W jaki sposób troszczysz się o naszą planetę? Konkurs ekologiczny

Weź udział w konkursie i zadbaj o planetę razem z nami!

W jaki sposób troszczysz się o naszą planetę? Konkurs ekologiczny

Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy często słyszeliśmy w mediach o kolejnych anomaliach pogodowych, rekordowych temperaturach i postępującej degradacji środowiska. Ekolodzy biją na alarm: jeśli nie zmienimy swoich przyzwyczajeń, Ziemia już nigdy nie będzie zdrowa i przestanie być miejscem przyjaznym dla człowieka.

Każda wielka zmiana zaczyna się od małych kroków. Dlatego z marką tołpa dokładamy cegiełkę do naprawy planety i organizujemy ekologiczny konkurs. Mamy nadzieję, że zachęci was do dbania o środowisko. Zatem pytanie konkursowe brzmi:

W jaki sposób troszczysz się o naszą planetę?

Zaprezentuj ekologiczne rozwiązania, które wprowadzasz w swoim domu. Zbierasz deszczówkę, kupujesz produkty z materiałów pochodzących z recyklingu albo korzystasz z naturalnych kosmetyków? Napisz o tym! Przerabiasz stare ubrania, szyjesz torby wielorazowego użytku, a może robisz meble ze starych skrzynek? Pokaż jak kreatywnie wykorzystać materiały, których już nie używamy! Odpowiedzi umieszczajcie w komentarzu pod artykułem.

Nagrody

Na zwycięzców konkursu czekają 3 zestawy kosmetyków naturalnych z najnowszej linii tołpa pure trends.

1. miejsce

W jaki sposób troszczysz się o naszą planetę? Konkurs ekologiczny
  • Olej tłoczony z ziaren sezamu – działa przeciwzmarszczkowo. Działa oczyszczająco i uelastyczniająco, dlatego warto stosować go do demakijażu twarzy oraz do masażu skóry. Ma również właściwości antyoksydacyjne i nawilżające. W Indiach olej sezamowy używany jest jako środek kojący nerwy i przywracający naturalną harmonię. Według Ajurwedy masaż ciała ciepłym olejem sezamowym oczyszcza organizm z toksyn, nadając skórze gładkość i naturalny blask.
  • Dynia – dba o „efekt końcowy”. Zawarte w niej witaminy, enzymy i przeciwutleniacze aktywizują regenerację komórek oraz delikatnie rozjaśniają. Kompleks wody morskiej i nasion dyni łagodzi podrażnienia, koi i ogranicza nadwrażliwość skóry.

2. miejsce

W jaki sposób troszczysz się o naszą planetę? Konkurs ekologiczny
  • Centella Asiatica – nazywana również tygrysią trawą lub wąkrotką azjatycką wg. indyjskiej medycyny naturalnej – Ajurwedy, posiada szerokie spektrum zastosowań. Uważa się, że ma właściwości odmładzające i wywiera pozytywny wpływ na funkcjonowanie mózgu. Jej działanie jest wszechstronne — działa regenerująco, przyspiesza gojenie się ran, polecana jest w pielęgnacji skóry naczynkowej, a także redukuje cienie pod oczami i zmarszczki, stąd jej duża rola w kosmetykach anti age, czy też przeciwzapalnych.
  • Lotos – jego kwiat w wielu regionach Dalekiego Wschodu symbolizuje piękno, czystość, reinkarnację oraz doskonałość. Kwitł na moczarach i w stawach na długo przed pojawieniem się człowieka. Flawonoidy zawarte w ekstrakcie z kwiatów lotosu działają przeciwzapalnie, anty-oksydacyjnie i antybakteryjnie. Oligosacharydy z kolei działają regenerująco na komórki, dzięki czemu ekstrakt ma właściwości nawilżające, wygładzające i regenerujące. Ekstrakt z lotosu chroni i wzmacnia naczynia krwionośne.

3. miejsce

W jaki sposób troszczysz się o naszą planetę? Konkurs ekologiczny

Składniki sublinii super fruits to dwa bardzo silne antyoksydanty:

  • Borówka –  polecana jest na problemy skórne. Oczyszcza, rozjaśnia przebarwienia i wygładza skórę. Działa silnie antyoksydacyjnie, spowalnia starzenie. Wzmacnia i uszczelnia naczynia krwionośne.
  • Owoce aceroli – znane są z tego, że zawierają dużą ilość witaminy C — ponad 30 razy więcej niż słynące z niej cytryny — mają działanie przeciwzapalne, a dodatkowo nawilżają skórę, zapobiegając jej starzeniu.

Konkurs trwa do 23 maja do godziny 23:59

Powodzenia!

Regulamin znajdziecie tutaj.

Wpis znaleziono dzięki:

- Konkurs

- Konkurs ekologiczny

- Rozdanie kosmetyczne

  • Roksana Ćwik

    Od bardzo wielu lat segreguję śmieci. Przekazuję do skupu makulaturę, puszki, stare szklane butelki, które dostają nowe życie. Od kilku lat zwracam uwagę na to, z jakich materiałów są wykonane rzeczy, sprawdzam oznaczenia plastiku – ponieważ każdy znaczek ma swoje znaczenie. Ubieram się od lat w lumpach, a rzeczy które nie noszę sprzedaję dalej. Od wielu lat sieję w parapetowych doniczkach rośliny miodne, aby nasi mali przyjaciele mieli z czego robić miodek i zapylać kwiatki :). Na parapecie dumnie rosną także rośliny z pestek owoców, które zjadłam. Dwa awokado, cytryna, pomarańcza… powoli kończy się parapet :D. Zwracam też bardzo dużą uwagę na pobór energii i wody w domu. Razem z mamą od dłuższego stosujemy zasadę #zerowaste. Staramy się wykorzystać dane produkty ponownie, przerabiamy obiady, dodatki z dnia pierwszego, wykorzystujemy w innej formie następnego dnia. Zasada #zerowaste jest obecna również teraz, w dobie kwarantanny. Z niewykorzystanych skrawek wełny, włóczki czy muliny razem z mamą robimy kwiatki. Wykorzystujemy do tego stare pręciki lub kabelki, które służą za łodyżki. Robienie takich kwiatków to spora frajda i spora dawka śmiechu, ponieważ często kleją się palce, a nie wełna ;). Przyznaje, że praca jest czasochłonna, ale przynajmniej się nie nudzimy razem z mamą i mamy wiosnę, która przetrwa w wazonie długie lata :). Dodatkowo z kubeczka po serku śmietankowym można zrobić wełniany wazon. https://uploads.disquscdn.com/images/6422a1c1dffe2d62ecbef3c0dc8217de55d664cee855a8124c94b837a7ecf03c.jpg

  • Zbigniew Guzik

    Moim i mojej rodziny marzeniem jest ,by życie z dnia na dzień stawało się bardziej ekologiczne,
    do tego przyczynia się nasza codzienna postawa … a nie jakieś zaklęcia magiczne!
    Zamiast plastikowych – szklane butelki kupuję,
    jednorazowe opakowania i reklamówki – wersją do wielokrotnego użytku zastępuję.
    Światło, które niepotrzebnie w domu świeci – wyłączam,
    wodę lejącą się hektolitrami – oszczędzam.
    Rower, jeśli to możliwe, samochód nam zastępuje
    bo ruch frajdę i sportową sylwetkę nam serwuje.
    Dzieci takim podejściem do ekologii zaszczepiam,
    tym sposobem o nasz światek domowy, ale i świat w skali „makro” dbam.
    Wierzę, że jednostkowy „kamyk” proekologicznego myślenia pomoże,
    by poruszyć lawinę propagującą eko-styl przez ludzi na całym globie, daj Boże.
    W ogródku nawozów chemicznych nie używam,
    zakupy warzyw i owoców robię u wiarygodnych sprzedawców –
    innych – oferujących naszpikowane chemią produkty – szerokim łukiem omijam.
    Z kolorowych gazet z wnuczką ORIGAMI robimy,
    marnować papieru i nudzić się nie pozwolimy!
    Podczas porządków domowych ekologiczne triki testujemy,
    przez co chemii – nadmiernie nie stosujemy.
    Gdy usunąć zabrudzenia i jednocześnie zdezynfekować powierzchnię chcemy,
    miksturą domową – bez zbędnej chemii się ratujemy.
    Szklankę wody destylowanej z wyciśniętym sokiem z cytryny, połówką szklanki octu oraz ¼ szklanki wody utlenionej mieszamy, a jakże,
    po czym do butelki ze spryskiwaczem wlewamy także.
    Ocet na plamy zadziała,
    woda utleniona to pomoc w wybielaniu i dezynfekcji niemała…
    Cytryna wzmocni efekt czyszczący i ładny zapach da,
    a my miksturę o super działaniu mamy raz-dwa.
    Z butelek po napojach ozdoby robimy,
    kredki, czy inne bibeloty w nich mieścimy.
    Ze słoika po dżemie np. lampion powstaje,
    troska o środowisko naturalne w możliwym wymiarze rodzinnym zatem nie ustaje.
    Butelkę po wodzie mineralnej na miejsce domowej zbiórki baterii również przeznaczamy,
    uroczego „bateriożercę” u boku więc mamy 🙂 https://uploads.disquscdn.com/images/314a6597c4dfcaf35140fbea6c3c7069e35b3721c766a850ddb9f285d7214bc7.jpg

  • Marta Z.

    Segregacja odpadów- bio, komunalne, szkło, papier i plastik. 5 frakcji i środowisko czystsze. Co roku jakieś podarte dżinsy przerabiam na szorty, przez co nie kupuję nowych w sklepie. Zniszczone topy, które nie nadają się, żeby w nich wyjść na zewnątrz przeznaczam na noszenie jako piżamę, a kompletnie zniszczone ubrania przeznaczam na szmatki do sprzątania. Zniszczone buty, przeważnie sportowe trafiają jako te do pracy w ogrodzie. Podarte koce czy poduszki zamieniają się w legowiska dla moich kotów.

  • Agnieszka Grudowska

    Matka natura jest dla mnie w życiu bardzo ważna! Dlatego nie od święta, ale na co dzień o nią dbam! Robię co tylko jest w mojej mocy, aby chociaż w małym stopniu podziękować za każdy jej dar. Na co dzień powietrza nie truję- tylko rowerem pedałuję! Wtyczkę z kontaktu wyjmuję, gdy baterię w smartfonie naładuję! Śmieci sortuję! Dbam o przyrodę- zakręcam wodę! Przydomowy kompostownik pielęgnuję i z resztek roślinności ekologiczny nawóz otrzymuję! Eko sprzątanie w domu praktykuję i za pomocą octu okna poleruję! To tylko niektóre z małych gestów w kierunku dbania o matkę naturę! Myślę, że warto żyć z nią w zgodzie! https://uploads.disquscdn.com/images/974fa1b56e46193e10c0a05dab6b0831b559e0e561dd688f2798e7eede36572d.jpg

  • Agnieszka Jan

    Kiedy słyszę wyraz EKOLOGIA to widzę wszystko na … zielono. To tak jakbym założyła zielone okulary! Czy trudno być eko ? Nie. Wykonujemy te same codzienne czynności, tylko z sensem. Jestem tak przyzwyczajona do segregowania śmieci, że robię to nawet poza domem. Zbieram plastikowe nakrętki. Mam je w torbie, w kieszeniach, w walizce z wakacyjnym bagażem. Nie wyrzucę ich do kosza – nie, bo oprócz moich małych poczynań eko, ułatwią komuś (i tak ciężkie) życie. Uwielbiam spacery po lesie – i tu bezmyślność ludzka nie ma granic. Ludzie z miasta podrzucają nam swoje śmieci. Oszczędność? Głupota! Te odpadki będą rozkładać się nawet 1000 lat. Nie unikniemy skażenia gleby, zatrucia zwierząt, a to jest nasze otoczenie. Wiosną sprzątamy z sąsiadami naszą okolicę, by choć przez kilka miesięcy nacieszyć się zielenią bez szpecących ją śmieci.

    Nienawidzę reklamówek. Zaśmiecają sąsiadujące z moim domem pola. Nie ma to jak solidna płócienna torba – w dobrym, nie tylko eko, stylu. Sama ozdabiam zwykłe, płócienne ekotorby.

    Uwielbiam wodę. Nie sok, nie cola, ale właśnie ona najlepiej gasi pragnienie. Teraz pojawiły się papierowe słomki do napojów, kupiłam – zamiast plastikowych. Piję wodę z kranu, nasze ujęcie to jedna z najlepszych wód w kraju ;))). Trzeba szanować każdą kroplę, tak jak to ma miejsce w krajach dotkniętych suszą. W tym roku wystawiliśmy pojemniki na deszczówkę. To, co udało się zebrać, wykorzystaliśmy do podlewania ogrodu. Namówiłam męża na bezdotykową baterię, droższą od normalnej. Dziś jest zadowolony z niższych rachunków. Do łask wrócił kubek do mycia zębów, i kąpiemy się pod natryskiem. Czasami, ale ciii …, w zimowe wieczory grzeszę gorącą kąpielą w wannie…

    Czasem śmieją się ze mnie, że tak zwracam uwagę na to co jemy. Sprawdzam etykiety, kupuję naturalne i ekologiczne produkty. Jemy wszystko świeże, owoce, warzywa, przetwory mleczne od naszych lokalnych producentów. Wyciskam sama soki i robię przetwory. Nie wyrzucam jedzenia, kupuję tylko tyle, ile potrzebuję. Przyzwyczaiłam się do tego. Nie chorujemy, rzadko się przeziębiamy. Już mi nie smakują hamburgery, czy kebab. A nawet sama… uprawiam w doniczkach szczypiorek i rzeżuchę do kanapek.

    Myślę, że ekologiczne nastawienie do życia to też kupowanie tylko potrzebnych rzeczy. To co niezbędne, tu i teraz. (Choć może z punktu widzenia ekonomii nie jest to dobre rozwiązanie.) Jestem eko, i kupuję często z drugiej ręki. Uwielbiam modę, i największe skarby wyszukałam właśnie w second handzie. Tym bardziej, ze można tam znaleźć ubrania z naturalnych włókien najwyższej jakości, takich jak egipska bawełna czy jedwab. W zeszłym roku kupiłam sobie w sklepach H&M tunikę z ekobawełny. Cudowna na upały, i niezwykle przyjazna skórze.

