Konkurs „Jaka jest Twoja wymarzona randka?”

Romantyczna kolacja przy świecach, bukiet róż, spacer o zachodzie słońca, a może piknik przy świetle księżyca? Opisz swoją wymarzoną randkę i wygraj fantastyczne nagrody!

Konkurs „Jaka jest Twoja wymarzona randka?”

Lubisz nietypowe, innowacyjne rozwiązania? Cenisz sobie naturalność i naturalne składniki? Zastanawiasz się, jak pozbyć się cellulitu i rozstępów? Pragniesz mieć nawilżoną i jędrną skórę? A może szukasz słodkiego i super wygodnego zestawu do spania? Nie mogłaś lepiej trafić! Przedstawiam Ci najbardziej BOOMbowe produkty, które pokochasz od pierwszego spotkania! Daj się rozpieścić! Warto postawić właśnie na nie dzięki niezwykłym składnikom jakie kryją w swoim wnętrzu. Zaufaj ich nieziemskim właściwościom i uwierz w magiczną moc, dzięki której Twoja skóra stanie się jedwabiście gładka, odżywiona i zregenerowana.

Konkurs „Jaka jest Twoja wymarzona randka?”

Wspólnie z BoodyBoom przygotowaliśmy dla was konkurs!
Wystarczy, że napiszesz pod tym artykułem „Jaka jest Twoja wymarzona randka?”.
A my wybierzemy najciekawsze odpowiedzi.

Do wygrania aż 5 zestawów, a w nich:

  • Balsam do ciała Truskawkowy Kusiciel – Naturalna w 93% formuła balsamu zapewni doskonałe nawilżenie i odżywienie skóry. Zawarte w nim masło Shea działa natłuszczająco i wygładzająco. Allantoina regeneruje i koi. Mocznik nawilża i zmiękcza skórę, a oleje: migdałowy oraz winogronowy odżywiają naskórek i wspólnie z witaminą E przeciwdziałają oznakom jej starzenia się. A kuszący zapach truskawek skusi każdą kobietę.
  • Peeling kawowy do ciała Shimmer Gold – Sekretem peelingu jest sproszkowana mika, naturalny składnik mineralny, którego perłowe drobinki odbijają i rozpraszają światło, dając olśniewający efekt zdrowej, nawilżonej i rozświetlonej skóry.Zawarte w kosmetyku naturalne składniki – czekolada, cukier, sól himalajska i wyselekcjonowana kompozycja 3 olejków: makadamia, arganowego i migdałowego sprawiają, że skóra staje się oczyszczona, nawilżona, doskonale odżywiona i pełna blasku. A witamina E spowalnia zachodzące w skórze procesy starzenia, poprawiając jej elastyczność i redukując płytkie zmarszczki.

Regulamin znajdziecie tutaj.

Zwycięzcy konkursu:

  1. Aniela M
  2. Anna K-G
  3. Agata Socha
  4. Marianna Miedzinska
  5. Anna Glesner

Gratulacje!

Wpis znaleziono dzięki:

- Konkurs Walentynkowy

- Walentynki

- Randka

  • Joanna

    Moja wymarzone Walentynki

    Porywa mnie (dosłownie) mój mąż do Paryża miasta miłości.

    Wieża Eiffla wjeżdżamy na samą górę.

    Tam dookoła rozsypane płatki czerwonych róż (Ja przecieram oczy bo nie wierzę )

    On wyznaje mi miłość !

    Nagle dookoła zapalają się jedna po drugiej świece i słyszę śpiew Piotra Kupichy z zespołu Feel.

    "Jak anioła głos " cichutko śpiewa mi do ucha i prosi do tańca ( choć tego nie lubi)

    Następnie zaprasza na kolację w ciemności , która rozpali nasze zmysły do czerwoności.

    Następnie luksusowy apartament w hotelu i romantyczna kolacja, magia w sypialni tam nastąpi ciąg dalszy atrakcji 😉

  • Marta Mrugalska

    Moja wymarzona randka: Po przebudzeniu rano dostrzegłam,
    że nie ma koło mnie mojego Ukochanego. Jak na Kobietę przystało 😀 momentalnie się złoszczę. „Walentynki, a on uciekł,
    bez buziaka?! Jak On mógł zapomnieć” Nagle na skraju łóżka znajduję pudełko.
    Długo się nie zastanawiając, otwieram je. A w środku? Przepiękna sukienka, taka
    o której marzyłam od dłuższego czasu…i karteczka z napisem „Przebierz się i
    zejdź na parking ” Szybko ubrałam nową sukienkę, zeszłam na dół. Na dole nie
    zastałam Ukochanego. Zaczęłam się zastanawiać o co chodzi. Nagle podjechał
    samochód, wysiadł z niego kierowca, otworzył drzwi i poprosił, żebym wsiadła.
    Na siedzeniu leżała karteczka „O nic się nie martw, zaufaj mi” Pomyślałam, no
    dobrze zaufam, ale co ten mój Ukochany kombinuje. Dojechaliśmy na miejsce,
    wysiadłam przed wielkim budynkiem, na którym po chwili zauważyłam napis „SZKOŁA
    TAŃCA” . Weszłam do budynku, a na holu stał Ukochany z wielkim bukietem
    kwiatów, podszedł do mnie i powiedział „Kochanie wiem jak uwielbiasz tańczyć,
    Ty wiesz jak tego nie lubię, ale Kocham Cię i chcę abyśmy dzisiejszy dzień
    przetańczyli”. Narzeczony, już Mąż zrobił mi przeogromną niespodziankę, spełnił
    moje marzenie pomimo tego, że sam za tańcem nie przepada. Jak widać do
    wymarzonych Walentynek nie trzeba wycieczek na drugi koniec świata, wystarczy
    coś co sprawi że poczujemy że jesteśmy naprawdę kochani.

  • Aneta B

    Moja wymarzona
    randka to niezwykle romantyczne, przepełnione magią, wręcz bajkowe
    spotkanie dwóch bliskich sobie osób… Gdzieś daleko, z dala od zgiełku
    codzienności. A wszystko po to, by Miłość- jak pędząca igraszka losu
    mogła swawolnie łączyć, zbliżać…

    Moje wymarzone Walentynki opiszę w liryczny sposób, gdyż w Walentynki to właśnie wierszem można najdoskonalej wyrazić uczucia…

    Walentynek czar!
    Ach… Tylko we dwoje!
    Ach tylko z Ukochanym mym!
    Tylko z Nim!

    A gdzie te Walentynki by się odbywały?
    -W odległym, ciepłym kraju, dalekooooo…
    Gdzie nikt nas nie znajdzie,
    Gdzie liczymy się tylko my!

    Przy szumie ganiających się fal morskich,
    W blasku pełnego Księżyca, którym każdy się zachwyca,
    Wśród miliardów rozsypanych ziaren piasku złotych,
    Przy lekkiej bryzie czarodziejskiej magii wieczoru…
    Tylko my…

    Kolacji stolik ustawiony w tym plaży pejzażu,
    A na nim stojące pyszności- jak na jakimś witrażu!
    I tak wszystko już gotowe-
    Sałatki, przystawki, koktajle owocowe!

    Powoli byśmy potrawy konsumowali,
    Wszystkiego wspólnie próbowali…
    Siebie bliżej poznawali…
    A fale nuciłyby piosnki swawolne…

    Potem spacer!
    Przytulańce bez końca!
    Ach nawet do wschodu słońca!
    Szeptania i czułości-
    Bezmiar doskonałości!
    Najważniejsze, że razem!
    Pocałunki, pocałunki, pocałunki…
    Oddanie się rozkoszom ciała!
    Wspaniała noc cała!

    I tak odpłynąć w zmysłowości…

    Wieczór dążący do doskonałości!
    Taki wymarzony, cudowny,
    Jak bajka, jak sen…

    Ja księżniczką, zaś On księciem mym…

    Oby się spełniło marzenie to…

    Ten Walentynek słodki czar niechaj upaja nas!

    Miłość swoje święto ma,

    Miłość niechaj zawsze przy nas trwa…!

  • Beata Pietrus

    Moje wymarzona walentynkowa randka?
    Nie chcę żadnego wypadu za miasto.
    Nie chcę bukietu róż.
    Nie chcę kolacji w drogiej restauracji.
    Chcę spokojnie z ukochanym mężem przygotować pyszną kolację.
    Wspólnie celebrować piękne chwile.
    żadnego białego obrusu i świec.
    Chcę po prostu być razem.
    Zjeść kolację, zawinąć się w koce i przy lampce czerwonego wina wspominać nasze najpiękniejsze wspólne chwile
    które wydarzyły się przez ostatni rok.

