
Czwarta fala pandemii koronawirusa już jakiś czas temu zawitała do Polski, a mimo to rząd wciąż utrzymuje, że nie planuje wprowadzania nowych obostrzeń. Wiele osób obawia się jednak kolejnego zamknięcia w domach, zwłaszcza że niektóre państwa europejskie już podjęły pierwsze kroki w tym kierunku. Które kraje szykują się na kolejny lockdown? Jak można było się spodziewać, z największymi problemami mierzą się społeczeństwa o najmniejszym odsetku wyszczepienia.
Szczepienia w UE
Portal Uniwersytetu Oksfordzkiego, „Our World in Data”, przedstawił stan wyszczepienia obywateli państw należących do Unii Europejskiej z 18 października 2021 roku. Dane mówią, że procentowo najwięcej mieszkańców przyjęło preparat przeciw COVID-19 w Portugalii, na Malcie, a także w Hiszpanii. W krajach tych ponad 80% osób otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki.
Według portalu „Our World in Data” najgorszy wynik pod względem wyszczepienia obywateli notują Rumunia i Bułgaria, w których wakcynę przyjęło kolejno 34% i 20% obywateli. Niewiele wyżej znajduje się piąta od końca Polska. W kraju co najmniej jedną dawką zaszczepionych jest niecałe 53% mieszkańców. Bardzo daleko nam do średniej unijnej, która wynosi 68,28%.
Oto pełna statystyka na podstawie danych zebranych przez „Our World in Data”:
- Portugalia – 88,27%
- Malta – 82,73%
- Hiszpania – 81,06%
- Dania – 76,85%
- Włochy – 76,65%
- Irlandia – 76,08%
- Finlandia – 75,45%
- Francja – 75,28%
- Holandia – 74,98%
- Belgia – 74,4%
- Szwecja – 70,96%
- Niemcy – 68,27%
- Cypr – 66,94%
- Luksemburg – 66,91%
- Litwa – 66,26%
- Austria – 64,34%
- Grecja – 63,16%
- Węgry – 61,45%
- Estonia – 58,22%
- Czechy – 57,19%
- Łotwa – 55,29%
- Słowenia – 54,85%
- Polska – 52,99%
- Chorwacja – 45,83%
- Słowacja – 45,46%
- Rumunia – 34%
- Bułgaria – 20,41%

Czwarta fala pandemii w Rumunii
Oczywistym jest, iż odsetek zaszczepionych obywateli danego kraju ma związek z liczbą zakażeń na obszarze tegoż państwa. Przykładem takiej zależności w tym momencie może być Rumunia, która zajmuje przedostatnie miejsce w powyższej statystyce. Kraj od września notuje drastyczny skok zarażeń wirusem COVID-19. Już teraz wskaźnik zachorowań na 100 tysięcy mieszkańców wynosi 1000. Do szpitali coraz częściej przyjmowane są osoby w bardzo ciężkim stanie. Na dodatek wydolność tamtejszej służby zdrowia wciąż spada. W związku z tym, jak poinformował premier Mateusz Morawiecki, Polska wysłała do Rumunii misję medyczną.
– Będziemy chcieli tam wysłać kilka zespołów medycznych do pomocy. W czwartek przywieziono do Polski drogą powietrzną ciężko chorych na COVID-19 z Rumunii, w piątek kolejnych. Wszyscy zostali umieszczeni w szpitalu w Łodzi. Niestety, transport chorym w ciężkim stanie transport nie służy, ale Rumuni nie maja wyboru. Polscy lekarze robią wszystko, żeby uratować tych chorych – powiedział w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski.
Powrót do lockdownów w krajach nadbałtyckich
Czwarta fala pandemii zaatakowała także Litwę, Łotwę i Estonię, które, podobnie jak Rumunia, plasują się w drugiej połowie statystyk dotyczących przyjęcia preparatu na COVID-19 wśród obywateli państw UE. Rządy tych krajów postanowiły wprowadzić obostrzenia, które w największym stopniu dotkną niezaszczepionych. W Estonii takie osoby będą musiały okazać certyfikat przebycia choroby, by wejść do lokali gastronomicznych, kulturalnych i wypoczynkowych. Wstępu nie umożliwi negatywny test na koronawirusa. Po ogłoszeniu powyższych zmian w kraju doszło do licznych protestów.
Z kolei na Łotwie wprowadzono lockdown, który na chwilę obecną ma potrwać od 15 listopada. Zamknięto restauracje i sklepy. Uczniowie przestali chodzić do szkół. W kraju obowiązuje także godzina policyjna, która trwa od 20 do 5 rano.
Coraz gorsza sytuacja pandemiczna ma miejsce również na Litwie, gdzie Polacy wysłali misję medyczną. Kraj zarządził, że wstęp do większości lokali, w tym sklepów i restauracji, będą miały tylko osoby zaszczepione lub z negatywnym testem na COVID-19.
Przepełnione bułgarskie szpitale
Kraj z najniższym wskaźnikiem szczepień w Unii Europejskiej również nie radzi sobie z koronawirusem. Czwarta fala pandemii uderzyła w Bułgarię, powodując olbrzymie przytłoczenie tamtejszej służby zdrowia. Brakuje personelu medycznego oraz miejsca dla pacjentów, a rząd rozważa wysyłanie chorych za granicę.
W państwie obecnie obowiązuje lockdown. Zamknięto szkoły, a także zakazano zgromadzeń, w tym organizacji wesel i innych imprez. Niezaszczepieni nie mogą wejść na teren centrów handlowych i wielu innych lokali usługowych. Obowiązuje ich również godzina policyjna. Podobnie jak w innych krajach, tak i w Bułgarii obostrzenia budzą dużo kontrowersji i spotykają się z licznymi protestami.
Czwarta fala pandemii w Polsce
Ponad 8 tysięcy nowych zakażeń oraz 101 zgonów – to statystyki covidowe z 28 października. Najwięcej zarażonych jest w województwie mazowieckim, a także lubelskim. W szpitalach przebywa obecnie prawie 6 tysięcy osób z COVID-19. Prawie 500 pacjentów jest podłączonych do respiratorów. To o połowę mniej niż rok wcześniej w tym samym okresie, niemniej sytuacja w niektórych powiatach zaczyna się robić krytyczna. Rząd podjął więc decyzję o zwiększeniu liczby łóżek covidowych w szpitalach. Jak podkreśla minister zdrowia Adam Niedzielski, to właśnie na podniesieniu wydolności systemu opieki medycznej koncentruje się teraz państwo. Przewidywany przez wielu scenariusz wprowadzenia kolejnego lockdownu w Polsce nie jest na razie rozważany.
#GośćWiadomości | Szef @MZ_GOV_PL @a_niedzielski: Jesteśmy przygotowani na przewidywany wzrost liczby hospitalizacji#wieszwięcej #koronawirus pic.twitter.com/YGCkPpCL2U
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) October 15, 2021
Eliza Pomianowska