Wygraj stylowy, porcelanowy czajniczek z filiżanką – idealny na jesienne wieczory!

Znasz sposób na jesienną szarość i panujące dookoła zmęczenie? Podziel się nim z nami i wygraj porcelanowy, stylowy czajniczek do parzenia herbaty z filiżanką!

konkurs-filizankiDrogie Czytelniczki!

Z przyjemnością informujemy, że znalazłyśmy magiczny sposób na szare i deszczowe, jesienne wieczory! Filiżanka dobrze zaparzonej, rozgrzewającej herbaty do tego koc i ciekawa książka – to nasz sposób na październikową chandrę. A oto nasz konkurs!

Do wygrania:

2 x Porcelanowy, stylowy czajniczek do zaparzania herbaty z filiżanką zapakowany w eleganckie pudełeczko

 

Sponsorem nagród jest:

domowykuferek-logo1

 

Aby wygrać należy:

  1. W komentarzu pod tym postem opisz nam swój sposób na jesienną chandrę. (Prosimy o komentarze nie dłuższe niż 500 znaków ze spacjami)
  2. Polub koniecznie Facebooka Obcasy.pl (pojawią się tam informacje o wynikach).

 

2 najciekawsze propozycje – wg redakcyjnego jury – zostaną nagrodzone!

Konkurs trwa do północy 3 listopada! Wyniki ogłosimy w piątek 4 listopada o 12.00!

Zanim weźmiesz udział koniecznie zapoznaj się z regulaminem!

 

Wyniki!

Nagrody zdobywają: 

  1. LucySnowe 

  2. Ariadna Leśniewska

 

Serdecznie gratulujemy zwyciężczyniom!

Prosimy o wiadomość na konkurs@obcasy.pl z danymi do przesyłki oraz dopiskiem „Czajniczek” w ciągu 7 dni! Nagrody wysyłamy w ciągu 21 dni roboczych! Pozostałym dziękujemy ślicznie za udział w naszym konkursie i zapraszamy do dalszej zabawy!

 

Wpis znaleziono dzięki:

- Jesienny konkurs

- Konkurs na Obcasach

- Konkurs z nagrodami

  • domcia9871 .

    Mój sposób na jesienna chandrę to dużo spotkań ze znajomymi na mieście, chodzenie do spa, oraz wieczorne spotkania z przyjaciółką przy pysznej herbatce bądź kawce. Dodatkowo znalazłam nową pasję : Gra w squash która bardzo mnie pobudza do działania i wyzwala mnóstwo endorfin !

  • Katarzyna Balcewicz

    Moim sprawdzonym sposobem na chandrę Kochani, jest nabranie przekonania, że dzień nie jest do bani, ale wspaniałym się stanie!,kiedy zrobie sobie kąpiel z lawendą i zjem najpierw spokojnie śniadanie.Bez emocji,bez nerwów ten relaks nastanie, bez chandry marnotrawnej,która potrafi zepsuć już na wstępnie nogi z łóżka zwlekanie.Półmisek czekoladek i lody, oraz dla ogrzania serca i ciała, herbata w gronie przyjaciela-doskonała!

  • Wioleta

    https://uploads.disquscdn.com/images/b92ba818ecf9b1c4ddb208e3cd887497df977264186d87e00dc0dc567b75e309.jpg Mój sposób na jesienną chandrę to zabawa z dziećmi zawsze jest radość i zawsze jest zabawa.Wyzwalają we mnie ogromne pokłady twórczości i wrażliwości na otaczające nas piękno.Nie wiem co to jesienne smutki gdy tylko zaczynają spadać pierwsze liśćie to już się cieszę na myśl o długich spacerach po lesie w ogromie ciepłych kolorach.Na budowanie wioski z ludzików kasztanowych czy robienie bukietów jesiennych.

  • aska68

    Mój sposób na jesienna chandrę jest sprawdzony i zapewniam skuteczny. Lubię oglądać zdjęcia z wakacji, które uwieczniły słodkie chwile z ukochanymi w scenerii pełnej słońca, egzotycznych zapachów i smaków, których moje podniebienie nie może zapomnieć….Te zdjęcia wzmacniają mój organizm i dają siły przetrwać do wiosny….

  • Ania Witczak

    C zekolada gorąca w kubku
    H asło- odpoczynek w głowie
    A w tle cicha muzyka
    N iewielki kieliszek wina
    D obra książka
    R ozpalony kominek
    A u boku ukochaną osobą

    … I chandra rozpływa się jak zły sen, a jesień znów jest piękna!

  • Grażyna

    Gdy w deszczowy, jesienny dzień krople smutnego deszczu spływają po szybach czas na … rodzinne pogawędki. Przy aromacie cynamonowej szarlotki, popijając słodkie kakao, schować się w kolorowym namiocie pod biurkiem i w świetle latarki oglądać stare fotografie. Chandra nie ma szans.

  • Małgorzata

    Gdy deszcz pada z nieba zajmuję się wszystkim, czego mi potrzeba, np. Uczę się języka obcego ( być może przyda, kiedy wyjadę do kraju dalekiego), gram z dziećmi w gry planszowe ( zawsze to lepiej niż komputerowe), robię na drutach skarpetki, szale ( na zimę przydadzą się wspaniale), nadrabiam zaległości książkowe bo ukazały się pozycje nowe. Lubię rozwiązywać krzyżówki i inne łamigłówki. Jesienna melancholia jest dla mnie nieznanym pojęciem, gdyż zawsze można sobie znaleźć interesujące zajęcie.

  • aska68

    Moim sposobem jest oglądanie zdjęć z wakacji, przedstawiające słodkie chwili z najbliższymi w bajkowej scenerii pełnej egzotycznych zapachów i smaków, których moje podniebienie nie jest w stanie zapomnieć…Te wspomnienia niby czarodziejska różdżka rozjaśniają szare dni i jesienne zmęczenie

  • Małgorzata

    Moim sposobem na jesienną chandrę jest zaproszenie moich przyjaciółek na wspólnie spędzone popołudnia gotując, a później jedząc, oglądanie ulubionych filmów i plotkowanie o naszych facetach 🙂 Rzecz najistotniejsza to taka, że wtedy panowie robią męskie spotkania, na których na pewno też dobrze się bawią i nikomu ponura jesienna aura nie przeszkadza.

  • Marcela Pzo
  • Marcela Pzo

    Mój sposób na jesienną chandrę to… fantazja:) „Fantazja, Fantazja, bo fantazja jest od tego… la la la…”
    W tym okresie fantazjuję nt przeszłości i przyszłości, np. wyobrażam sobie, że jestem w tropikach, na plaży, popijam swój ulubiony koktajl i jem najsmaczniejsze lody na świecie… Ogladam zdjęcia tropikalnych egzotycznych plaż i planuję, gdzie pojadę na wakacje…
    Jeśli chodzi o przyszłość, to myślę o Świętach Bożego Narodzenia. Planuję prezenty, myślę, jak udekorować swój dom i nie mogę się doczekać cynamonowego zapachu cudownie słodkiego grzanego wina…
    Jedyną
    realną rzeczą w tym okresie jest dobra książka, fliżaneczka pachnącej
    cynamonowej herbaty, z cytrynką i miodem… oraz moje 4 koty, mruczące w
    jesienne wieczory… I gdzie tu miejsce na chandrę…?

  • Joanna

    Moim najlepszym sposobem na jesienną chandrę jest, układnie puzzli, cieplutka herbatka z cytrynką i miodkiem. I oczywiście w tle ulubiona muzyka 🙂

  • Mój sposób na jesienną chandrę to dostrzec w jesieni pozytywne strony.Dni są coraz krótsze więc rodzina częściej spędza czas w domu. Mamy więcej wspólnych chwil spędzonych na rozmowach przy gorącej czekoladzie.Bo co jak co, ale czekolada to dawka endorfin-żródło szczęścia i dobrego samopoczucia.Aby umilić sobie jeszcze bardziej czas z bliskimi zapalam ulubione świece,które wprowadzą niesamowity
    klimat. Światło świec niezwykle uspokaja i nastraja. No i mamy dodatkowe
    źródło światła, tak ważnego dla naszego samopoczucia, szczególnie o tej
    porze roku. Spacery w parku ,wśród szeleszczących lisci również nastrajają mnie pozytywnie .Najważniejsze abyśmy robiły to co najbardziej lubimy i to co sprawia nam najwięcej przyjemności a wtedy najgorsza jesień nam nie straszna.