    Wymyśliłam prosty sposób na oszczędność energii. Podarowałam rodzinie dużą zapachową świecę. Wieczorami, kiedy oglądają telewizję lub rozmawiają, wyłączają światło. Pali się tylko świeca. Nastrojowo, w świetle świec, spędzamy też czas podczas spotkań towarzyskich.

    Nie mamy problemu z utylizacją sprzętu elektronicznego. Dwa razy do roku nasza gmina ogłasza wywózkę. Także zużyte baterie mogę wyrzucić do specjalnych pojemników, np. w sklepie.

    Myślę, że takie małe działania mają wielką moc.

    Ekologia to nie jest trudne słowo. Można się z nim zaprzyjaźnić, i spojrzeć na świat przez zielone okulary!

  • Dominika Jastrzębska

    Obcowanie z przyrodą od zawsze było dla mnie niezwykle ważne,ponieważ dorastałam na wsi, otoczonej polami i lasami,nieskażonym powietrzem i ziemią. Zdaję sobie sprawę,że od tego czasu wiele się zmieniło,lecz chcę aby moje dzieci dorastały w jak najczystszym środowisku,dlatego od najmłodszych lat uczę je szacunku do przyrody i dbania o jej czystość. Dlatego w naszym domu wprowadzilismy ekologiczne zasady dbania o środowisko- to postawa dalEKOwzroczna,która ma na celu ochronę przyrody teraz i w przyszłości,poprzez wpojenie najmłodszym odpowiednich wzorców.Najpierw całkowicie zrezygnowaliśmy z chemicznych środków czystości,zastępując je ekologicznymi,przyjaznymi dla środowiska i naszego zdrowia. Dzięki temu w sprzątanie domu mogę angażować także dzieci, dla których drobne prace w domu jak pomoc w zmywaniu naczyć czy ścieranie kurzu to prawdziwa frajda. Poza tym segregujemy śmieci i wywozimy elektrośmieci i baterie do specjalnych punktów, a resztki owoców i warzyw wrzucamy do naszego kompostownika. W ogrodzie sadzimy roślinki miododajne,w czasie suszy wystawiamy owadom poidełka a kwiaty i warzywa podlewamy wodą z deszczówki,zbieraną do specjalnie zainstalowanego pojemnika. Dbamy o ziemię,która wydaje nam plony,dlatego zainstalowalismy także ekologiczne szambo dzięki czemu nasze ścieki nie trafiają na pola uprawne i rzeki,trując ryby zwierzęta,zamieczyszczając uprawy,których plony przecież zjadamy.Od kiedy jestem mamą staram się bardziej dbać o ekologię i wpajać to dzieciom,bo środowisko w którym wspólnie żyjemy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie, funkcjonowanie zwierząt i uprawę roślin. Chcemy przecież jeść zdrowe owoce i warzywa i spożywać nieskażoną wodę, i cieszyć się czystym powietrzem,wobec tego należy dać dzieciom przykład jak codziennie dbać o ekologię we własnym domu.Wówczas mamy pewność będą z nich korzystać z tej nauki i powielać ją w dorosłym życiu,przyczyniając się do poprawy czystości naszej planety,za której stan wszyscy jesteśmy odpowiedzialni.

  • Agnieszka Cuprzyńska

    1.segregacja odpadów

    2. na zakupy noszę własną torbę płócienną

    3.staram się wykorzystywać różne rzeczy wielokrotnie np. po wypiciu kawy sypanej robię sobie peeling i dzięki temu już od wielu lat nie kupuję peelingów do ciała

    4.w pracy i w domu używam dzbanków z filtrem do wody dzięki temu nie kupuję już od wielu lat butelkowanych wód

    5.w podróży mam zawsze butelkę z filtrem dzięki temu nie kupuję wody a używam bezpośrednio z kranu

    6.nie używane już rzeczy oddaję osobą potrzebującym

    7.nie kupuję zbędnych mi rzeczy

    8.do podlewania ogródka/roślin na zewnątrz używam zebranej w baniach deszczówki

    9.gaszę światła gdy wychodzę z pomieszczenia

    10.wykorzystuję kwiaty dwukrotnie tj.na lawenda po sezonie suszę i robię woreczki do szaf na mole

  • Zofia

    Mój dom jest ekologiczny od zawsze. Już jako dziecko podglądałam pracę taty inżyniera, który tworzył projekty przydomowych turbin napędzanych siłą wody. W swoim domu oprócz zastosowań energii odnawialnej, z której w większości czerpię prąd, staram się dbać o małe rzeczy. Na szydełku ładnych parę lat temu zrobiłam siatki na warzywa i owoce, jeszcze zanim stały się modne, używam ich w sklepie, aby ekspedientka widziała co mam w torbie. Jakiś czas temu przestałam kupować kolejne płyny do prania i płukania – oprócz chemii generują kolejne opakowania – płyn do prania z powodzeniem zastępują mi płatki mydlane z sodą, a płyn do płukania do olek eteryczny z wodą. Warzywa w sezonie skupuję od kochanej sąsiadki – hoduje je ekologicznie, a ja nie wspieram zakupu warzyw, które muszą odbyć długą drogę. Kosmetyki, które kupuję zawsze sprawdzam czy są testowane na zwierzętach – jeśli są, rezygnuję. Staram się żyć w zgodzie z otoczeniem – nie tylko czerpię z niego, staram się dawać dużo od siebie.

  • Grażyna Wolska

    Ja przede wszystkim dbam o środowisko w miarę swoich możliwości. Na zakupy chodzę z torbą ekologiczną / nie używam żadnych reklamówek/, kupuję napoje jedynie w kartonach, segreguję śmieci, rzadko używam samochodu, jeżdżę rowerem, zbędne przedmioty oddaję komuś potrzebującemu, oszczędzam energię elektryczną poprzez zakup sprzętu energooszczędnego, oszczędzam zużycie wody, w mieszkaniu posiadam żarówki energooszczędne, kupuję jedynie produkty lokalne przez co ograniczam emisję gazów cieplarnianych związanych z transportem produktów z odległych miejscowości.

  • Marta MAlinowska

    śmieci segreguję, praktycznie wszędzie przemieszczam się rowerem, mam swój ogródek, w którym uprawiam warzywa i owoce, zbieram deszczówkę, a także wynoszę na ogród wodę pozostałą po pukaniu warzyw itp 🙂 i wciąż szukam nowych inspiracji

  • ewa

    Jak?
    Oziemiokochana!!!
    W każdy możliwy sposób:
    1) fizycznie – zużywam mało amperów, voltów i tego wszystkiego, co mroziło mnie kiedyś na fizyce… a może rozgrzewało, teraz to już zresztą nie wazne….
    2) chemicznie – unikam, pcv, e-ileś i masy innych rzeczy, zamieniających się w nierozkładalny plastik, chemię kosmetyczną itp. , kiedy się nie da – starannie recyklinguję…
    3) geogrficznie – handluję, najchętniej lokalnie (Rynku Jeżycki, jam Twoja)…. A jak nie lokalnie to fair trade'owo, często drugoręcznie – na pohybel firmom, o których dużo można mówić, tylko akurat nie to, że są fair
    4) plastycznie – idę w kolory, naturalne, kwiatowe, łąkowe – pszczoły to lubią…
    5) biologicznie – produkuję, sama, z łąk, lasów, ogrodu, chociaż, no własnie… U mnie to jednak zdecydowanie bardziej uprawa, niż produkcja…
    6) Polonistycznie – czytam, mniej poezji, więcej poradników a propos, taki czas…
    7) matematycznie – liczę, mieszając to liczenie z podstawami przedsiębiorczości… Prądy, czujniki, niezgaszone światła, niezamknięte okna…. motyw pieniędzy idących z dymem/wiatrem/głupotą, jak widać, wiecznie żywy…

    8) Edukuję. Własne dziecko. I to powinna być jedynka, bo nie da się bawić w szkołę ekologiczną, przy braku uczniów. Selekcja, oszczędność i niepożądanie rzeczy (że tak religijnie zakończę) będących w posiadaniu bliźniego.
    Minimalizm. Ten klasyczny. Mniej chcieć. Tego uczę się/nas/dziecko najbardziej.

  • Edyta

    Troszczę się o planetę poprzez:
    – stworzenie kącika do recyklingu w domu, segregacja na 5 frakcji odpadów;
    – zakup produktów lokalnych pochodzących od lokalnych rolników;
    – na zakupy zabieram własne torby materiałowe;
    – ograniczenie zakupów, poprzez sporządzanie list zakupów;
    – korzystanie z własnych pojemników wielorazowych na zakupach;
    – używanie własnych torebeczek materiałowych na warzywa i owoce;
    – zwrócenie uwagi na skład produktów i znaki na opakowaniach- wybieranie tych najbardziej wartościowych;
    – zwrócenie uwagi na metki ubrań jaki jest ich skład i skąd pochodzą- wybieranie ubrań przyjaznych dla środowiska z naturalnych włókien;
    – rezygnację z plastikowych patyczków do czyszczenia uszu;
    – rezygnację z picia wody z plastikowych butelek, piję przefiltrowaną kranówkę;
    – wybieranie herbaty liściastej, unikanie herbat w torebkach;
    – unikanie plastikowych szczoteczek do zębów, w zamian tego szczoteczki bambusowe, drewniane;
    – unikanie szamponów i mydła w plastikowych butelkach, zamiast tego wybieram szampon i mydło w kostce;
    – stosowanie naturalnych środków do czyszczenia domu, kwasku cytrynowego i sody oczyszczonej- ograniczenie ilości chemii gospodarczej;
    – stosowanie past do zębów bez mikroplastiku;
    – zabieranie ze sobą własnego termosu, bidonu, butelki wielorazowego użytku zamiast stosowania plastikowych kubeczków;
    – stosowanie naczyń wielokrotnego użytku zamiast jednorazowych naczyń;
    – pakowanie kanapek do zjedzenia w opakowania wielorazowe, zamiast jednorazowych woreczków foliowych oraz folii aluminiowej;
    – używanie sztućców wielorazowych zamiast stosowania jednorazowych;
    – rezygnację ze stosowania słomek do picia- słomki jako rzecz niepotrzebna;
    – próbę stosowania upcyklingu rzeczy których nie potrzebuję, np. starych mebli, przekazywanie na bazarkach rzeczy niepotrzebnych;
    – poprzez przekazywanie elektrośmieci do punktów zbiórki;
    – naprawianie rzeczy popsutych zamiast wyrzucania;
    – wymienianie się niepotrzebnymi książkami lub oddaniem ich do biblioteki;
    – założenie prelatora w kranie;
    – dwustronne zapisywanie kartek;
    – stosowanie żarówek energooszczędnych;
    – nie marnowanie żywności, kupuję tylko tyle ile potrzebuje;
    – stworzenie przydomowego kompostownika na bioodpady;
    – wykorzystywanie słoików na przyprawy;
    – tworzenie domowych peelingów z fusów kawy oraz domowych maseczek;
    – stosowanie naturalnych olejków eterycznych;
    – tworzenie własnych przetworów;
    – zbiórka słoików na przetwory wśród znajomych;
    – zbiórka wytłaczanek na jajka wśród znajomych i przekazywanie ich rolnikowi;
    – zbieranie nakrętek wśród znajomych;
    – zbieranie baterii;
    – stosowanie ładowarki solarnej;
    – stosowanie akumulatorków zamiast jednorazowych baterii;
    – stosowanie paneli solarnych do podgrzewania wody w domku;
    – przekazywanie niepotrzebnych ubrań dla osób potrzebujących;
    – edukację ekologiczną- jestem specjalistą ds. ochrony środowiska;
    – oszczędzanie wody – poprzez zbieranie wody deszczowej do pojemników;
    – zakręcanie wody podczas mycia zębów;
    – branie prysznica, zbieranie zużytej wody do miski i powtórne jej użycie;
    – używanie wody po gotowaniu do podlewania;
    – wybieranie energooszczędnych urządzeń;
    – stosowanie baterii jednouchwytowych;
    – szybkie naprawianie usterek w łazience, kuchni;
    – zakręcanie wody podczas mycia rąk;
    – stosowanie olejków eterycznych zamiast proszków;
    – gotowanie takiej ilości wody jaką potrzebuję;
    – ekonomiczną jazdę samochodem- gdy już jest potrzeba jazdy;
    – zamiast jazdy samochodem często wybieram jazdę na rowerze lub autobusem;
    – propagowanie postów ekologicznych na swoim profilu na Facebooku.

  • Ola759

    W trosce o naszą planetę nieustannie staram się zmienić złe nawyki. Na początku zaczęłam od zakupy materiałowej torby na zakupy, zamiast korzystania z plastikowych reklamówek. Obowiązkowo segregują odpowiednio odpady. Staram się oszczędzać wodę oraz prąd. Zamiast przemieszczać się samochodem wybieram transport miejski lub rower. Próbuje zmniejszyć ilość używanego plastiku, ponieważ wiem, że jest bardzo szkodliwy dla planety. Codziennie staram się, aby żyć tak, by jak najmniej szkodzić światu. Wymaga to wielu wyrzeczeń i dużej mobilizacji, ale zdecydowanie jest to konieczne i bardzo potrzebne do tego, aby nasza planeta mogła prawidłowo funkcjonować.

