afro_disiac
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Myżlę, że dużo jest takich małżeństw. Trzeba ich zostawić w spokoju i się nie wtrącać. Taki mają układ i koniec. Jakby im było źle, coż by zmienili, albo się rozstali. Różnie się ludzie dopasowują i różnie ze sobą żyją. Osoby trzecie nie powinny raczej ingerować w te relacje. Sami nie żyjemy raczej w idealnych związkach…
+
prawdopodobnie czeka mnie publikacja, wiec jestem dumna, ze udalo mi sie napisac cos porządnego–
za oknem gra myslowitz (juwenalia krakow), ale bez rojka to juz nie to samo;)tesknie za moim facetem ktory pojechal na pare dni dorobic kase:(
jestem chora:(((( i dusi mnie wstretny kaszel
ojej, tylko jeden plus, a az trzy minusy, chyba jestem zrzędą 😛
Irytuje mnie przekraczanie w pracy pewnych granic… Nikt, nawet szefowa, nie ma prawa tak się zachowywać w pracy. Praca to praca, powinno się tam przestrzegać kultury i pewnych norm i zasad. Nikt nie ma prawa nadużywać swojego stanowiska do takich zagrywek…
Znam waszą sytuację tylko z Twojej opowieżci, więc ciężko stwierdzić, co mu tak naprawdę siedzi w głowie. Rzeczywiżcie tak to bywa, że po pewnym czasie facet przestaje szaleć za swoją dziewczyną i traktuje ją w dużo inny sposób niż wczeżniej. W taki bardziej kumpelski. Już nie nosi tej swojej kobiety na rękach, nie traktuje jej jak księżniczki, nie zasypuje komplementami, tylko tak zwyczajnie. Musisz się chyba z tym pogodzić. Niestety nie można całego życia mieć motylków w brzuchu 🙂 chociaż ja też nad tym czasami boleje;) Musisz się z tym pogodzić i kropka:) Teraz liczą się inne rzeczy, więź która między wami jest, przyjacielskie kontakty, zaufanie itd. A te dreszczyki i zachwyty już muszą trochę iżć na bok… Oczywiżcie jest też druga opcja, że coż się stało i zmieniło w jego stosunku do Ciebie, może się odkochał, może poznał kogoż, kim się zafascynował, może przestałaż być dla niego interesująca jak już Cię zdobył… Nie wiem… Pewnie sama się musisz o tym przekonać… Tylko lepiej nie wariuj, bo będzie tylko jeszcze gorzej;) Pozdrawiam
Ale nigdy nie miałaż orgazmu tylko podczas stosunku czy w ogóle nigdy w życiu?
A ja się cieszę, że się obroniłam na piąteczkę:):):) I że już mam to z głowy!!!! I że wreszcie się z moim pyszczkiem zobaczę, bo ostatnio musiałam go trochę zaniedbać, przez naukę do egzaminu. Ale jak go dziż dorwę to chyba go zjem:P
Nie wiem czy już o tym wspominałam…. ale najlepiej dobrać kolor włosów po prostu nie farbując ich wcale. Oto nasz idealny kolor:):):)
Oj chyba muszę iżć po jakąż nową torebunię, bo włażnie wróciłam z obrony. Trzeba sobie zrobić jakiż prezencik za skończenie już trzecich studiów w moim życiu:):)
Nie przeżywaj;) Przecież to Twoje zdjęcie, a nie kogoż innego. Pewnie rzeczywiżcie na zdjęciu wyglądałaż fajniej i tyle:) Raz wyglądamy lepiej, raz gorzej, ale to chyba nie specjalny powód do smutku. To że on ma niewyparzony język to już większy powód… Pilnuj go i kop po jajcach za każdym razem, jak gada takie bzdury, jak przy ciotce np.
Odpużć go sobie. Jak nie wie, co do Ciebie czuje, to najlepiej się o tym przekona jak już nie będzie mógł Ciebie mieć. I wtedy zrozumie co stracił i nauczy się wreszcie, że kobieta to nie lalka, którą można odłożyć na półkę, a ona sobie tam będzie grzecznie czekała zakurzona, do momentu aż on będzie miał ochotę się nią znów pobawić!!!!!!
No jak dla mnie to jest trochę chore. Nie wyobrażam sobie, żeby jakaż panna wydzwaniała do mojego chłopaka kilka razy dziennie, ot tak, żeby sobie pogadać. Ma swojego chłopaka, to niech jemu truje… Jestem pewna, że jest Twoim zainteresowana, więc lepiej uważaj…
Na jego urodziny planuje rewanż:D Powiem, że jestem zmęczona i się nie spotkamy, bo mam gary nie pomyte:P
No w pracy ja też podostawałam kwiatuszki, brat i tata też pomyżleli, koledzy dzwonili składać życzenia, tylko on jeden nic… grrrrr aż mi się coż dzieje jak sobie o nim pomyżlę…
ps. no nie martwię się specjalnie… tylko trochę to smutne, ale co tam… to nie są problemy:)
Chyba nie, bo przyjaciółce się jest wiernym, a torebce nie do końca. I co chwilę nowa:P
Depresji to ja raczej nie mam, ale dziż mi tak jakoż smutno:( I takie wszystko wydaje się beznadziejna:( Ma ktoż jakież doniesienia o tym, kiedy wreszcie przyjdzie wiosna? Ja chcę słońce i spacer wzdłuż Wisły i sukienkę i użmiech na buzi z powrotem….:P A dziż pozostaje już siedzieć z tym dołem pod kocem i tylko pocieszać się jakimż kubkiem gorącej herbaty;)
- AutorWpisy

