Testujemy Citroëna C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowego

Czy siedem miejsc w kompaktowym SUV-ie rzeczywiście ma sens? Sprawdziłyśmy nowego Citroëna C3 Aircross Hybrid 145 MAX i przekonałyśmy się, że potrafi pozytywnie zaskoczyć komfortem, choć nie wszystkie rozwiązania przypadły nam do gustu.

Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.
Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

To już nasze drugie spotkanie z Citroënem C3 Aircross Hybrid. Poprzedni egzemplarz zrobił na nas bardzo dobre wrażenie, ale tym razem otrzymałyśmy samochód w bogatszej konfiguracji – z 7 miejscami, jasnym wykończeniem wnętrza i efektownym zielonym lakierem połączonym z białym dachem. Już po pierwszych kilometrach wiedziałyśmy, że mimo tej samej nazwy mamy do czynienia z autem, które odbiera się zupełnie inaczej.Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

Sesję zdjęciową wykonaliśmy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu. Klasyczna architektura pałacu pięknie kontrastowała z nowoczesną sylwetką francuskiego SUV-a. I musimy przyznać – C3 Aircross wyjątkowo dobrze prezentował się na tle zabytkowych murów.Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

Design, który przyciąga spojrzenia

Nie jest tajemnicą, że nowy język stylistyczny Citroëna bardzo nam się podoba. Samochód wygląda nowocześnie, ale nie próbuje na siłę udawać sportowego SUV-a. Zamiast agresywnych przetłoczeń otrzymujemy prostą, elegancką bryłę z charakterystycznym przodem i nowym logo marki.

Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.
Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

Testowany egzemplarz zwracał uwagę przede wszystkim kolorem. Ciemnozielony lakier z kontrastowym białym dachem sprawia, że samochód wygląda świeżo i zdecydowanie wyróżnia się na tle wszechobecnych szarości. To jedna z tych konfiguracji, przy których ludzie naprawdę oglądają się za autem.

Podobają nam się również pionowe światła LED oraz masywne nadkola. Dzięki nim samochód wygląda dojrzale, choć nadal pozostaje miejskim SUV-em.Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

Wnętrze zrobiło na nas znacznie większe wrażenie niż poprzednio

To właśnie tutaj zauważyłyśmy największą różnicę względem wcześniej testowanego egzemplarza. Poprzednio dominowała ciemna kolorystyka. Tym razem producent postawił na jasne elementy tapicerki i wykończenia, które całkowicie odmieniły odbiór kabiny. Od razu zrobiło się jaśniej, bardziej przestronnie i… po prostu przyjemniej. Nie jest to wnętrze luksusowego SUV-a za 300 tysięcy złotych, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że projektanci naprawdę przyłożyli się do stworzenia nowoczesnej przestrzeni.Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

Przed kierowcą znajduje się niewielki cyfrowy zestaw wskaźników umieszczony wysoko nad kierownicą. Rozwiązanie wymaga chwili przyzwyczajenia, ale po kilku kilometrach okazuje się bardzo praktyczne – nie trzeba odrywać wzroku od drogi.

Centralny ekran multimediów działa sprawnie, menu jest czytelne, a bezprzewodowy Apple CarPlay działał podczas naszego testu bez problemów.Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

Na pochwałę zasługują również klasyczne przyciski do obsługi klimatyzacji. Coraz więcej producentów przenosi wszystkie funkcje do ekranu, dlatego cieszy nas, że Citroën pozostawił fizyczne sterowanie.

Fotele Advanced Comfort nadal robią świetną robotę

To jeden z największych atutów tego modelu. Fotele nie są przesadnie twarde ani zbyt miękkie. Dobrze podpierają plecy, a jednocześnie zapewniają wysoki komfort nawet po kilku godzinach jazdy. Podczas dłuższej trasy nie odczuwałyśmy zmęczenia pleców ani nóg, co w tej klasie samochodów nie jest oczywistością. To rozwiązanie szczególnie docenią osoby często podróżujące z rodziną.Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

Drugi rząd siedzeń – wygodnie i praktycznie

Na tylnej kanapie miejsca nie brakuje. Dwie dorosłe osoby podróżują bardzo komfortowo, a trzy również zmieszczą się bez większych problemów podczas krótszych wyjazdów.

