Kiedy słyszymy „rak piersi”, w głowie często uruchamia się lawina lęków i półprawd. Tymczasem to choroba, o której wiemy dziś bardzo dużo – jak ją wykrywać i skutecznie leczyć. O faktach, mitach i możliwościach profilaktyki rozmawiamy z ginekolog lek. Anną Nieć, specjalistką z krakowskiej Intima Clinic.
Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet. Co roku diagnozuje się go u milionów pacjentek na całym świecie. Choć liczby wydają się wysokie, w większości przypadków chorobę udaje się wykryć wcześnie – wtedy, gdy rokowanie jest najlepsze. Wczesna diagnostyka to nie tylko większa szansa na wyleczenie, lecz także mniej inwazyjne leczenie i szybszy powrót do normalnego życia – podkreśla lek. Anna Nieć.
Czynniki ryzyka: czego zmienić się nie da
Ryzyko zachorowania rośnie wraz z wiekiem, szczególnie po 50. roku życia, a zdecydowana większość przypadków dotyczy kobiet – mężczyźni chorują znacznie rzadziej. Istotną rolę odgrywają uwarunkowania genetyczne. Mutacje w genach takich jak BRCA1 czy BRCA2 mogą wielokrotnie zwiększyć prawdopodobieństwo zachorowania. Znaczenie ma także wywiad rodzinny – jeśli rak piersi występował u matki, siostry lub córki, ryzyko wzrasta.
Czynniki hormonalno-reprodukcyjne również mają znaczenie. Wczesne dojrzewanie, późna menopauza, brak ciąż lub późne macierzyństwo wydłużają ekspozycję na hormony i sprzyjają rozwojowi choroby. Wyższe ryzyko dotyczy też kobiet, które w przeszłości przebyły raka piersi lub miały stany przednowotworowe.
Czynniki ryzyka: co możemy realnie ograniczyć
Na wiele czynników mamy wpływ. Regularne picie alkoholu podnosi ryzyko nawet przy niewielkich dawkach dziennych, a nadwaga i otyłość po menopauzie dodatkowo je zwiększają, m.in. przez większą produkcję estrogenów w tkance tłuszczowej. Brak ruchu działa niekorzystnie – co najmniej 150 minut aktywności tygodniowo znacząco redukuje ryzyko. Palenie tytoniu, zwłaszcza rozpoczynane wcześnie i utrzymywane przez lata, także zwiększa zagrożenie.
Dieta ma duże znaczenie. Menu bogate w czerwone i przetworzone mięso oraz tłuszcze sprzyja problemom z masą ciała, podczas gdy wzorzec śródziemnomorski, obfitujący w warzywa, błonnik i produkty nieprzetworzone, wspiera profilaktykę. Do czynników modyfikowalnych należy również ekspozycja na promieniowanie jonizujące, szczególnie istotna u osób, które były napromieniane w młodym wieku z innych powodów medycznych.
Mity, które szkodzą
W społeczeństwie wciąż funkcjonuje wiele mitów na temat profilaktyki raka piersi, które mogą zniechęcać kobiety do badań i wydłużać ścieżkę terapeutyczną. Tymczasem wcześnie wykryty rak daje najlepsze rokowanie.
Jednym z mitów jest przekonanie, że biopsja rozsiewa raka. Biopsja jest podstawowym badaniem diagnostycznym i pozwala określić typ nowotworu, co decyduje o planie leczenia – chirurgii, hormonoterapii, terapii celowanej czy immunoterapii. – „Pacjentki czasem proszą, by ‘nie kłuć guza’, bo boją się rozsiewu. To mit. Biopsja nie ‘budzi’ raka. Prawdziwym zagrożeniem jest odkładanie badania i leczenia” – tłumaczy lek. Anna Nieć.
Rodzaje biopsji zależą od charakteru i lokalizacji zmiany: cienkoigłowa, gruboigłowa, mammotomiczna pod kontrolą obrazowania lub chirurgiczna. Zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym, a dyskomfort jest porównywalny do pobrania krwi, tylko trwa nieco dłużej. – „Pacjentka dostaje dokładne instrukcje, np. dotyczące leków przeciwkrzepliwych czy pielęgnacji miejsca wkłucia. Najważniejsze, by nie bać się pytać” – dodaje specjalistka.
