Panienka2
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Dobre też jest takie grzane wino,widziałam w sklepach Kauflandu. A tak a propos,jest piołowa Maja temperatura na dworze 10 stopni ciepła,w mieszkaniu 15 stopni,brrrrrr…. potwornie zimno jak w listopadzie.Dlatego piję gorącą herbatę z sokiem malinowym.POmaga,nie na długo,ale zawsze cieplej.
Ja osobiżcie słyszałam o takim przypadku,gdzie dziewczyna wmówiła sobie i facetowi,że jest w ciąży.Ten kazał jej iżć do lekarza,który powiedział,że w ciąży nie jest.Dziewczyna wyszła od ginekologa i powiedziała,że lekarz się nie zna,a ona jest pewna swego i już.Żadną miarą nie szło jej wytłumaczyc,że uroiła sobie,ona i tak wiedziala swoje,chociaż upłynęło kilka miesięcy.Siłą ją wreszcie zabrali do psychologa,który jak dziecku zaczął tłumaczyć kiedy jest się w ciąży,jak to wygląda i jakie bywają objawy.Trudno jej było uwierzyć w słowa psychologa.Dużo czasu upłynęło zanim wreszcie dotarło do niej to co mówiło się do niej od miesięcy.Oczywiżcie chłopak zerwał z nią,po prostu doszedł do wniosku,że jest szurnięta.
Małgosia do Jasia. – Idziemy do lasu? – …Idziemy…. – A będziesz grzeczny?…Będę… A,to nie idziemy.
Małgosia z Jasiem bawi się w chowanego. – Jak mnie znajdziesz dostaniesz buziaka. – A jak ciebie nie znajdę? – pyta Jasiu…. – To będę w szafie….
Jasiu do Małgosi…Jak mi dasz buzi,dam ci batonika…Małgosia mu daje buzi,on jej batonika.I tak przez kilka dni. Wreszcie Małgosia mówi..Wiesz co Jasiu, wypchaj się tymi batonami,albo działasz,albo odwal się,bo przez Twoje batoniki dostanę wreszcie cukrzycy..
-Córeczko chcesz mieć siostrzyczkę,albo braciszka?…Tak tatusiu…- To żpij!.Małgosia do Jasia. – Idziemy do lasu? – …Idziemy…. – A będziesz grzeczny?…Będę… A,to nie idziemy.
Małgosia z Jasiem bawi się w chowanego. – Jak mnie znajdziesz dostaniesz buziaka. – A jak ciebie nie znajdę? – pyta Jasiu…. – To będę w szafie….
Jasiu do Małgosi…Jak mi dasz buzi,dam ci batonika…Małgosia mu daje buzi,on jej batonika.I tak przez kilka dni. Wreszcie Małgosia mówi..Wiesz co Jasiu, wypchaj się tymi batonami,albo działasz,albo odwal się,bo przez Twoje batoniki dostanę wreszcie cukrzycy..
-Córeczko chcesz mieć siostrzyczkę,albo braciszka?…Tak tatusiu…- To żpij!.Wprawdzie jest Maj i to połowa,a na termometrach 10 stopni,w mieszkaniu 15 stopni ciepła. Zimno jak 100 diabłów.Dlatego,aby się nie przeziębić bez przerwy piję gorącą herbatkę z sokiem malinowym.Jakoż wytrzymuję ten chłód.
Przy ognisku zawsze jest przyjemniej,przy grillu nie koniecznie,ale też bywa miło.
Zgadzam się z tym,że takie portale tylko do znajomożci internetowych są okey,ale do spotkań,ja bym się nie odważyła.Wiadomo na jakiego żwira się trafi?. Tyle teraz o tym się mówi w TV.
Jest jedna rzecz w którą wierzę,to są moje sny,one przeważnie się w 100 % sprawdzają.Chociaż czasami wolałabym,aby tak nie było.
Jeżli ich mniej będziemy jeżć hi hi. A tak na poważnie ostatnio na treningowym rowerze długo nie mogę ćwiczyć. Na normalnym rowerze mogę przejechać dużo kilometrów i nie męczę się,a na tym
treningowym szybko mam dosyć. :(( W czym rzecz,nie mam pojęcia.Bardziej lubię amerykańskie i naszej rodzimej produkcji. Widziałam fajną np. Pretty Man,czyli chłopak do wynajęcia.Takie filmy są bardzo przyjemne w oglądaniu,nie stresuje się człowiek, raczej czujemy odprężenie i sny miewamy piękniejsze. 😀
To prawda,ale ludzie wierzą we wszystko to co im niby wróżka powie. Czasem są to rzeczy niewiarygodne,a i tak naiwni dają się wpuszczać w maliny,stresując się przy tym niemiłosiernie,np no wróżka im przepowiedziała. Paranoja. Nie wierzę w nic co ma związek z kartami,horoskopami. Wierzę natomiast w przepowiednie typu królowej Saby,to co ona opisała w swojej książecze /czytałam i mam ją/ to wszystko jak do tej pory się sprawdza.Czasami aż strach się bać.
Nie w moim stylu,ale całkiem,całkiem. Ja jednak preferuję takie tradycyjne,mogą być duże,ale bez zdobień. tylko torba i uchwyty. Tak już mam. 😀
Ostatnio czytałam,że jeżli ktoż raz zacznie poprawiać swoją urodę,musi to robic ciągle. A tak na dobrą sprawę,żadna z nas nie uniknie tego procesu,nie bójmy się tego słowa – starzenia- Jak powiedziała jedna z celebrytek,należy robić to z godnożcią,bo takie są koleje losu.Pozdro. :((
śniegu już nie ma,robi się coraz cieplej,więc będziemy robili sobie i grilla i ognisko. Ja włażnie już na początku kwietnia robiłam pieczonki.Pewnie,że to nie ta pora,ale przyszła taka ochota, rozpaliliżmy z mamą ognisko,garnek z zawartożcią na nim i po 40 minutach wcinałyżmy pieczonki.
Jednak buty na platformie,to nie to samo co szpilki. Na platformie chodzi się wygodnie,sama po sobie wiem. Włożę szpilki po godzinie stopy mnie bolą,a włożę na platformie ,mogę chodzić w nich cały dzień. Zresztą wszystko zależy od przyzwyczajenia,czasami ktoż założy raz szpilki i jest okey.Zresztą każda wszystko zrobi,aby super wyglądać i nie ważne stopy bolą,czy nie.Pobolą i przestaną. 🙂
- AutorWpisy