Wsiadanie jest wygodne dzięki szeroko otwieranym drzwiom, a wysoka pozycja siedząca ułatwia zajmowanie miejsca dzieciom oraz starszym pasażerom.Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

Trzeci rząd siedzeń – rozwiązanie awaryjne, a nie rodzinny salon

To właśnie ten element najbardziej nas ciekawił. Siedem miejsc brzmi świetnie w katalogu, jednak rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Po rozłożeniu dwóch dodatkowych foteli szybko okazuje się, że miejsca jest naprawdę niewiele. Nawet osoby o przeciętnym wzroście mają ograniczoną przestrzeń na nogi i nad głową.

Naszym zdaniem trzeci rząd najlepiej sprawdzi się:

  • dla dzieci,
  • podczas krótkich przejazdów,
  • gdy sporadycznie trzeba przewieźć większą liczbę osób.

Na dłuższe wakacyjne podróże nie polecałybyśmy tych miejsc dorosłym pasażerom. Miałyśmy również pewien dyskomfort związany z ich położeniem. Osoby siedzące w ostatnim rzędzie znajdują się bardzo blisko tylnej klapy. Nie oznacza to, że samochód jest niebezpieczny — spełnia obowiązujące normy bezpieczeństwa — jednak subiektywnie nie dawało nam to takiego poczucia komfortu jak podróż w drugim rzędzie. Z tego względu traktowałybyśmy dodatkowe siedzenia przede wszystkim jako praktyczne rozwiązanie awaryjne, a nie miejsca do regularnego przewożenia dorosłych pasażerów.Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

Bagażnik

Przy pięciu miejscach samochód oferuje naprawdę praktyczny bagażnik, który bez problemu pomieści walizki, wózek dziecięcy czy większe zakupy. Po rozłożeniu trzeciego rzędu przestrzeń bagażowa wyraźnie się zmniejsza i pozostaje miejsce głównie na kilka plecaków lub niewielkie torby. To typowy kompromis w samochodach tej klasy.

Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

Hybryda 145 KM – spokojna, oszczędna i zaskakująco dynamiczna

Pod maską testowanego Citroëna pracuje nowy układ Hybrid 145 KM, który łączy trzycylindrowy silnik benzynowy 1.2 Turbo z jednostką elektryczną oraz automatyczną, sześciobiegową skrzynią ë-DCS6. Na papierze nie są to parametry, które wywołują szybsze bicie serca, ale już po pierwszych kilometrach przekonałyśmy się, że ten samochód nie został stworzony do ścigania się spod świateł. Jego największą zaletą jest coś zupełnie innego – kultura pracy i codzienny komfort.

Najbardziej zauważyłyśmy to podczas jazdy po mieście. Ruszanie spod świateł odbywa się niezwykle płynnie, ponieważ samochód bardzo często wykorzystuje napęd elektryczny. W efekcie pierwsze metry pokonujemy niemal bezgłośnie, a silnik spalinowy uruchamia się dopiero wtedy, gdy jest rzeczywiście potrzebny. Co ważne, dzieje się to praktycznie niezauważalnie. Gdyby nie wskaźniki na ekranie, moment przejścia z napędu elektrycznego na benzynowy często byłby wręcz niewyczuwalny.

To właśnie ta płynność sprawia, że jazda w miejskich korkach przestaje być męcząca. Samochód nie szarpie podczas ruszania, nie reaguje nerwowo na delikatne operowanie pedałem gazu i sprawia wrażenie bardzo dopracowanego. Automatyczna skrzynia biegów działa szybko, ale przede wszystkim niezwykle łagodnie. Nie odczuwałyśmy charakterystycznych dla starszych przekładni dwusprzęgłowych szarpnięć czy opóźnień podczas zmiany przełożeń.