Kolejny mit dotyczy mammografii. – „Dawka promieniowania w standardowym badaniu to ok. 0,4 mSv, czyli mniej więcej tyle, ile otrzymujemy z naturalnego tła w ciągu dwóch miesięcy. To niewiele w porównaniu z korzyścią – wykryciem zmian niewyczuwalnych palcem” – wyjaśnia lek. Anna Nieć. Wczesne wykrycie guza pozwala na mniej inwazyjny zabieg i krótsze leczenie, a regularna mammografia obniża śmiertelność o 20–30%.
Samobadanie jest ważnym nawykiem, ale nie zastępuje badań obrazowych i wizyt u lekarza. – „Małe ogniska choroby lub zmiany głębiej położone mogą pozostawać niewyczuwalne latami. Zachęcam do comiesięcznej autokontroli, ale równie mocno do badań i konsultacji lekarskich” – podkreśla specjalistka.
Młody wiek nie chroni
Mit, że rak piersi dotyczy tylko starszych kobiet, jest niebezpieczny. Ryzyko rośnie z wiekiem, ale zachorowania zdarzają się także u kobiet po 20. i 30. roku życia. – „Każdy nowy guzek, wciągnięcie brodawki, wyciek, owrzodzenie skóry czy powiększone węzły pachowe wymagają pilnej konsultacji – niezależnie od wieku” – apeluje lek. Anna Nieć.
Mężczyźni też chorują
Rak piersi dotyczy głównie kobiet, ale około 1% przypadków stanowią mężczyźni, częściej z obciążeniem genetycznym. U panów choroba bywa wykrywana później, bo nikt się jej nie spodziewa.
HTZ a ryzyko raka piersi
Hormonalna terapia zastępcza łagodzi uderzenia gorąca, poprawia sen, chroni kości i w odpowiednim „oknie terapeutycznym” może korzystnie wpływać na układ sercowo-naczyniowy. Z drugiej strony długotrwałe stosowanie niektórych schematów HTZ wiąże się z umiarkowanym wzrostem ryzyka raka piersi, które po odstawieniu maleje. – „To obszar wymagający konsultacji z lekarzem i doboru najniższej skutecznej dawki na możliwie krótko. Rachunek zysków i ryzyka różni się u 50-latki z nasilonymi objawami i u 65-latki po wielu latach menopauzy” – tłumaczy lekarka.
Operacyjne półprawdy
Lęk przed operacją bywa paraliżujący. – „Chirurgia jest filarem leczenia raka piersi. Coraz częściej poprzedzamy ją terapią przedoperacyjną – chemioterapią lub leczeniem ukierunkowanym – by zmniejszyć guz i przeprowadzić zabieg oszczędzający pierś” – wyjaśnia lek. Anna Nieć. Leczenie oszczędzające pierś, połączone z właściwą radioterapią, jest tak samo skuteczne onkologicznie jak mastektomia, a często wiąże się z lepszą jakością życia i estetyką.
Mastektomia profilaktyczna: skuteczna, ale nie całkowicie
U kobiet z wysokim ryzykiem, np. nosicielek mutacji BRCA1/2, rozważa się profilaktyczną mastektomię. Zabieg redukuje ryzyko o ponad 90%, ale nie eliminuje go całkowicie, ponieważ zawsze pozostaje część tkanki gruczołowej. – „Mastektomia profilaktyczna to decyzja indywidualna. Równocześnie istotny jest program obserwacji, a w niektórych przypadkach profilaktyka raka jajnika. Medycyna daje narzędzia, ale pacjentka musi mieć czas i rzetelną informację, by wybrać swoją drogę” – podkreśla specjalistka.
Największym wrogiem w przypadku raka piersi jest czas. Każda niepokojąca zmiana powinna być jak najszybciej zbadana, a w razie potwierdzenia diagnozy kluczowe jest natychmiastowe rozpoczęcie terapii – podsumowuje lek. Anna Nieć.
Lek.med Anna Nieć






















