  • Katarzyna Balcewicz

    Jak wiosna…ubrana w kwiecistą kieckę z lekkim ruchem w obliczu swoich zgrabnych nóg, które od nadmiaru szczęścia, ciepłego powiewu wiatru i rozkosznych promieni słońca unoszą mnie jakby nad ziemią i stwarzają, że ziemia zaczyna nie tylko iść razem ze mną, ale również wirować. Zawirowania w głowie od nadmiaru bodźców, które mnie otaczają i przed sytuacją z którą będę musiała się zmierzyć. Delikatny różowy szal zsuwa się niespodziewanie z moich ramion, a ja próbuję w locie złapać za jego koniec. Niestety moja szybkość jest niczym w porównaniu z szybkością mężczyzny, który przechodził właśnie obok mnie. Nagły silniejszy powiew wiatru chciał niechybnie zatracić mnie w pamiątkę od ukochanego niegdyś przyjaciela, a teraz męża. Niebieskie oczy mężczyzny, które udaje mi się dojrzeć w obliczu szerokiego uśmiechu owego męzczyzny, zalotnego spojrzenia powiązane ze słowem: "proszę". Jak mała dziewczynka spuszczam wzrok, łapię za szal z szybkością torpedy, w podziękowaniu kiwam głową i chcę w jednej minucie schować się pod ziemię. Słabość do uroczych panów mam do zawsze…Po kilku sekundach udaje mi się wydobyć ciche: "dziękuję". Odwracam swoje ciało niczym marionetka, powprawiam swoją kwiecistą suknię, dociskam różowy pasek i w głowie zaczynam się koncentrować nad spotkaniem, które mam w swoim sercu od dawna. Kwiaty na mojej sukni niczym najpiękniejsza łączka kroczą równym krokiem ze mną w kierunku fontanny na Starym Mieście pięknego Wrocławia. Mała beżowa torebka służy mi za pomocą w w pielęgnacji uśmiechu, dlatego też nie waham się z niej wyjąć swoją ulubioną czerwoną pomadkę, której dzięki niej moje usta nabierają seksapilu i kobiecości. Jednym kątem oka zerkam na wodę, gdzie dostrzegam odbicie rozpromienionej dziewczyny, a może nawet dziewczynki. Rumieńce na twarzy, motyle w brzuchu – cała ja!…próbuję opanować zdenerwowanie, ale im bardziej próbuję je utrzymać na wodzy, tym bardziej mój organizm wariuje. Ula la…za chwilę eksploduję od nadmiaru emocji. Głaszczę kwiecistą sukienkę, gdzie polne kwiaty malują na mnie niezwykły piękny krajobraz. Swoimi dłońmi, spoglądam na zegarek, gdzie minuty jakby zaczynały zwalniać, a serce przyspieszać…bicie serca jest tak szybkie, tak głośne, że wydaje mi się iż przechodzący obok mnie ludzie również je słyszą. Kosmyk włosów opada na mi na czoło, dłonie pocą się jak szalone. Wzrok utkwiony w jeden punkt…i jak ze mgły wyłania się postać wysokiego, postawnego mężczyzny o niebieskich oczach…to ten sam mężczyzna, który z szybkością torpedy złapał mój szal. Tak, to on…mój najukochańszy, jedyny mąż. To on jest dla mnie całym światem, podporą i tą łączką, po której kroczę z uśmiechem, motylami w brzuchu i czerwonymi ustami. To dla niego zakładam suknię niczym z bajki i pędzę jak Kopciuszek na spotkanie. Czasem lubimy takie zabawy gdzie on nieznajomy, ja nieznajoma stają w zasięgu swojego wzroku…to dla niego te wszystkie kiecki i rozwiany włos. I nawet 14 lat po ślubie pędzimy na randki z gorącym biciem serca. Da się…da się…potrzeba tylko trochę romantyzmu i chęci, aby każdy dzień był jak pierwsza randka…i tego wszystkim życzę…niebywałej, jedynej miłości ❤ i pięknej wiosny, bo dzięki niej MIŁOŚĆ czuć wszędzie-budzi się jak przyroda do życia i sprawia, że motyle w brzuchu krążą jak oszalałe…i jak jej tu nie lubić…a kwiecista kiecka czeka na kolejne romantyczne spotkanie nie mniej niż moje serce. To mój scenariusz filmu, które pisze samo życie. ❤

  • sunny85

    Program telewizyjny: Dzień Dobry Obcasy!

    Witam Państwa bardzo serdecznie.Z tej strony Magdalena Mołkowska. W dniu dzisiejszym chciałabym porozmawiać z naszym gościem specjalnym- Sylwią Borys na temat wymarzonej randki!

    M.M: Dzień Dobry Pani Sylwio!

    S.B: Witam Panią i Państwa przed telewizorami.

    M.M. Chciałabym dziś z Panią porozmawiać na temat wymarzonej randki. Jak ją sobie Pani wyobraża?

    S.B.: No cóż… może zacznę od tego jak 15 lat temu bym odpowiedziała: Randka zaczęłaby się na jakimś piwie by później przenieść się do super dyskoteki, gdzie przetańczylibyśmy całą noc <śmiech> Ale to było kiedyś.

    M.M. Czyli teraz inaczej by je Pani chciała spędzić?

    S.B. Oj tak! To co Państwu opisałam miało miejsce podczas studiów, gdy jeszcze nie miałam rodziny i nie pracowałam.Wtedy też miałam inne spojrzenie na świat i rozrywkę.Teraz będąc mężatką i mamą 5 letniej córki wymarzoną randkę wyobrażam sobie tak: córka idzie na noc do dziadków bym po tej randce mogła się przede wszystkim wyspać <śmiech> Wtedy też z mężem idziemy na jakąś romantyczną kolację w towarzystwie dobrego drinka. Perspektywa, że tego dnia nie muszę gotować już mnie rozwesela . Po pysznej kolacji wybieramy się do kina na super film- kupujemy popcorn i jak para nastolatków trzymając się za ręce idziemy do kina.

    M.M. Brzmi bardzo fajnie. Czy po kinie jest jeszcze jakiś dalszy ciąg?

    S.B. Ależ oczywiście! W końcu noc jest długa! Mając takie wychodne, które często się nie zdarza wraz z mężem musimy je wykorzystać w 100%. I w tym momencie cofamy się o 15 lat i gdzie ostatecznie lądujemy? Na dyskotece <śmiech> A co nam szkodzi! W końcu nadal jesteśmy jeszcze młodzi i nie wyróżniamy się zbytnio w tłumie!

    M.M. Po tańcach powrót zatem do domu?

    S.B. Nie do końca! Zakończenie naszej wymarzonej randki – głodni po całonocnej imprezie idziemy na uwaga!…. Kebaba. Wiem,wiem! Brzmi banalnie! Ale tak właśnie mam nadzieję, że wymarzona randka wkrótce będzie wyglądać!

    M.M. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Pani takiego scenariusza!

    S.B. Bardzo dziękuję. Ja życzę Państwu i Pani aby wymarzone randki były w Państwa związkach każdego dnia!

    M.M. Dziękuję i wzajemnie. Dziękuję Pani za rozmowę.

    S.B. Ja również! Pozdrawiam Panią i wszystkich przed telewizorami! Do usłyszenia wkrótce!

  • Aneta B

    Moja wymarzona randka walentynkowa…

    Wymarzony romantyczny wieczór…

    Ach… Tylko we dwoje!

    Ach tylko z Ukochanym mym!

    Tylko z Nim!

    W odległym, ciepłym kraju,

    Gdzie nikt nas nie znajdzie,

    Gdzie liczymy się tylko My!

    Przy szumie ganiających się fal morskich,

    W blasku pełnego Księżyca, którym każdy się zachwyca,

    Wśród miliardów rozsypanych ziaren piasku złotych,

    Przy lekkiej bryzie czarodziejskiej magii wieczoru…

    Tylko my…

    Kolacji stolik ustawiony w tym plaży pejzażu,

    A na nim stojące pyszności- jak na jakimś witrażu!

    I tak wszystko już gotowe-

    Sałatki, przystawki, koktajle owocowe!

    Powoli byśmy potrawy konsumowali,

    Wszystkiego wspólnie próbowali…

    Siebie bliżej poznawali…

    A fale nuciłyby piosnki swawolne…

    Potem spacer!

    Przytulańce bez końca!

    Ach nawet do wschodu słońca!

    Szeptania i czułości-

    Bezmiar doskonałości!

    Najważniejsze, że razem!

    Pocałunki, pocałunki, pocałunki…

    Oddanie się rozkoszom ciała!

    Wspaniała noc cała!

    Walentynki byśmy celebrowali,

    Pochłonięci w Miłości cali…

    I tak odpłynąć w zmysłowości…

    Wieczór dążący do doskonałości!

    Taki wymarzony, cudowny,

    Jak bajka, jak sen…

    Oby się spełnił…

    Oby się spełnił…

    <3 <3

  • Monika Babi

    Wymarzona randka powinna mieć miejsce we Włoszech wśród szumu fal, przy zachodzie słońca z pyszną pastą i lampką wina. Okoliczności przyrody, zapachy i smaki dodałyby romantyczności spotkania dwóch zakochanych osób. Czy można chcieć czegoś więcej?

  • karolina

    Czerwona sukienka powiewa w tańcu, szpilki rozrzucone na podłodze czekają grzecznie ranka, czerwona szminka odbita na kieliszku z czerwonym winem…i Ja- cała czerwona, rozpalona z miłości i szczęścia, w ramionach ukochanego…w naszym salonie…sami …muzyka gra nam w duszy , telefony nie dzwonią, internet odłączony..jesteśmy sami dla siebie…tylko ja i on….wpatrzenie w siebie….wsłuchani w swoje emocje…..ten świat ciszy i intymności….czego chcieć więcej….no może troszkę wina,czułych słoweki pocałunków-które niczym wisienka na torcie, dopieszczą wieczór!