  • JadwigaJa

    Mój najlepszy sposób na jesienna chandrę to wspólny wieczorny posiłek przy stole zastawionym kubkami napełnionymi gorącym mlekiem, przy którym ledwo się mieścimy, dziesiątki słów, setki uśmiechów i tysiące wzruszeń. Opowiadanie sobie o minionym dniu i planach na następny, mówienie o niepokojach, troskach i swoich potrzebach. Ta wzajemna akceptacja, zrozumienie, oparcie i świadomość, że jest ktoś w pobliżu z kim może dzielić radości, smutki, sukcesy i porażki, pójść na spacer, przytulić się gdy jest źle i uśmiechnąć gdy jest dobrze, działają lepiej niż narkotyk, środek nasenny czy tabletka przeciwbólowa.

  • JadwigaJa

    Wspólny posiłek przy stole zastawionym kubkami napełnionymi gorącym mlekiem, przy którym ledwo się mieścimy, dziesiątki słów, setki uśmiechów i tysiące wzruszeń. Opowiadanie o minionym dniu i planach na kolejny, mówienie o niepokojach, troskach i potrzebach. Ta wzajemna akceptacja, zrozumienie i świadomość, że jest ktoś z kim może dzielić radości, smutki,sukcesy i porażki, przytulić się gdy jest źle i uśmiechnąć gdy dobrze, działają lepiej niż narkotyk, środek nasenny czy tabletka przeciwbólowa

  • Anna Thiel

    Na jesienną chandrę dobrą lampką wina. Powie to Wam każdy, chłopak i dziewczyną. Świetna książka „bestselerowa” oraz do tego kołdra puchowa. Ogień w kominku już rozłożony, do tego kocem każdy opatulony. I gry planszowe, aż do północy- dzieci swe noski wyściubiają spod kocy. Jesiennej chandry wtedy ni ma, mimo iż wkrótce nadejdzie zima.

  • Izabela Cetera

    w jesienną szarugę wraz ze znajomymi zasiadamy przy wspólnym stole i w „towarzystwie” herbaty przywiezionej z wakacyjnych wojaży delektujemy się jej smakiem i aromatem.Celebrujemy te wieczorne, jesienne chwile gdy możemy wspólnie nacieszyć się powieściami, filmikami z wakacji, małym klubem dyskusyjnym na temat ciekawych wydawnictw książkowych.A czas nam umila smak parzonej herbaty…..

  • Joanna M.

    Jesień, zimno, wracam z pracy
    Tak jak inni moi rodacy
    Herbatkę z cytryną prędko sobie robię
    I oto ja we własnej osobie
    Rozkładam się na dywanie w salonie
    I tak to oznajmiam pracy na dziś koniec
    Na moje wieczorne jesienne smutki
    Wystarczy herbatki łyczek malutki
    To co, że wieje, to co, że pada
    Mi jest cieplutko, gdy z kubkiem zasiadam
    W kocyk zawinięta na moim dywanie
    Czekam aż wiosna kiedyś tam nastanie.

  • Maja Anna Sass

    R – Rozkoszne chwile spędzone na plotkach
    O – Ogrom miłości i nigdy nieustająca solidarność
    D – Doza rozrywki we wspólnym gronie
    Z – Znakomite wypieki kosztowane razem
    I – Inteligentne potyczki słowne
    N – Najlepszy genotyp na świecie
    A – Apetyt na życie!

    Moim lekarstwem na chandrę jest moja rodzina – cudowni rodzice, wspaniała siostra, narzeczony i… pies. Bo czterem łapom i wiernym ślepiom nie oprze się nawet istota o najtwardszym sercu! Kocham ich! Pomagają pokonać KAŻDĄ chandrę!

  • Maja Anna Sass
  • barbaraa70

    Człowiek samotny ma czas pielęgnować w sobie smutek i chandrę. Natomiast jeśli się połączymy , oddalimy się od tego stanu. Stawiam na DOMÓWKĘ!Wspólne gotowanie , pomysły na nowe drinki i smoothie, muzyka-to są elementy stałe każdej domówki. Ale od jakiegoś czasu próbujemy stworzyć domówkę tematyczną z przewodnim tematem.Już była noc jazzu i disco lat 1980. Planujemy coś w stylu skandynawskim lub japońskim. Pomysłodawcą może być każdy z nas, więc nie mamy czasu na chandrę. Polecam!

  • Daniel Delekta

    Z prędkością światła pobiegłem szukać sposobu, by chandrę wyprosić z mojego życia. Do ręki wpadł mi album, gdzie jeszcze dwa miesiące wcześniej wtykałem świeżo wywołane zdjęcia z wakacji. Myślami przeniosłem się w słoneczne miejsca, gdzie szumiąca w oddali woda zapraszała do kąpieli, w miejsce gdzie ubranie bluzki grozi przegrzaniem, a napój bez kostek lodu smakuje jak herbata. Spojrzałem w oddali. Chandra? Nie ma jej, pewnie stwierdziła, że jednak nie jestem w jej typie. I całe szczęście, bo ona przestała mi się podobać.

  • Ewelina P

    Ja aby nie dać się chandrze w ponure jesienno-zimowe wybieram się z mężem lub znajomymi na spacer. Po to aby jak najwięcej korzystać z dziennego światła. Spacer na świeżym powietrzu przynajmniej 30 minut dziennie poprawia humor i zapominam o chandrze.

    Ewelina Pędzikowska linka2107.88@o2.pl

  • Justyna Romanowska

    Mój sposób to zaprzyjaźnienie się z jesienią. To piękna pora roku – pełna barw i darów matki natury. Jesienią odzywa się we mnie dziecko i razem z synkiem biegam po kałużach, zbieram kolorowe liście, kasztany, jarzębinę i tworzę z nich kompozycje. Kiedy pada deszcz pieczemy babeczki i robimy gorące kakao. Wspólne spędzanie czasu sprawia, że jesienna chandra nas nie dopada. Dom jest wypełniony zapachami, śmiechem i pozytywną energią. Jesień trzeba polubić i znaleźć jej pozytywne aspekty, wtedy żadna chandra nam nie straszna.

  • Joanna M

    Jesienna chandra może się zamienić w jesienną rozkosz,
    jeżeli przygotujesz filiżankę aromatycznej herbaty z pigwą lub słodkimi malinami,
    wyciągniesz najbardziej puchaty koc i
    najbardziej wciągającą książkę. Warto jeszcze włączyć cicho ulubioną muzykę i
    przełączyć się na „tryb odpoczynkowy” zamiast walczyć z jesiennym zmęczeniem. Wtedy
    czytanie i słuchanie do wtóru jesiennych wiatrów i stukotu deszczu o szyby brzmieć
    będzie jak najlepszy koncert i to koncert, którego jesteś dyrygentem.

  • Jolanta Warszawska

    Kiedy deszcz za oknem docina, jest ponuro i szaro, chandra próbuje nas dopaść, mówimy:”a kysz, maro !”. Żadnej chandrze się nie damy, w domu miło czas spędzamy. Fajnie posiedzieć przy kominku wieczorami, pić gorąca pyszną herbatę, czekoladę, zajadać się łakociami. Ciekawy film włączamy, lub książki czytamy, albo w gry planszowe gramy, a jeśli chłód doskwiera, dla rozgrzewki wojnę na poduszki urządzamy. W taki oto sposób nastrój oraz humor sobie poprawiamy, aż jesień przeczekamy.

