Konkurs „Jak dbasz o włosy zimą?”

Konkurs trwa od 20 listopada do 2 grudnia do godziny 23:59.

Konkurs „Jak dbasz o włosy zimą?”

INSIGHT to odżywcze, bogate w ochronne i niezbędne składniki aktywne produkty,  zgodne ze zdrowym wyborem czystości formuł. Posiadają innowacyjne i niekonwencjonalne receptury, które chronią zdrowie i blask włosów. Dzięki rygorystycznemu doborowi surowców jednocześnie zapewniają absolutną doskonałość stylizacji i profesjonalną zawartość. Linia DAMAGED, to specjalistyczna linia do intensywnych zabiegów odbudowujących. Zabiegi chemiczne czy sezonowe zmiany są czynnikami, które mogą uszkodzić włosy, pozostawiając je kruche, suche, matowe i pozbawione życia.

Konkurs „Jak dbasz o włosy zimą?”

Zadanie:

Napisz pod tym artykułem „Jak dbasz o włosy zimą?” Nagrodzimy 3 najciekawsze odpowiedzi!

Nagrody:

Do wygrania 3 zestawy a w nich:

  • Szampon
  • Odżywka
  • Maska
  • Spray
Konkurs „Jak dbasz o włosy zimą?”

Regulamin konkursu znajdziecie tutaj

Na zgłoszenia czekamy od 20 listopada do 2 grudnia do godziny 23:59.

Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia i wspólną zabawę, postanowiliśmy nagrodzić:

  • Sylwia w krainie czarów 
  • Ewa
  • Annam

Gratulujemy!

Prosimy przesłać dane adresowe na adres mailowy: konkurs@obcasy.pl w temacie „Jak dbasz o włosy zimą?”  z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych wg zmian RODO.

Wpis znaleziono dzięki:

- INSIGHT

- Damaged hair

- Włosy

  • Ania Ostrowska

    W zasadzie zimą zawsze mam kłopot z włosami. Nie dośc że osłabione po lecie, wypadają, sa matowe, przesuszone to jeszcze elektryzuja sie od czapki. Włąsciwie nie mam fryzury zimą, mam włosy które po prostu są i czasem zima jest dla moich włosów etapem który trzeba jakos przetrwac. Nie chciałabym tego dla nich. Dlatego juz teraz jesienią raz w tygodniu nakładam maskę, która odżywi cebulki, zamknie łuski włosowe i nawilży skórę głowy.
    Po każdym myciu używam odżywek, które zawierają składniki
    antystatyczne likwidujące problem elektryzowania się włosów albo preparatów np. z jedwabiem,
    nawilżających i wygładzających powierzchnię włosów.
    Wyrzuciłam czapki z włókien sztucznych bo naturalna wełna lub bawełna elektryzują znacznie mniej.
    Żeby szybko przygładzić niesforne włosy, stosuję prosty trik –
    przeciągam po nich zwilżonymi dłońmi, bo woda neutralizuje ładunki
    elektryczne.Do czesania używam szczotki z naturalnego włosia albo metalowego grzebienia, nigdy z tworzyw sztucznych.Do suszenia zaś suszarki z jonizacją, która zapobiega elektryzowaniu się włosów. Myślę, że taka pielegnacja, proste triki i wskazówki pomoga mi utzrymac włosy w dobrej kondycji tej zimy.

  • Ewelina Piotrek Bazela

    Zimą regularnie podcinam zniszczone końcówki i przestrzegam kilku zasad pielęgnacji, w której stawiam na produkty naturalne, dostępne w każdym domu.
    A) SKRZYP I POKRZYWA – popijam herbatki z tych ziółek i robię płukanki
    B) SIEMIĘ LNIANE – z tych magicznych nasion robię naturalną maseczkę, idealną do włosów przesuszonych i kręconych.
    C) OLEJKI – regularnie przed myciem wcieram je we włosy i używam do zabezpieczenia końcówek.
    D) KOZIERADKA – napar z tego ziółka wcieram we włosy po myciu. Nie pachnie zbyt pięknie, ale przyśpiesza porost włosów.
    E) CYTRYNA – sok z cytryny dodaję do wody, gdy płuczę włosy, aby dłużej pozostały świeże.
    F) UROZMAICONA DIETA – odżywienie włosów zależy głównie od tego co jemy, dlatego chętnie sięgam po produkty bogate w minerały i witaminy, które służą włosom (rzodkiewka, rzeżucha, orzechy, ryby, nasiona).
    G) ODPOWIEDNIE KOSMETYKI – pamiętam o tym aby dobrać kosmetyki do aktualnego stanu moich włosów i co jakiś czas zmieniam produkty, aby dostarczyć włosom nowych składników.
    E) MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ – pamiętam, że w pielęgnacji i stylizacji można przesadzić, dlatego zachowuje umiar w stosowaniu kosmetyków i innych produktów do włosów.

  • Marzena Piotr

    Pewnego ranka na blog Twój spojrzałam,
    i w tym momencie swe włosy zmacałam,
    były paskudne, suche, króciutkie,
    błagały o to by były zdrowiutkie,
    Wnet pojawił się konkurs z Insight Damaged Hair
    spodobał on się każdej dziewczynie,
    więc wymyślić trzeba było coś oryginalnego,
    a zaraz fajnego i niespodziewanego.