  • Beata Pietrus

    Najlepiej czuję się w domowym zaciszu i nie wyobrażam sobie lepszego miejsca na randkę niż
    mój dom. Ukochany mąż oczywiście zadbałby o odpowiednią atmosferę: nastrojową muzykę, ozdoby i świece.A ja przygotowałabym coś wspaniałego w kuchni. Na rozbudzenie apetytu podałabym pikantną zupę krem z dyni.Po niej nasza ulubiona potrawa – czyli lasagne, którą zawsze jemy w podczas naszych romantycznych wieczorów. Na deser własnoręcznie zrobione pralinki z nadzieniem pistacjowym. A później przytulilibyśmy się, przykryli cieplutkim kocem i z lampką wina wspominalibyśmy wszystkie piękne chwile, które wydarzyły się w naszym życiu od poprzedniej randki.

  • Gosiaczek

    Moja wymarzona randka miała miejsce w tym roku, gdy wieczorem wróciliśmy z mężem ze spaceru, a on poprosił mnie o skoczenie do sklepu, bo napiłby się jeszcze piwka 🙂 jak to ja, dobra żona oczywiście po marudziłam, ale poszłam. Wracam, a na stole moja ulubiona sałatka i dwa kieliszki, jeden z winkiem a drugi z moim ulubionym sokiem pomarańczowym. Mój kochany maż pogłaskał mnie po rosnącym z każdym dniem brzuszku, w którym powoli rośnie nasz pierwszy synek, dał buziaka i dodatkowo podarował na walentynki książkę "Moje pierwsze 100 dni życia", o której ostatnio mówiłam 🙂
    Po romantycznej kolacji przy winku i soku włączyliśmy film, który oglądaliśmy wtuleni w siebie! To zdecydowanie były idealne, wymarzone walentynki 🙂 Zwykła, prosta, ale wspólna, a w tym roku jeszcze w towarzystwie naszego długo wyczekiwanego synka, który jest owocem naszej miłości!

  • MartaK9

    Pierwsze promienie słońca leniwie wpadają przez okno. Nawet one są jeszcze zaspane. Przez białe zasłony światło powoli sączy się do pokoju, nabiera delikatnie mlecznej barwy i pada miękko na białą pościel. Wstaję lekko. Bose stopy stawiam na drewnianej podłodze i spod przymrużonych powiek patrzę na mleczno-świetlisty pokój. Zakładam jego koszulę, Wciąż pachnie perfumami: ciężkim piżmem, czymś drzewnym i oczekiwaniem. Mój ulubiony zapach.

    Przechodzę do kuchni. Jeszcze w drzwiach pokoju rzucam spojrzenie przez ramię. Widzę jak biała kołdra unosi się miarowo. Uśmiecham się do siebie, do niego, do świata.

    W kuchni włączam ekspres. Zapach świeżo zmielonej kawy wypełnia pokój. Rano nie bawimy się w filiżanki. Z szafki wyciągam dwa największe kubki. Rogalik z czekoladą, owoce i gorąca kawę niosę z powrotem do sypialni. Stawiam na stoliku przy jego głowie. Wystarczy kilka sekund aby zapach go rozbudził. Otwiera jedno niesamowicie zielone oko i zerka na mnie.

    "Jesteś cudowna, wiesz?"
    "Wiem śpiochu"

    Wskakuję do łóżka i grzeje bose stopy o jego ciało. Wtulam się w niego, a on obejmuje mnie jedną ręką. Niespiesznie pijemy kawę, delektując się jej smakiem, ciszą, spokojem i bliskością.

    To moja wymarzona randka- rano, bez makijażu, z fryzurą w nieładzie. Tylko my- szczęśliwi razem.

    • Agnieszka Jan

      Idealna randka? W GÓRACH!

      To Wysocki śpiewał pięknie –
      Jeśli człowiek w górach pęknie.
      Wartość jego nie jest duża.
      Moja Miłość… Kolce? Róża?

      W górach Miłość przejdzie próbę.
      Razem z nami narty lube.
      W górę orczyk, szusem w dół.
      Nasza Miłość po szczyt gór!

      Zimne stopy, dłonie lód.
      Nam gorąco! Jakiś cud?
      Mróz maluje nasze twarze.
      W dół na nartach serca w parze.

      Jeśli Piękno zetnie z nóg.
      Gdy podejścia przejdziesz trud.
      Kiedy za mną zrobisz szus.
      To bez kolców – morze róż.

      Tak jak w życiu: góra-dół.
      W górach poznasz życia sól.
      Tylko My: ja i Ty.
      I te nasze durne sny.

      Do kolacji lampka wina.
      Niechaj ono przypomina.
      Szczyty Tatr, smak twych ust.
      Pierwszy łyk w nasz trafia gust.

      Panie Włodku, Pan był chwat!
      Niechaj ballad słucha świat.
      Ja się Pana posłuchałam…
      Chcę mieć pewność:
      Jak wybrałam?

  • malutka20

    Najromantyczniejsza randka to taka , która będzie rozgrywać się w scenerii wodnej. Wodospad, obok gorące zródła, zieleń , ciepło, cisza, spokój i tylko dwoje zakochanych ludzi . Na unoszących się na wodzie tacach owoce , szampan i delikatne przekąski. Zagwarantowana wyłączność na to miejsce oraz komfort wypoczynku- taka prawdziwa randka marzenie, o którą trudno o spełnienie:).

  • Izabela Cetera

    Tegoroczne Walentynki chciałabym spędzić razem z moją Drogą Połówką. Niestety na charakter pracy często spędzamy ten ważny i fajny dzień w delegacjach. Może w tym roku uda się spędzić ten dzień razem. W jaki sposób uczcić ten Dzień Zakochanych?
    Może w kościółku św. Walentego w Bieruniu, rozpoczynając mszą a kończąc ją orszakiem na czele którego przewodzi zawsze św. Walenty na białym koniu.
    Potem… Gdzie mnie zabierzesz mój Kochany?
    Wykwintne kolacje nie interesują mnie. Chociaż na wieży widokowej w Beskidzki Raju jest romantyczny pokój, w którym przy blasku ognia z kominka możemy spędzić uroczy wieczór….
    Może w kinie Kijów w Krakowie oglądając i przeżywają perypetie par małżeńskich. Fajna sztuka.
    Lub jak bywało, aktywnie. Ty swój kilkunastokilometrowy trening, a ja wraz husky podążamy za Tobą.
    Wiele jest możliwości. Ale najważniejsze, że razem będziemy przeżywali ten wspaniały dzień.

  • Anna Glesner

    Moja wymarzona randka jest w stylu lat 20-tych! Przede wszystkim dlatego, że już
    dawno temu zakochałam się w filmie „O północy w Paryżu”. Poza tym uwielbiam
    perły. A lata 20. to przede wszystkim perły, pióra i frędzle! Muzyka również w
    stylu lat 20., a więc przede wszystkim mój ukochany jazz. I oczywiście MY. Ja
    miałabym na sobie perły, czarną sukienkę z frędzlami, a na głowie złotą opaskę
    z czarnym piórem, a co! I w dłoni koniecznie cygaretka! Mmm, ale powiało
    elegancją i romantyzmem! Narzeczonego wystroiłabym, a raczej przystroiła w
    wąsiki i genialny czarny kapelusz. Oczywiście na co dzień w kapeluszach nie
    chodzi, a styl bardziej sportowy przyodział. Dlatego byłoby to dla mnie
    wyjątkowo ekscytujące doznanie móc go podziwiać w tej nieco bardziej
    dżentelmeńskiej odsłonie. Absolutnie nie zapomniałabym o szelkach! Mój ukochany
    z pewnością wyglądałby nieziemsko, a na pewno niecodziennie! Wsłuchując się w
    muzykę pilibyśmy wino, patrząc sobie głęboko w oczy. On szeptałby, jaka jestem
    wspaniała, jak kobieca i niepowtarzalna. Oczywiście mądra i rozsądna także.
    Wyobraziłam sobie to wszystko i aż przeniosłam się wprost na ulice Paryża lat
    20-tych. On dżentelmen, ja elegancka i romantyczna. I nagle… Nie budzę się! To
    nie sen! Ach! Chwilo trwaj! Tak właśnie chciałabym spędzić swoją romantyczną
    randkę.

  • Dorota Skiba

    Moja wymarzona randka najlepiej gdyby była dla mnie niespodzianką. Mój mężczyzna przygotowałby na plaży romantyczną scenerię, do której potrzeba by mnóstwo lampek bądź świeczek ustawionych w kształcie serca. Tam nad morzem wręczył by mi bukiet kwiatów i wypilibyśmy wspólnie lampkę wina. Następnie wyznałby mi miłość albo nawet oświadczył się. Taka romantyczna sceneria mi się marzy.