  • Milena Haczyk

    Gdy Ci smutno, zimno, źle- poćwicz sobie- rozchmurz się! Mi zaawsze pomaga!

  • M.

    Poprawiam sobie humor na różne sposoby zależnie od tego, jak mocno w kość dała mi pogoda, dzień…jesień ogólnie.
    Czasami wystarczy kilka kostek czekolady, czasami muszę wyżyć się w siłowni.
    Mam trzy ulubione sposoby:
    -książka,
    -długa kąpiel,
    -przytulanie.
    Ten ostatni to mój ulubiony. Wystarczy, że wsunę się w ramiona mego lubego i zaczynam „ładować akumulatorki”.
    Ciepło, miło, bezpiecznie i przytulnie. I cały świat, zły humor, jesienna chandra, niepogoda przestają się liczyć.

  • Aga Fajna

    Na jesienną chandrę najlepszy jest seks i sen 🙂 Dokładnie w tej kolejności, serwowany w dużych dawkach, codziennie bez wyjątku! 😉

  • Daria

    Ciepła, nawet bardziej niż ciepła kąpiel z dodatkiem rozgrzewających olejków aromatycznych (tymianek, sosna, rozmaryn, jaśmin) czy też prysznic z użyciem balsamów, żeli mających takie właściwości, to także dobry sposób na jesienne smutki.

  • Ariadna Leśniewska

    Jesienne słońce delikatnie praży
    kolorowe liście klonu, borowiki nieśmiało przeglądają się w zwierciadle kałuży;
    wiatr niesie zabłąkane nuty hibiskusu zmieszane z nostalgicznym płomieniem
    zapalonego znicza. Ręce otula ciepło grzańca, który kusi goździkami, cynamonem
    i pomarańczą… Całą sobą rozkoszuje się zapachem jesieni, zanurzam się w jego
    barwach, by osiągnąć wspaniały nastrój pełen jesiennych aromatów. Takie chwile
    są moim sposobem na jesienną chandrę.

    • redakcjaobcasypl

      Gratulujemy wygranej!

      • Ariadna Leśniewska

        Dziękuję 🙂

  • Anna Bernacik

    https://uploads.disquscdn.com/images/d26edef093b86dd20f46606fb0a58fdcc4c1ae3beaa013611bcf7017672384d9.jpg

    Jesień jest moją ulubioną porą roku. Deszczowa aura co prawda nastraja melancholijnie i sprzyja zadumie, lecz równocześnie pozwala docenić urok i ciepło domowych pieleszy. Mój sposób na jesienną chandrę jest prosty – wszelkie troski i niepokoje zostawiam za drzwiami, bez reszty oddając się temu, co lubię najbardziej. W deszczowe wieczory wychodzę z roli pilnej studentki i przykładnej pracownicy, stając się szaloną artystką-amatorką, która w zaciszu swojej pracowni tworzy kolorową biżuterię, szydełkowe serwetki, lampki z butelek, świeczniki ze słoików oraz inne ciekawe drobiazgi z materiałów, będących pod ręką. Tak, moim sposobem na jesienne smuteczki jest DIY! Do-It-Yourself, czyli rękodzieło to sposób na wyrażenie własnej kreatywności, zabawa i pasja, a przy okazji formą recyclingu, której efektem jest wiele ciekawych, mniej lub bardziej praktycznych przedmiotów. Jestem pewna, że filiżanka gorącej herbaty dolewanej z uroczego czajniczka zainspiruje mnie do dalszej aktywności, pozwoli rozwinąć skrzydła mej artystycznej duszy i sprawi, że jesienne wieczory staną się wyjątkowo owocne…

  • Beata Be

    PRZEPRASZAM !!poprzedni post zawiera ponad 500 znaków więc ponawiam post.
    WITAM SERDECZNIE MÓJ SPOSÓB NA CHANDRĘ TO DIY I NIE TYLKO:)TWORZĘ BUKIETY KWIATOWE I NIE TYLKO,WIĄZANKI Z LIŚCI,WSTĄŻEK,BOMBKI I DEKORACJE Z STYROPIANU I NIE TYLKO,ZAJMUJĘ SIĘ I DECOUPAGE’M,PUDEŁKA,PUSZKI PO KARMIE I NA DREWNIE ,MAM ZESTAW MAJSTERKOWICZA,WIĘC W DOMU ROBIĘ I OZDOBY DO POKOJU,POZA TYM FOTOGRAFUJĘ I MAM PSA WIĘC KIEDY NIE MAM PRAC DOMOWYCH CHĘTNIE WYRUSZAM Z PIESKIEM NA DŁUGIE WĘDRÓWKI. https://uploads.disquscdn.com/images/8dbf261d1b5131270ade026ba14e7cf1556fe4f544954b35af3d15ae24dd6b63.jpg

  • Maria Artowicz

    gdy jesienna chandra mnie dopada zwykle pukam do drzwi sąsiada. Zapraszam na kawę czy herbatkę – przy której ucinamy sobie gadkę.Chandrę miłą rozmową niweluję i od razu lepiej się czuję. Gorąca herbata moją chndrę wymiata .Lubię czytać w jesienne wieczory i romanse i horrory..Dobra książka w ręku moim jest na chandre sprawdzonym sposobem moim, gdyż swoimi myślami przenoszę się świat wraz z książkowymi bohaterami.Krzyżówki rozwiązuję, w internecie pobuszuję. Ze znajomymi wyskoczę do kina i zaraz u mnie lepsza mina.Gdy mam chandrę, dniem zmęczone nogi i oczy ja preferuję pod prysznic wskoczyć! Pod prysznicem jak pod deszczem zmywam dnia „okruchy” z dreszczem.Woda tryska, gna ,wiruje, moją chandrę likwiduję https://uploads.disquscdn.com/images/2a5aefb0536f01886d1cfb1d2c4ee335d5f5a382c46cb4e05f314590107deeca.jpg

  • Grażyna Maciąg

    Tchnienie miłości: składniki: 3 łyżeczki soku z czarnego bzu, szczypta imbiru, 2 łyżeczki miodu, sok z 1 cytryny, 2 listki lubczyku, 1 szklanka wody miłości ze Królewskiego Źródła. Sposób przygotowania: Wodę zaczerpnąć ze źródełka i zagotować nad ogniskiem przy leśniczówce w wyznaczonym miejscu, dodać do niej pozostałe składniki wymieszać zgodnie z ruchem wskazówek zegara, koniecznie bo odwrotnie moc miłości się zwichruje! Pić małymi łyczkami koniecznie z przyjaciółmi. Turysto zapamiętaj! wchodząc do tego rezerwatu zrób fotkę swoim czaderskim telefonikiem fotkę mapki (nie siebie!) z punktami orientacyjnymi to zapewni ci powrót do parkingu bez jesiennej chandry!

  • Krystyna Jeziorska

    Moja walka z jesienna nostalgia przebiega łatwo, skutecznie i przyjemnie..
    Pomaga mi w niej Gorący kubek świeżo mielonej, aromatycznej kawy który przywołuje Mnie do czasów dzieciństwa. Kojarzy Mi się z Moimi wakacjami na wsi. Każdego ranka intensywny, pobudzający aromat roznosił się po całym domu. Parzenie kawy było zadaniem babci. Nikt nie robił takiej kawy jak ona. Z precyzją chirurga odmierzała proporcje i czas parzenia. Na koniec świeże mleko od krowy dopełniało jej smak.. Smak, którego nigdy nie zapomnę. Do dziś picie kawy jest dla mnie czymś wyjątkowy. Nie tylko zwykłą czynnością, ale chwilą spokoju i relaksu w której czas i pogoda za oknem nie ma znaczenia… 😉 Nawet padający deszcze i plucha nie są wstanie wybudzić mnie z mojego „kawowego snu marzeń”. Wsłuchując się w muzykę płynącą z radia śnię na jawie. Moje ciało regeneruje się. Umysł odpoczywa, a uśmiech na twarzy nie znika.