  • olaw1917

    Moim marzeniem jest by nasza planeta była piękna przede wszystkim czysta, jednak by tak było każdy musi się do tego przyczyniać. Każdego dnia zachęcam rodzinę, znajomych by chociaż trochę dbali o dobro wspólne. Przedstawie parę moich sposobów:

    1. Mam duży ogród wraz z rodziną przynajmniej trzy razy w roku sadzę nowe rośliny, drzewa które jak wiadomo oczyszczają powietrze
    2. Na działce posiadam kompostownik

    3. Segregacja śmieci to podstawa! przynajmniej 5 kosze: papier, plastik,szkło, metal i odpady nie segregowane
    4. Wyłączam wtyczki gdy tylko wychodzę z domu
    5. Posiadam panele słoneczne które grzeją wodę co pozwala na oszczędzanie prądu do grzania bolera
    6. Nie kupuje dużo nowych ubrań a z starych powstają nowe rzeczy lub oddaje potrzebującym
    7. Zero foliowych reklamówek na zakupy tylko w płóciennych torbach
    8. Gdy coś piszę wykorzystuję 2 strony kartki

    9. Zakręcanie wody podczas mycia zębów

    10. Myślę że ważne jest też np przy wyborach głosować na samorządy, polityków dla których liczy się walka o planetę

  • Hanna Głowa

    O planetę troszczę się świadomie i wielowymiarowo. Od kilku lat interesuje mnie temat ekologii i staram się zgłębiać swoją wiedzę na ten temat. Zdaję sobie sprawę ,ze sytuacja nie jest wesoła i wymaga już nieco więcej naszego zaangażowania .
    – Kwestia plastikowych, jednorazowych reklamówek to rzecz oczywista.. Nie używam, nie kupuje, nie korzystam. Mam swoją bawełnianą torbę na zakupy, którą przypinam do portfela, żeby o niej nie zapomnieć.
    -Dodatkowo staram się kupować wyłącznie lokalne warzywa i owoce ,a nie te z importu. Nie dość ze nie eko to jeszcze bardzo często przy uprawie i zbiorach takich warzyw czy owoców wykorzystuje się tanią silę roboczą . Łamane są prawa człowieka, niszczone lasy.(idealny przykład to niestety awokado, które kocham, jednak wiem ile szkód jego uprawa powoduje, więc się wystrzegam jak ognia).
    -Większość produktów sypkich kupuję na wagę do własnych woreczków ekologicznych. Nawet jedno zaoszczędzone plastikowe opakowanie makaronu , kaszy, ryzu coś znaczy.
    – Słomki? jednorazowe opakowania na wynos? Jednorazowe kubki na kawę? Nie ma opcji. Wybieram tylko te kawiarnie, restauracje, które nie mają problemu z tym, żeby nalać kawę do mojego kubka, a kiedy przyjdę z własnym słoikiem na zupę lub lunchboxem na obiad, nie wymyślają głupot, ze nie mogą mi w to niczego zapakować 😉 Najczęsciej są to małe, lokalne knajpki, więc korzyść potrójna- zaoszczędzę plastik, wspomogę małą lokalną firmę i zjem pyszny obiad, bez ulepszaczy, od ludzi pełnych pasji do tego co robią.
    -Jak już przy obiedzie jesteśmy. Jestem wegetarianką od prawie 4 lat. Nie jem mięsa w ogóle, głównie z przyczyn ekologicznych. Choć nie tylko. Filmiki o tym jak traktowane są zwierzęta w ubojniach przyprawiają mnie o ciarki na plecach.
    -Na co dzień korzystam z komunikacji miejskiej, chodzę pieszo lub jadę rowerem. Własnego samochodu nie posiadam. Z taksówki lub ubera korzystam w naprawdę skrajnych przypadkach. Ślad węglowy samochodów osobowych wciąż jest ogromny!
    -Wystrzegam się produktów z olejem palmowym! Do niedawna myślałam, ze jest po prostu niezdrowy, jednak od momentu gdy obejrzałam filmik pokazujący walkę orangutana z buldozerem, który niszczy las ., zebysmy my mieli dodatek oleju palmowego w większości produktach, uwazniej czytam składy i wybieram produkty bez oleju palmowego.
    -A propos zakupów. Robię wtedy kiedy muszę i tyle ile potrzebuję. Oduczyłam się kupowania na wyprzedażach wszystkiego co wpadło mi w ręce lub jakaś reklama mi wmawiała, ze koniecznie muszę mieć jakiś model spodni, bo jest modny, albo jakąs maseczkę, która w ogóle nie jest skierowana dla osób z taką cerą jak moja. Później lezało w szafie i po dwóch latach wyrzucałam ani razu nie założone z metką, albo odkryłam, ze zakurzona maska, którą uzyłam raz, jest już dawno przeterminowana.
    Staram się nie kupować w sklepach fast fashion. Zawsze wybieram polskie marki. I kosmetyczne i ubraniowe , dla których naturalne składy, naturalne tkaniny, opakowania z recyklingu to norma i którym idea zero waste bliska.
    -Segregacja odpadów to minimum, które wprowadziłam w zycie kilka lat temu. Niestety wiele osób wciąż nie wie jak poprawnie segregować śmieci i ze papierowa etykieta na szklanej butelce nie jest szkłem , więc nie nalezy jej tam wrzucać i ta niewiedza innych mnie przeraza… Czasem zwracam komuś uwagę na to. Oczywiście w sposób miły i uprzejmy.
    -Dodałam się do kilku grup na fejsbuku, o tematyce ekologii i zero waste. Ile ja tam znalazłam porad i różnych tipów jak można wykorzystać różne rzeczy i nadać im nowe zycie!
    – I myślę, ze najważniejsza rzecz jaką robię w kwestii dbania o ekologię to EDUKOWANIE i UŚWIADAMIANIE innych. Oczywiście nic na siłę i tylko wtedy kiedy ktoś sobie tego zyczy, ale nawet w zwykłej rozmowie warto wspomnieć o temacie ekologii, dlaczego to co dana osob robi jest szkodliwe, jaki to ma wpływ na środowisko i innych ludzi. Być może nigdy wcześniej dana osoba o tym nie myślała, nie słyszała i nie zdawała sobie sprawy, a dzięki nam się nad tym zastanowi i wprowadzi jakieś zmiany. Ba! Może nawet powie o tym swoim znajomym którzy powiedzą to komuś dalej! Będziemy wtedy początkiem łańcuszka małych wielkich zmian.
    Wazna jest wiara w to, ze mamy realny wpływ na środowisko i ze nawet najmniejsza zmiana przynosi wielkie korzyści. Bo przecież" jedna słomka nic nie zmieni! Powiedziało kilka milionów ludzi" 😉

  • Gabriela Gutowska

    Nasze życie kręci w około naszego ogrodu. Wykorzystujemy na działce ekogiczne i przyjazne metody dla środowiska. Zbieramy deszczułkę, mamy własny kompost, staramy nie używać chemi, babcia robi naturalne z pokrzywy czy mydła ogrodniczego. Jest też miejce dla pszczół, os. Pozwany im robić ule i wyśmiewany dla nich nasiona kwiatów.

  • Klaudia Jarno

    W mojej ekologicznej batalii zaczynam od rzeczy najbardziej przyziemnych i oczywistych. Przede wszystkim oszczędzam wodę. Biorę prysznic, pranie nastawiam na krótsze programy, zbieram deszczówkę, aby podlewać ogród. Drugi krok to oszczędzanie energii, wybieram AGD z wysoką oszczędnością energii,wyłączam na noc komputery, telewizory i inne urządzenia, aby nie były w stanie czuwania. Na zakupy zawsze chodzę ze swoją torbą, ostatnio uszyłam sobie nawet woreczki na warzywa z przepuszczającej powietrze siateczki, staram się nie kupować produktów pakowanych. Wybieram owoce i warzywa oraz bakalie na wagę. Oczywiście przy tym wszystkim segreguje śmieci i mam założony kompostownik. Sadzę również swoje warzywa, które latem dają mi dużo oszczędności i pozwalają narobić zimowych zapasów do spiżarni. Mam mały sad, który jest rajem dla owadów. Filtruję również wodę w domu, więc nie muszę kupować tej butelkowanej, co znacznie zmniejsza ilość produkowanego plastiku. Większość ubrań kupuję w secondhandach, często też przerabiam ubrania i robię z nich coś nowego. Te rzeczy w , których już nie chodzę bądź są już na mnie za małe sprzedaję bądź oddaję komuś kto ich potrzebuję. Ale również sama szyję na maszynie i staram się szyć własne ubrania. Ostatnio uszyłam spódnicę i gumki scrunchies. W kwestii kosmetyków też staram się używać tych, które są jak najbardziej naturalne i mają opakowania, które można poddać recyklingowi. Często w domu tworzę również swoje kosmetyki. Ulubieńcem jest peeling kawowy, maseczka z cynamonem i własnoręcznie robione perfumy z suszonych kwiatów oraz olejków. Robię dużo rzeczy z odzysku, są tą głownie różnego rodzaju diy, ponowne wykorzystanie rzeczy. Zrobiłam sobie ławkę z palet do ogrodu i stolik ze skrzynek. Wystarczy trochę kreatywności i można zrobić świetne rzeczy z tego co mamy pod ręką. Mam nadzieję, że ludzie zaczną wreszcie szanować nasza planetę i nabiorą w końcu dobrych nawyków! <b>Bądźmy rozsądnymi ludźmi!</b>

    https://uploads.disquscdn.com/images/82915f443c5f684090ae538d7341469952a9a05fde5a1f1df7c5cdb413b6964e.jpg
    https://uploads.disquscdn.com/images/c11283c7164469d0351ab9979b6fc5158ce697f0a8be9af243d82b9e34e8700e.jpg

  • IwonaGajko

    Ekologia to moje powołanie. Żarty żartami ale na pewno jest ona dla mnie bardzo ważna – w końcu to od niej zależy nasza przyszłość więc pomagam jak potrafię:) Po pierwsze chodzimy z rodziną na śmieciobranie , a,że mieszkamy pad lasem mamy co zbierać. Po drugie (w czym przeszkadza mi teraz susza) staram się zbierać deszczówkę która nie tylko zachowuje wodę z kranu to jeszcze dobrze wpływa na roślinki które swoją drogą namiętnie uprawiam. Ostatnio moja córka podłapała znaleziony w internecie pomysł na wodopój dla pszczół, więc razem zbudowałyśmy takowy ze starego frisbee. Bardzo fajną opcją na którą niedawno się otworzyłam jest kupowanie w second-handach. Znalazłam już tam pare perełek za które nie przepłaciłam. To tylko te najciekawsze rozwiązania które stosujemy, bo oczywiście staramy się nie zużywać zbędnego plastiku, wody czy prądu

  • Monika Katarzyna Stachniuk

    Wyrzucając codziennie jedzenie, przyczyniamy się do zwiększania popytu i jednoczesnego marnowania żywności.Ja nigdy nie marnuje jedzenia zawsze wykorzystuję wszystko do końca. Lubię eksperymentować w kuchni więc Z resztek jedzenia zawszę wyczaruję danie na poziomie dobrej restauracji. Lubię również marynowane warzywa i owoce więc nic nie wyląduje w koszu na śmieci, a gdy już naprawdę coś się nie nadaję spożycia przez członków rodziny.To i na to ma sposób wtedy moje zwierzątka mają dania restauracyjne i za to kochają mnie i odwdzięczają się np.kury dają mi jajka i darmowy nawóz do ogrodu,aby warzywa zdrowo rosły.Moje pieski pilnują posesji darmowa ochrona przed złodziejami .Kotki łapią myszy więc zero intruzów w domu .Więc warto troszczyć się o planetę bo my też czerpiemy korzyści z niej .

  • Magdalena Skrzypczak

    Eko nawyki wprowadziłam do naszego życia już jakiś czas temu i cały czas wdrażam coś nowego.
    1. Całkowicie zaprzestaliśmy kupowania wody butelkowanej. Korzystamy tylko z wody z filtra. Przynajmniej nie trzeba targać tych zgrzewak na drugie piętro po schodach.
    2. Zawsze mam przy sobie bawełnianą torbę za zakupy. A gdy wybieram się na większe lub na tagowisko biorę ze sobą woreczki wielorazowe z materiału na owoce i warzywa. Foliówkom mówimy stanowcze nie. Byłam w podróży poślubnej w Maroku i widziałam na wlasne oczy, że da się bez nich żyć bo ten kraj wprowadził zakaz ich używania.
    3. Segregowanie śmieci to obowiązek. Na szczęście cztery kosze mieszczą się w szafce po zlewem. I wcale nie jest to takie trudne. Z czasem już automatycznie wrzuca się śmieci do odpowiednich koszy.
    4. Oszczędzamy wodę i prąd. Kiedy tylko wychodzimy z domu skręcamy ogrzewanie. Wtyczki w kontakcie podłączone kiedy nie ładują już żadnego urządzenia nie mają u nas w domu miejsca. Dobre dla środkowska i naszych portfeli.
    5. Na ogórdku zbieramy deszczówkę do podlewania kwiatów.
    6. Staram się wprowadzać zmiany także w naszej dicie m.in mięso tylko raz w tygodniu, napoje roślinne zamiast mleka krowiego.
    7. Do pracy chodzimy pieszo lub dojeżdżamy rowerem. Na szczęście odległości do niej nam na to pozwalają. Z samochodu korzystamy tylko podczas dłużyszch podróży.
    8. Coraz mniej kupuję nowych ubrań. Kupuję je za to na portalach internetowych organizujących sprzedaż używanych ubrań, w lumpeksach czy ta ogranizowanych tzw. wietrzeniach szaf. Korzystam z napraw u kaletnika, szefca czy krawcowej. Nie zasze trzeba od razu pozbywac się rzeczy, można najpierw spróbować naprawić.
    9. Nie tylko ubrania, ale też innym rzeczom lubię dawać drugie życie. Kochamy z mężem giełdy staroci. Wiele mebli i dodatków u nas w domu są z drugiej ręki. Oszczędnie, ekologicznie, a jak pięknie.
    10. Już dawno całą moją kosmetyczkę zamieniłam na naturalną. Kupuję kosmetyki tylko z dobrymi, naturalnymi składami. Dobre dla mojej skórzy, jak i środowiska. A ostatnio nawet zaczęłam sama w domu robić kosmetyki.
    Oprócz tego są także inne mniejsze rzeczy takie jak np. nie wyrzucanie katroników, papieru itd. tylko wykorzystywanie do ponownie do pakowania prezentów czy paczek. Staramy się cały czas coś nowego wprowadzać do naszego życia bo planeta Ziemia jest tylko jedna. No i nawet jeśli ona sobie poradzi z tym co jej fundujemy to nie wiadomo ile ludzi i w jakich warunkach będą w stanie na niej żyć w przyszłości. Myślimy o przyszłych pokoleniach i chemy, aby i oni mieli dobre warunki do życia na Ziemi.