  • Izabela Muszyńska

    Wymarzona randka….idealną z wyjścia staje się być randka w tym mieście,
    gdyż miejsce to ma czar, aurę, do związków zupełnie inne podejście.
    To Paryż…
    Z mym ukochanym, za rękę przechadzać byśmy się mogli,
    tymi uliczkami, co Paryżanie, już w nazwach miłość wplotli.
    Zwieńczeniem
    dnia byłoby wino czerwone, w restauracji przy wieży, gdzie niejeden
    mężczyzna pojął piękność za żonę. W marzeniach otuleni, przy blasku
    świec, policzek w policzek… czego więcej chcieć?
    Po francusku, po polsku, po czesku i niemiecku – idealnie jest kochać w każdym języku i w każdym miejscu.

  • LucySnowe

    Randka z mężczyzną moim ukochanym
    W każdej postaci będzie czymś udanym!
    Czy będzie nad morzem przy szumie fal,
    Czy też pójdziemy na wielki bal,
    Czy może w domu winem podchmieleni,
    Spędzimy wieczór w siebie wtuleni,
    Czy na roller coasterze mając przerażone miny,
    Doświadczymy razem tej adrenaliny,
    A nawet spokojnie leżąc w hamaku,
    Będę się czuła szczęśliwa przy moim chłopaku!

  • Weronika

    Wiecie jaka jest moja wymarzona randka? Realna. Spotkanie z prawdziwym człowiekiem, mężczyzną, który nie chowa się za swoimi gadżetami, nie udaje byle tylko pokazać jaki nie jest ważny- chciałabym usiąść naprzeciwko prawdziwej osoby, porozmawiać, zapytać czego się boi i jakie jest jego ulubione miejsce z dzieciństwa, na jakim filmie się wzruszał i popatrzeć jak się peszy chwilę po tym, jak opowiedział słaby żart. Chciałabym sama nie obierać żadnej zbroi, nie próbować być najlepszą wersją siebie w stroju, w którym nie mogę zjeść ulubionego dania, ale opowiedzieć mu o swoich obawach dotyczących pracy, streścić jak bawiłam się w "Nieustraszonych" i omal przez to nie zginęłam i obserwować jak się z tego śmieje. Chcę realnej bliskości, nie nadętej męskości.

  • Katarzyna

    Wymarzona randka …..
    Na chwilę, na tę jedną chwilę chcę by czas się zatrzymał. Otulona chmurą jego perfum, chcę zanurzać się coraz głębiej w czerń jego oczu. Ściszona muzyka, delikatne światło świec odbije się delikatnie w kolorach mojej apaszki, a zapach perfum kompletnie rozleniwi wszystkie zmysły. Łazienki Królewskie, elegancki stolik w restauracji Belvedere, moja czarna sukienka i jego garnitur oraz krawat w kolorze letnich chabrów. Wiele słów, radosne śmiechy, jakieś potrawy, kieliszek białego wina, motyle w brzuchu i delikatny ślad mojej koralowej szminki na jego kołnierzyku. Romantycznie, zmysłowo, radośnie by zapomnieć o codzienności, by nacieszyć się wzajemnie obecnością, by pobyć tak naprawdę razem, chociaż przez chwilę …..

  • Aniela M

    Od momentu obejrzenia po raz pierwszy ukochanej ‘Casablanki ‘ z Humphreyem Bogartem i Ingrid Bergman– jestem pod urokiem magii orientu – tak – to wymarzone miejsce na wyjątkową randkę.
    Obrazy wyobraźni pobudza magia tego miejsca …, które kojarzy mi się z afroarabską egzotyką rodem z "Baśni z tysiąca i jednej nocy"; tam wszystko wydaje się być dojrzalsze,
    słodsze, rozgrzane słońcem, nasycone aromatem i barwami natury- z jednej strony; a z drugiej – bardziej tajemnicze i pełne magii, mistycyzmu?, duchów historii? Tak – to kraj kontrastów, a właściwie mozaika uzupełniających się doznań, olśnień, odkryć… Samo wyobrażenie działa na zmysły i zaostrza apetyt na spotkanie z tą magią.
    Marzy mi się romantyczny spacer wśród skąpanych słońcem uliczek oraz nasyconych bielą i błękitem fasad kamienic medyny. Zmysły kusi bogactwo bazarów przesiąkniętych barwami i aromatem naturalnych afrodyzjaków – orientalnych przypraw oraz owoców dojrzewających w promieniach afrykańskiego słońca. Spacer zakończylibyśmy przy jednym ze stolików urokliwych kafejek z filiżanką marokańskiej whisky, czyli… jedynej w swoim rodzaju, zmysłowo słodkiei i pełnej aromatów zielonej herbaty z gałązką mięty.
    Słońca zachodzące na wielobarwnym płótnie nieba zastałoby nas nad oceanem ….
    Są tacy, których pociąga blask złota i powiem wielkiego świta Casablanki, a ja bym chciała poszukać tam magii niezapomnianej kwestii z ukochanego filmu: „To będzie początek wielkiej przyjaźni…". Bo dla mnie ta prawdziwa miłość przyjaźnią się zaczyna i w sobie tę najprawdziwszą zawiera.

  • Pycia

    Moja wymarzona randka to powrót do przeszłości. Początek znajomości, motyle w brzuchu tak ogromne, że aż wywiercają dziurę. Za 'małolata' wszystko bardziej cieszyło i nie potrzeba było dużo do szczęścia. Docelowym miejscem schadzki byłby pobliski bar mleczny, jako nastolatki byśmy wygrzebali swoje kieszonkowe i zamówili jedną porcję spaghetti. Miejsce oczywiście w zaułku tak by nikt nam nie przeszkadzał. Na ekranie telefonu ukazuje się słynny 'Zakochany kundel' i nasze zamówienie zostaje podane. Już możecie się domyśleć, że danie pałaszujemy rodem z wyżej wymienionej bajki. Następnie poszlibyśmy na spacer do parku, opowiadali o naszych planach i nadziejach. Dochodzi 23, czas uciekać do domu, niewinny pocałunek w policzek i słodkie 'dobranoc' na ucho. Właśnie tak spędziłabym randkę, ponieważ przypomniałaby mi, że w życiu i miłości chodzi o małe rzeczy i gesty. Nie potrzeba nam od razu bukietu róż czy wyjazdów do SPA. Z chęcią powróciłabym do tych -nastu lat 🙂

  • Anna K-G

    Wymarzona randka? Po kilku latach bycia rodzicami marzymy o tym, by nasze dzieciaki poszły spać bez awantur, miliona prób ściągnięcia nas do pokoju w zasadzie po nic, żeby tylko grzecznie zasnęły i grzecznie spały do rana. W tym czasie my przygotujemy produkty na kolację którą mąż będzie robił w czasie kiedy ja wezmę długą gorącą kąpiel, nałożę po niej balsam, maseczkę a może i pokuszę się o tusz na rzęsy 🙂 kiedy jedzenie będzie gotowe zasiądę do nakrytego stołu w jakimś seksownym ubraniu, zjemy coś pysznego, siądziemy z lampką wina przed filmem i spróbujemy obejrzeć go do końca nie uciekając do sypialni by tam się dla bezpieczeństwa zabarykadować i oddać przyjemnościom innego wymiaru 🙂

  • Agata Socha

    🙂

  • Agata Socha

    Moja miłość pachnie benzyną. Krzyczy z mocą prawie 100 koni mechanicznych. Wygląda jak milion dolców i sprawia, że codziennie czuję wiatr we włosach. Tak, jestem dziewczyną i kocham motocykle. A najbardziej kocham je wtedy gdy ramię w ramię mogę dzielić się miłością z …moją drugą miłością!Bo podczas wymarzonej randki nic nie smakuje lepiej niż weekend za miastem, gdzie razem z mężem możemy bawić się na oktanach, przemierzać kolejne kilometry życia razem i ryczeć wniebogłosy!

  • Anna

    Z racji, że jestem już wiekowa,
    Marzy się randka… ZARĘCZYNOWA!
    Zaręczyny marzeń, takie ze snu,
    Gdzie mi zabraknie w płucach tchu,
    Będą miały miejsce w raju,
    Na końcu świata, w Dubaju!
    Przenieśmy się teraz do roku,
    W którym mój Luby podjął kroku,
    By doprowadzić nas do ołtarza,
    Choć nie znamy się od elementarza.
    Jest lato, urlop, wreszcie wakacje,
    Lotnisko i w głowie atrakcje.
    A mój Luby bez żadnego stresu,
    Szuka sobie hotelu adresu.
    Jesteśmy więc już w ów Dubaju,
    W mieście bogactw i urodzaju,
    Walizki do naszego pokoju,
    A my w tym cudownym nastroju,
    Pędem na platformę widokową,
    A na górze – problem z wymową!
    Burj Khalifa – 828 metrów,
    Ze strachu nie wzięliśmy swetrów!
    Lęk, zimno i adrenalina,
    Ale jaki widok, cud malina!
    Aż tu nagle mój Luby klęka,
    W jego rękę – moja ręka,
    I to niezręczne jego pytanie:
    "Wyjdziesz za mnie Kochanie?"
    Wyciągnął pierścionek z kieszeni,
    "TAK, nasze życie się zmieni!"
    Powiedziałam, choć brakło mi tchu,
    To te zaręczyny, jak ze snu!
    Nie pytajcie mnie już o szczegóły,
    Ze stresu nie pamiętam fabuły.
    W każdym razie gdy już zjechaliśmy,
    Na dole się przytuliliśmy,
    I wydusiłam tylko z siebie,
    "Sprawiłeś, że byłam w niebie."
    W przenośni i rzeczywistości,
    To byłby prawdziwy cud miłości!❤️

