Gosia Rdest: mama na pełnym gazie. Jak łączyć motorsport, biznes i rodzinę?

Przez lata kobiety w motorsporcie musiały walczyć nie tylko o miejsce na torze, ale także z przekonaniem, że kariera i macierzyństwo wzajemnie się wykluczają. Gosia Rdest udowadnia, że można realizować sportowe ambicje, rozwijać biznes i jednocześnie być mamą. Jej historia to opowieść o odwadze, pasji i życiu na własnych zasadach.

Gosia Rdest: mama na pełnym gazie. Jak łączyć motorsport, biznes i rodzinę?Motorsport przez dekady pozostawał jedną z najbardziej zmaskulinizowanych dziedzin sportu. Kobiety, które decydowały się wejść do świata wyścigów, musiały mierzyć się nie tylko z rywalami na torze, ale również ze stereotypami, które często okazywały się równie trudne do pokonania jak kolejne zakręty.

Choć sytuacja stopniowo się zmienia, zawodniczki nadal częściej niż mężczyźni spotykają się z ocenianiem przez pryzmat płci. Sukces kobiety bywa traktowany jako dowód na możliwości wszystkich kobiet, a porażka jako argument dla tych, którzy wciąż podważają ich miejsce w sporcie motorowym.

Przez lata wiele zawodniczek świadomie odkładało decyzję o macierzyństwie lub całkowicie z niego rezygnowało. Kariera wyścigowa wymaga bowiem ogromnych poświęceń – wielogodzinnych treningów, częstych wyjazdów, nieustannej walki o sponsorów oraz życia podporządkowanego kalendarzowi zawodów.

Najszybsza mama w Polsce

Na tym tle historia Gosi Rdest pokazuje, jak bardzo zmienia się współczesny świat sportu i kobiecych ambicji.

Swoją przygodę z motorsportem rozpoczęła już jako nastolatka. W 2011 roku zdobyła tytuł Mistrzyni Polski w kartingu, a później konsekwentnie budowała swoją pozycję na międzynarodowej scenie wyścigowej. Startowała między innymi w Formule 4, Audi Sport TT Cup oraz prestiżowej serii W Series, rywalizując z najlepszymi zawodniczkami świata.

Mimo sukcesów od początku wiedziała jednak, że nie chce definiować siebie wyłącznie przez sport.

Kocham wyścigi, adrenalina i rywalizacja są częścią mnie, ale równie ważna jest dla mnie rodzina i codzienność poza torem. Nigdy nie chciałam wybierać między byciem kierowcą a byciem mamą – mówi Gosia Rdest.

Dziś, oprócz aktywności związanej z motorsportem, rozwija projekty biznesowe, działa medialnie i wychowuje dzieci. Pokazuje tym samym, że kobieta nie musi rezygnować z jednej życiowej roli, by realizować się w innej.

Gosia Rdest: mama na pełnym gazie. Jak łączyć motorsport, biznes i rodzinę?
Gosia Rdest: mama na pełnym gazie. Jak łączyć motorsport, biznes i rodzinę?

Macierzyństwo nie zatrzymało jej kariery

Wiele kobiet obawia się, że narodziny dziecka oznaczają konieczność odłożenia własnych marzeń na dalszy plan. W przypadku Gosi Rdest było inaczej.

Jak sama przyznaje, do macierzyństwa przygotowywała się nie tylko emocjonalnie, ale również organizacyjnie. Chciała znaleźć sposób na pogodzenie życia rodzinnego z aktywnością zawodową i sportową.

Narodziny córek nie stały się końcem jej kariery. Wręcz przeciwnie – przyniosły nową energię i dodatkową motywację.

Zaledwie sześć miesięcy po porodzie wróciła na tor wyścigowy.

Jeśli zamknęłabym się w domu na rok czy półtora tzw. urlopu macierzyńskiego, to wewnętrznie nie byłabym w zgodzie ze sobą. Nie byłabym szczęśliwa. A przez to nie dawałabym też szczęścia swoim dzieciom – podkreśla.

To zdanie doskonale pokazuje, jak zmienia się współczesne podejście do macierzyństwa. Coraz więcej kobiet chce być obecnymi mamami, ale jednocześnie nie zamierza rezygnować z własnych ambicji, pasji i zawodowych planów.

Gosia Rdest: mama na pełnym gazie. Jak łączyć motorsport, biznes i rodzinę?

„Chcę, żeby moje córki mogły powiedzieć: mama dała radę”

Dla Gosi Rdest sukces nie oznacza wyboru między rodziną a karierą. Oznacza możliwość budowania życia w zgodzie ze sobą.

Chcę, żeby kiedyś moje córki mogły powiedzieć: moja mama naprawdę dała radę – mówi.

To właśnie ten sposób myślenia sprawia, że jej historia wykracza daleko poza motorsport. Staje się opowieścią o kobietach, które nie chcą już podporządkowywać swoich marzeń społecznym oczekiwaniom.

Współczesne mamy coraz częściej pokazują, że można być jednocześnie zaangażowaną rodzicielką, przedsiębiorczynią, sportsmenką czy liderką. Nie dlatego, że próbują udowodnić swoją wartość, ale dlatego, że chcą żyć zgodnie z własnymi potrzebami.

Kobiety coraz śmielej wchodzą do świata wyścigów

Choć kobiety stanowią średnio około 10 procent uczestników motorsportu, ich obecność na torach wyścigowych systematycznie rośnie. Coraz więcej dziewczynek rozpoczyna przygodę z kartingiem, a zawodniczki coraz częściej trafiają do profesjonalnych serii wyścigowych.

Gosia Rdest obserwuje te zmiany od lat.

Pokazujemy, że kobiety są szybkie, że potrafią rywalizować na najwyższym poziomie i odnajdywać się w świecie, który przez lata był zdominowany przez mężczyzn. To działa trochę jak efekt kuli śnieżnej – im więcej nas pojawia się w motorsporcie, tym więcej dziewczyn zaczyna wierzyć, że to również może być ich miejsce. Kiedy zaczynałam, kobiet z licencją wyścigową było naprawdę niewiele i często miałyśmy poczucie, że musimy udowadniać coś podwójnie. Dziś coraz częściej możemy po prostu skupić się na jeździe, rozwoju i budowaniu własnej drogi – także poza torem. I myślę, że właśnie to jest najważniejsza zmiana – mówi zawodniczka.

Sukces po swojemu

Historia Gosi Rdest jest dowodem na to, że współczesny sukces nie musi oznaczać rezygnacji z którejkolwiek sfery życia.

To opowieść o kobiecie, która nie wybrała między rodziną a pasją. Zamiast tego stworzyła własną definicję spełnienia, w której jest miejsce zarówno na adrenalinę toru wyścigowego, jak i codzienność z dziećmi.

Być może największą siłą współczesnych kobiet nie jest już wybór między różnymi rolami, ale odwaga, by nie rezygnować z żadnej z nich.