  • Magda_W

    W naszym domu o planetę na każdym kroku troszczyć się staramy.
    Dla mnie taka postawa to nie tylko przez nas o przyrodę dbanie, ale w szczególności przyszłych pokoleń edukowanie,że konieczne jest mądre i świadome dbanie o środowisko, wszystkie istoty, i całą planetę.
    Taka postawa to dążenie do tego aby przez podejmowane działania powstrzymywać dalszą degradację przyrody, zatrzymać proces bezpowrotnego wyginięcia kolejnych gatunków zwierzat czy roślin. To podejmowanie działań przez całe społeczności, jak i przez kazdego z nas osobna zmierzających do dbania o środowisko.
    Każdego dnia, każdy nawet najmnieszy gest, działanie przyczynia się do tego że nasz świat, Matka ziemia staję się lepszy, czystszy, bardziej Eko…
    To podejmowanie każdego dnia świadomych i przemyślanych decyzji, działań mających wpływ na świat wokół nas, i bycie przykładem, ba trendsetterem w działaniach proekologicznych, bez oglądania się na innych.
    W naszym domu staramy się codziennie wdrażać i stosować wiele zasad eko, bo to jest wkład naszej rodziny w tworzenie lepszego świata.
    Segregowanie śmieci – makulatura, szkło, metale – odwożenie do punktów skupu / recyklingu
    Segregujemy śmieci – są niższe opłaty
    Nie kupujemy wody butelkowanej – wolimy filtrowaną wodę z kranu – ograniczamy ilość plastikowych śmieci, i poważnie obniżamy koszty napojów (wody)
    Używamy pojemników zwrotnych i wielorazowego użytku – unikamy „jednorazówek”
    Uzywamy torby wykonane z materiału bo to dla nas i środowiska jest o wiele zdrowsze
    Mamy żarówki energooszczędne, gasimy światło gdy wychodzimy z pomieszczeń,kupujemy sprzed energooszczedny
    Bierzemy prysznic a nie kąpiele w wannie
    Używamy perlatorów na kranach
    sprawdzamy i wymieniamy uszczelki by woda nie kapała z kranu
    Zakręcamy krany gdy myjemy zęby – wodę nabieramy do kubeczków
    Gromadzimy wodę deszczową – i używamy jej do podlewania ogrodu
    Planujemy wymianę źródła ciepła na bardziej wydajne i ekologiczne,
    Planujemy również montaż paneli fotowoltaicznych
    Sprzęt nie używany z kontaktu wyłączamy
    W niższej taryfie (G12W) większe sprzety włączamy np. Pralka, zmwarka
    Opłacamy rachunki przez internet – oszczędzamy papier, pieniadze i czas
    Korzystamy z opcji e-faktur – oszczędzamy pieniądze i papier (oraz ograniczamy ilość smieci)
    Planujemy zakupy żywnościowe – unikamy zbyt dużych zapasów aby żywność się nie psuła
    Staramy się nie marnować żywności – zamrażamy, robimy różne dania
    Ograniczamy do minimum używanie jednorazowych przedmiotów – uzywamy wielorazowych pojemników, toreb
    To pozwala nam ograniczyć ilość generowanych śmieci
    Staramy się równiez stosować smart pomysły „na drodze” – Jeżdzimy zgodnie z zasadami ecodrivingu
    Nie wykonujemy gwałtownych manewrów, hamowania czy przyśpieszania, staramy się przewidywać sytuację na drodze, sprawdzamy systematycznie ciśnienie w oponach
    Przestrzegamy przepisów drogowych – dzięki czemu unikamy mandatów
    Gdy możemy rezygnujemy z auta i przesiadamy się na rowery bądź własne nogi
    Jeśli to możliwe korzystamy z komunikacji zbiorowej
    W ten sposób dokładamy swój mały „kamyczek” do ekologicznego ogródka jakim jest nasza cudowna Ziemia!

  • Michal_W

    Jak o planete troszczymy się?
    Postaram się więc wyjaśni najlepiej jak umiem.

    Troska o planetę to świadomość że wszelkie nasze działania, decyzje, cokolwiek robimy, zawsze
    mają bezpośredni lub pośredni wpływ na nas, nasze dzieci, środowisko i całą ziemię,
    i pociągają za sobą określone konsekwencje w bliższej i dalszej przyszłości.
    Dlatego wazne jest abyśmy podejmowali bardzo świadome,przemyślane decyzje we wszystkich aspektach naszego życia. Bo wbrew pozorom, od naszych wyborów, decyzji, od tego co my
    dzisiaj robimy, zależy przyszłość całej ziemi i przyszłych pokoleń, a takze tego w jakim stanie bedzie wprzyszłości błękitna planeta – kolebka naszego życia.
    To nie tylko postępowanie we właściwy sposób w kazdym aspekcie życia, ale również podejmowanie działań których celem będzie propagowanie postaw proekologicznych w społeczeństwie. Ważne jest również aby taką postawę zaszczepiać naszym dzieciom, aby już od najmłodszych lat wyrabiać w nich dobre nawyki i myślenie, i aby taka postawa i działania stały się dla nich sprawą oczywistą, a działania proekologiczne i na rzecz ochrony ziemi były priorytetem.
    tak więc to dbanie o naszą cudowną planetę na wszelkie możliwe sposoby, my staramy się
    właśnie tak postępować – działając małymi krokami kazdego dnia – jak chociażby:
    Segregowanie śmieci,oszczędzanie zużycia wody ( perlatory, prysznic zamiast wanny, zakręcanie kranu podczas mycia zebów), uzywanie sprzętów energooszczędnych, montaż żarówek LED,
    gaszenie światła w pomieszczeniach gdzie nie przebywamy, unikanie trybu „stand by”,
    zbieranie deszczówki do podlewania ogrodu, wymiana żródeł ciepła na bardzij
    ekologiczne, montaż instalacji fotowoltanicznej, zakup auta
    elektrycznego lub hybrydowego, dążenie do redukowania ilości generowanych
    śmieci, unikanie kupowania wody w butelkach – zamiast tego dzbanek z filtrem do
    wody kranowej, uzywanie opakowań zwrotnych i wielorazowego uzytku np. torby
    materiałowej, wybieranie aktykułów których produkcja i transport były mniej szkodliwe
    dla środowiska i mniej energochłonne, rezygnacja z używania samochodu, na rzecz roweru lub komunikacji zbiorowej, recycling, sadzenie roślin, unikanie nadmiernego konsumpcjonizmu.
    Każdy z nas ma wpływ na to jaka będzie przyszłość naszych dzieci i ziemii.
    Już dawno poszedłem po ekorozum do głowy
    bo my chcemy być eko i chcemy być zdrowi!
    Więc już nie ogrzewamy węglem domu – kopciucha się pozbyłem
    I na pompę ciepła ogrzewanie w domu zamieniłem
    Wszelkie śmieci sortujemy – nie mamy z tym problemu
    bo chcemy jak najmniej śmieci wprowadzać do ekosystemu
    Gdy idziemy na zakupy – jesteśmy dobrze przygotowani
    Bo zawsze ze sobą kilka szmacianych toreb zabieramy
    A jednorazowych toreb unikamy niczym diabeł święconej wody
    bo jak wszyscy wiemy – już dawno wyszły z mody
    Wodę butelkowaną w sklepach szerokim łukiem omijamy
    bo w domu dzbanka z filtrem do kranówki używamy
    Gdy kąpać się idziemy – zamiast wanny prysznic preferujemy
    Bo wtedy znacznie mnie cennej wody zużyjemy
    O 70 % zużycie wody też zmniejszamy
    dzięki temu że wszędzie na kranach perlatory mamy
    Do tego w ogrodzie jest zbiornik – deszczówka do niego spływa
    i kiedy tylko trzeba – podlewamy w ogródku warzywa
    Energię elektryczną codziennie oszczędzamy
    dzięki temu więcej pieniążków w portfelu mamy
    przez całą dobę w trybie”stand by” sprzetów nie zostawiamy
    jeśli coś nie jest potrzebne – z kontaktu wyłączamy
    energoszczedne żarówki LED nasz dom rozświetlają
    to bardzo dobry wybór – bo mało prądu zużywają
    Gdy wychodzimy z pomieszczeń zawsze światło gasimy
    Bo to oczywiste – prądu marnować nie lubimy!
    gazet nie kupujemy, staramy się mało drukować
    bo w obecnych czasach wszystko można w „chmurze” przechować
    operatorzy rachunki w e-formie nam przysyłają
    i jeszcze do tego zawsze rabacik jakiś dają
    Z komunikacji miejskiej często korzystać się staramy
    więc auta prawie wcale do jazdy nie używamy
    Tak często jak to możliwe chodzimy na spacery,
    A gdy przed nami dłuższa trasa to wybieramy rowery
    zakupy żywnościowe zawsze z listą zawsze robimy
    Bo marnować jedzenia bardzo nie lubimy
    odnawialne żródła energii chcemy w domu zamontować,
    bo nasz ślad weglowy chcemy wciąż minimalizować
    Więc jak widać walka to nie jest łatwa,
    powiedzieć można wręcz syzyfowa,
    ale musimy coś robić, nie wystarczą tu tylko puste słowa!
    Więc każdego dnia całą rodziną o środowisko dbamy
    i swoją małą ekocegiełkę dokładamy
    Co ważne całą naszą wiedzę dzieciom przekazujemy,
    bo w ten sposób ich świadomość ekologiczną budujemy!

  • Arleta Tyrała

    Aby troszczyć się o naszą planetę zamiast ogrodu z trawą staram się stworzyć ogród, który spełnia funkcję łąki, aby pszczoły miały gdzie zbierać nektar. W moim ogrodzie rosną mlecze i inne łąkowe kwiatki oraz zasadziłam lawendę. Poza tym mam dwa drzewa owocowe więc owady są w siódmym niebie, bo wszystko rośnie samo bez oprysków i chemicznych wspomagaczy.

  • Hanna Głowa

    Od kilku lat temat ekologii jest mi bliski i staram się w tym zakresie edukować, dzięki czemu o planetę troszczę się świadomie i wielowymiarowo.
    -Jednorazowe, plastikowe reklamówki? Nie kupuję, nie korzystam i nie używam. Nie mam ani jednej plastikowej torby w mieszkaniu, nie przynoszę w nich zakupów i jakoś funkcjonuję 😉 Da się!
    – Staram się kupować jedynie lokalne warzywa i owoce od polskich producentów. Produkcja tych z importu nie jest jest eko, wypalane i niszczone są lasy i dodatkowo bardzo często wykorzystywana jest tania siła robocza i łamane są prawa człowieka. (Najlepszym przykładem jest uprawa awokado. Uwielbiałam smak awokado, ale wiem ile jego uprawa powoduje szkód i wystrzegam się go jak ognia).
    -Unikam produktów z dodatkiem oleju palmowego. Do niedawna myślałam, ze jest po prostu niezdrowy, ale nie robiło to na mnie większego wrazenia. Jednak kiedy obejrzałam filmik walki orangutana z buldozerem, który wycina ostatnie drzewa w okolicy, zebysmy my, jako ludzie mieli dodany olej palmowy do większości produktów, uważniej czytam składy i wybieram te marki, które nie używają oleju palmowego.
    – Oszczędzam wodę. Nie mam problemu z tym żeby zjeść dwa dania z jednego talerza. Staram się lać tyle wody ile jest potrzebne do ugotowania danej porcji makaronu czy ryzu, żeby nie wylewać nadmiaru. Zimną wodą, która zlatuje spod prysznica w pierwszej kolejności podlewam kwiatki na balkonie. A i z czasem prysznica tez nie przesadzam. Kiedy myję zęby zakręcam wodę, żeby nie leciała bez powodu.
    -Na balkonie posadziłam rośliny miododajne, a z powodu suszy, zrobiłam pszczołom poidełka. Do zakrętek od słoików włożyłam mech, kamienie i nalałam wodę. Dzięki temu pszczoły nie umrą z pragnienia, ale tez się nie potopią (Stąd mech).
    – Plastikowe słomki? Jednorazowe sztućce, plastikowe opakowania na obiad, jednorazowe kubki na kawę? NIE MA SZANS! Wybieram te miejsca, w których obsługa nie kręci nosem i nie szuka wymówek, ze nie mogą nalać mi kawy do mojego własnego kubka, ze nie zapakują mi zupy w słoik ani obiadu w lunchbox. Z reguły małe , lokalne knajpki nie mają z tym problemu, w przeciwieństwie do duzych sieciówek, więc korzyść jest potrójna- Unikam plastikowych opakowań, wspieram lokalne, małe przedsiębiorstwa i zjem dobry obiad bez polepszaczy smaku i konserwantów, przygotowany przez ludzi, którzy wkładają serce w oto co robią. No i jeszcze jeden mały plus- nie płacę za jednorazowe opakowania, a niektóre miejsca dodatkowo dają zniżkę na kawę jeśli przyjdzie się z własnym kubkiem.
    – Jeśli już przy jedzeniu jesteśmy. Nie jest mięsa od kilku lat. Głównie z przyczyn ekologicznych, ale tez dlatego, ze filmiki o tym jak traktowane są zwierzęta w ubojniach przyprawiają mnie o dreszcze.
    – Segregacja śmieci to rzecz oczywista. Praktykuję od kilku lat i pomimo tego, ze wiele ludzi zaczęło wprowadzać to w swoje zycie to wciąż widzę masę błędów. Wiele osób nie wie, ze np. papierowa etykieta na szklanej butelce nie jest szkłem i nie należy jej wrzucać do pojemników przeznaczonych na szkło. Takich małych błędów , które ludzie popełniają jest mnóstwo. Czasem zwracam im na to uwagę. Oczywiście w sposób uprzejmy i sympatyczny.
    – Staram się nadawać produktom nowe zastosowanie i dawać im często drugie zycie. Na facebooku jest kilka grup o tematyce zero waste i takich perełek o tym jak można zastosować niektóre, wydawać by się mogło niepotrzebne przedmioty, jest mnóstwo! Rzeczy wyrzucam naprawdę kiedy nie mam wyjścia i wiem na pewno, ze z danego przedmiotu nic więcej nie dam rady wyczarować.
    – Na zakupy spożywcze chodzę oczywiście ze swoją własną bawełnianą torbą, którą przypinam do portfela , więc nigdy nie zdarza mi się o niej zapomnieć. Dodatkowo produkty sypkie staram się kupować na wagę do swoich własnych siatek . Nawet jedno zaoszczędzone plastikowe opakowanie makaronu, ryzu czy kaszy to już sukces.
    Nie wyobrażam sobie nawet kupowania wody mineralnej, w plastikowych butelkach! Nie dość, ze trzeba to przynieść do domu to jeszcze wyrzucać plastikowe, puste opakowania. Gdzie tu logika?
    – A propos zakupów. Kupuję tyle ile potrzebuję. Pozbyłam się już nawyku kupowania na wyprzedażach wszystkiego co wpadło mi w ręce i ślepego podążania za konsumpcjonizmem i słuchania reklam. Jestem zdecydowanie świadomą konsumentką i kupuję to co jest dla mnie dobre, a nie to co jest reklamowane w telewizji jako najlepsze. Unikam sklepów fast fashion i wybieram polskie marki, które wykorzystują naturalne polskie tkaniny, szyją w Polsce, a składy kosmetyków są jak najbardziej naturalne . Wspieram marki, dla których ekologia jest wazna.
    – Na co dzień wybieram komunikację miejską , chodzę pieszo lub jadę rowerem. Z taksówki lub ubera korzystam w wyjątkowych , skrajnych sytuacjach. Ślad węglowy z samochodów osobowych wciąż jest ogromny!
    Pewnie znalazłabym jeszcze mnóstwo przykładów tego jak dbam o planetę, jednak moim zdaniem najważniejszą rzeczą jaką robię w tej dziedzinie jest UŚWIADAMIANIE innych.
    Nawet w zwykłej rozmowie często wtrącam temat ekologii i tego co warto robić, a czego lepiej unikać. Często zwracam uwagę moim znajomych w przeróżnych, codziennych sytuacjach- kiedy biorą plastikową słomkę do napoju, kupują codziennie wodę w plastikowych butelkach etc. Oczywiście nie robię tego na siłę i na każdym kroku nie wytykam im błędów, jednak myślę, ze warto, nawet w formie zartu o tym wspomnieć i powiedzieć dlaczego to takie ważne. Często osoby nawet nie myślą o tym, robią coś nieświadomie i nie zdają sobie sprawy z tego, ze można coś zrobić inaczej. A kto wie. Może dzięki naszej drobnej sugestii otworzą oczy i się zastanowią i zaczną coś zmieniać? Może powiedzą o tym swoim znajomym, a znajomi przekazą to dalej? Będziemy wtedy początkiem łańcuszka małych wielkich zmian. Bo uważam, ze nawet takie drobnostki jak nie korzystanie z plastikowej słomki już wiele znaczy. Oczywiście potrzebne są większe zmiany, ale od czegoś trzeba zacząć.
    Jak to mówi klasyk- co zmieni jedna słomka? Powiedziało kilka milionów ludzi. 😉