Po wyjechaniu poza miasto Citroën również nie sprawiał wrażenia ospałego. Wyprzedzanie ciężarówki czy wolniej jadącego samochodu nie wymagało długiego planowania manewru. Po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu układ hybrydowy sprawnie wykorzystuje moment obrotowy silnika elektrycznego, dzięki czemu samochód chętnie nabiera prędkości. Nie jest to oczywiście SUV o sportowym charakterze, ale 145 KM w codziennym użytkowaniu okazuje się w pełni wystarczające.

Na uwagę zasługuje również wyciszenie kabiny. Przy spokojnej jeździe we wnętrzu panuje przyjemna cisza, a do pasażerów dociera niewiele hałasu z zewnątrz. Dopiero przy wyższych prędkościach autostradowych wyraźniej słychać opływające nadwozie powietrze, jednak nie jest to poziom, który utrudnia rozmowę czy słuchanie muzyki.

Podczas naszego testu średnie zużycie paliwa pozytywnie nas zaskoczyło. W ruchu miejskim, gdzie napęd elektryczny pracuje najczęściej, samochód potrafi być naprawdę oszczędny. Również na drogach krajowych i ekspresowych utrzymanie rozsądnego spalania nie stanowi problemu, dlatego C3 Aircross Hybrid dobrze sprawdzi się zarówno jako auto do codziennych dojazdów do pracy, jak i rodzinnych wyjazdów poza miasto.Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX 7-osobowy przed Pałacem Tarnowskich w Tarnobrzegu podczas testu redakcji Obcasy.pl.

Komfort, z którego Citroën słynie od lat

Jeśli jest coś, za co od lat cenimy samochody Citroëna, to właśnie sposób, w jaki radzą sobie z nierównościami. Producent konsekwentnie stawia na komfort podróżowania i nowy C3 Aircross jest tego bardzo dobrym przykładem.

Już po przejechaniu pierwszych kilometrów po miejskich ulicach można odnieść wrażenie, że zawieszenie zostało stworzone z myślą o drogach pełnych studzienek, łat po zimie i poprzecznych uskoków. Samochód bardzo skutecznie tłumi nierówności, dzięki czemu do wnętrza dociera znacznie mniej nieprzyjemnych drgań niż w wielu konkurencyjnych modelach segmentu B-SUV.

Szczególnie dobrze było to odczuwalne podczas przejazdu przez brukowane fragmenty ulic w okolicach Pałacu Tarnowskich w Tarnobrzegu, gdzie wiele samochodów staje się wyraźnie twardszych. Citroën zachowywał spokój, nie podskakiwał nerwowo i nie przenosił na pasażerów każdego uderzenia kół o nawierzchnię. W połączeniu z fotelami Advanced Comfort dawało to naprawdę przyjemne wrażenie płynięcia po drodze.

Nie oznacza to jednak, że zawieszenie jest zbyt miękkie. Na szybszych łukach samochód prowadzi się pewnie i przewidywalnie. Nadwozie delikatnie przechyla się w zakrętach, ale nigdy nie wzbudza niepewności. Kierownica pracuje lekko, co szczególnie doceniłyśmy podczas manewrowania na parkingach oraz zawracania w ciasnych uliczkach miasta.

C3 Aircross nie próbuje udawać sportowego SUV-a i naszym zdaniem to jego ogromna zaleta. Zamiast sztywnego zawieszenia i ostrej charakterystyki prowadzenia otrzymujemy samochód, który przede wszystkim dba o wygodę kierowcy i pasażerów. Po kilkugodzinnej trasie wysiadłyśmy z niego bez uczucia zmęczenia, a to dla rodzinnego auta jest jedna z najlepszych rekomendacji, jakie można wystawić.

To samochód, którym po prostu chce się jechać dalej. Nie dlatego, że prowokuje do dynamicznej jazdy, ale dlatego, że za kierownicą naprawdę można się zrelaksować. Taki charakter doskonale wpisuje się w filozofię marki Citroën, która od lat stawia komfort podróżowania ponad sportowe emocje.