  • Klaudia Wiśniewska

    ❤️❤️ Wymarzona randka to piknik na polanie,
    To wśród kwiatów i traw miłości wyznanie,
    Bo czy wymarzyć sobie można coś lepszego,
    Od spędzania czasu wśród krajobrazu pięknego,
    Gdzie wokół kolor i zapach się unosi,
    O doświadczenie go sam się prosi,
    Rozłożyłabym koc na takie polanie,
    Położyła, by usłyszeć ptaków ćwierkanie,
    Usłyszeć jak szumi dąb wysoki,
    Obserwować płynące po niebie obłoki, I obserwować te chmury o kształcie jak serce,
    Patrzeć na siebie i trzymać się za ręce,
    By on czuł, że miłością go darzę,
    I żeby słońce ogrzewało nasze twarze,
    Żebyśmy karmili się owocami,
    I żebyśmy byli tam zupełnie sami,
    Z dala od tłoku i wielu ludzi,
    Ta atmosfera spokój obudzi,
    I byśmy w majestacie przyrody tacy mali
    Po cichu ''kocham cię'' sobie szeptali ❤️❤️

    I sceneria, o której każda kobieta marzy….
    Koc rozłożony,
    Słodkościami zastawiony.
    Kieliszki, szampon schłodzony,
    Nastrój blaskiem świec wytworzony.
    Pod gołym niebem siedzimy,
    Swoją obecnością się cieszymy ❤️❤️

  • DAGA

    Marzy mi się randka zorganizowana przez swatkę tak jak to było w dawnych czasach. Całkowicie na poważnie chociaż pierwszy raz. Swatka wyszukałaby kandydata, przedstawiła mi jego wady i zalety oraz możliwości finansowe, a jemu udzieliła wszelkich niezbędnych informacji dotyczących mnie. Opowiedziała o naszych wzajemnych oczekiwaniach. A nam zostałaby już tylko sama przyjemność spotkanie :p jedzenie i przyglądanie się sobie nawzajem. Swatka wzięłaby też na siebie trochę odpowiedzialności, bo zgranie właściwych ludzi w obecnych czasach jest bardzo trudne. A ja chciałabym spotkać na randce kogoś kto ma wartości podobne do moich i podobnie jak ja ma trudności ze znalezieniem kogoś na całe życie. Swatka swatka wydaje mi się kimś bardziej zaangażowanym niż wszechobecne biura matrymonialne.

  • Monika

    Przepis na moją wymarzoną randkę:

    zakochani: ja i mój chłopak
    szczypta zazdrości
    15 listków fascynacji
    10 sztuk namiętności
    100 g pożądania
    szczypta słodyczy
    50 gram zrozumienia
    bukiet czerwonych róż
    butelka czerwonego wina
    Przygotowania:
    Odpowiednio przygotowuję się do spotkania.Bardzo ważna jest pogoda ducha.
    Zakładam zmysłową bieliznę, okrywam się eleganckim ubraniem, a twarz dekoruję uśmiechem.

    Wspólnie z chłopakiem udajemy się do restauracji gdzie spędzamy romantyczne chwile, dobrze bawimy się w doborowym towarzystwie, na stoliku leży bukiet z czerwonych róż i butelka wina. Systematycznie podgrzewamy miłą atmosferę. Do czystej miski wrzucamy pokruszoną fascynację, zalewamy czerwonym winem i dokładnie mieszamy. Następnie do miksera wrzucamy odrobinę zrozumienia, dodajemy szczyptę słodyczy i pożądanie. Zaczynamy miksować, stopniowo dodając fascynację z winem. Całość wyrabiamy 3 maksymalnie 4 godziny- do uzyskania jednolitej konsystencji. Wierzch posypujemy szczyptą zazdrości i 50g wzajemnego zrozumienia. Tak o to mija nam przyjemnie czas.

  • Valdi Łapa

    Na wymarzoną randkę chciałabym się wybrać z swoim ukochanym do Paryża stolicy zakochanych.Paryż nazywany jest miastem miłości. Absolutny numer jeden wśród osób szukających romantycznej atmosfery.Z moim ukochanym chcę spędzić czas w ogrodach Wersalu,przechadzając się urokliwymi, brukowanymi uliczkami,skorzystamy z przejażdżki statkiem po Sekwanie. Doskonałym pomysłem będzie wspólne podziwianie widoku oraz pocałunek na szczycie wieży Eiffla.Wiem,że w tym miejscu wręczało swojej wybrance pierścionek zaręczynowy. Uwieńczeniem wspólnie spędzonej randki będzie kolacja w jednej z licznych, przytulnych i klimatycznych restauracji. Stolica Francji to idealne miejsce na idealną randkę.))

  • Krystyna Jeziorska

    Moja wymarzona randka? 😉

    Razem z mężem mamy szalone dusze. Uwielbiamy czuć dreszczyk adrenaliny na ciele. Mamy za Sobą wiele, ciekawych przygód podczas Walentynek. W tym roku udaliśmy się na wymarzoną randkę marzeń. Odbiegającą od tych dotychczas przeżytych. Nie było ciepłego domu, kolacji przy świecach i wina. Od lat w naszej głowie kiełkował pomysł na oryginalne przeżycie Walentynek. Zamiast siedzieć w domu mieliśmy zamiar skoczyć na ekstremalną randkę W dosłownym tego słowa znaczeniu. Z powodu zimna na oknem zrezygnowaliśmy ze skoku na bungee. Zamiast tego wybieraliśmy się na akrobacje spadochronowe w specjalnym tunelu aerodynamicznym. To świetna rozrywka i rozgrzewka przed prawdziwym skokiem. Doświadczyliśmy nowych emocji. Przeżyliśmy coś zupełnie nowego. Po tak dużej dawce adrenaliny wieczór w spa z odrobiną szampana był strzałem w dziesiątkę. 🙂

  • Monisia Zielińska

    Wymarzona randka? 😉 Marzę o podróży do miasta zakochanych czyli Rzymu. Byłaby to nasza niespełniona podróż poślubna, która ze względu na nasz owoc miłości nie doszła do skutku. Uważam, że Rzym to jedno z najpiękniejszych miejsc świata. Wywołuje we Mnie szacunek i podziw. Czas tam spędzony zapamiętałabym do końca życia. Poznałabym wielowarstwowe oblicze nowoczesnego miasta. Przechadzałbym się wśród tajemniczych ulicznej nocnego Rzymu trzymając Arek za rękę ozdobioną obrączką. Zakochałabym się w starożytnej przeszłości, wspaniałych zabytkach renesansu i skarbach watykańskiego muzeum. Odwiedziłabym Forum Romanum i świątynię bogów czyli Panteon. Zaszalałabym na zakupach w pracowni znanych włoskich projektantów znajdujących się przy Via Del Corso. Wybrałabym dla Siebie stylizacje, w którym wyglądałabym jak milion dolarów. Nowy strój towarzyszyłby Mi podczas luksusowej kolacji W La Porta Del Principe, po której ruszyłabym na parkiet. Poznałabym klimat panujący w Rzymie. Zapisałabym w moim sercu niezapomniane wspomnienia z Walentynek. Chwile które wywołałaby mi we mnie prawdziwą radość.. https://uploads.disquscdn.com/images/353f84cf12469e4be0a3b0701f89402929c3bc8b05bb112774812bf11010360e.jpg

  • Monika Gonczar

    Moja niezwykła randka powinna mieć miejsce na plaży, bym mogła sunąć bosymi stopami po ciepłym piasku, a on tuż obok mnie dreptałby stopami po kostki w wodzie. Bogło by być wczesne lato, mogłabym mieć zwiewną sukienkę i słomiany kapelusz, a on zaserwował by mi chłodną lemoniadę w cieniu parasola. Czulibyśmy się jak na pikniku i jedli soczyste mango. A potem poszlibyśmy do okolicznej kawiarenki na limonkowe lody i spacerowali parkowymi alejkami, póki nie nadszedłby czas zachodu słońca i ciepłego letniego pocałunku 😉

  • Barbara Dzi

    Marzy mi się walentynkowa randka rodem z filmu romantycznego. Kameralna restauracja, świece, wino, kwiaty. W tle delikatnie pobrzmiewający jazz. I my zakochani, zapatrzeni, szczęśliwi, nie widzący świata dookoła tak jak 5, 10 i 15 lat temu. Bo tyle właśnie ze sobą jesteśmy. A uczucie trwa i trwa. W każdym wieku warto pomarzyć o takich chwilach we dwoje, bo przecież wiek nie determinuje jakości i świeżości uczuć. Kocham już tyle lat a na myśl o randce z własnym mężem, pąsowieję jak nastolatka. I to jest piękne.

