5 sztuczek przyspieszających pogłębianie relacji

Agent FBI radzi, jak w sposób świadomy zbudować relację opartą na zaufaniu.

5 sztuczek przyśpieszających pogłębianie relacji

Zwiększ intensywność doznań

Prawdopodobnie zauważyłeś, że jeśli wiele zdarzeń przytrafia się jednego dnia, dzień wydaje się dłuższy. Podróż z jednego krańca kontynentu na drugi rozciąga godziny, nawet jeśli nie zmieniła się strefa czasowa. Aby świeża znajomość wydawała się dłuższą zażyłością, trzeba wypełnić czas intensywnymi doznaniami. Dotyczy to żołnierzy na polu walki, a także każdego, kto wraz z tobą przeżywa traumatyczne chwile. Dotyczy również szczęśliwych przeżyć, takich jak zakochanie, wspólne wakacje, wyjście do kina czy zaproszenie kogoś na lunch, kiedy dostał awans. Wystarczy, że wyprowadzisz kogoś poza utarte ścieżki, poza rutynę i zasieki, i wyłączysz mu autopilota.

Wprowadź rytuały

Rytuały sprawiają, że lepiej zapamiętujemy różne chwile, naznaczają upływ czasu i mają moc rozciągania godzin. Przynoś komuś co piątek jego ulubioną kawę, pamiętaj o urodzinach. Nawet drobiazgi działają.

Zaczynaj od końca

Czyli ufaj nowo poznanym osobom. Dzięki temu wykonasz skok w czasie. Wcale nie jest to tak ryzykowne, jak się wydaje, jeżeli zachowasz zdrowy rozsądek i nie zapomnisz o zasadzie dowieriaj, no prowieriaj, czyli ufaj, lecz sprawdzaj. (Po rosyjsku łatwiej zapamiętać, bo się rymuje). Niemal każdemu można zaufać, że coś zrobi, choćby chodziło tylko o to, by nie przeszkadzał. Jeśli się nie sprawdzi, ale ty pozostaniesz wobec niego przyjazny, nie wyrządzi ci krzywdy.

Eksponuj cudze zalety. To wzmacnia poczucie więzi z tobą, podkreśla uczciwość i życzliwość

Ludzie czują, że przy tobie mogą po prostu być sobą. Każda chwila w życiu, kiedy jest ci przyjemnie, że możesz zachowywać się zgodnie z własnymi odczuciami, niesłychanie rozciąga czas. Obcując z przyjaciółmi, ludzie często czują wolność, sprawiającą, że czas przestaje się liczyć. Jeżeli potrafisz przenieść te niezapomniane doświadczenia na relacje zawodowe, ludzie dadzą z siebie to, co najlepsze.

Odkoduj „kod zaufania”

Może pamiętasz, że podczas długich badań nad zaufaniem stworzyłem pięciopunktowy system zwany „kodem zaufania”, służący temu, by inni zaczęli ci ufać. System ten pod wieloma względami przypomina sześć sygnałów pozwalających przewidzieć zachowanie drugiego człowieka, gdyż zwykle nie ufamy ludziom, którzy nie ufają nam. Zatem jednym z najlepszych sposobów znalezienia wiarygodnych osób jest odwrócenie kodu zaufania: musisz spojrzeć na siebie z ich perspektywy. Nazywam ten proces „odkodowywaniem zaufania”. Zastosuj pięć zasad kodu zaufania do siebie – przyjmij punkt widzenia osoby, której zamiary chcesz odczytać – i jeżeli uznasz, że nie obdarzy cię zaufaniem, udowodnij jej, że przestrzegasz poniższych pięciu reguł.