Przeczytajcie również test zeszłoroczny – Citroën C3 Aircross Hybrid – stylowa hybryda dla nowoczesnych kobiet

Citroën C3 Aircross Hybrid – stylowa hybryda dla nowoczesnych kobiet

Fotele – komfort i design jak tabliczka czekolady

Wnętrze Citroëna C3 Aircross Hybrid zaskakuje nie tylko przestronnością, ale również wyjątkowym designem foteli. Przód kabiny tworzą fotele dzielone niczym tabliczka czekolady – ich charakterystyczne podziały dodają wnętrzu nowoczesnego sznytu i subtelnej elegancji. Takie profilowanie nie tylko wygląda efektownie, ale również doskonale wspiera ciało w czasie jazdy, zapewniając optymalne podparcie pleców i ud.
Fotele wykonano z wysokiej jakości materiałów, które łączą miękkość z trwałością, a dodatkowe przeszycia podkreślają luksusowy charakter kabiny. Wygodne siedziska, przyjemne w dotyku i odpowiednio wyprofilowane, sprawiają, że każda podróż – zarówno krótki wypad do miasta, jak i dłuższa trasa – staje się komfortowa i przyjemna. Dzięki takiemu rozwiązaniu wnętrze crossovera jest spójne stylistycznie, a jednocześnie przyjazne dla oczu i ciała.

Systemy bezpieczeństwa i wsparcie kierowcy

Citroën wyposażył C3 Aircrossa w zestaw nowoczesnych systemów wspomagających kierowcę, które podczas codziennej jazdy dają poczucie większego bezpieczeństwa, ale jednocześnie nie są przesadnie nachalne. To ważne, bo w wielu nowych samochodach elektroniczni „asystenci” potrafią bardziej irytować niż pomagać.

Podczas naszego testu bardzo dobrze sprawdził się aktywny tempomat, który płynnie utrzymywał zadaną prędkość i bez gwałtownych reakcji dostosowywał ją do samochodu jadącego z przodu. Dzięki temu jazda drogami ekspresowymi była znacznie mniej męcząca.

Równie pozytywnie oceniamy system utrzymania pasa ruchu. Delikatnie koryguje tor jazdy wtedy, gdy jest to rzeczywiście potrzebne, nie wyrywając kierownicy z rąk kierowcy. To rozwiązanie szczególnie przydaje się podczas dłuższych tras, kiedy zmęczenie może wpływać na koncentrację.

Na co dzień doceniłyśmy również kamerę cofania oraz czujniki parkowania. Widoczność z miejsca kierowcy jest dobra, jednak podczas manewrowania w ciasnych miejskich parkingach dodatkowe wsparcie pozwala parkować pewniej i bez stresu.

Samochód rozpoznaje także znaki drogowe, monitoruje poziom zmęczenia kierowcy i w razie wykrycia ryzyka kolizji potrafi automatycznie zainicjować hamowanie awaryjne. To rozwiązania, które coraz częściej stają się standardem w nowych samochodach i dobrze, że Citroën nie zrezygnował z żadnego z nich.

Najważniejsze jest jednak to, że podczas całego testu elektronika zachowywała się przewidywalnie. Systemy nie zasypywały nas niepotrzebnymi komunikatami ani nie ingerowały w prowadzenie w sytuacjach, które tego nie wymagały. Dzięki temu kierowca nadal ma poczucie pełnej kontroli nad samochodem, a elektroniczni asystenci rzeczywiście pełnią rolę dyskretnego wsparcia, a nie nadgorliwego instruktora.

Co najbardziej nam się spodobało, a co można jeszcze poprawić?

Po kilku dniach spędzonych z Citroënem C3 Aircross Hybrid 145 MAX nie miałyśmy wątpliwości, że jego największym atutem jest komfort. Już od pierwszych kilometrów czuć, że to samochód zaprojektowany z myślą o codziennym użytkowaniu. Nie próbuje udawać sportowego SUV-a, nie zachęca do agresywnej jazdy, ale za to odwdzięcza się spokojem, wygodą i łatwością prowadzenia.