  • Aleksandra

    Jesteśmy razem od kilkunastu lat. Owszem, okazujemy sobie miłość, ale
    robimy to inaczej niż kiedyś. Nie ma już miejsca na spontaniczność,
    tajemnicę, oczekiwanie… Są dzieci, brak czasu, ciągłe obowiązki, nigdy
    nie jesteśmy tylko we dwoje. Przyznam, że brakuje mi w naszym związku
    takiej nutki ekscytacji jak na początku, dreszczu podniecenia, jakiejś
    niewiadomej, odrobiny szaleństwa i ekscytacji, która dałaby mi się
    ponieść… Przeszkadza mi rutyna, jaka nam towarzyszy. Gdybym więc miała
    możliwość przeżycia wymarzonej randki to musiałoby to być coś spektakularnego,

    przewrotnego, zabawnego. Coś całkiem innego niż codzienność. Już wiem!
    Chciałabym pojechać do jakiegoś hotelu. Koło południa, sama, rozpakować
    się, nacieszyć kąpielą w wannie, ładnie ubrać, ponętnie umalować usta,
    założyć szpilki i zjechać windą (tak, koniecznie musi być winda) do
    hotelowego baru. Usiadłabym na wysokim stołku przy samym barze,
    zamówiłabym martini i sącząc je słuchałabym grającego na żywo bandu.
    Nagle przysiadłby się obok ON. Odgrywalibyśmy role, nie znając się. On-
    nie jak zawsze w "roboczym" ubraniu, lecz w garniturze, pachnący, z
    jeszcze mokrymi po prysznicu włosami. Emanowałaby z niego pewność
    siebie, władza, męskość. Spojrzelibyśmy na siebie raz i drugi.
    Zaproponowałby mi drinka. Zaczęlibyśmy ze sobą rozmawiać, ale nie o
    dzieciach, pracy czy codzienności. Nie. My prowadzilibyśmy wysublimowany
    flirt, rozmowę pełną podtekstów, gier słów i niesprecyzowanych obietnic.
    Po kolejnym drinku przesiedlibyśmy się do stolika by zjeść coś lekkiego.
    On szarmanckim gestem odsunąłby mi krzesło, zamówiłby danie nie pytając
    mnie o zdanie, a ja bym się na to godziła. Napięcie między nami by
    rosło, coś by iskrzyło, aż w końcu znaleźlibyśmy się w windzie, gdzie
    choć przez chwilę dalibyśmy upust targającym nami emocjom. A reszty sami
    się domyślcie 😉

  • Katarzyna Cinnamonelf

    Moja (a raczej nasza, bo mój narzeczony też o takiej marzy) wymarzona randka, to ta na Islandii, gdzie byśmy wypoczęli w gorących źródłach Blue Lagoon. To również wypatrywanie nocą zorzy polarnej z termosem gorącej herbaty. To zrobienie sesji zdjęciowej na diamentowej plaży oraz spędzenie czasu na wyspie pełnej wulkanów i magicznych gejzerów. Pomimo zimna chcielibyśmy spędzić tak naszą randkę w podróży na Islandii. Kto wie, może za rok się uda spełnić to marzenie i wtedy wyślemy Wam zdjęcie 🙂

  • Justyna

    Przepis na IDEALNY WALENTYNKOWY WIECZÓR – sztuka teatralna do zainscenizowania we własnym życiu

    MIEJSCE AKCJI:
    Las – bo miłość jest trwała jak największe dęby
    Pod gołym niebem – bo miłość wznosi do gwiazd
    Przy ognisku – bo miłość gorąca jest jak ogień
    CZAS:
    Tu i teraz, jak najszybciej, jak najdłużej – bo zakochani czasu nie liczą i dla nich on się zatrzymał w punkcie wiecznej miłości.
    OSOBY:
    Ona – zakochana w nim bez pamięci
    On – widzący w niej miłość swego życia
    AKCJA:
    On i Ona są blisko siebie, trzymają się za ręce, siedząc przy ognisku. Chociaż jest luty, jest im gorąco, bo dba oto ognisko i płomień ich miłości w ich wnętrzu. Niczego więcej nie potrzebują, rozumieją się bez słów, a patrząc na gwieździste niebo marzą, by ich miłość była jak gwiazda – paliła się z niezmienną siłą i trwała wiecznie.
    I żyli długo i szczęśliwie 😉

  • Iwona Skorek

    Wymarzone Walentynki z mężem
    spędzić w Paryżu bym chciała,
    tam wspólnymi chwilami bym się delektowała.
    Na początek wieżę Eiffla
    i Katedrę Notre-Dame byśmy zwiedzili,
    potem Łuk Triumfalny
    i wzdłuż Sekwany pochodzili.  

    Zjedlibyśmy smaczne lody
    i wypilibyśmy francuskie wino wytrawne ,
    na pewno byłoby zabawnie.
    Paryż to miasto kultury
    i z mody na świecie jest znany,
    tak bardzo jest przeze mnie lubiany.  

    Muzeum Luwr byśmy zobaczyli,
    oraz Pola Elizejskie zwiedzili.
    Podziwialibyśmy piękne zabytki, ogrody,
    stroje znanych na świecie projektantów mody. 

    A nocą zakochałabym się w Paryżu z pewnością,
    w cudownie oświetlonym mieście
    przebywa się z przyjemnością.
    To tutaj kwitnie miłość,
    można zakochać się po uszy,
    bo to miasto serce każdego poruszy.
    Pod wieżą Eiffla kolacja
    Walentynki by uwieczniła,
    a każda wspólnie spędzona
    w Paryżu chwila byłaby miła.

  • Klaudia Wiśniewska

    Jak? Na randce w latach 20-tych.
    Gdzie?
    W Paryżu.
    Z kim? Z mężem.

    Moje wymarzona randka…
    randka w stylu lat 20-tych! Przede wszystkim dlatego, że już dawno temu zakochałam się w filmie „O północy w Paryżu”. Poza tym uwielbiam perły. A lata 20. to przede wszystkim perły, pióra i
    frędzle! Muzyka również w stylu lat 20., a więc przede wszystkim mój ukochany jazz. I oczywiście MY. Ja miałabym na sobie perły, czarną sukienkę z frędzlami, a na głowie złotą opaskę z
    czarnym piórem, a co! I w dłoni koniecznie cygaretka! Mmm, ale powiało elegancją i romantyzmem! Męża wystroiłabym, a raczej przystroiła w wąsiki i genialny czarny kapelusz. Oczywiście mąż
    na co dzień w kapeluszach nie chodzi, a styl bardziej sportowy przyodział. Dlatego byłoby to dla mnie wyjątkowo ekscytujące doznanie móc go podziwiać w tej nieco bardziej dżentelmeńskiej
    odsłonie. Absolutnie nie zapomniałabym o szelkach! Mój ukochany z pewnością wyglądałby nieziemsko, a na pewno niecodziennie!
    Wsłuchując się w muzykę pilibyśmy wino, patrząc sobie głęboko w oczy. On szeptałby, jaka jestem wspaniała, jak kobieca i niepowtarzalna. Oczywiście mądra i rozsądna także. Wyobraziłam
    sobie to wszystko i aż przeniosłam się wprost na ulice Paryża lat 20-tych. On dżentelmen, ja elegancka i romantyczna. I nagle… Nie budzę się! To nie sen! Ach! Chwilo trwaj!

  • Anna Nowak

    Uciekniemy w góry. Daleko od miasta i wszelkiej cywilizacji. Zapomnimy hasła do wi-fi, zapomnimy co to portale społecznościowe a telefony schowamy gdzieś głęboko na dnie walizki. Rozpalimy ogień w kominku i pozwolimy, by drewniana podłoga delikatnie skrzypiała pod naszymi stopami, gdy będziemy tańczyć w rytm muzyki z czarnych płyt pamiętających lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku. Będziemy delektować się sobą i cieszyć się swoją obecnością. Słuchać rytmu swoich serc. Raczyć się schłodzonym szampanem i patrzeć sobie w oczy. Będziemy tańczyć, śmiać się do rozpuku i tulić tak mocno, jakby świat miał się zaraz skończyć. A potem usiądziemy przy kominku do pysznej kolacji. Wcale nie muszą to być wystawne krewetki czy homar w białym winie. Wystarczą zwykłe kanapki, przecież nie o jedzenie w tym dniu chodzi 🙂 Skupimy się tylko na sobie, przecież chcemy, aby ta magiczna chwila trwała wiecznie. Lekko zachrypnięty głos Franka Sinatry zaprosi nas do kolejnego, leniwego tańca. A gdy dopadnie nas zmęczenie usiądziemy na mięciutkim dywanie i z kubkiem gorącej herbaty w rękach, i będziemy cieszyć się wzajemną bliskością, i tą wyjątkową chwilą, która będzie dla nas trwała bez końca…

  • anna jarosz-strój

    Wymarzona randka to oczywiście wspólny wypoczynek Walentynkowy z moim ukochanym mężem w Dworze Kombornia – to dopiero byłaby bajka, wspólne spacery, rozmowy, relaks w basenie i saunie.. Szczególnie chętnie wybralibyśmy się na degustację wina, ponieważ obydwoje jesteśmy smakoszami czerwonego wina 🙂 oprócz tego spróbowalibyśmy sił w tworzeniu czekolady na Warsztatach Czekoladowych, a na koniec oddalibyśmy się w ręce profesjonalistów na Rytuał ChocoWine. Byłaby to nie lada gratka poddać się czekoladowemu peelingowi ciała, winnej kąpieli w beczce Ofuro z lampką wina, winnemu pielęgnacyjnemu okładowi ciała, a na koniec relaksacyjnemu masażowi twarzy i ciała na bazie 100% naturalnego masła kakaowego. Pełen relaks i tak cudownie spędzony Walentynkowy czas zostałby w naszej pamięci na zawsze 🙂

