Chromowane wstawki, które zmieniają kolor
Uwagę zwracają również chromowane wstawki zmieniające kolor. Pojawiają się zarówno na desce rozdzielczej, jak i na boczkach drzwi. W zależności od kąta patrzenia oraz sposobu, w jaki pada na nie światło, mienią się odcieniami błękitu, zieleni, złota i fioletu.
Dzięki temu wnętrze sprawia wrażenie żywego i za każdym razem wygląda nieco inaczej. W słoneczny dzień chromowane elementy nabierają intensywnych, niemal kameleonowych barw, natomiast przy pochmurnej pogodzie stają się bardziej stonowane i eleganckie.
To właśnie takie detale budują charakter wersji esprit Alpine. W połączeniu z miękkimi materiałami, tapicerką przypominającą zamsz oraz kontrastowymi niebieskimi przeszyciami sprawiają, że kabina nowego Clio prezentuje się nowocześnie, efektownie i znacznie drożej, niż sugerowałaby klasa samochodu.
Fotele esprit Alpine – sportowy wygląd i wygoda
Przednie fotele w wersji esprit Alpine od razu przyciągają wzrok. Mają mocno zaznaczone boki siedzisk i oparć, dzięki czemu dobrze podtrzymują ciało podczas pokonywania zakrętów. Jednocześnie nie są przesadnie ciasne, dlatego zapewniają wygodę również podczas dłuższej podróży.
Tapicerka łączy kilka materiałów i faktur. Środkowe części foteli pokryto przyjemną tkaniną, natomiast boki wykończono materiałem przypominającym skórę. Całość uzupełniają dekoracyjne przeszycia, tłoczone wzory oraz charakterystyczne dla esprit Alpine niebieskie akcenty.
Fotele wyglądają sportowo, ale nie tracą codziennej funkcjonalności. Siedziska są odpowiednio długie, oparcia dobrze wyprofilowane, a szeroki zakres regulacji ułatwia znalezienie komfortowej pozycji za kierownicą. Na uwagę zasługują również duże zagłówki oraz miękki, regulowany podłokietnik.
Tylna kanapa – najlepiej dla dwóch osób
Na tylnej kanapie Renault Clio najwygodniej podróżować będą dwie osoby. Siedzisko zostało dobrze wyprofilowane, a skrajne miejsca zapewniają odpowiednie podparcie. Tapicerka nawiązuje wzorem do przednich foteli, dzięki czemu całe wnętrze wygląda spójnie.
Ilość miejsca jest typowa dla miejskiego hatchbacka. Pasażerowie o przeciętnym wzroście powinni siedzieć komfortowo, choć wysokim osobom może brakować przestrzeni na kolana i nad głową. Opadająca linia dachu, która z zewnątrz wygląda bardzo efektownie, daje o sobie znać podczas zajmowania miejsca z tyłu.
Kanapa formalnie pomieści trzy osoby, jednak środkowe miejsce jest węższe i najlepiej sprawdzi się na krótszych trasach. Dwoje dorosłych pasażerów lub dzieci będzie podróżować znacznie swobodniej. Dzielone i składane oparcie pozwala natomiast szybko powiększyć przestrzeń bagażową, gdy trzeba przewieźć większe zakupy albo dłuższe przedmioty.

Niebieskie detale pojawiają się nie tylko na fotelach. W tym samym kolorze wykonano przeszycia na kierownicy, boczkach drzwi i pasach bezpieczeństwa. Dzięki temu wnętrze jest spójne, a sportowy charakter wersji Renault Clio esprit Alpine nie ogranicza się wyłącznie do emblematu.
Komfort, który zaskakuje w miejskim samochodzie
Mimo sportowego wyglądu wersja esprit Alpine nie jest przesadnie twarda. Zawieszenie dobrze radzi sobie z typowymi miejskimi nierównościami, progami zwalniającymi i poprzecznymi łączeniami nawierzchni. Większe ubytki są odczuwalne, zwłaszcza na efektownych 18-calowych felgach, jednak Clio nadal pozostaje samochodem komfortowym.
Fotele dobrze podtrzymują ciało, a jednocześnie nie męczą podczas dłuższej podróży. W kabinie przy spokojnej jeździe jest przyjemnie cicho. Ruszanie odbywa się zazwyczaj z wykorzystaniem silnika elektrycznego, dlatego samochód płynnie i niemal bezgłośnie opuszcza parking lub porusza się w korku.
Układ kierowniczy jest lekki, co ułatwia manewrowanie w mieście. Niewielkie rozmiary samochodu, kamera oraz czujniki parkowania pomagają natomiast sprawnie zmieścić się na ciasnym miejscu. Przy większej prędkości Clio zachowuje stabilność i daje kierowcy poczucie pewności.
Niskie spalanie – największa zaleta hybrydy
Moc 160 KM może sugerować duży apetyt na paliwo, ale w praktyce Renault Clio full hybrid E-Tech 160 okazuje się bardzo oszczędne. Producent deklaruje średnie zużycie na poziomie 3,9 l/100 km, a zasięg na jednym tankowaniu może sięgać nawet 1000 km. Wiele zależy oczywiście od trasy, temperatury oraz stylu jazdy.
Najlepsze wyniki można osiągnąć w mieście i na drogach podmiejskich. Samochód często wyłącza silnik spalinowy i korzysta wyłącznie z energii zgromadzonej w akumulatorze. Według Renault w takich warunkach Clio może poruszać się na napędzie elektrycznym nawet przez 80 proc. czasu. Akumulator uzupełnia energię podczas zwalniania i hamowania, dlatego samochodu nie trzeba podłączać do ładowarki.