Ogromne wrażenie zrobiły na nas fotele Advanced Comfort, które nawet po dłuższej podróży nie powodowały zmęczenia pleców. Do tego świetnie zestrojone zawieszenie skutecznie tłumi nierówności, dzięki czemu jazda po miejskich ulicach czy gorszych drogach jest naprawdę przyjemna. Duży wpływ na odbiór samochodu miało również jasne wnętrze. W porównaniu z wcześniej testowanym egzemplarzem kabina wydaje się bardziej przestronna, elegancka i po prostu przyjemniejsza do codziennego przebywania.

Na plus zapisujemy także bardzo dobrze pracujący układ hybrydowy. Napęd działa płynnie, skrzynia biegów nie szarpie, a samochód zaskakuje lekkością prowadzenia. W połączeniu z dobrą widocznością oraz nowoczesnymi systemami wspomagającymi kierowcę sprawia, że nawet osoby, które na co dzień nie przepadają za dużymi SUV-ami, szybko poczują się za jego kierownicą swobodnie.

Nie oznacza to jednak, że samochód jest pozbawiony wad. Najwięcej zastrzeżeń mamy do trzeciego rzędu siedzeń. O ile sam pomysł siedmiomiejscowej wersji jest bardzo praktyczny, o tyle rzeczywista ilość miejsca pozostawia sporo do życzenia. Dla dzieci będzie to dobre rozwiązanie, jednak dorosłym trudno będzie tam znaleźć wygodną pozycję nawet podczas krótszej podróży. Dodatkowo, jako kierowczynie i osoby często podróżujące z rodziną, miałyśmy poczucie, że pasażerowie siedzą bardzo blisko tylnej klapy. Samochód oczywiście spełnia wszystkie obowiązujące normy bezpieczeństwa, jednak subiektywnie nie dawało nam to takiego poczucia komfortu jak miejsca w drugim rzędzie.

Trzeba również pamiętać, że po rozłożeniu dodatkowych siedzeń przestrzeń bagażowa staje się mocno ograniczona. To naturalny kompromis w samochodzie tej wielkości, dlatego przed zakupem warto zastanowić się, czy z siedmiu miejsc będziemy korzystać regularnie, czy jedynie okazjonalnie.

Podsumowanie

Drugie spotkanie z Citroënem C3 Aircross Hybrid utwierdziło nas w przekonaniu, że jest to samochód, który przede wszystkim stawia na wygodę. Nie imponuje sportowymi osiągami ani nie próbuje konkurować z większymi SUV-ami, ale oferuje coś, czego wielu kierowców oczekuje najbardziej – komfortową, spokojną i bezstresową jazdę.

W porównaniu z egzemplarzem, który testowałyśmy wcześniej, ogromną różnicę zrobiło jasne wnętrze. Kabina stała się bardziej elegancka, przytulna i optycznie przestronniejsza, dzięki czemu samochód sprawia wrażenie modelu z wyższej klasy. To pokazuje, jak duży wpływ na odbiór auta może mieć odpowiednio dobrana konfiguracja.

Czy warto zdecydować się na wersję siedmioosobową? Naszym zdaniem tak, ale pod pewnymi warunkami. Jeśli dodatkowe miejsca będą wykorzystywane sporadycznie – podczas rodzinnych wyjazdów czy okazjonalnego przewiezienia większej liczby pasażerów – będzie to bardzo praktyczne rozwiązanie. Jeżeli jednak planujesz regularnie podróżować z siedmioma dorosłymi osobami, lepiej potraktować trzeci rząd jako awaryjną opcję niż pełnoprawną przestrzeń dla pasażerów.

Po zakończeniu testu oddawałyśmy kluczyki z lekkim żalem. Citroën C3 Aircross Hybrid 145 MAX nie jest samochodem, który zachwyca mocą czy osiągami. Zamiast tego przekonuje wygodą, funkcjonalnością i przyjaznym charakterem. To SUV, do którego bardzo łatwo się przyzwyczaić, a jeszcze trudniej z niego zrezygnować.

I chyba właśnie to jest jego największą zaletą. Nie próbuje być najlepszy we wszystkim – po prostu każdego dnia sprawia, że podróżowanie staje się przyjemniejsze. A dla wielu rodzin właśnie to będzie argument ważniejszy niż liczby w katalogu producenta.

Testowała Monika Rebelak