  • Iwonaajko

    Ekologia to moje powołanie. Żarty żartami ale na pewno jest ona dla mnie bardzo ważna – w końcu to od niej zależy nasza przyszłość więc pomagam jak potrafię:) Po pierwsze chodzimy z rodziną na śmieciobranie , a,że mieszkamy pad lasem mamy co zbierać. Po drugie (w czym przeszkadza mi teraz susza) staram się zbierać deszczówkę która nie tylko zachowuje wodę z kranu to jeszcze dobrze wpływa na roślinki które swoją drogą namiętnie uprawiam. Ostatnio moja córka podłapała znaleziony w internecie pomysł na wodopój dla pszczół, więc razem zbudowałyśmy takowy ze starego frisbee. Bardzo fajną opcją na którą niedawno się otworzyłam jest kupowanie w second-handach. Znalazłam już tam pare perełek za które nie przepłaciłam. To tylko te najciekawsze rozwiązania które stosujemy, bo oczywiście staramy się nie zużywać zbędnego plastiku, wody czy prądu

  • Mirosława Wawrzyniak

    Urodziłam się tak dawno temu, że nikt tego słowa
    w latach mej młodości nie znał. Ekologia? Moja głowa
    wypełniona była raczej radami o oszczędności,
    mądrym gospodarowaniu i ogólnej roztropności.

    W końcu jestem z Wielkopolski – gospodarnej i zaradnej!
    Nim zmarnuję coś niemądrze, chyba prędzej trupem padnę!  

    Im dłużej jednak tu żyję – a mam już ponad 6 dekad –
    tym bardziej się przekonuję, że dla każdego człowieka
    "ekologia" i "roztropność" powinny to samo znaczyć!
    Wie to ten, kto całościowo na sprawy światowe patrzy!
    Bo ekologia wyłącznie korzyści przynosi światu
    i nam samym – warto więc ją uznać za największy atut!

    Co ja robię, aby życie wieść mądre, ekologiczne?
    Cóż, podejmuję działania dość wszechstronne oraz liczne.  

    Gdzie mogę, oszczędzam wodę i zawsze dokręcam krany.
    Gdy myję warzywa, potem dbam o to, aby podlany
    był tą wodą każdy kwiatek, każda sadzonka w ogrodzie –
    i deszczówkę zbieram, no i prysznic biorę raczej co dzień
    zamiast wanny pełnej wody. Gdy zęby lub ręce myję,
    zakręcam kran – bo w ten sposób także mniej wody zużyję.
    Mam perlatory na kranach, a ciuchy z lumpeksu noszę,
    bo produkcja ubrań wodę zużywa – to nie są grosze!

    Wodą dzielę się też co dzień z ptakami i owadami –
    ogród otaczam więc czule różnymi poidełkami,
    z mchem z ogródka, ziemią, trawą, by się nie topiły pszczoły –
    a potem nad głową słyszę gwar tych stworzonek wesoły!

    Uparcie zbieram do worka baterii wyładowanych
    krocie, dużych, małych, wszystkich – bo mam całkiem miłe plany
    wobec nich – raz w roku w gminie jest happening – każde kilo
    baterii wymieniam na kwiat – kwiaty ogród mi umilą!

    Codzienne zakupy robię w torbach ładnych, bawełnianych,
    ciekawie zdobionych nieraz – to patent gwarantowany:
    za lat tysiąc z głębi ziemi jako plastik niezniszczalny
    nie wypłynie żadna z moich torebeczek niebanalnych…  

    Wiadomo, śmieci rozdzielam, według reguł segreguję –
    ale też nieraz te "śmieci" na nowo wykorzystuję!
    Fusy po kawie to nawóz, tak jak i skorupki jajek.
    Z butli plastikowej każda roślinka u mnie dostaje
    zbiorniczek na wodę – wlewam ją nie w ziemię, lecz w butelki,
    wsącza się ładnie w korzenie – pożytek jest z tego wielki!
    Butelki z dnem ściętym mogą być także mini-szklarniami,
    na wiosnę zieleń pod nimi wybucha niczym dynamit!
    Szkło w większości na przetwory idzie u mnie – przez lat wiele
    służą mi butle i słoje jak prawdziwi przyjaciele!
    Z papieru każdy skraweczek na notatki wykorzystam,
    zakrętki zbieram na zbiórki charytatywne! Do czysta
    wykorzystuję zawartość lodówki na różne dania –
    w dobrej wielkopolskiej kuchni nie może być marnowania!  

    Gdy muszę, kupuję sprzęty energooszczędne, zatem
    niższe mam za prąd rachunki, czy to zimą, czy to latem,
    a to też ekologiczne podejście, światu życzliwe!
    Unikam też trybu "stand by" w urządzeniach, to prawdziwe
    oszczędności produkuje w mym gospodarstwie domowym –
    żadna ładowarka u mnie cichcem nie rusza na łowy!  

    Poza tym nic nie wyrzucam, jeżeli przydać się może,
    szyję, przerabiam ubrania, ze staroci – nowe tworzę!
    Z pościeli nieraz zasłonkę lub poszewki na poduchy
    robiłam – albo maseczki (teraz szyję je bez skuchy!).
    Z butelek – nawet po piwie, jeśli zwrotne nie są – czynię
    ozdoby piękne dla domu – ich piękno prędko nie minie!

    A w sklepach kupuję tylko bliskie naturze wyroby,
    kosmetyki bez złej chemii (na etykietach są kody!),
    czaję się na przeceniane warzywa w różnych marketach –
    szkoda, by je wyrzucano, gdy wskazuje etykieta
    jeszcze kilka dni ważności. No i samotne banany
    przygarniam – u mnie się każdy poczuje wykorzystany!  
    Na zakupy zresztą biorę zwykle listę – szybciej mogę
    kupić to, co jest potrzebne, i ruszyć w powrotną drogę!

    Swoją drogą – oszczędzanie nie znaczy zawsze, że tanie
    kupuję produkty – nieraz większych funduszy wydanie
    oznacza jakość zwiększoną i oszczędności w przyszłosci.
    Nie stać mnie na marną jakość – to też wynika z mądrości.

    Nieraz rundkę także robię po cmentarzu w moim mieście –
    zbieram kwiaty doniczkowe (macie – to do mnie je wieźcie).
    Ludzie często wyrzucają je, kiedy przekwitną nieco,
    gdy im klapną liście albo płatki już trochę olecą…
    Te rośliny nieraz żyją u mnie później długie lata
    uratowane i piękne – i każda w kwiaty bogata!
    Dbam więc, aby porzucone kwiaty nie marły samotnie –
    a one się odwdzięczają mnie oraz pszczołom ochotnie!

    Swoją drogą – mam ogródek miododajny i życzliwy
    wszelkim bzykaczom wesołym – mają tutaj raj szczęśliwy!
    Nie ma tu chemii – jest zieleń, cierpliwie pielęgnowana.
    Drzewa, warzywa i krzewy – podlewane wcześnie z rana
    lub wieczorem (aby słońce nie zmarnowało roboty).
    Sieję tu też sporo kwiatów miododajnych, bo wiem o tym,
    że pszczoły należy wspierać – mają z nami trudne życie.
    U mnie są zaopatrzone w różne pyłki należycie!  

    Dla świata też na piechotę chadzam, jeżdżę na rowerze,
    nie używam samochodu, gdy nie muszę. W stopy wierzę!  
    Poza tym to dobre dla mnie – jestem w końcu emerytką,
    muszę ruszać się na zdrowie i… by nie wyglądać brzydko.  

    Ale nie byłabym sobą, gdybym swoim doświadczeniem
    w ekologii nie dzieliła się też z moim otoczeniem.
    Każdy wie, że mu doradzę chętnie w kwestiach oszczędności
    i eko-życia, bo daje mi to też sporo radości!

    I tak dbam – o swój interes, a nie tylko o planetę,
    w końcu ekologia nie jest kaprysem ani też bzdetem.
    To zdrowy egoizm – nie chcę żyć w świecie, który umiera.
    Dlatego ekologiczne rozwiązania wciąż wybieram.

    Akceptuję regulamin.

    https://uploads.disquscdn.com/images/8afe4e5c791dfd40d99a7ba64392c9a7e31e4fb8d2c2b607afa107fbb2ea3513.jpg

  • Agnieszka Lewandowska

    Myśle, ze to co to robie w moim domu to podstawy i każdy powinien postępować w ten sposób. Nie marnujemy wody, wodę po schładzaniu czegoś lub po myciu owoców wlewam do konewki, mam dużo kwiatów, zużywam na bieżąco. Używam domowych sposobów do sprzątania powierzchni, soda, ocet, gliceryna itp. Nie kupujemy gazet, korzystamy z internetu. Przerabiam stare ubrania i pościele. Foliowe torebki po owocach zostawiam do pakowania innych posiłków czy po prostu innych rzeczy. Mam pralkę z dużym bębnem i zawsze robię duże pranie na raz. Śmieci wyrzucamy w reklamówkach po zakupach. Sami korzystamy z toreb płóciennych. Segregujemy śmieci. Mamy dzbanek z filtrem i pijemy wodę z kranu by nie dokładać już plastikowych odpadów. W sklepach, którzy można używamy własnych pojemników na wędliny czy sery. Kupujemy owoce, warzywa i inne produkty spożywcze z Kończąca się datĄ Przydatności By ich nie wyrzucono. Z rodzicami prowadzę pasiekę, mamy 15-20 uli. Pszczoły to jednak podstawa naszej planety. Zwracamy uwagę na samochody, których używamy. Samochód elektryczny przyczynia się do dbania o srodowisko. Do miejsc, które mamy blisko chodzimy pieszo lub na rowerze. Mamy ustawiony mały spust wody w spłuczce by nie zużywać bez sensu wody. Doniczki do kwiatów mam ze słoików. Z kolejnych słoików mam i puszek po mleku modyfikowanym dziecka mam pojemniki na maki, makarony, suszone owoce. Wszystko zasługuje na drugie zycie. Ze starych mebli składamy nowe na balkon czy działkę. Kupujemy cześć ubrań używana i tak sako swoje sprzedajemy dalej. Mamy powyłączane listwy by nie marnowały prądu. Zamiast włączać grzejniki gdy nie jest wybitnie mroźno po prostu ubieram sweter lub skarpety. Mamy prysZnic, a nie wannę i bierzemy raczej krótkie kąpiele. Myśle, ze można wypisywać takie małe rzeczy Bardzo długo i większość osób w swoich domach ma podobne sposoby by choć trochę pomoc naszej planecie.

  • Kasia K.

    Troskę planecie w życiu codziennym okazuję
    i zdrowych wyborów dokonuję.
    Na zakupy własną torbę zabieram,
    a śmieci odpowiednio rozdzielam.
    Omijam produkty z palmowym olejem
    i staram się nie jeść mięsa za wiele.
    Nie kupuję więcej jedzenia niż potrzebuję
    i do pracy transportem publicznym lub rowerem podróżuję.
    Wybieram tylko kosmetyki naturalne,
    których opakowania są biodegradowalne.
    Ważne jest dla mnie w nich także to,
    że przy ich produkcji zwierząt nie dotyka zło.
    Na balkonie do wiaderka deszczówkę zbieram,
    którą później w domu wszystkie kwiaty podlewam.
    Często w ciuchlandach zakupów dokonuję
    i dzięki temu nadmiaru ubrań nie generuję.