  • Grażyna

    Wymarzona randka? bez blichtru, świateł, fajerwerków i okrzyków bo to będzie taki nasz spokojny, cichy wieczór, otulony muzyką i zapachem dobrego jedzenia (jeszcze nie zdecydowałam czym urzeknę w ten wieczór swojego Walentego). Minęły lata kiedy głosiliśmy swoje szczęście i swoją miłość całemu światu głośno i hałaśliwie a teraz kiedy życie nam nie skąpi chaosu i hałasu wolimy chwile wyciszenia, spokoju i za wszystkie walentynkowe atrakcje starczy spojrzenie w oczy, dotyk dłoni bo mimo wielu lat przeżytych razem zawsze wtedy odzywają się te sławetne „motyle w brzuchu” i mam nadzieję, że tak będzie jeszcze przez długie lata. Przytuleni, z lampka wina, wpatrzeni w noc i wsłuchani w muzykę – oto nasza walentynkowa randka i może dla kogoś wyda się nudna ale dla nas te chwile razem ze sobą są w dalszym ciągu bezcenne.

  • Anna Łopot

    Dzis Walentynki i wyglada na to ze mój mąż zapomniał że dzis swieto zakochanych.Zrezygnowana i smutna poszlam do pracy ciagnac noga za noga .Wieczorem gdy otworzylam drzei do domu az zamarlam.Droga do salonu byla uslana platkami róż a tam czekal na mnie odswietnie ubrany i usmiechniety moj mąż. Z wrazenia nogi sie pode mna ugiely ale radosc i szczescie wypelnily moje serce.Jednak pamiętał i kocha mnie nadal tak mocno jak przed laty.Po kolacji jak prawdziwy ksiaze porwal mnie na bal walentynkowy gdzie przetanczylismy cała noc.To byly cudowne i niezapomniane Walentynki pełne wrażeń i miłości.Nie dokladnie o takiej randce marzylam ale taka przeżyłam w te Walentynki.Bylo cudownie , romantycznie i milosc rozgrzewala nasze serca.

  • Magdalena M

    Ponieważ bliżej poznaliśmy się w ramach spotkań DKF-u – idealna randka nie mogła wyglądać inaczej … popołudnie na miarę sceny z ukochanego filmu „Cinema Paradiso” – czyli seans filmowy w ulubionym kameralnym studyjnym kinie (ostatnim takim w moim mieście) i wyjątkowe 2 godziny w towarzystwie… Charliego Chaplina (by przepleść beztroski śmiech z rzewnymi łzami). Skąd ten wybór? Pierwszy raz zabiło mi mocniej serce, gdy podczas licealnego spektaklu – dżentelmen w meloniku i gustownym fraku podszedł do mnie ze sceny i wręczył czerwoną różę … to był on i pierwsza wymiana spojrzeń … Po seansie – dla ochłonięcia z emocji i wrażeń (związanych nie tylko z tym, co na ekranie) – spacer po ulubionych zakątkach miasta. Po takiej randce wraca się do domu nie tylko z długą czerwoną różą, ale też i głową pełną marzeń, sercem pełnym wrażeń oraz przeświadczeniem, że coś takiego jak „pokrewieństwo dusz” nie jest wymysłem romantycznych opowieści, które nigdy nie były moją ulubioną lekturą

  • Pamawio

    Ja i ON, Lapania, Lodowy Hotel, lodowa kopuła, sączymy wino z lodowych kielichow. Leżymy w podgrzewanym spiworku, pod kocykiem w renifery i podziwiamy zorzę polarną…

  • Marysia Łukasz

    Oto mój wymarzony plan..

    Po ponad 40 wspólnych latach, w tym 37 latach małżeństwa, w ten
    wyjątkowy dzień 14 lutego powracamy do dawnych lat, kiedy wszystko
    robiliśmy wspólnie i było bardzo romantycznie. Porzucam domowe dresy i
    ubieram się elegancko. Mój Mąż, pomaga mi wyjątkowo w tym dniu w kuchni i
    wspólnie robimy dla siebie kolację. Tak jak bywało to na początku
    małżeństwa a dziś już brakuje

  • Marianna Miedzinska

    Nasza najpiękniejsza randka trzy lata temu się odbyła
    I nie wiem czy jakakolwiek inna by ją przebiła
    Wychodząc z pracy 13 lutego mego chłopaka ujrzałam
    I z tego powodu bardzo się rozradowałam.
    Powiedziałeś, że masz dla mnie niespodziankę
    I zapraszasz mnie na randkę.
    Tajemniczo na mnie spojrzałeś
    I do tego jeszcze dodałeś:
    „Na lotnisko jedziemy
    Bo tegoroczne Walentynki w Paryżu świętujemy”
    Z wrażenia prawie zemdlałam
    A chwilę później z radości wysoko do góry skakałam
    W taksówce były już nasze walizki spakowane
    Mój ukochany miał wszystko dokładnie zaplanowane
    Kierowca zawiózł nas wprost na lotnisko
    Na szczęście dla nas było to dość blisko.
    Pierwszą klasą lecieliśmy
    I całą drogę pyszną kawą się delektowaliśmy.
    W hotelu wszystko już było dla nas przygotowane,
    W całym pokoju płatki czerwonych róż były rozsypane.
    Nie zapomnę tego do końca życia
    Co działo się dalej tego wieczoru to nasza słodka tajemnica
    Następnego ranka na kawę do małej paryskiej kawiarni zabrałeś
    Lecz martwiłam się bo jakoś dziwnie się zachowywałeś.
    Wszystko się wyjaśniło gdy na jedno kolanko przyklęknąłeś
    i nieśmiało z kieszeni złoty pierścionek wyciągnąłeś
    KOCHAM CIĘ do tego dodałeś
    w zamian ode mnie buziaka i radosne „TAK” otrzymałeś.
    Chwilowo niestety mojej ulubionej kawy nie piję.
    Bo pod moim sercem dodatkowe bije
    Jeszcze nie wiem co los w przyszłości dla nas szykuje
    Ale za to że mego ukochanego przy kawie poznałam bardzo mu dziękuję

  • Mirosława Wawrzyniak

    Uwielbiamy z mężem zimę oraz śniegowe klimaty –
    doceniamy wtedy bardziej pidżamki, koce, piernaty…
    Dlatego marzymy o tym, by Grenlandię móc odwiedzić –
    tę krainę psich zaprzęgów, śniegu i białych niedźwiedzi,
    gdzie Innuici gościnni uśmiechają się do gości!
    To surowe miejsce, ale może dać nam moc radości!
    Chcemy poznać ten ląd oraz jego mieszkańców uroczych.
    Nauczyć się ich języka. Spojrzeć zimie prosto w oczy.
    Marzę, by tam właśnie trafić w Walentynki z moim Janem –
    bo Grenlandia dla nas dwojga to miejsce wyczekiwane,
    wymarzone i wyśnione – ten chłód, co sprawia, że człowiek
    docenia najprostsze sprawy i najprostsze myśli w głowie!

    Już widzę ten rajd zaprzęgiem psim wśród śniegu i zamieci,
    już widzę jak się tym zimnem cieszymy jak małe dzieci,
    już widzę, jak się uczymy 400 nazw śniegu razem –
    i już cieszę się tym pięknym, pełnym miłości obrazem!
    I widzę, jak się wieczorem grzejemy razem w śpiworach,
    jak gapimy się na niebo, błądzimy po gwiazdozbiorach,
    jak poznajemy zwyczaje, kuchnię (choć bywa…surowa :D)
    i jak skrzy się dookoła czysta pokrywa śniegowa!
    Wiem, że to nie idealne miejsce do życia – lecz weekend
    na Grenlandii może dać nam wspomnienia wprost znakomite!

