Opel Grandland Hybrid. Powrót do modelu, który dojrzał razem z kierowcami

Kilka lat temu testowałyśmy Opla Grandlanda X 2.0 CDTI 177 KM i zastanawiałyśmy się, czy bliżej mu do francuskiej finezji, czy niemieckiego pragmatyzmu. Dziś wracamy do Grandlanda w zupełnie nowej odsłonie. Większy, bardziej nowoczesny i zelektryfikowany Opel Grandland Hybrid pokazuje, jak bardzo zmienił się świat motoryzacji – i jak bardzo zmienił się sam Grandland.

Nowy Opel Grandland Hybrid urósł, dojrzał i zyskał nowoczesny napęd. Sprawdziłyśmy, czy rodzinny SUV Opla nadal stawia na komfort i praktyczność.
Nowy Opel Grandland Hybrid urósł, dojrzał i zyskał nowoczesny napęd. Sprawdziłyśmy, czy rodzinny SUV Opla nadal stawia na komfort i praktyczność.

Kiedy kilka lat temu odbierałyśmy do testów Grandlanda X z dwulitrowym dieslem o mocy 177 KM, był to samochód przede wszystkim rozsądny. Przestronny, wygodny i bardzo praktyczny. Nie próbował nikogo uwodzić efektownym wyglądem, nie szokował technologią i nie aspirował do klasy premium. Był po prostu dobrym rodzinnym SUV-em.nowy Opel Grandland Hybrid

Nowy Grandland Hybrid pokazuje jednak, jak bardzo zmienił się Opel. Już pierwszy kontakt z autem daje poczucie, że mamy do czynienia z samochodem należącym do zupełnie nowej generacji. Nadwozie jest większe, bardziej muskularne i znacznie bardziej nowoczesne. Zniknęła zachowawczość, która charakteryzowała poprzednika. Pojawiła się natomiast odwaga stylistyczna, która sprawia, że Grandland wyróżnia się na ulicy.Nowy Grandland Hybrid zaskakuje designem, komfortem i technologią.

To samochód, który nie próbuje nikogo kopiować. Charakterystyczny pas przedni Opel Vizor, nowoczesne reflektory LED oraz mocno zaznaczone przetłoczenia sprawiają, że Grandland wygląda bardzo świeżo. Jest nowoczesny, ale nie przesadzony. Elegancki, ale nie krzykliwy. Dokładnie taki, jakiego oczekują dziś kierowcy szukający rodzinnego SUV-a.

Pod PGE Narodowym wyglądał jak gwiazda sesji zdjęciowej

Podczas naszej sesji zdjęciowej pod PGE Narodowym Grandland prezentował się wyjątkowo efektownie. Monumentalna bryła stadionu stworzyła idealne tło dla nowoczesnego SUV-a.

Nowy Grandland Hybrid zaskakuje designem, komfortem i technologią.

Szczególną uwagę zwraca lakier w niebieskoszarym odcieniu. To kolor, który zmienia się w zależności od światła. W słońcu wygląda niemal srebrzyście, a przy zachmurzonym niebie nabiera bardziej eleganckiego, grafitowego charakteru.

Z profilu samochód prezentuje się niezwykle proporcjonalnie. Długi rozstaw osi, mocno zaakcentowane nadkola i duże felgi sprawiają, że auto wygląda pewnie i stabilnie. Nie ma tutaj przypadkowych elementów. Każda linia została przemyślana tak, aby podkreślić nowoczesny charakter modelu.

Tył samochodu zasługuje na osobny akapit. Podświetlany napis OPEL biegnący przez całą szerokość klapy bagażnika wygląda bardzo efektownie, szczególnie po zmroku. To rozwiązanie, które jeszcze kilka lat temu kojarzyło się głównie z markami premium.

Wnętrze stworzone dla kierowcy i rodziny

Po zajęciu miejsca za kierownicą szybko okazuje się, że projektanci skupili się przede wszystkim na ergonomii i komforcie.

Kokpit jest nowoczesny, ale nie przytłacza liczbą ekranów i funkcji. Wszystko znajduje się dokładnie tam, gdzie powinno być. Obsługa systemu multimedialnego jest intuicyjna, a kierowca nie musi odrywać wzroku od drogi, aby korzystać z podstawowych funkcji.

Materiały wykończeniowe prezentują bardzo dobry poziom. Miękkie tworzywa, staranne spasowanie elementów oraz przyjemne w dotyku powierzchnie sprawiają, że wnętrze wygląda dojrzale i elegancko. Opel wyraźnie zrobił krok w stronę segmentu premium.

W drugim rzędzie miejsca nie zabraknie nawet wysokim pasażerom. Podczas testów zwróciłyśmy uwagę na dużą ilość przestrzeni na nogi i nad głową. To samochód, który bez problemu poradzi sobie podczas rodzinnych wakacji czy wielogodzinnych podróży.

Fotele AGR – jeden z największych atutów Grandlanda

Od lat Opel słynie z doskonałych foteli i nowy Grandland tylko potwierdza tę opinię.