  • Zosia Szyperska

    Staram się używać jak najmniej plastiku i wody.
    Nie używam jednorazowych woreczków.
    Nie kupuje wody butelkowanej.
    Do sklepu chodzę z własnymi torbami na zakupy i do warzyw oraz owoców.
    Używam butelek filtrujących.
    Staram się kupować ekologiczne kosmetyki.
    Segreguje śmieci.
    Używam mydła w kosce.
    Podczas brania prysznicu stawiam na ziemi miskę, gdzie podczas kąpieli wpada woda którą spłukuję toaletę.
    Nie używam na marno prądu.
    Piorę w trybie oczczędności wody.
    To chyba już wszystkie moje sposoby na ochronę planety. <3

  • xobb

    Troszczę się o naszą planetę robiąc w życiu moim i moich bliskich małe zmiany na lepsze. Zachęcam do używania naturalnych kosmetyków, przestałam używać wody butelkowanej, którą zmieniłam na dzbanek z filtrem, staram się nie używać reklamówek oraz przerabiam stare ubrania na nowe lub oddaję je innym. Moim faworytem jest zdecydowanie robienie zakupów w lumpeksach. Nie dość, że mogę wyglądać modnie za grosze, to przy okazji mocno pomagam planecie nic sama na tym nie tracąc.

  • Dorota Skiba

    W naszym domu dbamy o środowisko każdego dnia,
    zasady segregacji odpadów każdy z nas zna,
    czy to my czy nasze małe dzieci,
    każdy z nas wie, gdzie wyrzucać dane śmieci.

    Energię oszczędzamy jak się da,
    odłączamy ładowarki gdy nie używa ich nikt z nas,
    telewizor bądź radio włączamy już gdy nam nudno,
    gdy nie grają zachwycamy się otaczającą nas naturą.

    Dużo czasu spędzamy w swoim ogrodzie,
    każdy tu dla siebie coś smacznego znaleźć może,
    nie używamy nawozów ani sprzętu najtańszego,
    bo to nieekologiczne no i wyrzucony pieniądz.

    Mamy tam beczkę postawioną na deszczówkę,
    gdy trochę popada to mamy wodę w naturze,
    tym samym nie podlewamy ogrodu poprzez kran,
    dbamy o środowisko – taki był plan.

    W domu stosuję naturalne środki czyszczące,
    są bardziej skutecznie i tak strasznie nie drażniące,
    do picia używam wody filtrowanej,
    już od dawna nie kupujemy wody butelkowanej.

    Chętniej kupujemy produkty nieopakowane,
    by nie trzeba było się przejmować kartonów składem,
    gdy jest możliwość wspieramy programy ekologiczne,
    te które są dobre dla środowiska i nam szczególnie bliskie.

  • Iwona Skorek

    Wszyscy domownicy, nawet i mała córka, wiedzą że trzeba dbać o środowisko, aby jak najdłużej nam służyło. W tym celu segregujemy śmieci, osobno papiery, szkło i odpadki, zbieramy nakrętki, zawsze zakręcamy kurki wody, aby zbędnie nie leciała, pijemy wodę ze szklanych butelek, a na zakupy bierzemy torby z materiału, ponieważ są praktyczne i mocniejsze, a także wielorazowego użytku. Stosuję energooszczędne żarówki w domu, bierzemy szybki prysznic zamiast wylegiwania się w wannie, a w pralce piorę, kiedy jest uzupełniona i na program oszczędnościowy przełączona. 🙂 Kupuję ekologiczną żywność, jest zdrowsza, rodzinnie jeździmy na rowerach, rezygnujemy z jazdy samochodem, kiedy tylko to możliwe, szanujemy przyrodę, nie deptamy jej, nie niszczymy, nie zaśmiecamy, stosujemy ekologiczne środki czystości i wyłączamy wszelkie sprzęty domowe z kontaktu, kiedy nie ma nas długo w domu. Używamy naturalne kosmetyki do codziennej pielęgnacji naszej skóry, hipoalergiczne, które wspaniale dbają o skórę wszystkich domowników. 🙂

  • Julia Biełaś

    Myślę, że sposoby, z których korzystam są każdemu dobrze znane. W domu mam oznaczone kolorystycznie kosze co ułatwia sortowanie odpadów, puszki po napojach gazowanych odkładam do dużej torby i planuje je oddać do punktu, w którym są one zbierane (aktualnie jestem w trakcie poszukiwań takiego punktu). Staram się kupować ubrania w second handach chociaż nie zawsze jest to takie łatwe, natomiast urania, w których już nie chodzę właśnie do takich sklepów second hand oddaje, czasem też sprzedaje je przez internet jeśli uznam, że są w dobrym stanie. Kiedy idę na zakupy staram się brać ze sobą plecak (wolę plecak od torby) i dzięki temu nie muszę korzystać z reklamówek dostępnych przy kasie, które przeważnie są plastikowe. Butelki po szklanych napojach maluję farbami, taka butelka nadaje się np. na wazon, co prawda dużo się w nim nie zmieści jedna lub dwie róże dadzą radę :). Często kiedy skończę tonik w sprayu ( mam nadzieję, że dobrze to nazwałam) to po umyciu napełniam taką już zużytą buteleczkę wodą i używam do spryskiwania liści kwiatów, które trzymam w domu lub napełniam ją innym płynem jak np. woda ryżowa. Niepotrzebne, stare gazety lub inne papiery oddaję do pobliskiej szkoły (tam każdy z okolicznych mieszkańców ma możliwość oddać swoje niepotrzebne papiery, najwięcej takich przynoszą właśnie uczące sie tam dzieciaki). Na podwórku mam umieszczony specjalny pojemnik na zbieranie wody deszczowej, którą potem podlewam rosnące w ogródku roślinki. Używam butelki filtrującej z firmy Dafi dzięki czemu nie muszę często kupować wody w plastikowych butelkach.

  • Domi Domiś

    Od dawna stawiam na recykling. Wszystko musi trafić do odpowiedniego pojemnika. Nie kupuje wody w plastikowych buletkach tylko filtruje wodę z kranu. Nie marnuje wody,od najmłodszych lat uczono mnie aby oszczędzać każda kroplę wody. Używam toreb na zakupy wielokrotnego użytku, pochwalę się że kilka z nich sama uszyłam 🙂 . Oczywiście prąd też używamy z umiarem. Gdy kupuje kawę na wynos proszę aby zrobiono ją w moim kubku termicznym. Kupuje kosmetyki ekologiczne, niektóre robię też sama np peeling z cukru trzcinowego. Dwa razy w roku spotykamy się ze znajomymi i zbieramy śmieci z lasu. I pomalutku , malymi kroczkami odstawiam mięso. To by chyba było na tyle , cały czas się uczę i czekam na dalsze inspiracje co by można było zrobić dla naszej planety i dla nas samych.

  • Bogusia SIERDZIŃSKA

    Robię wyłącznie niezbędne zakupy tak, aby nic się nie marnowało.
    Warzywa, owoce, nabiał i mięso kupuję od lokalnych rolników.
    Ekologicznie gotuję czyli staram się w miarę możliwości upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Ekologicznie dbam o siebie wykorzystując naturalne dobra czyli sama przygotowuję większość kosmetyków do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Środków chemicznych do utrzymania czystości w domu praktycznie nie kupuję, lecz robię sama w domu naturalnymi sposobami. Segreguję śmieci, sprzątam po moim psie, zakręcam wodę podczas mycia zębów i podobnych czynności wykonywanych przy umywalce, gdy tylko mam możliwość jeżdżę rowerem, nie wyrzucam kartek zapisanych z jednej strony, nie kupuję kasz i ryżu w torebkach tylko na wagę, ani napoi w plastikowych butelkach, bułkę tartą robię sama z bułek, które nie są już świeże.
    Każdego dnia staram się robić coś więcej w byciu EKO, ponieważ pragnę żyć wyłącznie na 100 % ekologicznie !!!

  • Zygmunt Stanecki
  • Iza

    Jestem młodą nauczycielką więc moje zachowanie, moja troska o planetę może być zaraźliwa dla dzieci, za których wychowanie jestem współodpowiedzialna. Wierzę, że dobre nawyki, które im wpoję w przyszłości zaowocują. Uczymy się więc przede wszystkim odpowiedzialnego korzystania z wody podczas mycia rąk, segregowania odpadów, korzystania z opakowań wielokrotnego użytku lub materiałów podlegających recyglingowi. Staram się zwiększać świadomość moich dzieci i uczyć je o skutkach suszy, o życiu w krajach pozbawionych dostępu do wody, o byciu racjonalnym konsumentem. Bywa, że organizujemy akcje charytatywne, wspierając fundacje budującą studnie w Afryce. Dobre zmiany trzeba jednak zaczynać od siebie więc… Prowadzę mały, całkowicie ekologiczny ogródek, w którym rosną zioła i warzywa. Posiane warzywa podlewam wodą deszczową i już mogę powiedzieć, że rzodkiewka jest zachwycająca 😉

  • Monika Chyczewska

    (motywacja +wiedza) x wysiłek
    +wytrwałość do kwadratu = SUKCES

    Wygrały marzenia…

  • Aleksandra Szmidt

    Dbanie o planetę stało się nieodłącznym elementem mojego codziennego życia. Być może dbałość to słowo użyte na wyrost, ponieważ eksploatacja Ziemi jest niejako wpisana w życie człowieka. Ponieważ jednak chcę cieszyć się spokojną, szczęśliwą starością, pozbawioną zmartwień jakie mogłyby pojawić się wraz z katastrofalnymi skutkami kryzysu ekologicznego, już wiele lat temu przeszłam na dietę wegańską. Ponadto żyję w duchu zero waste, pozwalając każdemu przedmiotowi służyć mi jak najdłużej. Z premedytacją zrzekłam się przywileju posiadania samochodu, z powodzeniem przemieszczam się rowerem i komunikacją miejską.
    Nie kupuję wody, piję ją prosto z kranu (jest czysta i smaczna), do sprzątania używam ekologicznych środków czystości, wiele z nich zastępuję sodą lub octem.
    Każdą decyzję konsumencką podejmuję w oparciu o mój eko-system wartości 😉 cenię sobie kosmetyki z naturalnymi składnikami, w końcu troska o planetę nie obliguje nas do rezygnacji z rytuałów urodowych, wystarczy świadomie wybierać produkty i żyć w zgodzie ze sobą, nie szkodząc tym samym sobie ani otoczeniu 😉

  • Edyta Z

    Mam w domu inżyniera
    środowiska, który ma bzika na punkcie ekologii. Chcąc uniknąć sytuacji
    konfliktowych staram się stosować kilka jego zasad, ale niektóre cele sama
    sobie postawiłam. Staramy się oszczędzać wodę. Myjąc zęby leję wodę do kubka, a
    nie puszczam ciurkiem z kranu. Robiąc pranie staram się załadować pralkę do
    pełna. Susząc ubrania nie używam mechanicznej suszarki (na dworze pranie
    szybciej wyschnie i będzie ładniej pachniało). Do pracy, zamiast samochodem czy
    autobusem, jeżdżę rowerem (oczywiście za wyjątkiem zimy). Latem ma to bardzo
    wiele zalet – poprawiam swoją kondycję fizyczną, dbam o ekologię nie emitując
    spalin, nie stoję w korkach, nie wspominając już o samej przyjemności jazdy.
    Organizując grilla, zawsze korzystam z urządzenia elektrycznego. Nigdy nie
    smażę kiełbasy na ognisku, bo jest z tego więcej szkody niż pożytku. Poza tym
    mówię zdecydowane „nie” jednorazowym, plastikowym kubkom i talerzykom. Na
    zakupy zabieram torby wielokrotnego użytku i nigdy nie kupuję foliowych
    jednorazówek. A zamiast wody butelkowanej piję przefiltrowaną kranówkę. Zamiast
    myć się w wannie biorę prysznic. A będąc na działce czerpię wodę prosto ze
    studni, bo taka jest najsmaczniejsza. Używam energooszczędnych żarówek. Unikam
    papierowych ręczników, a zastępuję je ściereczkami. Nie wyrzucam starych
    ciuchów tylko albo wymieniam się z koleżankami, albo oddaję do kontenera.
    Segreguję śmieci – to u mnie podstawa. A na zakupy nigdy nie chodzę głodna, bo
    w przeciwnym razie kupuję wiele niepotrzebnych rzeczy, na które mam chwilową
    zachciankę i które się szybko psują. Jak widać, nie trzeba jakiś wielkich
    działań proekologicznych. Wystarczy realizacja kilku drobnych życiowych zasad,
    by znacznie poprawić kondycję natury.

  • Cadavre

    Z oszczędzaniem wody jest dosyć trudna sprawa,
    Gdy zapotrzebowanie na nią wzrasta a nie spada.
    Trzeba to robić z głową i przemyślanie,
    Bo wody w morzach i oceanach dla wszystkich nie stanie.
    Warto wymienić uszczelki w kranach,
    By woda nie ciekła ciurkiem po ścianach.
    Warto robić pranie, gdy pralka jest zapchana,
    By woda do mycia nie była zmarnowana.
    Myć się tylko pod prysznicem,
    Gdyż pełna wanna nie jest dobrym oszczędzania wzorcem.
    Gdy liczy się każda wody kropelka,
    Te kilka trików to pomoc wielka.