    Bo gdy kocha się gorąco, to nawet zimne klimaty
    nie są straszne człowiekowi, który w miłość jest bogaty! 😀

    Akceptuję regulamin.

    https://uploads.disquscdn.com/images/c1042f9274791fad29cf8e7e41a4c1e8425914f85e480b255bc0ad31f09b4591.jpg

  • Ada Frąckowiak

    14 luty, Dzień Zakochanych. Miłość powinno okazywać się cały rok, jednak w tym szczególnym dniu uczucia okazuje się jakoś łatwiej i wszystko jest bardziej wyjątkowe. Wymarzona randka w Walentynki?
    Budzi mnie rano zapach mocnej, dobrej kawy. Obok łóżka leży taca ze świeżutkimi croissantami, maślanymi bułeczkami i kawą, a obok tajemniczy list. Otwieram go, a tam napisana jest tylko godzina i nic więcej. Uśmiecham się pod nosem, zjadam pyszności z tacy i idę do łazienki wziąć szybki prysznic. W łazience czeka na mnie kolejna niespodzianka – pięknie zapakowane pudełko. Otwieram je i widzę w środku kobiecą i zmysłową bieliznę i kolejny liścik, teraz znajduje jednak w kopercie wiersz napisany przez mojego ukochanego. O godzinie, która była napisana w kopercie numer 1, słyszę dzwonek do drzwi. Otwieram i widzę w drzwiach kuriera z przesyłką dla mnie. Coraz bardziej uradowana otwieram kolejną paczkę. Sukienka! Wspaniała sukienka! Ta, o której marzyłam od dawna… pod sukienką znajduję kolejną kopertę. Tym razem jest tam napisany adres i godzina. Zabieram się za przygotowania: idealna fryzura, piękny makijaż, ubieram się w bieliznę i sukienkę, którą podarował mi mój ukochany. Gdy docieram na miejsce, widzę, że jest to włoska restauracja. Kocham włoską kuchnię! W środku czeka już na mnie mój mężczyzna z bukietem moich ulubionych róż. Rzucam mu się w ramiona i wiem, że to Święto Zakochanych będzie najwspanialszym w moim życiu. Tym idealnym i wymarzonym. 🙂 A o takiej randce jak ta… nawet nie śniłam. 🙂 https://uploads.disquscdn.com/images/8722d16e8fe12096796c8fd08af2fb1397ed2ab9e6018bdc74b7c38c18549089.jpg

  • Agnieszka Bies

    Najlepsze randki to te bez awarii,
    Jedziemy na nią do Szwajcarii!
    Chciałabym ją spędzić w raju,
    W oddali, gdzieś na Alp skraju.
    Z dala od ludzi, hałasu,
    Nie będziemy tam liczyć czasu.
    Spędzimy czas tylko we dwoje,
    Otulą nas magiczne nastroje.
    Nie potrzebuję filmu w kinie,
    Ani kolacji przy winie.
    Chcę tylko wspólnego wieczoru,
    Choć sceneria trochę z horroru.
    W starej chacie pośród gór,
    Być dla innych jak miłości wzór.
    Nie chcę kwiatów czy kosmetyku,
    Pragnę tylko miłości dotyku.
    Spędzimy wieczór przy kominku,
    Przy tak cudownym upominku,
    Jakim my dla siebie jesteśmy,
    W garść tą naszą miłość weźmy!
    I tak wieczór na rozmowie minie,
    Aż ogień w kominku nie zginie,
    Pachnący grzaniec zamiast herbaty,
    Za oknem tylko zimowa szaty.
    Dla mnie to miejsce niepowtarzalne,
    Ktoś powie pewnie, że to banalne,
    Lecz dla mnie to randka wyjątkowa,
    Gorące uczucie i aura unikatowa!

  • Anna Bobrowska

    Piękny scenariusz się szykuje,
    prawdziwie romantyczną niespodzianką mój ukochany mnie obdaruje!
    Najpierw zrobi zakupy i przygotuje spaghetti, drodzy Panowie i drogie Panie,
    serce mocniej mi zabije, bo to moje ulubione danie!
    Potem będzie słodkie, czerwone wino,
    przy którym chwile w gorącej atmosferze nam miną!
    A na deser pudding czekoladowy z truskawkami i bitą śmietaną
    i będę miała minę roześmianą!
    Na koniec świece luby postawi na stole, by było magicznie,
    bajkowo, po prostu fantastycznie!
    Przy kolacji będziemy cieszyć się tymi wspólnymi chwilami,
    nie myśleć o niczym i żyć marzeniami!
    Potem prawdziwy relaks mi zafunduje
    i domowe SPA przygotuje!
    Świece zapachowe, dużo piany,
    rozsypane płatki róż i wieczór jest udany!
    Będzie nastrojowa muzyka koniecznie,
    żeby było wyjątkowo bajecznie!
    Gorąca kąpiel w płatkach róż działa kojąco,
    magicznie, wręcz uzdrawiająco!
    Jak nowo narodzona się poczuję, bo taka kąpiel cuda czyni,
    oderwie się od rzeczywistości i będę czuła się jak bogini!
    Komedię romantyczną obejrzymy
    i wtuleni w siebie ten wieczór spędzimy.
    Po takiej dawce romantyzmu na lustrze w łazience będzie prosto od serca napisane: "Kocham Cię", miłosne wyznanie
    i szeroki uśmiech pojawi się jak na zawołanie!
    Droga z łazienki do sypialni również płatkami róż będzie usłana
    i od nowa w moim lubym będę zakochana!
    Na łóżku będzie czekała niespodzianka – bukiet czerwonych róż i pierścionek zaręczynowy!
    Strzała Amora trafi w moje serce i tak oto rozpocznie się dla nas dwojga etap życia nowy!
    O takich Walentynkach każdy marzy,
    bo wszystko się może zdarzyć.
    Wieczór pełen niespodzianek, rozbudzi zmysły, rozpali płomień uczuć na nowo,
    cudowna, magiczna atmosfera sprawi, że będzie wręcz bajkowo.

  • Teresa Bobrowska

    W Walentynki – w dniu tak pięknym i wspaniałym,
    chciałabym mieć u stóp świat cały!
    Żebym mogła oderwać się od rzeczywistości,
    zamknąć drzwi na klucz, w tej zwykłej szarej codzienności,
    podróżować w swoim magicznym świecie, móc odpłynąć w marzeniach,
    poczuć chwile szczęścia i spełnienia!
    Nastrojowa, relaksująca muzyka,
    płynąca radośnie z głośnika,
    Zmysłowa, gorąca kąpiel w płatkach róż w wannie pełnej piany
    i wieczór już jest udany.
    Pragnę stać się prawdziwą bogini,
    a taki relaks z pewnością to uczyni.
    Dywan usłany różami, kolacja przy świecach – wyśmienite spaghetti, słodki deser, pyszne czerwone wino z miłością podane,
    dzięki czemu romantyczne chwile będą z pewnością udane.
    Róża czerwona na stole to dodatek który musi być koniecznie,
    aby wieczorem było magicznie, po prostu bajecznie.
    Dodatkowo 1 kilogram uśmiechu słonecznego,
    1 łyżka serca dobrego,
    szczypta romantyzmu i ogrom miłości,
    10 kilo serdeczności,
    Wszystko ze sobą mieszamy, jedno do drugiego wsypujemy
    i tak oto kolację dla dwojga serwujemy!
    Pudełko czekoladek, bukiet róż pachnących,
    moc pięknych życzeń żarliwie za serce chwytających!
    Od codziennych obowiązków oderwanie,
    wspólnych chwil celebrowanie.
    Pójdziemy do kina, komedię romantyczną obejrzymy,
    mocno do siebie się przytulimy.
    Tak romantycznie minie czas,
    płomień gorących uczuć rozpali się w nas.
    To wszystko sprawi, że poczuję się wyjątkowo,
    będę tego dnia prawdziwą królową!

  • Krzysztof Bobrowski

    Romantyczny rejs statkiem mojej ukochanej zafunduję
    i sprawię, że jak w niebie się poczuje.
    Pyszną kolację przy świecach przygotuję,
    duży bukiet czerwonych róż mojej lubej podaruję.
    Kieliszkiem czerwonego wina toast wzniesiemy
    i miasto miłości statkiem zwiedzać będziemy.
    Wyjątkowa randka się szykuje,
    moc magicznych wrażeń mojej ukochanej zafunduję,
    kolacja przy świecach i czerwone wino
    sprawią, że chwile w romantycznej nastrojowej, gorącej atmosferze nam miną.
    Gorący płomień uczuć rozpalimy,
    przysięgę naszej wielkiej miłości złożymy.
    A kiedy bukiet czerwonych róż i pierścionek zaręczynowy moja ukochana dostanie
    to nasze życie bajką się stanie.

  • Jan Bobrowski

    R – Razem z moją ukochaną żoną do Paryża się wybierzemy
    A – Absolutnie randkę marzeń przeżyjemy
    N – Na wieży Eiffla pyszną kolację przy świecach zrobimy
    D – Dawne czasy sobie przypomnimy
    K – Kieliszkiem czerwonego wina toast wzniesiemy
    A – A na koniec miasto miłości zwiedzać będziemy

    W miejscu stanie czas,
    płomień uczuć rozpali się w nas.
    To będzie podróż marzeń,
    bo czeka nas moc pozytywnych wrażeń.
    Takie Walentynki będą magiczne,
    po prostu fantastyczne.
    O takich Walentynkach marzę i śnię,
    bo mojej ukochanej wielką radość sprawić chcę.

  • Ana

    Moja wymarzona randka odbyłaby się w pięknej krainie na szczycie wulkanu. Krater wulkanu zasłany jest pluszowym parkietem, na którym wszyscy tańczą boso. Więc koniec problemów z bolącymi od szpilek i poprzecieranymi od lakierek, stopami. We wschodniej części wulkanu znajduje się kawiarnia, w której ustawione są fontanny tryskające wszystkimi alkoholami, jakie tylko można sobie wymarzyć. A w zachodniej są pokazy sztucznych ogni, paintball i kino 7D.
    O północy zjeżdżamy z krateru sankami prosto do ekskluzywnego jachtu. I na tym jachcie czeka mnie i mojego ukochanego chwila na długo wyczekiwany romantyzm. Zastawna kolacja, masaż, jaccuzi i kąpiel w kozim mleku.