doll
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
No to ja z kolei myżlę, że mogę sobie w tym roku sylwester na rynku odpużcić, bo p.Chylińska jakoż mnie nie zachęca;)
@pannaswieczka wrote:
No tak. Tylko tak jak napisalam- ksiazka jest w dzisiejszych czasach marnym przyczynkiem dyskusji. Co innego „szybsze media”- internet, tv. Choc, z drugiej strony, od czegos ta lawina sie powinna zaczac, od jakiegos malego kamyczka. Wiec moze i masz racje? 🙄
No włażnie, kiedy książka wyda się wystarczająco ciekawym/kontrowersyjnym materiałem dla mediów, wtedy one podchwycają temat i wtedy często zaczyna się ogólno-społeczna dyskusja… Tak było przecież ze wspomnianym kilka postów wczeżniej „Strachem”. A więc widać, że choć pożrednio, to jednak książki mają taką moc.
Hehe, nie COś, tylko Agnieszka Chylińska zaprezentuje się w swoim najnowszym, tanecznym wcieleniu;)
Mnie kilka lat temu kurier uratował tyłek, kiedy z Warszawy miałam jechać na koncert do Niemiec, a w domu (kilkaset kilometrów od stolycy) zapomniałam paszportu…;) Paszport dotarł do mnie kilka godzin przed moim wyjazdem, który inaczej by się nie odbył…
21 grudnia 2009 o 12:30 w odpowiedzi na: Co zrobic zeby facet zaczal golic intymne czesci ciala? #164633Ja tam nie wiem, ale do mnie jakoż męska depilacja nie przemawia;) Trochę to chyba takie „niemęskie”, nie sądzicie? Choć zapewne wszystkie firmy z branży kosmetycznej byłyby zachwycone, gdyby udało się stworzyć nowy segment na rynku, przekonując mężczyzn (tak, jak kiedyż kobiety), że depilacja jest im do życia niezbędna…
Z tego, że przez tydzień jeździłam na nartach w Alpach, i że wróciłam bez żadnej złamanej kończyny:)))
A ja myżlę, że to dobrze, że twórcy w dalszym ciągu biorą „na warsztat” takie klasyki, jak choćby Werter i rzucają na nie nowe żwiatło, odżwieżają i uwspółczeżniają dzieła, powstałe kilkaset lat temu. Od razu przypomniał mi się współczesny „Romeo i Julia” z Dicaprio;)
@Fenris wrote:
Dobre są piwa regionalne 🙂
A przytocz jakież konkretne z informacją, gdzie można taki łakoć nabyć;) Ja przez całe wakacje miałam okazję pić w miasteczku, z którego pochodzę, piwko niepasteryzowane z beczki… No po prostu rewelacja:)))
Jak już pisałam wczeżniej, piwko, piwko i jeszcze raz piwko;) Zwłaszcza pszeniczne. Ale winem i wszelkimi „rudymi wódkami” też nie gardzę, bynajmniej, lubię nawet bardzo;) Jedynie czysta wódka to koniecznożć;)
Hm, ciekawy musi być taki sylwester, nie powiem;) Ale włażciwie to nie lepiej sobie taką imprezkę zorganizować w domu, jeżli już;) W każdym razie oszczędnożć na stroju zdecydowanie do mnie przemawia;)
Ze wszystkich powyżej wymienionych wystarczyłyby mi placki;) To, co można z nich, a raczej w połączeniu z nimi, wyczarować, to jest po prostu czysta poezja;) Jakie są wasze ulubione?
Nie wiem, nie miałam okazji ich wąchać, ale jeżli są równie „fajne”, co sama Naomi, to raczej by mi się nie spodobały;) Nie jestem fanką jej urody, zdecydowanie…
@Melisa89 wrote:
Jak przypalisz, to nie zjesz- jak nie zjesz to będziesz głodna i następnym razem się postarasz tak zrobić, by się najeżć 8)
Bezlitożnie proste to rozumowanie i tak samo prawdziwe:))) Ja na szczężcie zbyt często nie musiałam chodzić głodna z powodu przypalania;) W moim przypadku nauka gotowania przebiegała w miarę gładko i bezboleżnie;)
Fajnie asiulka, że już czujesz takie efekty, o jakich piszesz;) To teraz nic, tylko ćwiczyć i czekać, aż efekty pojawią się na wskaźniku wagi;) Powodzenia!
No bo pierwszego dnia to też nie można od razu spodziewać się diametralnej różnicy;) Ale spokojnie, spokojnie, jeszcze zobaczysz…;)
- AutorWpisy