  • Milena Zapała

    Od dawien dawna wiadomo , że życie w zgodzie z naturą i dbanie o otaczające nas środowisko popłaca, dlatego Ja też staram się na wszelkie sposoby codziennie troszczyć się o nie poprzez:
    Oszczędzam ogrzewanie poprzez włącznie kaloryfera tylko w łazience i zostawiam otwarte drzwi , aby ciepło rozchodziło się po całym mieszkaniu.
    Oszczędzam wodę : do zmywania naczyń zagotowuje wodę w czajniku i wlewam do miski z płynem . Zamiast kąpieli biorę prysznic. Zaś mąż pilnie strzeże szczelność kranów. Krany w domu nastawione są na zimną wodę, a gdy potrzebuję ciepłej to pierwszy strumień ziemnej wody zbieram do szklanej butelki do podlewania kwiatków. Wodę , w której robiłam pranie ręcznie wykorzystuje do mycia podłóg.
    Odpady zmieszane jak resztki żywności zbieram w specjalny pojemnik i zaworze na wieś do dziadków, którzy wykorzystują je do karmienia zwierząt np. dla świnek. Z resztek w lodówce robię przeróżne zupy krem, pasty, pizze czy zapiekanki. Suche, niezjedzone bułki ścieram na tarce i mam bułkę tartą.
    Produktów mlecznych jak np. mleko, śmietana, ser biały , masło nie kupuję, bo dziadkowie mają krówki i sami robią te pyszności
    Z zużytych i pustych opakowań jak np.kartony, kubki robię z synkiem zabawki a przy okazji oszczędzam pieniądze i nie zasypuje świat stosem zabawek ze sklepu.
    Gdy kończą mi się kosmetyki przecinam je i wykorzystuje wszystko co do ostatniej kropli.
    Staram się robić kosmetyki własnoręcznie jak np. maseczkę do twarzy z drożdży piekarskich z fusów z kawy peeling do ciała i twarzy.
    Staram się nie kupować nowych ubrań tylko wymieniać nimi z koleżankami , siostrą bądź je przerabiać.
    Zamiast ręczników papierów używam ściereczek kuchennych , które robię sama ze starych, dziurawych ubrań.
    Do Eko sprzątania mieszkania używam octu, szarego mydła i olejków eterycznych.
    Płyn do mycia naczyń rozcieńczam z wodą , by starczył na dłużej.
    Na zakupy zawsze zabieram ze sobą lnianą torbę.
    Przeterminowane leki oddaje do apteki.
    Oszczędzam energię: zamiast rozświetlać dam wolę zapalić lampkę w pomieszczeniu w którym aktualnie przebywam i gaszę gdy wychodzę. Ponadto we wszystkich żyrandolach i lampkach mam wkręcone żarówki energooszczędne.

  • Katarzyna Krzyńska

    Oboje z mężem staramy się być bardziej eko i podjęliśmy dużo starań. Ograniczamy zużycie wody – naczynia myjemy w zmywarce i używamy ekologicznych tabletek, kąpiele zastępujemy szybkimi prysznicami co 2/3 dni(dzięki temu zużywamy też mniej kosmetyków i ograniczamy produkcję opakowań itp). Nie kupujemy peelingów z mikrokapsułkami tylko enzymatyczne lub używamy naturalnych produktów np cukru. Nie trzymamy nieużywanych urządzeń wpiętych do prądu, mamy czasowy wyłącznik prądu dla części urządzeń. Ograniczyliśmy spożycie mięsa o 90%. Nie kupujemy nowych ubrań, potrzebne rzeczy zazwyczaj kupujemy z drugiej ręki a te już nie potrzebne przekazujemy dalej. Na zakupach używamy wielokrotnych toreb i eko woreczków, które można prać. Czyścimy wodą, sodą i octem. Chodzimy pieszo jeśli to możliwe, a jeśli nie to jeździmy używanym samochodem. Nie latamy samolotami, na wakacje jeździmy ekologicznym pociągiem.
    Szerzymy wiedzę ekologiczną wśród znajomych!!! Zbieramy deszczówkę. Zanim zdecydujemy się na zakup czegoś, kilka razy zastanawiamy się czy jest tło niezbędne. Dzielimy się, np pożyczamy od sąsiadów myjkę parową zamiast kupować własną. Oczywiście segregujemy śmieci i edukujemy niezdecydowanych lub obojętnych rodziców i sąsiadów. Mamy energooszczędne AGD. Pijemy wodę z kranu. Synek nosi ubranka po córeczce lub dzieciach znajomych. Córeczka zna zasady segregacji, nie niszczenia roślin itp. Gotując staramy się maksymalnie wykorzystać urządzenie i produkty- gdy używam części jakiego roduktu to szukam przepiu, który też wykorzystuje ten sam składnik i np raz nagrzany piekarnik. Pewnie robimy wiele innych rzeczy, o których zupełnie zapominamy 🙂

  • Kamila.

    Idąc na zakupy idę z własnymi torbami materiałowymi , kupując warzywa czy owoce mam własne siateczki z firanki żeby nie brać foliowej, pije wodę z kranu, w ogrodzie stoi zbiornik na deszczówkę do podlewania kwiatków, sieję "łąkę" dla pszczółek no i mój trawnik jest w maju żółty od mniszka lekarskiego i nie przyszło mi do głowy żeby to wyrywać rośnie i pięknie wygląda. Panele słoneczne na dachu żeby korzystać z tego co natura dała, nawet cherbatki ziołowe sama robię wystarczy zasuszyć kwiaty, ba nawet sama jogurt naturalny robię i nie ma tyle plastikowych pojemników. Chleb też piekę więc nie ma chemii w nim tylko czyta mąka a jak twaróg zrobię i serwatka zostanie to też zużyje nie wylewam….

  • Monika Orawczak

    Moje dbanie o Ziemię jest rodzince znane
    I przez wszystkich członków przestrzegane.
    Podlewam rośliny deszczową wodą
    Oraz z obmycia warzyw i owoców zgodnie z modą.
    Kran na zimną wodę ustawiam
    A chcąc ciepłej to konewkę szybko nastawiam.
    Zimna woda zleci do konewki
    Szkoda że kwiatki nie powiedzą dzięki.
    Mnóstwo pudełek na żywność posiadam
    W reklamówki i woreczki się nie zatracam.
    Na dwa lub trzy dni gotuję obiady
    I nawet z resztek robię przysmaki.
    Gotuję tylko pod przykrywką
    Wtedy jedzonko będzie szybko.
    Ściereczki kuchenne tylko używam
    Papierowych w ogóle nie zużywam.
    Zmywarkę i pralkę tylko pełne puszczam
    Innym też tego nie popuszczam.
    Na zimę przetwory zrobić muszę
    Inaczej się z rozpaczy uduszę.
    Na kompostowniku lądują zgniłe owoce
    Później wyhodowanym przyprawom dogodzę.
    Prysznica jestem zwolenniczką
    I zakręcanie kranu kiedy w ustach machasz szczoteczką.
    Mydełka z dziećmi robimy swoje
    Wtedy wspólnie czas spędzamy we troje.
    Kosmetyki do ostatniej kropli wyciskamy
    A podłogę miotłą zamiatamy.
    Po praniu ręcznym wodę do wiadra przelejemy
    I to nią podłogę wypucujemy.
    Stare ubrania na ścierki przerobimy
    Drąc je świetnie się przy tym bawimy.
    Na zakupy z koszykiem chodzę
    Bez listy zakupów z domu nie wychodzę.
    Z pojemnikami swoimi paraduje
    Smakołyki sprzedawca mi tam zapakuje.
    Książki z biblioteki wypożyczam
    Używane rzeczy kupuje – nie zaprzeczam.
    E-faktury nie tylko dla własnej przygody
    Ale ze środowiskiem przybicie zgody.
    Ledowe oświetlenie w domu i autach posiadamy
    Segregację odpadów w domu mamy.
    Rower na auto zmieniamy
    Na wspólną wycieczkę dzieci zabieramy.
    Telewizora nie mamy z wyboru
    Mimo to świat jest pełen koloru.
    Fotowoltaike na dachu mamy
    I piec na pellet posiadamy.
    Drewno z odzysku posiadamy
    I pellet peleciarką wytwarzamy.
    Z lepszego drewna budowle powstały
    Wiata, altanka czy stół z ławkami nas oczarowały.
    Kurki zdrowe jajka wysiadują
    Na grzędach z drewna podwójne żółtka wyhoduj?.
    Z przedmiotów do wyrzucenia powstają piękne rzeczy
    a powstały Minionek nas zaskoczył
    Więc zmieniajmy swoją mentalność
    Będziemy mieć wtedy większą witalność.

  • Karolina Laskowska

    Ekologia – mądre słowo,
    lecz wystarczy ruszyć głową!
    Nasza planeta jest bezcenna,
    zawsze pozostaję jej wierna.
    Różne kroki ochoczo podejmuję
    i przed zagładą choć trochę ją ratuję.
    Pędzę więc do Was z nowiną,
    że razem z całą rodziną
    codziennie smoga za ogon łapiemy 😉
    i z jazdy autem rezygnujemy.
    Samochód na kołki jest odstawiony,
    a rower do łask przywrócony.
    Nie uwierzycie!
    W mojej szafie rodzi się nowe życie.
    Tu coś doszyję, tam poprawię,
    nawet dobrze się przy tym bawię.
    I chociaż nie jestem zawodową krawcową,
    moje ciuszki nabierają blasku na nowo.
    A planeta ukochana,
    stertą starych ubrań nie jest zaśmiecana.
    Plastikowe reklamówki są moim wrogiem,
    przekonuję o tym wszystkich, jak tylko mogę.
    Całymi latami kłębią się na wysypiskach śmieci,
    wiedzą o tym już najmłodsze dzieci.
    Torby lniane więc wykorzystuję,
    i na codzienne zakupy z nimi wędruję.
    Śmieci zawsze segreguję
    i poprzez recykling nowe produkty pozyskuję.
    Oszczędzam też prąd i wodę.
    Światło gaszę, gdy wychodzę z pokoju.
    i tylko z pełną pralką ruszam do boju.
    Nie będzie pustym bębnem piła wody zachłannie.
    Och! Byłabym zapomniała!
    Nie kąpię się w wannie.
    Każda kropla wody jest na wagę złota
    szybki prysznic biorę więc z ochotą.
    I chociaż niektórzy mówią, że jestem sknera,
    nawet deszczówkę do podlania działki zbieram.
    Stare szafy rozmontowuję
    i nowe zestawy z nich kompletuję.
    Wszystko da się zrobić, wystarczy tylko chcieć.
    Lepiej ze staroci wykonać coś nowego,
    niż wyrzucić precz!
    Żadne plastikowe opakowania u mnie się nie ostoją,
    bo jestem wierna szklanym butlom i słojom.
    Kupuję tylko ekologiczne kosmetyki,
    wiele z nich robię nawet sama.
    Bo jak niegdyś mówiła moja mama:
    Będziesz dobrze czuła się we własnej skórze,
    gdy nie dokuczysz Matce Naturze! 🙂
    I tak mogłabym bez końca wymieniać,
    ale na wieczór już się zbiera.
    Czas światło wyłączyć i oczy zmrużyć,
    w muzyce naszej planety rozkosznie się zanurzyć.
    Posłuchać śpiewu świerszcza gdzieś za oknem
    i kropel deszczu na parapecie.
    Muzyka Matki Ziemi jest najpiękniejsza na świecie!

  • Monisia Zielińska

    Idee ekologii na co dzień realizować zaczynam
    właścicielką mieszkania dla rodziny się nazywam.
    Moją Arkadię ekologicznie chce zagospodarować,
    miejsca na plastik i konserwanty nie będę marnować.
    O balkonie otoczonym zielenią nieustannie marzę,
    w kuchni kącik dla pachnących przypraw już powstaje.
    Listę zdrowych obowiązków na szafkę przywiesiłam,
    dostosowywanie się do nich od 1.01 zaczynam.
    Jedzenie w roku 2020 zawsze z listy kupuje.
    Nie potrzebnych rzeczy do kosza nie ładuję.
    Do pracy dla męża jedzenie przygotowuje,
    w knajpach, restauracjach rzadko się stołuje,
    kawę w termosie ze Sobą zabieram,
    do kawiarenki, baru się nie wybieram.
    Cennego jedzenia nigdy nie marnuje,
    pozostałości po obiedzie mądrze wykorzystuje,
    domową pizzą czy zapiekankę przygotowuje.
    Kreatywnością wykonać się umiem.
    Dzbanek filtrujący wodę w domu posiadam.
    Do domu z butelkami wody nie wracam.
    To nie tylko oszczędne rozwiązanie,
    ale także życia i planety upiększanie.
    Samochód na rower często przestawiam,
    w mroźne dni jazdę autobusem zakładam.
    Oszczędne auto kilka lat temu już kupiłam.
    Ekonomicznej jazdy się nauczyłam..
    Garderobę od czasu do czasu wymieniam,
    ze znajomymi się nimi chętnie zamieniam.
    Raz w tygodniu pranie obiecuje wykonywać,
    bez niepotrzebnego marnowania wody będę zmywać.
    Nie potrzebne urządzenia z prądu zacznę wyłączać,
    a akcje sprzątania świata chce się włączać.
    Handel wymienny wśród znajomych rozpromuję,
    wykorzystywać na nowo przedmioty lubię.
    Akceptuje regulamin konkursu ❤

    https://uploads.disquscdn.com/images/ad4161a57f48bcc968391cef1d931bab03e4fa39756fb6d8931610f2187a3022.jpg

  • Małgorzata Gryszel

    Witam serdecznie!

    Mam dwie córki i to właściwie one spowodowały, że zaczęłam poważnie myśleć o ekologii. Wspólnie z nimi, wymyśliłyśmy zasady, które obowiązują w naszym domu i których staramy się przestrzegać:

    Po pierwsze: nie niszczyć otaczającej nas przyrody, nie deptać trawy, nie łamać gałęzi, nie palić ognisk w lesie, brać udział w "sprzątaniu świata";

    Po drugie: segregować śmieci, osobno wrzucać plastikowe butelki, osobno szklane, zbierać makulaturę i zużyte baterie, żarówki;

    Po trzecie: oszczędzać wodę i energię, wyłączyć światło i telewizor, gdy wychodzimy z pokoju;

    Po czwarte: chronić rzadkie gatunki zwierząt i roślin, na wycieczki jeździć rowerem, a nie samochodem, sadzić nowe drzewa i krzewy, budować budki dla ptaków, karmić je zimą;

    Może to nie wiele, ale jeżeli wszyscy będziemy pamiętać o tych zasadach, dłużej będziemy cieszyć się naszą "zieloną planetą", która będzie tak samo piękna jak my.

