Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych

W jej pięknej sylwetce można zakochać się od pierwszego wejrzenia, ale niestety miłość bywa bolesna. Czego brakuje najnowszemu modelowi Hondy Civic?

Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek

Sylwetka najnowszej Hondy Civic prezentuje się naprawdę imponująco. Sportowy projekt, zwłaszcza na zderzakach, rysunek świateł, niski przód oraz lakier w odcieniu głębokiej szarości w testowanym przez nas modelu od razu przyciągają wzrok. Patrząc jedynie na design nie mielibyśmy wątpliwości, że jest to model sportowy, jednak czy pod maską rzeczywiście kryje się prawdziwa bestia?

Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek
Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek
Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek
Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek
Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek

Drapieżny i komfortowy

Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek

Honda jako producent jest znana z oryginalnych rozwiązań wizualnych. Samochody wyjeżdżające z fabryki wyróżniają się w tłumie, a także są wyznacznikiem pewnych trendów na dany czas. Nie inaczej jest tym razem – od razu widać, że projektanci wykonali kawał dobrej roboty, bo sylwetka jest strzałem w dziesiątkę. Zaostrzone kształty z przodu i z tyłu zostały wzbogacone o elementy typowo ozdobne i światła świetnie współgrające z konstrukcją zderzaków. Jeśli chodzi o wnętrze to przeważa w nim kolor czarny wzbogacony o srebrne wykończenia na desce rozdzielczej. Czarno-beżowe fotele są wykonane ze skóry i wyposażone w podgrzewane siedzenia nie tyko z przodu, ale także z tyłu.

Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek
Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek

Umieszczony na desce rozdzielczej ekran LCD wyświetla mapę, obraz z kamery cofania i oczywiście służy do obsługi multimediów. Bez problemu możemy połączyć telefon komórkowy z samochodem za pomocą modułu Bluetooth oraz skorzystać z bezprzewodowej ładowarki. Pod wyświetlaczem umieszczono przyciski i gałki sterujące klimatyzacją oraz podgrzewaniem foteli. Możemy samodzielnie ustawiać kierunek nawiewu, ale niestety nie mamy możliwości całkowitego zamknięcia wywiewów klimatyzacji, co jest ogromnym minusem.
Przyciski na kierownicy sterują tempomatem, opcjami multimedialnymi, niektórymi systemami jazdy, a także dają możliwość obsługi rozmów telefonicznych.

Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek
Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek

Wyposażenie? Okej, ale nie na deszcz

Wśród systemów ułatwiających jazdę klasycznie znajduje się czujnik parkowania, kamera cofania, a także kontrola trakcji. Samochód został wyposażony w automatyczną zmianę świateł z długich na krótkie, z tym, że włącza się ona zbyt późno, przez co oślepiamy kierowców jadących z naprzeciwka i tych, którzy znajdują się przed nami. W niekorzystnych warunkach atmosferycznych niektóre funkcje nie działają prawidłowo. Podczas deszczu samochód ostrzega przed zbliżającą się przeszkodą zdecydowanie za wcześnie, a funkcja odczytywania znaków mocno szwankuje.
Honda wyposażyła model w system bezpieczeństwa w kierownicy, dzięki czemu zacznie wibrować jeśli oderwiemy od niej dłonie (lub tylko jedną dłoń) na zbyt długi czas. Takie rozwiązanie na pewno przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa, ale wyklucza zmianę rąk z pozycji „za 15 trzecia” i trzymanie kierownicy w dolnej części.

Silnik dla spokojnych

Honda Civic 1.0 126KM, czyli wersja turbo dla spokojnych. Foto Anita Bożek

Już na etapie zapoznania się ze specyfikacją powinniśmy oswoić się z myślą, że tym samochodem raczej nie poszalejemy. Testowana przez nas wersja to VTEC Turbo wyposażona w silnik benzynowy 1.0 o mocy 126 KM, co dość jasno wskazuje, że jest to propozycja skierowana raczej do miłośników sportowego designu, nie zaś do fanów wysokich osiągów. Najnowszy model Hondy ma być autem na co dzień, zapewniającym satysfakcjonującą prędkość zarówno po mieście jak i na drogach ekspresowych, przy stosunkowo niewielkim spalaniu, choć z tym bywa różnie. Przyspieszenie jest przyzwoite, jednak tak udana sylwetka sprawia, że spodziewamy się po Hondzie o wiele więcej, przez co możemy czuć się nieco zawiedzeni uzyskanymi osiągami.

Podstawowe parametry techniczne

  • Liczba drzwi: 5
  • Liczba miejsc: 5
  • Skrzynia biegów: manualna
  • Liczba biegów: 6
  • Silnik: benzynowy
  • Moc: 126 KM
  • Napęd: przedni
  • Przyspieszenie do 100 km/h: 10,4 s
  • Maksymalna prędkość: 203 km/h
  • Długość: 4518 mm
  • Szerokość: 1799 mm
  • Promień skrętu: 5,9 m
  • Masa: 1229 kg
  • Bagażnik: 420 l

Podsumowując:

Honda Civic 1.0 126KM, to dla mnie fantastyczny design i niezwykły polot projektanta. Kreatywność i inność widać w każdym detalu. Drapieżność i wyjątkowość sprawia, że ten samochód jest marzeniem. Choć nie ukrywam, że pojemność silnika trochę osłabia zapał.
Myślę, że w wersji  1.5 VTEC Turbo o mocy 182 KM znacznie lepiej bym się odnalazła. Fani Hondy zapewne będą widzieć same plusy, ale o minusach wspomniałam w trakcie.

Co do jazdy przyznam, że w trybie normal brakowało mi dynamiki. Na szczęście w trybie turbo dawała radę. Nie odczuwałam ciężkości wynikającej z parametrów, a 6 -biegowa skrzynia była elastyczna i zwinnie narzucała tryb. Co do spalania, no cóż, aby osiągnąć wyniki zamieszczone w tabeli producenta, faktycznie musiałabym się nim toczyć. 6/100km dla mnie nie do osiągnięcia. Raczej oscylowałam w granicach 9 litrów. Natomiast nijak ma się przy mojej jeździe tryb ECO, bo poza mocnym spowolnieniem podczas jazdy nie zmniejszało się spalanie.

testowała Monika Rebelak/obcasy.pl

 

Wpis znaleziono dzięki:

- Honda Civic

- Samochód sportowy

- Honda Civic 1.0 VTEC Turbo 126KM