Testowany egzemplarz został wyposażony w ergonomiczne fotele AGR, które posiadają certyfikat niemieckiej organizacji Aktion Gesunder Rücken. Już po pierwszych kilometrach można zrozumieć, dlaczego kierowcy tak je chwalą.

Siedziska są odpowiednio długie, dobrze podpierają uda i zapewniają komfort nawet podczas wielogodzinnej jazdy. Regulacja pozwala bardzo precyzyjnie dopasować pozycję za kierownicą, a profilowanie oparcia skutecznie wspiera kręgosłup.

Podczas dłuższych tras to właśnie fotele okazują się jednym z elementów, które najbardziej wpływają na komfort podróżowania. Po kilku godzinach za kierownicą nie odczuwa się zmęczenia, które często pojawia się w konkurencyjnych SUV-ach.

Hybryda, która nie wymaga zmiany przyzwyczajeń

Nowy Grandland Hybrid został wyposażony w miękką hybrydę współpracującą z benzynowym silnikiem 1.2 Turbo.

W codziennej jeździe system działa praktycznie niezauważalnie. Samochód płynnie rusza spod świateł, a silnik elektryczny wspiera jednostkę spalinową podczas przyspieszania. Dzięki temu jazda jest bardziej komfortowa i ekonomiczna.

Ogromną zaletą tego rozwiązania jest fakt, że kierowca nie musi myśleć o ładowaniu akumulatorów. Auto samo odzyskuje energię podczas hamowania i odpowiednio zarządza pracą układu napędowego.

W ruchu miejskim Grandland często porusza się przy niewielkim wsparciu jednostki elektrycznej, co przekłada się na niższe zużycie paliwa i większą kulturę pracy.

Spalanie, które pozytywnie zaskakuje

Jednym z najważniejszych pytań podczas testów hybryd jest zawsze zużycie paliwa.

Podczas jazdy miejskiej Grandland Hybrid potrafił utrzymywać spalanie na poziomie około 5,5–6,2 l/100 km. W trasie, przy spokojnej jeździe, wyniki oscylowały wokół 6 litrów.

Na autostradzie spalanie wzrastało do około 7 litrów, co przy gabarytach samochodu i jego masie należy uznać za bardzo dobry rezultat.

To wartości, które jeszcze kilka lat temu były zarezerwowane głównie dla samochodów z silnikami wysokoprężnymi. Dziś podobną ekonomię można osiągnąć dzięki nowoczesnej hybrydzie.

Systemy bezpieczeństwa robią różnicę

Nowy Grandland został wyposażony w imponujący zestaw systemów wspierających kierowcę.

Na pokładzie znajdziemy między innymi aktywny tempomat adaptacyjny, system utrzymania pasa ruchu, rozpoznawanie znaków drogowych, automatyczne hamowanie awaryjne z wykrywaniem pieszych i rowerzystów oraz monitoring martwego pola.

Podczas jazdy szczególnie dobrze działa aktywny tempomat. Samochód płynnie utrzymuje odległość od poprzedzającego pojazdu i bardzo naturalnie reaguje na zmieniającą się sytuację na drodze.

Duże wrażenie robi także kamera 360 stopni, która znacząco ułatwia manewrowanie w mieście i na zatłoczonych parkingach.

Przeczytaj również: Opel Grandland X 2.0 CDTi 177 KM AT8 Elite – francuska finezja czy niemiecki pragmatyzm?

Komfort to jego największa przewaga

Grandland nie próbuje być sportowym SUV-em. Nie zachęca do agresywnej jazdy i nie prowokuje do dynamicznego pokonywania zakrętów. Jego filozofia jest zupełnie inna.

To samochód stworzony do komfortowego podróżowania. Zawieszenie bardzo skutecznie tłumi nierówności, a wnętrze pozostaje przyjemnie wyciszone nawet podczas szybkiej jazdy. Na dłuższych trasach właśnie ten spokój staje się największą zaletą samochodu. Kierowca nie musi walczyć z hałasem, zmęczeniem czy sztywno zestrojonym zawieszeniem. Grandland pozwala po prostu cieszyć się podróżą.

Nasza opinia

Po kilku latach od testu Grandlanda X wróciłyśmy do modelu, który przeszedł prawdziwą metamorfozę.

Nowy Opel Grandland Hybrid zachował wszystkie cechy, które lubiłyśmy w poprzedniku – przestronność, funkcjonalność i komfort. Jednocześnie zyskał znacznie więcej charakteru, nowoczesnych technologii oraz design, który pozwala mu skutecznie konkurować z dużo droższymi rywalami.

Największe zalety? Komfort jazdy, doskonałe fotele AGR, przestronne wnętrze, nowoczesne systemy bezpieczeństwa i oszczędny napęd hybrydowy.

Czy jest idealny? Nie. Osoby oczekujące sportowych emocji mogą szukać gdzie indziej. Jeśli jednak szukacie rodzinnego SUV-a, który zapewnia wygodę, bezpieczeństwo i nowoczesność, nowy Grandland Hybrid jest jednym z najciekawszych modeli w swojej klasie.

I bez wątpienia najbardziej dojrzałym Oplem, jakim miałyśmy okazję jeździć w ostatnich latach.

Testowała Monika Rebelak