  • Aleksandra

    U nas z proekologicznymi działaniami idzie w parze edukacja tych najmłodszych w rodzinie. To bardzo ważne według mnie by w dzieciach już od małego wyrabiać dobre nawyki. My stosujemy się do poniższych zasad, robiąc to, co tak naprawdę nie wymaga od nas jakoś specjalnie wiele, a ma ogromne skutki dla przyrody i Ziemi. Każdy może dając niewiele, dać tak wiele od siebie! Wystarczy wyłączyć światło, zakręcić wodę przy myciu zębów czy rąk, wodę z płukania owoców czy
    warzyw użyć do podlewania kwiatów, deszczówkę gromadzić w ogrodzie. Wystarczy zamienić foliówki na torebki materiałowe, a śmieci posegregować. Myślę, że z czasem po takiej segregacji wielu ludzi
    dostrzeże jak wiele śmieci "kupujemy", co może skutkować tym, że będziemy wybierać produkty, które tych opakowań mają mniej. W lasach i nad jeziorami- zbieramy śmieci na spacerze, dopajamy zwierzęta wodą w czasie suszy. I jeszcze raz- EDUKUJEMY najmłodszych, by dbanie o Ziemię
    mieli we krwi!
    https://uploads.disquscdn.com/images/ec5360ba2c5f1b73d9a43f4cccf903b68599b6eb8e367f62411d6e63e129fcd2.jpg

  • martus2833

    Wcielamy
    się z dziećmi w deweloperów – budowlańców i tworzymy domy dla pszczół.
    Moda na ustawianie „domków dla pszczół” w miastach spowodowała, że
    stosunkowo łatwo można je kupić w sklepach i centrach ogrodniczych.
    Jednak moim zdaniem o wiele przyjemniej zbudować je samemu, najlepiej
    angażując do tego całą rodzinę, szczególnie najmłodszych. Każdy z nas
    zna te małe kosmate stworzonka w czarno-żółte pasy. Część z nas
    wychowała się na dobranocce "Pszczółka Maja". Warto więc zdać sobie
    sprawę, jak niezwykle ważne i pożyteczne są te małe stworzenia, które
    można zobaczyć, jak zapylają kwiaty. Na pewno chociaż raz każdy z nas
    słyszał, że jeśli wyginą pszczoły, nie przeżyje również człowiek https://uploads.disquscdn.com/images/b3366f2be3bc10c8f4c72c57799d5a2d018d1844bc481d927014007168172aa5.jpg

  • Agata Stadnicka

    Chroniąc planetę zaczynam od siebie!
    1. Reduce, Reuse, Recykle! Zasada 3R przyświeca mojemu życiu, redukuję (kupuję minimum i wyrzucam minimum!), używam ponownie (korzystam z tzw. lumpeksów – to świetne rozwiązanie, często można znaleźć jakąś perełkę!), przetwarzam (gdy coś mi się zniszczy, staram się nadać temu drugie życie!).
    2. Jestem wolontariuszem! Pomagam zwierzętom, środowisku, zwołuję ludzi lub biorę udział w akcjach sprzątania mojego najbliższego świata lub sadzenia drzew!
    3. Edukuję – siebie i innych! Uczestniczę w kursach on-line, doszkalam się i słucham innych osób, które radzą, co i jak zrobić, żeby chronić naszą planetę. Zdobytą wiedzę przekazuję dalej!
    4. Oszczędzam wodę i energię! Są to zasoby wyczerpalne, dlatego warto świadomie z nich korzystać.
    5. Używam środków czyszczących bezpiecznych dla środowiska i naturalnych – woda z octem to uniwersalny środek czyszczący do wszystkich powierzchni (rewelacyjnie czyści okna i lustra – bez smug), ocet z olejkiem z drzewa herbacianego używam do czyszczenia toalety (później posypuję sodą oczyszczoną); soda oczyszczona + sól + woda + kwasek cytrynowy + olejek eteryczny + opakowanie na lód = doskonałe tabletki do zmywarki! Na proszek do prania też mam swój patent: płatki mydlane + soda oczyszczona + boraks + kwasek cytrynowy + olejek eteryczny = ekologicznie i skutecznie piorę swoje ciuchy!
    6. Świadomie wybieram produkty żywnościowe, przede wszystkim pochodzenia zwierzęcego, w tym także ryby! Stawiam na inteligenty i bezpieczny wybór, wybieram sprawdzone firmy.
    7. Ograniczam używanie plastiku – to bardzo proste – zamieniam jednorazowe opakowania na wielorazowe.
    8. Wybieram rower lub spacer, zamiast samochodu, gdy tylko mogę.

    Widzę zmianę wokół mojego najbliższego otoczenia – to budujące, bo dzięki temu inni również próbują ekologicznych rozwiązań. Razem możemy więcej!

  • Ewa

    Ziemia to nie tylko jedna z planet w Układzie Słonecznym,
    jest miejsce wyjątkowym, niezwykle bajecznym.
    To nasz dom, najlepszy z możliwych,
    gwarantujący wiele chwil szczęśliwych.
    Ale żeby cieszyć się jego urokami,
    musimy o niego dbać wszystkimi siłami.
    Moje kroki może choć małe wierzę, że mają moc
    i do dbania o świat zachęcam przez cały dzień i noc.
    Zaczęłam od eliminacji plastiku w swoim otoczeniu,
    w końcu foliowa siatka musi stracić na znaczeniu.
    Wielorazowe, materiałowe torby to moich zakupów towarzysze,
    sama je uszyłam i zawsze komplementy na temat i kolorów i fasonów słyszę.
    Do tego firankowe worki na owoce i warzywa,
    nie te z supermarketu ale od lokalnego dostawcy aby najbliższa gospodarka była szczęśliwa.
    Zakupy robię z głową, nie tylko te spożywcze
    bo nie są mi potrzebne kolejne szpilki, choć nie wiem jakby były śliczne.
    Za to daje drugie życie wielu ubraniom oraz przedmiotom
    i nie poddaje Ziemi kolejnym kłopotom.
    Nie marnuję wody, segreguję śmieci,
    z mojej kieszeni na ulicę nigdy nic nie poleci.
    Preferuję rower zamiast samochodu
    i zapraszam pszczoły do swojego ogrodu.
    Do tego wiedzę na temat ekologii staram się propagować,
    abyśmy w przyszłości nie musieli niczego żałować.
    Wraz z grupą zapaleńców organizujemy akcje i przedstawienia
    aby jak najwięcej osób dbało o świat – to nasze marzenia.
    Organizujemy konkursy i sadzimy drzewa,
    staramy się robić to czego Ziemi potrzeba.
    Bo gdy każdy z nas swoją cegiełkę dołoży
    na pełen bezpieczeństwa dom – Ziemię to się złoży.

  • Agata Wawrzyniak

    Od kilkunastu lat dbam o środowisko i wspieram ekosystem. Raazem z najbliższymi mamy kilka swoich opracowanych zasad,których sie trzymamy i przekazujemy je innym. Poczytajcie sami… 🙂

    -w łazience : płuczemy zęby woda z kubka, zamiast kąpieli w wannie wybieramy prysznic, mamy zamontowane oszczędne spłuczki,wlączamy tylko pełną pralkę,
    – w kuchni: owoce i warzywa myjemy w misce, wodę pijemy kranu, gdy włączamy zmywarkę to tylko wtedy gdy jest pełna i nastawaimy na oszczędny tryb,
    -w domu: mamy zamontowane perlatory, regularnie sprawdzamy szczelność instalacji,staramy się żeby Nasz dom wydzielał niską emisję gazów cieplarnianych oraz aby dom nie był energochłonny,a na wyprawy czy przechadzki zabieramy zawsze worek na śmeci,co by odciążyć naturę z ilości smieci zostawianych przez ludzi :/ W czasie pandemi szyliśmy maseczki z resztek materiałów,a wiele starych rzeczy,mebli,dodatków do mieszkania- dostaje drugie życie..
    -w ogrodzie: gromadzimy deszczówkę,posiadamy kompostownik, sadzimy roslinny miododajne oraz takie,które są odporne na suszę, zostawiamy poidelka dla malych mieszkańców lasu oraz owadów, ogród podlewamy albo wczesnie rano albo wieczorem, tworzymy domki,hoteliki dla owadów-nic tak nie daje radośc jak tworzenie czegoś własnymi rękami dla dobra natury!!

    Sposobów jest mnóstwo,rozwiązań wiele tylko trzeba chcieć zacząć zmieniąc świat dookoła,ale zaczynając od siebie malymi krokami bo "podróż tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku" https://uploads.disquscdn.com/images/ac360b0d36816386c458afa9b8eeb7a8107e4ecf51673ff3c5998dfc57dd7798.jpg

  • Ania Piecek

    Jak modę na bycie eko propaguję?
    Używam to co naturalne i co sama wyprodukuję!
    -> wiecie ile dobrego potrafi zrobić niepozorna soda oczyszczona? Usuwa osad z kamienia i można nią czyścić po prostu wszystko! Do duetu chętnie zaprasza ocet 🙂
    -> używam tylko naturalnych kosmetyków które robię samodzielnie, dzięki temu nie zaśmiecam łazienki niepotrzebnymi żelami, szamponami, kremami bo mam wszystko w jednej kostce mydła!
    ->nie marnuje wody! Zwykłe codziennie czynności ale i sprzątanie można wykonać zużywając jej o połowę mniej!
    -> używam tylko wielorazowych gąbek do mycia ciała i płatków kosmetycznych dzięki którym nie zaśmiecam ani domu ani planety jednorazowymi!
    -> koniecznie sprawdźcie właściwości niepozornej skórki od banana przyda Wam się nie tylko do porządków ale i EKO domowego SPA.
    I tak nie dość że jestem EKO to jeszcze robię coś dobrego!
    Dołączysz kolego? 🙂

  • Anna Bobrowska

    Drodzy panowie i drogie panie,
    mam swoje sposoby na oszczędzanie.
    Do picia zdrowa, krystaliczna woda,
    bo energii mi doda!
    Woda to dar natury,
    dużo cenniejszy od wypasionej fury.
    Jest niezbędna do picia,
    to podstawa życia,
    więc dzbanek filtrujący stosuję
    i moją rodzinkę zdrową wodą częstuję.
    Dzięki temu zaoszczędzimy, więcej w portfelu mamy
    i nie wyrzucając plastikowych butelek o środowisko zadbamy!
    Przyroda nam za to wynagrodzi
    i swoim pięknem obrodzi!
    Sprzątam śmieci w plenerze i z lasu,
    nie zakłócam ciszy, nie robię hałasu,
    śmieci i odpady segreguję,
    gaszę światło, wody nie marnuję,
    walczę ze smogiem, torebek foliowych unikam,
    zdrowo się odżywiam, witaminy łykam,
    nie wyrzucam żywności, resztkami bezdomne zwierzęta częstuję
    i darmowe posiłki im serwuję,
    zbiórka odzieży dla potrzebujących musi być,
    papier przeznaczam na makulaturę, aby w czystym świecie żyć.
    Drodzy Panowie i drogie panie
    podstawa to oszczędzanie,
    a małe dziecko ma małe wymagania,
    szkoda pieniędzy wydawania,
    wystarczy odzież używana,
    bo najważniejsze, aby nasza pociecha była czysto i schludnie ubrana.
    Dlatego używaną odzież kupujemy,
    a za zaoszczędzone pieniądze radość w postaci zabawki dziecku dajemy.
    A gdy nasza pociecha ze swoich ubranek już wyrośnie,
    uśmiechamy się radośnie,
    bowiem nic na tym nie tracimy,
    lecz jeszcze zaoszczędzimy,
    bo odsprzedać innym możemy
    ubranek nie wyrzucamy i nie marnujemy,
    a przy tym możliwość zarobienia dodatkowych pieniędzy istnieje,
    więc buzia się śmieje.
    Nie jeżdżę wypasioną furą,
    żyję w zgodzie z naturą!
    wybieram rower – środek lokomocji wspaniały,
    bo można okrążyć nim świat cały!
    Jadąc przed siebie wiatr we włosach czuję,
    rower codzienność koloruje!
    Pełna pozytywnej energii uśmiecham się radośnie,
    bo zbędne kilogramy uciekają gdzie pieprz rośnie!
    Z całą rodziną energię zaoszczędzimy,
    bo zamiast przed telewizorem czy komputerem książki czytamy lub w gry planszowe wspólnie się bawimy.
    A gdy na dworze piękna pogoda
    to w domu siedzieć szkoda.
    Na rodzinny spacer do parku się wybieramy
    i cud natury podziwiamy lub jogging uprawiamy.
    Trującego smogu nie lubię
    i walką z nim się chlubię.
    Chodzę na spacery z rodziną, nordic walking uprawiamy
    obszary "zielone" w miastach zwiększamy.
    Cenię sobie zdrowe odżywianie,
    które wpływa na zbędnych kilogramów spalanie.
    Doskonale o tym wiem,
    dlatego owocowo-warzywne sałatki jem.
    One nie tylko moc witamin oferują,
    ale są pyszne i zbędne kalorie eliminują.
    Drodzy panowie i drogie panie,
    mniej soli zużywać zdecydowanie,
    cukru dodawać w ograniczonej ilości,
    aby na udach i biuście nie pojawiały się krągłości.
    Od czasu do czasu kolację przy świecach serwuję
    tak oto oszczędzam energię elektryczną i ciepły, magiczny nastrój wywołuję.
    Nasze oszczędności na koncie gromadzimy
    i starannie z roku na rok mnożymy,
    koszty z głową tniemy,
    na zbędne rzeczy pieniędzy nie wydajemy.
    Mam radosną minkę,
    bo tych nawyków uczę swoją rodzinkę!

  • Teresa Bobrowska

    Z samochodu, autobusu, czy motoru rezygnujemy,
    tańszym pojazdem podróżujemy.
    Rower jako środek lokomocji wybieramy
    i powietrza już nie zanieczyszczamy,
    bowiem okrążyć można nim cały świat,
    dlatego najlepszym przyjacielem jest od lat.
    Spalinami ludzi i przyrody nie trujemy i środowiska nie zanieczyszczamy,
    dużo radości, szczęścia i zabawy na okrągło z takiej jazdy mamy.
    Energią się doładowujemy i dużo zdrowia zachowujemy,
    zbędne kalorie eliminujemy i w pełni się relaksujemy.
    Zamiast żarówek w mieszkaniu świece palimy,
    tym sposobem romantyczny i ciepły nastrój robimy.
    Rezygnujemy z wypasionej fury,
    energię czerpiemy prosto z natury.
    Telewizję i internet na książki zamieniamy,
    energią słoneczną mieszkanie ogrzewamy.
    Tak oto energia zaoszczędzona,
    a rodzinka uszczęśliwiona.
    Swoją planetę w miarę możliwości chronię
    śmieci segreguję i od zanieczyszczeń bronię.
    Takie metody są bardzo skuteczne
    zmniejszam ilość smogu i życie jest bardziej bezpieczne.
    Moja mina się raduje,
    bo nasza kochana planeta za taką ochronę nam podziękuje.