    https://uploads.disquscdn.com/images/c58dfcf9a90887c349183b48db911a8205140305d6b4d4d0f96cb7f9d8f8a2a4.jpg

  • Barbara Furtak

    https://uploads.disquscdn.com/images/0b7a7c45295d505a2560062781f99a68e7809abc566c585810c5a23b394161f8.jpg

    Moją jesienną chandrę likwiduje moja pasja jaka jest rzeźbienie w owocach i warzywach czyli carving. Uprawiam go od czasów technikum. To właśnie wtedy po raz pierwszy na zajęciach dodatkowych miałam z nim kontakt. Pierwsze próby nie były tak efektywne jak teraz jednak z czasem pokochałam tworzenie fantastycznych kompozycji z pomocą zwykłych owoców i warzyw. To dla mnie sztuka tworzenia czegoś z niczego. 😉 Niepozorne jabłko może stać się obiektem zachwytu większości z was. Papryka i burak potrafi zamienić się w bukiet kwiatów którym nie pogardziłaby żadna z Pań. To mój sposób na gorszy nastrój. Podczas tworzenia czas staje w miejscu. Jestem szczęśliwa. Mając wokół Siebie obiekty pokazane na zdjęciu czuje się jak w środku lata. Moim hitem jest dynia czyli królowa jesieni. Juz niedługo będę tworzyć z niej potwornie fantastyczną postać. :*

  • Kindka

    Jesienna chandra? Jest na to sposób!
    Choćby spotkanie wśród fajnych osób.
    Ze znajomymi wypad na miasto,
    kawę lub piwo, lody lub ciasto?
    Ewentualnie mała domówka…
    A brak znajomych? To nie wymówka.
    Można poczytać książkę ciekawą.
    Można organizm napoić kawą.
    Można obejrzeć film niezbyt mądry.
    Chociaż mam także pomysł rozsądny,
    aby poleżeć na materacu,
    tak jak na chmurach, na rajskim placu.
    Chociaż samemu tak nudno trochę,
    większą o wiele miewam radochę,
    kiedy z chłopakiem poleżę sobie,
    jak z przytulanką w męskiej osobie! 🙂

  • Katarzyna Bylica

    Mój sposób na jesienną chandrę, to po prostu sport. Podczas treningu zapominam o wszelkich problemach, zdecydowanie podnosi się poziom endorfin, skóra nabiera blasku, krew szybciej krąży. Bardzo lubię też wieczorem napić się gorącej czekolady i odpłynąć gdzieś wraz z moją książką. To naprawdę pomaga, trzeba tylko chcieć wyjść sobie naprzeciw.

  • slomka

    Moje jesienne i długie wieczory umila najbardziej kubek gorącej czekolady z odrobiną bitej śmietany i cynamonu. Najpierw biorę gorącą kąpiel w olejkach , które tworzą aromatyczny klimat i jednocześnie pieszczą moje ciało. Dookoła często rozstawiam sobie świece, które powodują, ze nastrój kąpieli przybiera formę marzeń i pełnego relaksu. Następnie przygotowuję sobie gorącą czekoladę z odrobiną bitej śmietany i cynamonu, owijam się ciepłym kocem, przytulam do swojego ukochanego i oglądamy ciekawy film bądź też po prostu rozmawiamy. Uwielbiam korzenny zapach, który unosi się w moim domu i jednocześnie rozpala moje zmysły.Moje jesienne wieczory uprzyjemnia kontakt z najbliższymi, możliwość wspólnych zabaw, rozmów i przede wszystkim przebywania ze sobą. Nic nie daje w życiu więcej radości jak przebywanie z ukochanymi i najważniejszych osobami jak mąż i dzieci.:)

  • Monisia Jęziorska

    Mój sposób na jesienną nostalgie ma imię. Nazywa się Ada. Ma dziewięć miesięcy, szczery uśmiech, łaskotki i wrodzony dar rozśmieszania swojej mamy. Każdego dnia równo o 6.00 stoi w swoim łóżeczku i głośno oznajmia że czas na kaszkę. Jest wyjątkowo aktywnym bobasem. Jest ciekawska i bystra. Codziennie stawia przede mną mnóstwo zadań i wyzwań. Bycie jej mamą to uczestniczenie w fantastycznej przygodzie, która nie ma końca. Żaden dzień nie jest podobny do poprzedniego.;) Dzięki niej JESTEM NAJSZCZĘŚLIWSZA na świecie! Ada swoimi postępami i wygłupami daje mi milion powodów do uśmiechu. Dodaje Mi energii do działania. Wiosną, latem, jesienią i zimą smutek mi nie groźny. Nie przez brak czasu. Mam go wystarczająco dużo podczas jej porannych drzemek. 😉 Jesienia spędzam go na delektowaniu się aromatyczną czekoladą i romantyczną książka o zakochanych którzy świata poza sobą nie widza..
    Każdy szary poranek witam z uśmiechem. Wstaje prawą nogą. Spoglądam w lustro łaskawym okiem. Całuje swoje malutkie szczęście i zaczynam żyć pełnią życia z Adusią na rączkach spoglądając w okno z którego widać mieniące się kolorami drzewo. <3 https://uploads.disquscdn.com/images/1796a7d2f540d5652973cd8b29a9918a1a1e1bcf3874db7b4160dc2688bf57a0.jpg

  • Iwona Skorek

    Kiedy chandrę mam babski wieczór organizuję,mogę pośmiać się i odprężyć, natychmiast lepiej wtedy się czuję.W gry planszowe gram z rodzinką popołudniami, śmieszną komedię oglądam lub domowe SPA robię czasami.Bardzo chętnie różne pyszności gotuję, potem domownikom je serwuję. W ten sposób nastrój również poprawiam sobie, kiedy dla innych coś smacznego zrobię. Chandrę umilam sobie zawsze słodkościami, ciastami, kawą i różnymi słodyczami.One zawsze mi pomagają, chandra i zły humor szybko znikają.

  • LucySnowe

    Sposobów na chandrę to ja znam wiele,
    Najlepszym z nich są moi przyjaciele!
    Czasami jednak,gdy dość mam gości,
    To lubię sobie pobyć w samotności,
    Oglądam wtedy zdjęcia z wakacji,
    Do nowych wojaży szukam motywacji.
    Dobrym sposobem na jesienne smutki
    Może być łyczek smakowej wódki,
    Niezastąpiona jest także czekolada,
    Gdy jesienna depresja cicho się skrada,
    Ona skutecznie życie osładza
    I podniebieniu cudnie dogadza.
    Jednak najlepszym sposobem na smutków odegnanie,
    Byłoby dla mnie konkursu wygranie!

    • redakcjaobcasypl

      Gratulujemy!

  • Jola

    Najpiękniejsze są wieczory,gdy jesteśmy razem.Rodzina wprawdzie się nieco przerzedziła, dzieci dorosłe i mają swoje rodziny i swoje życie,ale…nadal nasz dom jest zapełniony ludżmi i życiem!.Nadal mIeszkamy w w nim „wieloosobowo”Ja małżonek i jego mama mająca już 91 lat.Nietrudno się domyśleć jakie wyglądają te nasze wieczory – spokojne,wyciszone pełne wspomnień i nostalgii.Na stole stawiam dzbanek ze wspaniałą herbata owocową,ciasto drożdżowe i owoce.Rozkładam albumy ze zdjęciami naszych przodków i oglądając je słuchamy wspaniałych opowieści naszej mamy o latach i ludziach których już nie ma.Każda fotografia to inna historia,czasami gotowy scenariusz filmowy!Siedzimy,popijamy herbtakę i gawędzimy,a te nasze rozmowy trwają czasami wiele godzin,I nie potrzebna nam wtedy telewizja ze swoimi niezbyt dobrymi wiadomościami.Żaden serial nie jest atrakcyjniejszy niż te nasze „pogadanki”. Gdy odwiedzają nas synowie z żonami to też często proszą babcię o „wieczór wspomnień”.Dla nich to brzmi jak bajka,bo na szczęśćie ich pokolenie nie zna głodu,chłodu,niepokojów i wojny!Gdy babcia ma „gorszy dzień” to dobra książka i małżonek są rozrywką nie do podrobienia!

