pumpkin
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Odkąd pod prysznicem stosuję peeling kawowy na bazie oleju rzepakowego nie potrzebuję już żadnego balsamu – olej fajnie natłuszcza skórę i odżywia ją dzięki witaminie E 🙂
@bettyboom wrote:
@pumpkin wrote:
Pisałam o tym już kilkukrotnie – u mnie rewelacyjnie sprawdza się domowy kosmetyk kawa + olej (najlepiej rzepakowy, bo ma dużo witaminy E która ujędrnia i regeneruje) 🙂 Szczerze polecam.
Tego sposobu nie znałam… w takim razie trzeba będzie wypróbować 😉 już zaczęłam biegać i jeździć na rowerze…do wakacji jeszcze kawałek czasu – więc mam nadzieję, że moja walka nie pójdzie na marne i nie zakończy się fiskiem 😀
Tylko grunt, żeby stosować go dożć regularnie (tak ze 2-3 razy w tygodniu) – wiadomo, że od razu nie pomoże, ale po pewnym czasie widać bardzo wyraźne efekty 🙂 Poza tym skóra jest fajnie nawilżona po nim i nie trzeba już stosować żadnych balsamów 😉
@JOKAMAR wrote:
@pumpkin wrote:
Ja o propolisie słyszałam tylko w kontekżcie dolegliwożci intymnych. Stosowany jest jako globulki.
A ja o tym zastosowaniu akurat nie wiedziałam. Na gardło i chorą krtań stosuję propolis. W smaku nie jest może zbyt dobry, ale efekty są.
A w jakiej formie jest ten propolis który stosujesz? Tabletki? Pastylki do ssania? Płyn?…
@baasiek wrote:
jasne, że domowe sposoby są dobre, ale jeżli nic nie pomaga, to można też spróbować coż z apteki, tego wszystkiego jest teraz do wyboru do koloru
basiek ale w suplementach nie ma nic, czego nie dałoby się znaleźć w jedzeniu! one z założenia są uzupełnieniem diety, a nie jakimż magicznym żrodkiem. Witaminy? W warzywach i owocach. Omega-3? w rybach i oleju rzepakowym… Tran? Toż to po prostu tłuszcz rybi więc ponownie – w rybach. I tak dalej i tak dalej…
Ja myżlę, że to kwestia tego jak znamy swój organizm. Jak ktoż ma bardzo delikatne miesiączki to raczej opalanie się nie będzie dla takiej osoby problemem nawet w pierwszym dniu okresu.
z suplementacją beta-karotenem łatwo przesadzić. obstawałabym jednak przy tym, by skupić się na żółtych, pomarańczowych i czerwonych warzywach i olejach rożlinnych jak np. wspomniany rzepakowy – nadmiar zostanie naturalnie wydalony przez organizm.
Nie szkoda Wam pieniędzy na te specyfiki? Zdrowa, zbilansowana dieta wychodzi przecież duuuużo taniej.
Nie przestaje mnie zaskakiwać, że co czytam na jakimż formum wątek o odchudzaniu to wciąż natykam się na coraz to nowsze nazwy specyfików… gdyby to wszystko działało, całe nasze społeczeństwo byłoby super-szczupłe! 🙂
Ja cały czas uczę się pić wodę. Staram się o niej pamiętać, ale niestety wciąż nie wyrobiłam sobie nawyku. Mimo stojącej koło mnie butelki wody niestety za rzadko po nią sięgam…
Owszem, dieta powinna być dobierana indywidualnie, ale żadna dieta katorżnicza która eliminuje jakież grupy żywienieowe nie jest dobra! Na diecie potrzebujemy zarówno białka, węglowodanów jak i… tłuszczów – to podstawowy błąd jaki robią odchudzające się osoby: wykluczają z diety tłuszcz. A bez tłuszczu nie przyswoimy witamin A,D,E i K. Poza tym np. olej rzepakowy ma dużo kwasów omega-3, które pomagają walczyć z nadmiarem kilogramów.
Więcej ruchu (spacery z psem to za mało)! A poza tym jedz dużo ryb – są bogate w omega-3, które pomagają zrzucić zbędne kilogramy (jak nie lubisz ryb to 2 łyżki oleju rzepakowego dziennie np. do zupy lub sałatki).
Cecylia – są choroby przy których wysiłek fizyczny rzeczywiżcie nie jest wskazany. Nie znasz szczegółów choroby o której pisze Macabre więc nie jest fair osądzanie człowieka z góry…
@Cecylia słyszałam, że żeby spalać tkankę tłuszczową najlepiej utrzymywać tętno na poziomie 120-140. Jakbym biegła 40 minut to bym padła na zawał, a nie spaliła tłuszcz 😉
wiele osób popełna błąd i przechodząc na dietę rezygnuje z wszelkich tłuszczów, a tłuszcze są potrzebne do rozpuszczania witamin A, D, E i K – bez nich tych witamin nie przyswoimy. Co więcej np. olej rzepakowy zaiwera kwasy omega-3, które wręcz pomagają w likwidowaniu zbędnych kilogramów. Trzeba więc pamiętać, że będąc na diecie, tłuszcze też trzeba jeżć.
Nie lubię okreżlenia „dieta”, lepiej zmienić nawyki żywieniowe na lepsze – jeżć więcej warzyw i owoców, pić wodę i żwieżo wyciskane soki zamiast słodkich napojów, stosować oleje rożlinne, które obniżają cholesterol zamiast tłuszczów zwierzęcych, odstawić fast foody i słone przekąski… waga sama zacznie spadać.
- AutorWpisy

