Rak szyjki macicy pozostaje jednym z najpoważniejszych problemów zdrowotnych kobiet w Polsce. Według danych Narodowego Portalu Onkologicznego każdego roku diagnozuje się około 2,5 tys. nowych przypadków, a blisko 1,5 tys. kobiet umiera z powodu tej choroby. Oznacza to niemal cztery zgony dziennie.
Nowoczesna diagnostyka zamiast klasycznej cytologii
Od 1 sierpnia 2026 roku program profilaktyki raka szyjki macicy realizowany przez NFZ będzie opierał się na molekularnym teście HPV HR. Badanie wykrywa wysokoonkogenne typy wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), odpowiedzialnego za około 95 proc. przypadków raka szyjki macicy.
Nowe zasady obejmą ponad 10 milionów kobiet w wieku od 25 do 64 lat.
– Nowa metoda to duży postęp w profilaktyce, bo pomaga wyłonić kobiety z grupy podwyższonego ryzyka jeszcze przed rozwojem choroby. Jednak nawet najlepszy test nie zadziała, jeśli pacjentka nie zgłosi się na badanie profilaktyczne. A z naszych statystyk wynika, że pod tym względem jest niestety źle – w ciągu ostatniego roku z badań cytologicznych skorzystało jedynie 14% ubezpieczonych u nas kobiet! To bardzo mały odsetek, zważywszy na to, że dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne skracają drogę do ginekologa i badań diagnostycznych – mówi Monika Witkowska, Zastępca Dyrektora ds. Rozwoju Ubezpieczeń Zdrowotnych i Pracowniczych w SALTUS Ubezpieczenia.
Jak działa test HPV HR?
W przeciwieństwie do klasycznej cytologii, która ocenia komórki pobrane z szyjki macicy pod mikroskopem, test HPV HR identyfikuje obecność wirusa odpowiedzialnego za rozwój zmian nowotworowych. Dzięki temu pozwala wykryć zagrożenie na bardzo wczesnym etapie.
Materiał do badania pobierany jest w taki sam sposób jak dotychczas, na podłoże płynne. Jeśli wynik okaże się dodatni, z tej samej próbki wykonywana jest cytologia płynna (LBC), bez konieczności ponownej wizyty u lekarza. Kobiety z wynikiem ujemnym i bez dodatkowych czynników ryzyka będą mogły wykonać kolejne badanie dopiero po pięciu latach.
– Połączenie molekularnego testu HPV HR oraz cytologii płynnej (LBC) to dziś najskuteczniejszy standard w profilaktyce raka szyjki macicy, rekomendowany przez ekspertów. Podobnie szczepienie przeciw HPV, które chroni nie przed jednym nowotworem, lecz przed całą ich grupą – rakiem szyjki macicy, odbytu, gardła i prącia. Moim pacjentkom powtarzam to samo: regularne badania diagnostyczne (HPV/LBC) i szczepienie przeciw HPV to najprostsza droga, żeby wyprzedzić chorobę – mówi lekarka Małgorzata Czupryńska z CMS Sanitas, specjalistka ginekologii i położnictwa.
Największy problem? Kobiety nie zgłaszają się na badania
Choć zmiana metody diagnostycznej jest ważnym krokiem naprzód, eksperci zwracają uwagę na problem niskiej zgłaszalności do badań profilaktycznych.
Narodowy Instytut Onkologii szacuje, że program przesiewowy NFZ obejmuje jedynie 30–40 proc. uprawnionych kobiet. Tymczasem skuteczna profilaktyka wymaga udziału co najmniej 70–80 proc. populacji.
Konsekwencją są gorsze wyniki leczenia niż w wielu krajach Europy. Choć odsetek pięcioletnich przeżyć wzrósł w Polsce z 52,7 proc. na początku XXI wieku do 58,5 proc. w latach 2015–2018, nadal pozostaje stosunkowo niski. Kluczowym problemem jest zbyt późne wykrywanie choroby.
Warto pamiętać, że rak szyjki macicy rozpoznany we wczesnym stadium jest wyleczalny nawet w 99 proc. przypadków.
Większa rola prywatnych ubezpieczeń
Zmiany w publicznym systemie ochrony zdrowia wpływają również na rynek prywatny. Coraz więcej ubezpieczycieli rozszerza zakres świadczeń o badania HPV HR oraz szczepienia przeciw wirusowi HPV.
– Zmiany w systemie publicznym wywołują ruch również po stronie rynku prywatnego. Ubezpieczyciele rozszerzają pakiety o dodatkowe badania w kierunku HPV, a coraz częściej także o szczepienia przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego, które chronią przed zakażeniem odpowiadającym za większość zachorowań – dodaje Monika Witkowska.
Profilaktyka nadal pozostaje kluczowa
Nowy test HPV HR daje większe możliwości wykrywania zagrożenia, ale jego skuteczność zależy przede wszystkim od tego, czy kobiety będą regularnie wykonywać badania. Eksperci podkreślają, że dostęp do nowoczesnej diagnostyki musi iść w parze z edukacją zdrowotną oraz budowaniem świadomości znaczenia profilaktyki.
Dobrą wiadomością jest to, że badanie HPV HR będzie trzeba wykonywać znacznie rzadziej niż tradycyjną cytologię – w wielu przypadkach wystarczy raz na pięć lat. To argument, który może zachęcić więcej kobiet do regularnej kontroli i zwiększyć skuteczność walki z jednym z najczęściej występujących nowotworów kobiecych.

















