  • Anula Wawrzyniak

    Rzadko kiedy miewam chandrę, ale jeśli już przylezie,
    zrywam się zaraz na nogi i walczę z nią, ile wlezie,
    za pomocą mych sprawdzonych metod, kruczków i sposobów,
    które nawet umarlaka wyrwałyby z nudy grobu!

    Po pierwsze więc – marsz do kuchni! Gotuję coś ciekawego,
    bawię się formą i treścią, tworząc czasem coś z niczego.

    Po drugie – fotografuję świat i kuchnię, otoczenie,
    wyprowadzam też na spacer aparat jak małe szczenię!

    Po trzecie – maluję kubki, nadając światu kolory,
    czerpiąc z niego inspirację i nowe, ciekawe wzory!

    Po czwarte – robię porządki, żeby się rozruszać nieco,
    bo to mi poprawia humor, gdy widzę, jak kurze lecą!

    Po piąte – dzwonię do mamy, siostry albo koleżanki,
    rozmowa poprawia humor i obala smutku flanki!

    Po szóste – zmywam naczynia, a z nimi – chandry nalocik,
    co mnie pokrywa patyną. Tak, to działa, moi złoci!

    Po siódme – sięgam po książkę. Zaklęte, książkowe światy
    poprawiają mi nastroje. I lubię czytać poza tym.

    Po ósme – z mym psem się bawię, to radość skondensowana,
    chwila z Aksą i już mordka – psia i moja – roześmiana!

    Po dziewiąte – robię sobie drzemkę. Kocham spać i basta!
    Po chwili snu, nawet krótkiej, radość w moim sercu wzrasta!

    Po dziesiąte – wywołuję, ot tak, uśmiech na swej twarzy.
    To działa – jak? Sama nie wiem! Lecz zaraz się smutek warzy!

    Ten dekalog mam wyryty w sercu i na złe nastroje
    stosuję go całorocznie, toteż smutków się nie boję! https://uploads.disquscdn.com/images/78febad4794376dd38f7e7f32ac998a6c255931ad4cfbd4669b86b9262205952.jpg

  • Ada Frąckowiak

    Jesienna chandra?Cóż to takiego?
    Nie myślę o niej-szkoda dnia pięknego!
    Doceniam naturę,w jesień wyjątkową,
    to,że od liści jest kolorowo.
    Zbieramy kasztany całą rodziną,
    robimy zaprawy,pijemy grzane wino.
    Wieczory pod kocem spędzam,
    kubek z herbatą trzymam w rękach.
    Jest to czas by w domu wypocząć,
    Choć skakać w kałużach idę ochoczo.
    Zamiast marudzić za ćwiczenia się weźmy,
    by latem nie płakać,że w szorty nasze pupy nie weszły.
    Narzekać jest łatwo i stękać,
    lecz pamiętajcie:jesień jest piękna!

  • Justyna Rz.

    Ruch, ruch i jeszcze raz
    ruch! W górę i w dół, na boki i zygzakiem. Nie ma nic lepszego niż poranny
    zastrzyk energii spowodowany nagłym szaleństwem endorfinowym. Kilka przysiadów,
    pajacyków, esów-floresów na podłodze i od razu czujesz, że żyjesz. Krew zaczyna
    pulsować jak szalona i nie dość, że poprawia nam się nastrój, to jeszcze
    zaczynamy się pięknie rumienić, wpasowując się w jesienną gamę kolorystyczną,
    pełną pąsowych odcieni liści i owoców. I gdzie tu miejsce na chandrę?:)

  • Ewelina

    Mój sposób na jesienną chandrę.. Przede wszystkim muszę wstać z łóżka, choćby to było bardzo trudne, muszę zająć się czymś konkretnym, czymś co mnie zmęczy i rozrusza jak np. jesienne porządki na podwórku czy szybkie zakupy. Ruch rozgrzewa a także uwalnia endorfiny co od razu poprawia nastrój. A wieczorami lubię usiąść w ciepłym fotelu i pogadać z siostrą, pośmiać się i powygłupiać albo poczytać ulubioną książkę. Na chandrę pomaga mi również moja ulubiona muzyka, w zależności od stopnia nasilenia chandry mam kilka różnych playlist. Pokonanie jesiennego przygnębienia nie jest łatwe ale nie niemożliwe 🙂

  • Miszqla

    Jesienną chandrę najlepiej przespać i obudzić się dopiero wiosną.

  • Grzegorz Witkoś

    Dobre kino w domu ! Dobra herbata ziołowa !

  • Martyna Martyna

    Moim sposobem na jesienną chandrę jest pieczenie korzennych ciasteczek z chłopakiem. Uwielbiamy wycinać z nich różne kształty. Najwspanialszym momentem jest ten, w którym ich przecudowny zapach zaczyna roznosić się po mieszkaniu. Wszystkie szaro-bure myśli natychmiast znikają, a pojawiają się: „kiedy one się w końcu upieką?”, „jestem taaaka głodna!”. Po wyjęciu ich z piekarnika pozostaje jeszcze wybrać dobry film, schować się pod koc i chrrrupać! Polecam serdecznie! 😀

  • anafora

    Dla mnie jesień to najpiękniejsza z pór roku i podczas jej trwania nigdy nie dopada mnie chandra. Jesienny okres spędzam przede wszystkim na długich spacerach i odkrywaniu przyrody, która, jak wiadomo, w tym okresie jest naprawdę zniewalająca. Wieczory zaś z książką i herbatą, w wygodnym, ciepłym fotelu. Coś jeszcze? Ćwiczenia rozciągające, dają mi dużą radość i poprawiają samopoczucie. I więcej ciepłych, sycących posiłków.

  • Aleksandra Radzka

    Wszyscy się tu rozpisują, piszą wierszyki i różne banały, które na chandrę i tak nie zadziałają. Bądźmy szczerzy – sposób jest jeden.

    Aby wygrać z jesienną chandrą, należy na początku września spotkać z przyjaciółmi, spędzić miły wieczór, rzucić pracę i zapaść w sen zimowy, a następnie obudzić się w okolicach kwietnia.

  • Kasia Rajchel

    Mój niezawodny sposób na jesienną chandrę to Zumba. Porządny zastrzyk endorfin bez ograniczeń dla kazdego. Dodatkowo uśmiech i zmiana diety. Mięso zmieniam na ryby oraz jem duzo warzyw i owoców. W słoneczne dni jestem bardzo pogodna a w pochmurne dni staram sie oglądać komedie(codziennie jedna w miarę mozliwosci).Z takim planem na jesień, chandra boi sie mnie odwiedzić 🙂

  • Genowefa Mierzejewska

    W jesienne wieczory ja wspominam, powracam do minionych dni, lat, chwil, przywołuję przeszłość bo o niej nie należy zapominać – nie żeby tam jakaś straszna nostalgia ale mam już tyle lat ( choć to jeszcze nie jesień życia 🙂 https://uploads.disquscdn.com/images/0807d1f313a34bef17fe565f57d7e0a3c2101328bc6b3b9fcd522dd7efc7afea.jpg ), że miło jest czasami powrócić do dawnych lat. Wiosna i latem zajęta jestem swoja działką, gdzieś podróżuję, ciągle mam co robić a jesienią lubię usiąść sobie na kanapie, i wziąć albumy ze zdjęciami i powracać do przeszłości i tej radosnej i tej smutnej i uśmiechać się patrząc na te zdjęcia sprzed lat i malutkie dzieci w wieku w którym są teraz moje wnuki i milo się tak wspomina popijając ciepłe kakao i delektując się świeżutką szarlotką ( na prośbę dzieci piekę ją często ) i tylko jednego tak bardzo żałuję, że obok mnie nie ma już mojego męża ale jest w moim sercu, w moich wspomnieniach i na tych zdjęciach i właśnie dlatego lubię te jesienne powroty do przeszłości i właśnie za te wspomnienia kocham jesień i to ona i te wspomnienia dodają energii niczym magiczna ładowarka bo jesień nie musi być „dawcą” chandry i może dać nam wiele radości tylko trzeba znaleźć w niej te pozytywne strony .