Hybryda szczególnie dobrze czuje się w korkach. Rusza płynnie, często przemieszcza się bez uruchamiania silnika benzynowego i nie zużywa niepotrzebnie paliwa podczas postoju. To właśnie w codziennym użytkowaniu najlepiej widać, że niskie spalanie Clio E-Tech 160 nie zostało osiągnięte kosztem dynamiki.
Systemy bezpieczeństwa – elektroniczni pomocnicy kierowcy
Nowe Clio może zostać wyposażone nawet w 29 systemów wspomagania prowadzenia. W testowanym egzemplarzu kierowcę wspierały między innymi aktywny tempomat, system utrzymywania samochodu na pasie ruchu, monitorowanie martwego pola oraz funkcja rozpoznawania znaków drogowych.
Na pokładzie znalazły się również system automatycznego hamowania awaryjnego, ostrzeganie o ryzyku kolizji i kontrola zmęczenia kierowcy. Podczas zmiany pasa przydaje się kontrola martwego pola, natomiast w mieście dużym wsparciem są czujniki parkowania i kamera ułatwiająca ocenę odległości od przeszkód.
Systemy działają sprawnie, choć niektóre ostrzeżenia potrafią być nadgorliwe. Szczególnie często odzywa się asystent przekroczenia prędkości, reagujący na ograniczenia odczytane ze znaków. Renault pozwala jednak szybko wybrać własny zestaw ustawień za pomocą funkcji My Safety, dzięki czemu nie trzeba za każdym razem przeszukiwać kolejnych poziomów menu.
Bagażnik – wystarczający na co dzień
Bagażnik w hybrydowym Renault Clio E-Tech 160 ma około 309 litrów pojemności. Jest mniejszy niż w wersji benzynowej, ponieważ część przestrzeni zajmują elementy układu hybrydowego. Nadal jednak bez problemu pomieści codzienne zakupy, kilka mniejszych walizek albo bagaże potrzebne podczas weekendowego wyjazdu we dwoje.
Otwór załadunkowy jest szeroki, a regularny kształt przestrzeni ułatwia jej wykorzystanie. Trzeba jednak liczyć się z dość wysokim progiem i różnicą poziomów po złożeniu oparć. Tylna kanapa jest dzielona, dlatego można przewieźć dłuższe przedmioty, pozostawiając jednocześnie miejsce dla pasażera.
Nie jest to największy bagażnik w tej klasie, ale w samochodzie przeznaczonym przede wszystkim do miasta sprawdza się poprawnie. Dopiero przy rodzinnym wyjeździe na dłuższy urlop konieczne będzie bardziej przemyślane pakowanie.
Moje podsumowanie testu Renault Clio E-Tech 160
Nowe Clio zaskoczyło mnie bardziej, niż się spodziewałam. Największe wrażenie zrobiła na mnie jego stylistyka. Intensywnie czerwony lakier, czarne dodatki, duże felgi oraz dynamiczna linia nadwozia sprawiają, że samochód zdecydowanie wyróżnia się na ulicy. Nie wygląda już jak skromne auto miejskie, lecz jak znacznie dojrzalszy i droższy model.
Równie ciekawe okazało się wnętrze. Szczególnie spodobały mi się chromowane wstawki zmieniające kolor pod wpływem światła. Raz były błękitne, innym razem zielone, złote lub fioletowe. To detal, którego wcześniej nie spotkałam w samochodzie tej klasy. Razem z niebieskimi przeszyciami, sportowymi fotelami i miękkimi materiałami tworzy bardzo oryginalną kabinę.
Doceniłam również komfort jazdy. Clio jest zwinne i łatwe do prowadzenia w mieście, ale nie męczy także podczas dłuższych tras. Fotele są wygodne, zawieszenie dobrze radzi sobie z nierównościami, a przy spokojnej jeździe we wnętrzu panuje przyjemna cisza. Jedynie na większych ubytkach 18-calowe felgi przypominają, że mamy do czynienia ze sportowo stylizowaną wersją esprit Alpine.
Największą zaletą pozostaje jednak napęd full hybrid E-Tech 160. Samochód sprawnie przyspiesza, często porusza się na silniku elektrycznym i zużywa niewiele paliwa. Nie trzeba przy tym pamiętać o ładowaniu – akumulator odzyskuje energię podczas jazdy i hamowania. To rozwiązanie bardzo wygodne dla osoby, która chce korzystać z zalet napędu elektrycznego, ale nie ma własnej ładowarki.
Czy nowe Renault Clio jest idealne? Nie. Z tyłu mogłoby być więcej miejsca, a bagażnik hybrydy nie należy do największych. Niektóre systemy bezpieczeństwa bywają również zbyt nadgorliwe. Nie zmienia to jednak mojego ogólnego wrażenia.
Renault Clio E-Tech 160 esprit Alpine bardzo mi się spodobało. Jest efektowne, wygodne, oszczędne i dobrze wyposażone. Łączy charakter miejskiego samochodu z komfortem, technologią oraz stylistyką kojarzoną dotąd z większymi modelami. To Clio, które przestało być jedynie rozsądnym wyborem. Teraz może być również wyborem podyktowanym emocjami.
Testowała Monika Rebelak









































Patrząc na nowe Renault Clio, trudno pomylić je z poprzednikiem. Francuski hatchback przeszedł prawdziwą metamorfozę. Zamiast łagodnych, dobrze znanych kształtów otrzymał ostrzejsze linie, wyraziste przetłoczenia i znacznie bardziej zdecydowany charakter.
















