Czy po dzieciństwie pozbawionym bezpieczeństwa można nauczyć się żyć na własnych zasadach? W książce „Droga kobiety. Od dziewczynki, która przetrwała, do kobiety, która zaczyna być” Marlena van Zessen szuka odpowiedzi, przyglądając się własnym doświadczeniom. Pisze o przemocy, samotności i zaniedbaniu, ale również o macierzyństwie, miłości oraz stopniowym odzyskiwaniu wpływu na swoje życie.
Autorka nie upiększa przeszłości ani nie przedstawia cierpienia jako koniecznej lekcji. Pokazuje, jak doświadczenia z rodzinnego domu przenikały do dorosłości i wpływały na jej poczucie własnej wartości, wybory oraz relacje z innymi.
Dzieciństwo, którego ślady pozostają na lata
W domu opisanym przez Marlenę van Zessen obecne były przemoc, alkohol i brak poczucia bezpieczeństwa. Codzienność wymagała od niej przede wszystkim przetrwania. Potrzeba miłości i akceptacji pozostawała niezaspokojona, a doświadczenia tamtych lat wpłynęły na sposób, w jaki później postrzegała siebie i bliskość.
„Droga kobiety” prowadzi czytelniczki przez kolejne etapy życia autorki. Obok wspomnień z dzieciństwa pojawiają się trudne relacje, poszukiwanie oparcia w drugim człowieku, macierzyństwo i strata. Te doświadczenia tworzą osobistą opowieść o kobiecie, która stopniowo zaczyna rozpoznawać własne potrzeby.
Ważne miejsce zajmuje w niej moment uświadomienia sobie, że schematy wyniesione z dzieciństwa nie muszą wyznaczać całej przyszłości. Odzyskiwanie siebie oznacza tu uczenie się podejmowania własnych decyzji, wyrażania emocji i przyznawania sobie prawa do życia po swojemu.
Osobista historia, w której można odnaleźć własne pytania
Choć książka wyrasta z konkretnej biografii, porusza tematy bliskie wielu kobietom. Poczucie bycia niewystarczającą, samotność czy szukanie potwierdzenia własnej wartości w relacjach mogą sprawić, że czytelniczki odnajdą w tej historii znajome emocje.
Autorka opisuje własną drogę, pozostawiając przestrzeń na refleksję nad tym, co wciąż wpływa na nasze wybory. Co robimy z potrzeby bliskości, a co z obawy przed odrzuceniem? Kiedy zaczynamy słuchać siebie? Jak oddzielić dawne doświadczenia od tego, czego chcemy dzisiaj?
Przemiana przedstawiona w książce jest procesem. Obejmuje mierzenie się z przeszłością, zmianę spojrzenia na siebie i próby budowania relacji, w których jest miejsce na własny głos.
Od opowiadania cudzych historii do podzielenia się własną
Marlena van Zessen od lat realizuje projekty społeczno-artystyczne poświęcone ludzkim doświadczeniom. Jest pomysłodawczynią „Piękno zaczyna się w sercu” — przedsięwzięcia łączącego fotografię, film dokumentalny i historie osób mierzących się z chorobą, traumą oraz kryzysami.
Organizowała również społeczną akcję „Eye Contact – 3 Minuty Prawdy”. Jako prelegentka podejmowała tematy autentyczności, samoakceptacji i życiowej przemiany.
„Droga kobiety” stanowi kolejny etap tej działalności. Tym razem autorka kieruje uwagę na własną historię i dzieli się doświadczeniami, które przez lata kształtowały jej życie.
„Krzywda nie musi być całą naszą tożsamością”
O książce wypowiedziała się psycholożka i psychoterapeutka Sylwia Sitkowska:
„Droga kobiety” to poruszające świadectwo o tym, że doznana krzywda może stać się częścią naszej historii, ale nie musi być całą naszą tożsamością.
Sitkowska zwraca uwagę na sposób przedstawienia traumatycznych doświadczeń: bez upiększania cierpienia, z poszanowaniem godności osoby, która go doświadczyła. Jej słowa podkreślają jeden z najważniejszych wątków książki — możliwość spojrzenia na siebie szerzej niż przez pryzmat doznanej przemocy.
Marlena van Zessen opisuje poszukiwanie bliskości, akceptacji i sprawczości. Pokazuje, jak obok pamięci o trudnych wydarzeniach stopniowo pojawia się miejsce na własne potrzeby i świadome budowanie przyszłości.
Książka pod patronatem Obcasy.pl

Marlena van Zessen, „Droga kobiety. Od dziewczynki, która przetrwała, do kobiety, która zaczyna być”, BookEdit, 2026.




















