  • Marta Szczygielska

    W jesienne wieczory to ja lubię wyciągnąć męża na dwór i zrobić sobie taki chociaż godzinny spacer, lubię kiedy wiatr zacina i smaga mi twarz a włosy fruwają niczym firanki, lubię czuć na nosie kropelki mżawki i czuć wilgoć opadających mgieł, Choć się mówi, że dżdżystą jesienią powietrze jest „zgniłe” i niezdrowe to ja lubię oddychać pełną piersią i czuć to zimne powietrze wdzierające się do płuc i czuć tą mieszankę zapachów, które tworzą liście, dym palonych ognisk i przyroda, która powolutku zasypia. Po takim spacerze z radością wracamy do domu, wściekle głodni rzucamy się na jakieś cieplutkie jedzenie a potem z kubkiem kawy czy herbaty a czasami kakao zasiadamy na kanapie i po prostu leniuchujemy…. dopóki nie zawoła mnie do siebie czekające pranie, gotowanie czy prasowanie bo to nie zmienia się żadną porą roku . Jesienią chandra mnie nie dopada bo ja nie mam po prostu dla Niej czasu.:)

  • Daria

    Ja te szare, nudne jesienne dni spędzam różnie. Tu punkt pierwszy, staram się codziennie wymyślić coś nowego. nie chcę wpaść w monotonię. Po pierwsze ruch! Nic tak nie pobudza nas do życia jak odrobina sportu. Po drugie gry planszowe. Z moim chłopakiem znaleźliśmy eurobuisnes i całymi wieczorami siedzimy nad nim w miłej atmosferze. po trzecie kuchnia! Zacznij eksperymentować z potrawami, upiecz ciasto, zrób obiad za mamę, a na te naprawdę chłodne dni polecam dobrą książkę ogromny kubek herbaty i ciepły kocyk 😉

  • Marta

    Kubek pysznej herbatki z miodem i pigwą wypity w towarzystwie moich chłopców ( męża i dwóch synów) podczas wspólnego układania puzzli.(Puzzle wywołane z naszego zdjęcia)To mój sposób na jesienną chandrę.

  • enchanted_forest

    Zawsze, gdy miejskie alejki zaścielone są kolorowymi liśćmi, wiatr gwiżdże na polu, a krople deszczu stukają w parapet przypominam sobie pewne październikowe popołudnie… . Moja najlepsza przyjaciółka właśnie zaczęła swoją nową pracę w renomowanym biurze. Mimochodem napomknęła, że organizują imprezę z okazji Halloween, a że byłam wtedy w dołku, postanowiła wcisnąć i mnie na tą zabawę. Zapracowana zadzwoniła tylko do mnie, że spotkamy się tam na miejscu i żebym pamiętała, że to impreza tematyczna. Tematyczna? Spanikowałam… na pewno mówiła, ale nic nie pamiętałam…, szybko pobiegłam po kosmetyki i…. namalowałam krew, blizny, sińce pod oczami tylko po to by później spalić się ze wstydu. Bo była to impreza tematyczna pod hasłem „Strój naszą wizytówką. Eleganckie stroje.” Od tego momentu nie łapię jesiennej chandry. Wciąż boję się, że znów ktoś, w ramach pocieszenia mógłby mnie gdzieś zaprosić.

  • andziakf

    Kaloryfer. To była pierwsza myśl. Pierwsza jest zawsze najlepsza. Zazwyczaj mam chandrę kiedy na dworze jest ponuro i zimno. Nie ma nic lepszego jak ciepły kaloryfer. Wystarczy się do niego przytulić i od razu jest cieplej 😉 Od razu człowiek ma więcej energii i jest weselszy. A jeżeli ten kaloryfer żyje jest przystojny i nie tylko grzeje to już w ogóle;) Pozdrawiam Mojego Kochanego Męża i najlepszy kaloryfer na świecie.

  • Danuta Lebek

    Wiem,ze życie jest tylko jedno,więc korzystam z
    niego umiejętnie.Kocham jesień i zawsze czekam na nią z utęsknieniem,ponieważ właśnie jesienią
    i zimą mogę realizować swoje pasje.Zatem zawsze o tej porze roku mam
    humor i nastrój doskonały.Mój świat jest pełen marzeń i fantazji,które
    dzięki igle i nitce doskonale się spełniają.Od najmłodszych lat
    fascynują mnie te dwa niewielkie przedmioty,z
    ich pomocą tworzę niesamowite rzeczy,czasem wręcz dzieła
    sztuki.Haftowanie sprawia mi wiele przyjemności i daje
    bardzo dużą satysfakcję,uwielbiam motywy kwiatowe,a szczególnie
    słoneczniki Gogha.Wyhaftowałam wszystkie 11 obrazów z motywem tych
    niesamowitych kwiatów,myślę,że temu wspaniałemu artyście na pewno
    spodobałyby się moje wyszywanki.A w tym roku postawiłam na maki,praca
    już rozpoczęta,humor doskonały,a o jesiennej chandrze nie mam czasu
    nawet pomyśleć……

  • Nahriele

    Kolory. Im więcej tym lepiej Staram się je przemycić we wszystkim tym, co robię To one przeganiają nawet najczarniejsze chmury i nie pozwalają popaść w jesienną depresję. 🙂 Rysuję, szyję, gotuję …kolorowo. A poprzez swe pasje ubarwiam świat swój i moich najbliższych https://uploads.disquscdn.com/images/cb1dc8959bcb0e56e6e6c6e37606baa97881c7e07fdb7831d1b80909867a8f33.jpg

  • Łukasz Nowak

    Ja
    wraz ze swoją ukochaną żoną Weroniką już od kilku lat mamy swój
    sprawdzony sposób na jesień. Jest nim nasza wspólna pasja czyli taniec.
    We wrześniu króluje słoneczna samba i upalna bachata. W październiku
    promienna rumba i esencjonalne tango. Na listopad
    najlepsza jest skoczna polka-galopka i radosny oberek. Na grudniowy
    okres przedświąteczny nie ma nic lepszego niż energetyzujący rock-and-
    roll oraz pozytywny quickstep. Naprawdę taka potężna dawka tańca sprawi
    że na naszych twarzach przez całą jesień będzie pojawiał się szczery
    uśmiech. Polecam Serdecznie Wszystkim na wszystkie deszczowe, chłodne i
    wietrzne dni.

  • Jussi

    Jesiennej chandrze nigdy się nie daje,
    a jeśli mnie złapie to się nie poddaje.
    Po gorącą herbatę sięgam, gdy wracam z pracy,
    i myślę, że robią tak wszyscy Polacy.
    Lubię w tym czasie przed kominkiem posiedzieć,
    i muszę też głośno powiedzieć,
    że gorąca czekolada najlepiej rozgrzeje,
    nawet w sytuacji, gdy mocno zawieje.
    Często także babski wieczór organizuje,
    i dobry humor przez to zyskuje.
    Z przyjemnością przysmaki gotuję,
    i wiem, że w kuchni to ja króluję.
    Gdy nogi mi marzną, mam na to radę,
    urządzenie znane kolejną dekadę.
    Termofor w sweterku zalewam wodą,
    najlepszy sposób, gdy grzejniki mnie zawiodą.
    Jak każda kobieta na zakupy wychodzę,
    i nowymi ciuszkami jesienny czas słodzę.
    A jak już wracam z narzeczonym lubię się poprzytulać,
    A także w puchowy koc się wtulać.
    Wieczorami przenoszę się w świat książek ciekawych,
    romansów, dramatów, kryminałów krwawych.
    W słoneczne dni zbieram liście kolorowe,
    a później na rozgrzanie piję herbaty miodowe.
    Czasami nalewką z aronii się delektuję,
    i w tym czasie z koleżanką na necie czatuję.
    Tak czas jesienny u mnie w domu płynie,
    a jeśli chandra mnie łapie to szybko minie,
    bo świąt czas radosny nadchodzi,
    i żadne przygnębienie mnie wtedy nie obchodzi.

