„Głowa Kasandry” wreszcie na ekranie. Dawid Ogrodnik w głównej roli kultowego sci-fi

Kultowa powieść sci-fi Marka Baranieckiego doczeka się ekranizacji. W roli Teodora Hornica – Dawid Ogrodnik. Premiera planowana na zimę 2026.

„Głowa Kasandry” wreszcie na ekranie. Dawid Ogrodnik w głównej roli kultowego sci-fi
„Głowa Kasandry” wreszcie na ekranie. Dawid Ogrodnik w głównej roli kultowego sci-fi

Studio Lightcraft rozpoczęło prace nad ekranizacją „Głowy Kasandry” – nagrodzonej Zajdlem postapokaliptycznej mikropowieści Marka Baranieckiego. W główną rolę Teodora Hornica wciela się Dawid Ogrodnik. Projekt realizowany jest w unikalnym modelu finansowania, łączącym wsparcie inwestorów z zaangażowaniem fanów.

Pierwsze wydanie książki ukazało się w 1985 roku i od razu zyskało status kultowego. Choć przez dekady wielu twórców próbowało przenieść ją na ekran, dopiero teraz opowieść o samotnej misji w świecie po zagładzie zostanie zrealizowana.

Z kultowej książki do nowoczesnego kina science fiction

Reżyser Daniel Markowicz, który dorastał z tą powieścią, przyznaje, że przez wiele lat realizację uniemożliwiały ograniczenia techniczne i finansowe. Dopiero dziś, dysponując doświadczeniem zdobytym przy globalnych produkcjach takich jak „Soulcatcher” czy „Plan lekcji”, Lightcraft może zmierzyć się z tą ambitną historią.

– Dwadzieścia lat temu ten projekt byłby niemożliwy. Dziś mamy i środki, i świadomość, jak go opowiedzieć – podkreśla reżyser.

„Głowa Kasandry” wreszcie na ekranie. Dawid Ogrodnik w głównej roli kultowego sci-fi

Ogrodnik jako outsider z misją

Teodora Hornica zagra Dawid Ogrodnik – jeden z najwybitniejszych polskich aktorów, znany z ról wymagających głębokiej transformacji. Już rozpoczął intensywne przygotowania fizyczne i emocjonalne. – Urzekł mnie etos tej postaci. Teodor to outsider z mocną postawą. Już teraz czuję, że nim jestem – powiedział aktor w jednym z wywiadów.

Nie tylko efekty – liczą się emocje

Choć film korzysta z konwencji science fiction, twórcy stawiają na emocje i moralną złożoność. Hornic to nie klasyczny bohater – to człowiek rozdarty między przeszłością a próbą odkupienia. – Chcemy, żeby widz poczuł, że to nie tylko walka o świat, ale też o samego siebie. Decyzje Teodora mają realną cenę – tłumaczy Markowicz. Inspiracją były m.in. „Arrival” i „Diuna” – filmy, które łączą epicki rozmach z wewnętrzną głębią.

Fabuła: samotna misja w zgliszczach cywilizacji

Świat po wojnie atomowej. Cywilizacja legła w gruzach. W ruinach dawnych miast żyją nieliczni ocaleni, a wśród nich Teodor Hornic – człowiek, który poświęcił swoje życie jednej misji: odnalezieniu i dezaktywacji ostatniej głowicy nuklearnej – tytułowej Głowy Kasandry. Towarzyszą mu Walath i Karia – razem przemierzają strefy skażone, balansując między przetrwaniem a odpowiedzialnością. To opowieść o winie, odkupieniu i cienkiej granicy między determinacją a fanatyzmem.

Autorem literackiego pierwowzoru jest Marek Baraniecki – inżynier środowiska, dziennikarz i jeden z najciekawszych głosów polskiej fantastyki lat 80. Za opowiadanie „Głowa Kasandry” otrzymał Nagrodę im. Janusza A. Zajdla. Utwór doczekał się również adaptacji radiowej w Programie III Polskiego Radia.

Film tworzony z udziałem społeczności

Choć produkcja przebiega w klasycznym modelu, część budżetu pochodzi z crowdfundingu. – Nie chodzi tylko o pieniądze, ale o zaangażowanie ludzi. Chcemy, by widzowie czuli, że to także ich historia – mówi reżyser. Wybrani inwestorzy pojawią się nawet na ekranie – w scenach przedstawiających skutki ataku neutronowego.

Produkcję wspierają prywatni inwestorzy, fundusze oraz Amazon Prime, który nabył prawa do dystrybucji jeszcze przed zakończeniem zdjęć.

Kiedy premiera?

Prace na planie już trwają. Po ich zakończeniu film wejdzie w etap postprodukcji. Premiera planowana jest na zimę 2026 roku. Umowa z Amazon Prime Video potwierdza potencjał międzynarodowej dystrybucji.