L4 pod lupą detektywów. Pracodawcy sprawdzają zwolnienia ich pracowników

Coraz więcej firm korzysta z pomocy detektywów, by weryfikować zasadność L4. Pracownicy nadużywają zwolnień, traktując je jak dodatkowy urlop lub sposób na uniknięcie obowiązków.

Skala nadużyć rośnie

Zwolnienie lekarskie, które ma być narzędziem ochrony zdrowia, coraz częściej staje się sposobem na uniknięcie pracy czy przedłużenie urlopu. Jak zauważa detektyw Małgorzata Marczulewska, problem narasta z kwartału na kwartał.

– Pracodawcy coraz częściej proszą nas o pomoc, by ustalić, co rzeczywiście dzieje się z pracownikiem. Nierzadko zwolnienia lekarskie są wykorzystywane wtedy, gdy w firmie dochodzi do konfliktów, planowane są zwolnienia, albo po prostu komuś nie chce się wykonywać obowiązków – mówi ekspertka. – Niektóre sytuacje są wręcz dowodem dużej arogancji – dodaje.

L4 na operację plastyczną albo koncert rapera

Zwolnienie lekarskie bywa traktowane jak uniwersalne rozwiązanie w każdej niewygodnej sytuacji. Brak zgody na urlop, chęć wyjazdu w sezonie, czy po prostu brak motywacji – powody bywają zaskakujące.

– Najbardziej skrajny przypadek to sytuacja, gdy pracownica biurowa wyjechała za granicę, aby powiększyć piersi. Trudno nie zauważyć takiej zmiany – opowiada detektyw Małgorzulewska. – Inny przykład to pracownik, który nie dostał wolnego na koncert znanego rapera w Warszawie. Wziął więc L4, a relacje z wydarzenia udostępniał w mediach społecznościowych. Pracodawca poprosił nas o sprawdzenie tej sytuacji i rzeczywiście potwierdziliśmy jego obecność – dodaje.

Takie przypadki szczególnie często zdarzają się w sezonie letnim, gdy zwolnienia lekarskie są wykorzystywane jako przedłużenie wakacji. – Widzimy rosnącą liczbę konfliktów w firmach na tym tle – przyznaje detektyw.

Zwolnienia psychiatryczne – nowy niepokojący trend

Jeszcze bardziej problematyczne są przypadki, w których zwolnienie lekarskie wystawia psychiatra.

– Otrzymujemy coraz więcej zgłoszeń dotyczących weryfikacji takich zwolnień. To bardzo trudny obszar, bo kondycja psychiczna nie jest czymś, co można łatwo i jednoznacznie ocenić poprzez obserwację – wyjaśnia Marczulewska.

Zdarza się jednak, że pracownicy wykorzystują zwolnienie psychiatryczne jako tarczę ochronną w sytuacjach konfliktowych. – Często dzieje się to wtedy, gdy pracodawca planuje zmiany kadrowe albo restrukturyzację. Przykładem była duża firma IT, gdzie sześcioosobowy zespół został rozwiązany, a wszyscy jego członkowie nagle udali się na zwolnienia lekarskie – opowiada detektyw.

Ekspertka podkreśla, że taki trend może mieć bardzo niebezpieczne konsekwencje: – Obawiam się, że nadużywanie zwolnień psychiatrycznych sprawi, że osoby rzeczywiście zmagające się z kryzysem psychicznym będą postrzegane z podejrzliwością. To byłoby naprawdę przykre.

Pracodawcy kontra pracownicy – rosnący konflikt

Coraz większa liczba takich sytuacji pokazuje, jak bardzo napięte stają się relacje na linii pracodawca–pracownik. Z jednej strony mamy prawo pracownika do odpoczynku i leczenia, z drugiej – obowiązki wobec firmy i współpracowników.

Jak zauważa detektyw Marczulewska, w wielu przypadkach nie chodzi tylko o zdrowie, ale o unikanie odpowiedzialności czy ucieczkę przed zmianami. – Zdarza się, że L4 traktowane jest po prostu jak wygodny sposób na „wyłączenie się” z pracy – podsumowuje.