  • Maria Krzykowska

    Mój sposób niezawodny na jesienną chandrę zawsze dobry,
    To mieć pod ręką filiżankę herbaty gorącej z sokiem malinowym własnej roboty.
    Książkę interesującą o tematyce miłosnej.
    Włączoną piosenkę Marka Grechuty „Dni, których nie znamy”
    Oraz czekoladę gorzką ale jakże słodką.
    Gdy wszystkie zmysły mam zaspokojone to chandra mi nie grozi.

  • Mirosława

    Jesień, z jednej strony to czas, który przygnębia a z drugiej strony zachwyca pełnią
    kolorów, spadającymi liśćmi i przyjemnymi spacerami. Wiadomo, wylegiwanie się w
    łóżku pod kocykiem całymi dniami z ciepłą herbatką jest bardzo przyjemne, ale
    może to skutkować właśnie chandrą, więc żeby zapobiec jesiennym nastrojom stawiam
    na ruch, uwielbiam długie jesienne spacery i wycieczki rowerowe po lesie pełnym
    kolorowych spadających liści. Wieczorem tworzę sobie klimat świeczkami i kadzidełkami,
    biorę gorącą kąpiel z dodatkiem olejków o rozmaitych zapachach aby naładować
    baterie na następny dzień. Potem zaparzam kubek gorącej herbaty z
    plasterkiem cytryny, pomarańczy i imbiru, siadam w ulubionym fotelu naprzeciwko
    rozpalonego kominka i zasiadam do czytania. Tak zwykle wygląda mój jesienny
    dzień po pracy, na handrę nie mam czasu.

  • edytkap05

    Mój sposób na jesienną chandrę to rozgrzewający napój , lubię zaparzyć sobie gorącej ulubionej herbaty do tego gruby plasterek pomarańczy z powbijanymi goździkami z dodatkiem rumu . Jeśli to na mnie nie działa to wtedy gorąca czekolada z chilli i kardamonem mmm wtedy już tylko koc mój ukochany obok mąż z którym razem delektujemy się rozgrzewającym napojem przy na prawdę świetnej komedii 🙂

  • Kamil Borys Zduńczyk

    mój sposób na chandrę – jestem myślami na filipinach, słoneczna to kraina, popijając herbatkę w moim jesiennym chłodem owianym pokoju, pisząc całymi popołudniami z moją dziewczyną z filipin której imię brzmi Rose 🙂

  • Joanna Święcicka-Łupiniec

    Moim niezawodnym sposobem na jesienną chandrę jest relaks w ciszy z dobrą książką, kawałkiem pysznego, pachnącego, domowego ciasta i filiżanką aromatycznej kawy. https://uploads.disquscdn.com/images/feed1433bf39239949ddfa561a51ab6e4607da5f17d43236103f7834bec938a9.jpg

  • Mirosława Wawrzyniak

    Tortury jesienne 😉

    By dać chandrze w kość, zatapiam
    ją w wannie pełnej wonności,
    zamykam między kartkami
    książki, co w mych dłoniach gości,
    przypiekam ją w piekarniku,
    gdzie rumieni się już placek
    albo razem z kaloriami
    na spacerze długim tracę!
    Zamalowuję farbami
    tę paskudę, psem ją szczuję,
    duszę poduszką po nocach
    lub z grzybami marynuję…
    I tak załatwiam ją co dzień
    bez skrupułów i wyrzutów,
    bo aktywna, piękna jesień
    ma bez niej więcej atutów!

    P.S. Czy ja tam widzę Klimta?

  • Magdalena

    Mój sposób na jesienną chandrę, to ruch w każdym wydaniu. Na rowerze, na fitnessie, na basenie, podczas wieczornego joggingu lub porannej yogi:) A najlepiej, gdy towarzyszy mi mój mąż:) Uważam, że każdą porą roku trzeba się zachwycać i niczego nie przekładać na JUTRO, a co dopiero na za miesiąc, albo po zimie … To byłoby na tyle, bo o 20:00 zaczynają się moje ulubione zajęcia o nazwie TABATA! Kto jeszcze nie próbował, serdecznie zachęcam:)
    https://uploads.disquscdn.com/images/08de3b24c2ef1b61f11b5f8d44091e86746419b75c3b21051425dadaeae45a95.jpg

  • Paula Sypień

    https://uploads.disquscdn.com/images/3a2e4c21b4d7610b242ba2e2a286819f17f5e821531dbc0f412fee517f9c1b4e.jpg Jesienią dłużej śpię,szybciej się męczę,wcześniej zasypiam.Nie znoszę tej pory roku,nie będę ukrywaćUwielbiam słońce, krótkie szorty,topy na ramiączkach i długie dnie.Jednak się nie poddaję,nie mogę,dlatego najlepszym rozwiązaniem na jesienną chandrę dla mnie,są górskie spacery.Góry to coś co pokochałam od pierwszego wejrzenia.Całodniowy trekking górski odpręża,wycisza,pozwala zapomnieć o smutkach,przenosi w zupełnie inny świat.Góry są też tym miejscem,gdzie każdą porą roku jest bajecznie.Dzięki nim przekonałam się nawet do jesieni,odkryłam jej uroki. Jak jesienna chandra,to tylko Tatry-piękno i zdrowie w jednym <3

  • Kari

    Będę dość oryginalna, bo dla mnie jesień jest na tyle magiczną porą roku, że staram się nie złościć na żywioły, które urządzają sobie zawody. Jest to czas, kiedy natura bawi się kolorami i jest przy tym humorzasta jak każda artystka. Dni deszczowe i mgliste zdają się skrywać w sobie tajemnice. Spacerując w deszczu, czy też bawiąc się z wiatrem w przepychanki, czasami otulona kocem z kubkiem gorącej herbaty, albo zanurzona w ciekawej książce, zawsze czuję się częścią tego co nas otacza.

  • Anita

    Przepis na jesienną chandrę:
    kilogram uśmiechu;
    dwie ręcę;
    pół kilograma optymizmu;
    garść marzeń.
    Całość wymieszać, odstawić do wyrośnięcia. Po godzinie udekorować nutką romantyzmu.
    Gotowe!

  • Elżbieta

    Nic tak szczęściem nie napawa
    Jak poranna mocna kawa.
    W kociołku wodę gotuję,
    Łyżkę kawy dosypuję.
    Kardamonu szczypta mała,
    Aby kawa klasę miała.
    Trzy goździki i cynamon,
    Abym się poczuła damą.
    Sok z cytryny, szczypta soli,
    Delektuję się powoli…
    Gdy wzbogacę ją śmietanką,
    Czuję się niemal szlachcianką.
    Dzięki niej od rana czuję,
    Że świat cały zawojuję!!!

  • Anna Serva

    https://uploads.disquscdn.com/images/7ff219e137cd8f9cbe1d39cc6ce7805c9a998cee55c59166b7295a27dda2a3f5.jpg
    Dajcie mi kołderkę na moją chanderkę 😉 Ciepła herbata, muzyka sącząca się z głośników leniwie, kołdra i książka. Oto cała tajemnica skutecznej walki z „jesienną deprechą”!

  • Kari

    A czemu nie ma mojej wypowiedzi:(

  • Edyta Z

    Mój sposób na jesienną chandrę
    to relaksujące SPA w domowym zaciszu. Robię zapachową kąpiel z dużą ilością
    piany, wykonuję delikatny masaż całej twarzy z udziałem olejków zapachowych,
    biorę kilka głębokich wdechów, zamykam oczy i się odprężam. Do tego jakaś
    odprężająca muzyka (szum fal, śpiew ptaków, inne odgłosy natury) płynąca wprost
    z Motoroli, filiżanka ulubionej kawy i można poczuć się jak w Raju. Uzależniłam
    się zaledwie po kilku razach zarówno od efektu jak i samego zapachu. Te
    kilkadziesiąt minut w wannie z filiżanką kawy i przy dźwiękach krystalicznie
    czystej muzyki z Motoroli potrafi zdziałać cuda.