  1. Odstaw na bok własne ego. Gdy jesteś zapatrzony w siebie, odstraszasz innych, więc nie poznasz ich z najlepszej strony. Będą mieć się na baczności, poczują się urażeni, przyjmą postawę obronną i często nieprzyjazną. Nie uwierzą, że zachowasz się fair, a ty poczujesz to samo. Aby naprawić sytuację, pozwól, by to oni znaleźli się w centrum uwagi, a wtedy zobaczysz ich zalety.
  2. Doceniaj innych. Jeśli ludzie nie wierzą, że ich akceptujesz, odsuną się i poszukają takich, którzy ich docenią – bo każdy to lubi. Jednak gdy będziesz otwarty – porozmawiasz z nimi o tym, co im się podoba, a co nie, spytasz o doświadczenia, umiejętności i problemy – poczują się dobrze w twoim towarzystwie, pokażą, jacy są naprawdę. Spodoba ci się to, co zobaczysz, gdyż ludzie przeważnie są przyzwoici – i dzięki tej przyzwoitości istnieje cały rodzaj ludzki.
  3. Nie osądzaj innych. Jeżeli zaczniesz kogoś osądzać, on zacznie osądzać ciebie, nawet jeśli nie ma tego w zwyczaju. A kiedy zacznie cię osądzać, przestaniesz zauważać jego uprzejmość, inteligencję i dobroć. Odsuniesz się – i wtedy jest już po sprawie.
  4. Bądź rozsądny. Jeśli postępujesz wobec ludzi rozsądnie, oni będą tacy wobec ciebie. Kiedy myślisz racjonalnie i zachowujesz się właściwie, możesz od innych oczekiwać tego samego. Droga do zaufania i podziwu stoi otworem.
  5. Bądź szczodry. W przeciwnym razie twoje otoczenie stanie się samolubne, po prostu dla zachowania równowagi. Nikt nie chce jednostronnych relacji. Postaraj się dać innym odrobinę więcej, niż oczekują. Jeśli zrobisz dodatkowy krok, ludzie to zapamiętają. A jeśli zapamiętają, będą wdzięczni i zechcą odwzajemnić to miłe i mądre nastawienie.

Kiedy ludzie zauważą, że stosujesz się do tych reguł zwykłej ludzkiej przyzwoitości i zdrowego rozsądku, większość da z siebie wszystko, co najlepsze. Kod zaufania można też wykorzystać inaczej: starając się dostrzec powyższe zasady w działaniu innych ludzi. Łatwo je zauważyć, a ci, którzy ich przestrzegają, zwykle są przewidywalni i konsekwentni. A także autentyczni – chcą wiedzieć, co myślisz i twoje priorytety stawiają na pierwszym miejscu. Przyznają, że twoje opinie są zrozumiałe – nawet jeśli ich nie podzielają – i nie dają się ponieść emocjom, gdy ktoś zaczyna wszystko komplikować i chce ich wciągnąć w nieczyste gierki. Nauczyłem tych zasad tysiące agentów FBI i tysiące ludzi w firmach prywatnych. Agenci szybko łapali, na czym to polega, gdyż takie podejście bardzo się przydaje w dochodzeniach. Podobnie było z szefami sprzedaży w przedsiębiorstwach, w których prezentowałem system, bo niemal wszyscy intuicyjnie postępowali w ten sposób od początku swojej pracy. Inaczej było z tymi, którzy nie sprawdzili się w działach sprzedaży. I podobnie, agenci FBI, którzy nie przyswoili sobie kodu zaufania, zwykle byli skupieni na własnej karierze. Jeśli traktujesz kogoś w sposób zgodny z zasadami kodu zaufania, zwykle słyszysz prawdę, nawet jeżeli ten ktoś ukrywa ją przed innymi – tymi, którzy wywołują reakcje obronne. Spotykam się z opinią, że zakrawa na ironię fakt, iż ludzie serdeczni, skromni, rozsądni, nieosądzający innych odnoszą często większe sukcesy niż skupieni na sobie egoiści, którzy obwiniają wszystko i wszystkich, tylko nie siebie. Nie zgadzam się z tym. Chociaż żyjemy w świecie, gdzie podstępni osobnicy zyskują pieniądze i władzę, bardzo często właśnie ich opuszcza szczęście, stają się swymi największymi wrogami, tracą tych niewielu przyjaciół, których jeszcze zachowali, i wcale nie czerpią radości z życia. Chyba już widzisz kontrast między ludźmi godnymi zaufania a tymi, na których polegać nie można.

 

Fragment książki Robina Dreeke’a „Jak czytać ludzi – radzi agent FBI”.
Wydawnictwo: Kompania Mediowa
Tłumaczenie: Małgorzata Maruszkin

Wpis znaleziono dzięki:

- Jak czytać ludzi

- Robin Dreeke

- Pogłębianie relacji