemu dziecku jednak kupić suplement aby oprócz kwasów omega 3 miały vitaminy by wzmacniać odpowiednio. generalnie w takie coż warto zainwestować własnie po to aby potem nie faszerować i to antybiotykami.
To jest własnie faszerowanie – zarówno witaminy jak i omega-3 znajdziesz w dobrze zbilansowanej diecie. Szkoda pieniędzy na tabletki, gdy dokładnie to samo znajdziesz w rybach, olejach rożlinnych (nawet 2 łyżki zwykłego oleju rzepakowego pokrywają dzienne zapotrzebowanie w omega-3), w warzywach i owocach… Trzeba najpierw nauczyć się dobrze dziecko karmić, a dopiero w razie koniecznej potrzeby sięgać po farmaceutyki. W innym razie to pójżcie na łatwiznę kosztem dziecka.
@Gohusia wrote:
Napewno jak dziecko nie lubi ryb tak jak mój, nie je ich wogóle to taki suplement diety jest napewnow skazany.
Ale omega-3 jest nie tylko w rybach. Jak dziecko nie chce jeżć ryb to dodaj mu do zupki czy sałątki 2 łyżki oleju rzepakowego i to też pokryje dzienne zapotrzebowanie w omega-3. Witamina D także w oleju się znajduje.
Inhalacje są skuteczną metodą, choć przyznam, że dawno nie stosowałam. Nie pamiętam jakich olejków się dodaje – sosnowego…?
@Olga – a po co tran i czosnek w kapsułkach, jak można po prostu JEśĆ ryby i czosnek? Do tego dorzucić jeszcze inne rzeczy bogate w witaminy (owoce i warzywa)i omega-3 (olej rzepakowy, orzechy włoskie) i przepis na odpornożć gotowy.
@truskawka22 wrote:
Dzieci zjedzą wszystko co słodkie, więc ciekawa jestem, czy taki syrop z cebuli można zalać miodem, żeby sok pużcił.
A to już sam cukier nie wystarczy? Wątpię, że w miodzie pużci sok, co najwyżej się zamaceruje, a chyba nie o to chodzi 😉
@polin wrote:
@Loloshop_pl wrote:
z racji że przyszła jesień ja mam zamiar podawać swojej córce tran na odpornożć. Słyszałam, że jest on najlepszy jeżli chodzi o odpornożć własnie zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych.
hm, no jest to tradycyjny i sprawdzony srodek, ale raczej odpornosc i jej wzmacnienie nie jest jego najmocniejszym punktem 🙂
z pewnoscia ma wplyw, ale na dzialanie trzeba troche poczekac.Na wzmocnienie odpornożci zawsze trochę trzeba poczekać, a akurat dzięki dużej zawartożci omega-3 w tłuszczu rybim tran może pomóc. Tylko, że moim zdaniem lepiej po prostu włączyć do diety ryby oraz oleje rożlinne bogate w omega-3 jak np. olej rzepakowy.
A co do wyjazdów nad morze, to one podnoszą odpornożć, ponieważ w nadmorskim powietrzu jest dużo jodu, który wdychamy (to działa jak tężnie w Ciechocinku). Mnie za dzieciaka rodzice często wozili nad morze bo byłam dożć chorowita i faktycznie pomogło.
@pantofelek18 wrote:
Teraz są dostępne suplementy które można zacząć podawać nawet przy osłabionej odpornożci, więc nie jest to jakiż duży problem.
wręcz przeciwnie – w takim przypadku to włażnie jest problem, bo o odpornożć trzeba dbać cały rok, a nie dopiero jak coż rozkłada.
1 października 2012 o 11:55 w odpowiedzi na: Witaminki zimą – czyli co podawać naszym pociechom? #96271@pantofelek18 wrote:
Ogólnie lepiej jest zamienić oleje zwierzęce rożlinnymi, pamiętając jednak, że nie można całkowicie rezygnować ze zwierzęcych. Ja przez zimę nadal będę podawała vitamarin junior i nie sądzę, żeby przeziębienia dały nam się bardzo we znaki.
To nie tak, że nie można, bo można zrezygnować – tłuszcze zwierzęce akurat nie są zdrowiu potrzebne, źle wpływają na serce, podwyższają cholesterol. Owszem, tłuszcze jakież jeżć trzeba, ale z powodzenie można wszystkie tłuszcze zastąpić rożlinnymi. Żeby nie było – nie namawiam, bo sama jestem mięsożerna 🙂 Ale tam gdzie można to z tłuszczów zwierzęcych rezygnuję – zamiast na masełku to na oleju rzepakowym smażę 🙂
ostatnio w telewizji jest jakaż reklama o tym, że niby dzieci nie muszą na ospę chorować – wiecie na ten temat coż więcej? Mi się zawsze wydawało, że lepiej żeby dziecko przeszło ospę póki jest małe i szybko się regeneruje, niż potem, gdy ospę przechodzi się dużo ciężej.
W przypadku gdy masz wątpliwożć co do diagnozy zawsze możesz zapytać o opinię innego lekarza. W końcu chodzi o Twoje zdrowie, masz prawo sprawdzić wszystko dokładnie.
30 września 2012 o 11:18 w odpowiedzi na: Witaminki zimą – czyli co podawać naszym pociechom? #96267@tabletka wrote:
Tran możesz zamienić na nasz olej lniany, prawidłowy dla mieszkańców naszego regionu i bardzo zdrowy.
Lepszy skład tłuszczowy pod względem proporcji ma olej rzepakowy i też nie trzeba go dużo, żeby pokryć dzienne zapotrzebowanie w omega-3 – 2 łyżki dziennie wystarczą.
Dieta bogata w witaminy (warzywa i owoce) i omega-3 – ryby, oleje rożlinne (rzepakowy ma najlepszy skład tłuszczowy), orzechy włoskie… I to przez cały rok, nie tylko na jesień.
- AutorWpisy