  • blackpearl20

    Najlepsze na chandrę jest łasuchowanie. Coś słodkiego zawsze
    wprawia w dobry nastrój i powoduje przypływ endorfiny. Dlatego eksperymentuję w
    kuchni i tworzę różne ciasta i ciasteczka. Mój popisowy deser to pyszne
    drożdżowe ciasto jagodowe. Sezonowe jagódki stanowią namiastkę lata i z każdym
    kolejnym kawałkiem odpływam myślami do ciepłych krajów. A jak mam naprawdę kiepski
    dzień to robię gorącą czekoladę, ale taką super gęstą z dużą ilością bitej śmietany i szczyptą chili. Rozgrzewa do
    czerwoności podniebienie i zmysły.

  • Basia

    Spaceruję po parku – pod parasolem – a bębniący w niego deszcz koi stargane całym dniem w pracy nerwy. Mokre liście, rozgarniane stopami, wydzielają aromaty jesieni. Potem powrót do domu, gdzie czeka mnie świeżo zaparzona herbata z cynamonem, goździkami i dużym plastrem pomarańczy. Ja zanurzam się w głębię fotela, owinięta kocem – przed kominkiem, z psem, który grzeje stopy, mruczącym kotem na kolanach, z parującą filiżanką w jednej i z książką w drugiej ręce. Chce się żyć!

  • Alicja Śnieżek

    Mam sposób na chandrę – dusza i ciało
    Przed lustrem wyginam śmiało ciało,
    Niekiedy salsa, a więc bioderka biorą „górę”,
    albo niby flamenco, dzięki któremu namiętność idzie w górę.
    A po owych tańcach kąpiel relaksująca,
    nieźle rozgrzewająca.
    Masaż wykonany przez mężusia,
    a wieczorem nie tylko bliskości podusia.
    Od niedawna to działa na mnie medytacja,
    po której jest pełna satysfakcja.
    Mam swoje miejsce zaciszne,
    i gdy tylko tam się „wcisne”,
    Usiadam po turecku na podłodze,
    dłonie układam na kolanach na prawej i lewej nodze.

  • Damian Wolski

    Zapach pysznej kawy, wygodny duży fotel zaciszny kącik przy nie za jasnym świetle , ciepły koc na nogach, dłonie ukochanej osoby na brzuchu i pralinki czekoladowe

  • Mój sposób na jesienną chandrę to domowe SPA. Włączam wtedy po cichu spokojną muzykę, która wpływa kojąco na moje nerwy. Zapalam aromatyczne świece i kadzidełka. Na włosy nakładam nierafinowany ole kokosowy, aby je nawilżyć, odżywić i zregenerować. Domowym peelingiem delikatnie oczyszczam skórę twarzy i ciała. Na twarz nakładam maseczkę. Do wanny nalewam gorącą wodę z dodatkiem mojego ulubionego olejku lawendowego. W wannie „wygrzewam” się kilkanaście minut popijając zdrowy koktajl owocowy.

  • aagnieszkaa1

    Gdy jesienną chandrę mam
    to radę sobie z nią dam.
    Odświeżam mój umysł i ciało,
    a tych sposobów znam nie mało.
    Na spacer się wybieram
    i mojego męża tu zabieram.
    Masaż olejkami jest dobrym rozwiązaniem
    i znowu mój mąż świetnie sobie poradzi z tym zadaniem.
    Ćwiczenia dotleniające umysł wykonuję
    i przy otwartym oknie się gimnastykuję.
    A po kąpieli z dodatkiem olejku jestem rozluźniona,
    on wszelkie zmęczenie tu pokona.
    Takimi sposobami jesienną chandrę pokonuję,
    a gdy ją pożegnam od razu lepiej się czuję!

    link do fb: https://www.facebook.com/profile.php?id=100000613528552

  • Ania

    Uważam, że najlepszym lekarstwem na jesienną chandrę są otaczający nas bliscy, czyli nasi przyjaciele. To, dzięki nim na mojej twarzy pojawia się uśmiech, a w czasie tych pochmurnych i zimnych dni tylko oni potrafią wyrwać mnie z letargu, i pomimo brzydkiej pogody za oknem, wprowadzić do mojego serca wiele ciepła, a do brzuszka wlać ulubioną herbatę. Tylko najlepsi przyjaciele wiedzą jak poprawić mi nastrój i sprawić, abym potrafiła się cieszyć nawet z tych najmniejszych rzeczy.

  • Aneta

    Czy jest coś milszego w szarobury jesienny wieczór niż przytulna kanapa, pachnąca ulubiona herbata i błogi relaks przy pasjonującej książce? W weekendowe wieczory dodatkowo delektujemy się samodzielnie upieczonymi ciasteczkami, a aromat rozpływający się po domu wprowadza nas w baśniowo-nostalgiczną atmosferę. Jesienne wieczory dodatkowo rozświetlam płomykami zapalonych, pachnących świec. Tańczące płomyki dają nam nie tylko brakujące światło, ale i potrzebną energię. https://uploads.disquscdn.com/images/2f941bc4555cf69ed27f0ae02064195405ca99b3f422e28082d991d1063138c1.jpg

  • Andżelika Brożyniak-Sieledczyk

    Zapachy.Zwłaszcza waniliowy jest moim wybawieniem w pochmurne i zimne dni jesienne.Przywraca wewnętrzną harmonię,która potrafi jak nic umknąć w pośpiechu.Pozytywnie nastraja powodując u mnie niesamowitą euforię i zadowolenie nawet w najbardziej ponury dzień.Raz jest słodki i świeży o niezwykle apetycznej woni jak pamiętny z dzieciństwa cukier waniliowy,dodawany przez babcię do ulubionych racuchów,innym razem,bardziej zmysłowy,pełen uwodzenia,zwłaszcza wtedy gdy biorę kąpiel w jego towarzystwie.

  • Martyna

    Jesień to deszczowa pora roku. Ciągle jest zimno na dworze. Słychać
    tylko krople odbijające się o szybę, w oknie, w moim pokoju. Siedzę
    sama i zastanawiam się co mogę zrobić w taki brzydki i chłodny dzień.
    Siedzieć w domu i nic nie robić? to nie dla mnie… co można robić, gdy z
    nieba spadają kropelki zimnej wody?Mam kilka sposobów na „zabicie” jesiennej chandry ;). Można
    poczytać ciekawą książkę lub lekturę, która rozwija wyobraźnię oraz
    przez to uczę się nowych słówek. Jest to bardzo pożyteczne i przyjemne
    zajęcie.

    Ja natomiast często wykorzystuję ten czas na sprzątanie swojego pokoju, w
    którym jest bałagan z całego tygodnia. Nigdy nie mam czasu na porządki.
    Wole spotykać się z przyjaciółmi.

    Deszczowe popołudnia są dla rodziny. Często razem siadamy przy stole i
    gramy w różne gry np warcaby lub chinczyka. Wtedy nie ma czasu na nudę, jest śmiech i zabawa.

    Oczywiście można ten czas wykorzystać również w inny sposób, na przykład uczyć się lub grac na komputerze .https://uploads.disquscdn.com/images/79db60cff59f63cab44afbb043a7d4d1410ae2e659c771d345c3faae959005cf.jpg

  • Agata Grabarek

    Gdy jesienia mnie dopada chandra ide na krotki spacer na swiezym powietrzu jest dla mnie zbawienny nie tylko ze względu na korzysci, jakie niesie wystawianie się na działanie światła slonecznego ale spacer sprawia ze wtaca mi ochota do zycia