    Wnet wzięłam się za pisanie wierszyka
    bo konkurencja po nocach czyha,
    ułożyłam kilka zdań i liczę na niewielki fart,
    że mój wysiłek jest czegoś wart.
    I będę się cieszyć długimi włosami
    jak włosomaniaczki z długimi stażami.

  • Annam

    Fryzura jest ozdobą kobiety, podobnie jak kwiaty są ozdobą roślin. Zimą troszczę się o włosy
    stosując KWIATOWĄ PIELĘGNACJĘ. To dzięki niej moje włosy są lśniące, gęste i mocne.
    Zdradzę kilka receptur, które zimą uwielbiają moje włosy.

    Ulubioną maseczkę do włosów przygotowuję z 1 łyżki kwiatów rumianku, 1 łyżki pokrzywy, żółtka, 60 ml oleju roślinnego, 1 łyżeczki miodu i 1 łyżeczki soku z cytryny. Podgrzewam olej, dodaję zioła i moczę je w oleju 30 minut, następnie odcedzam. Dodaję żółtko, miód i sok z cytryny, dokładnie mieszam. Maskę nakładam na wilgotne włosy, po 15 minutach spłukuję. Maska regeneruje włosy i nabłyszcza.

    Często przygotowuję również ocet lawendowo-brzozowy, który odżywia i wzmacnia włosy. 1 łyżkę suszonych kwiatów lawendy i 1 łyżkę suszonych liści brzozy mieszam z 1 litrem octu owocowego. Przelewam do butelki i pozostawiam na tydzień. Następnie przefiltrowuję i dodaję kilka kropli olejku z lawendy. Ocet po rozcieńczeniu z wodą (1:2) wcieram we włosy i skórę głowy po każdym myciu włosów.

    Kwiatowa pielęgnacja to mój sposób, aby włosy były piękne zimą. Nie zapominam również o czapce, która chroni włosy starania i wygląda naprawdę dobrze :).

    https://uploads.disquscdn.com/images/aad2a0af1362cfc3b63ed46d30ee6e9a336ef0f4a5f86c991ff07c53eebb6223.jpg

  • Annam

    Zimą moje włosy są osłabione i pozbawione blasku, ponadto bardzo się elektryzują. Walczę z tym problemem stosując maski z ceramidami i witaminami. Stosuję również maseczki, które sama wykonuję. Najlepiej sprawdza się miodowa kuracja: 3 łyżki miodu mieszam z łyżką jogurtu naturalnego. Dodaję miąższ jednego banana. Rozgniatam i mieszam. Tak przygotowaną maskę nakładam na włosy. Po 30 minutach spłukuję. Maska regeneruje włosy i dodaje im blasku.
    Włosy chowane pod czapką są pozbawione lekkości i przylegają do głowy. Aby włosów było optycznie więcej stosuję spraye do stylizacji dodające objętości. Spray unosi włosy u nasady i sprawia, że stają się one puszyste. W celu zwiększenia objętości korzystam również z pudru do włosów. Grzebieniem oprószonym pudrem przeczesuję delikatnie włosy. Fryzura szybko sprawia wrażenie bujnej. Ostatnim moim odkryciem jest suchy szampon, który również dodaje włosom objętości.

  • Katarzyna Cinnamonelf

    Mam długie i cienkie włosy więc o włosy dbam zawsze intensywnie przez cały rok.
    Na włosy dla mnie najtańszy i najskuteczniejszy eliksir to bez wątpienia olejek rycynowy. Kilka kropel na włosy i brwi, by je zagęścić i wzmocnić. Innym specyfikiem na włosy są nasiona kozieradki. Możemy z niej przygotować wspaniałe płukanki. Kozieradka zapobiega wypadaniu włosów i w aptece czy sklepie zielarskim można bardzo tanio dostać takie nasiona, które później zalewamy wodą. Taki napar dokładnie wcieramy we włosy przez cały tydzień. Przechowujemy go w lodówce lub przyrządzamy na bieżąco. Włosy przestają nam wypadać, a przy częstym stosowaniu możemy zauważyć tzw. baby hair. Raz w tygodniu w okresie zimowym, gdy mogę pozostać dłużej w domu wcieram oleje np. kokosowy lub rycynowy, czasami zamiennie z naftą kosmetyczną.. Ostatnio też zakupiłam mydła do włosów, gdyż są ekologiczne i wystarczą na długo.

  • Jasta

    Zimą staram się ratować włosy przed wysuszeniem odzywkami z naturalnymi składnikami. W składzie szukam olejków. Zwykle stosuję z arganowym. Zimą wybieram także bardziej pielęgnujące szampony, gdyż latem raczej korzystam z oczyszczających. Raz na jakiś czas używam masek, dzięki czemu włosy nie elektryzują się tak przez czapkę.

  • Justyna Harabasz

    Zimą częściej używam odzywek. W ich składzie szukam naturalnych składników i olejków. Lubię używać kosmetyków z olejem arganowym. Wówczas wybieram także szampony bardziej pielęgnujące (latem raczej korzystam z głęboko oczyszczających ze względu na przetłuszczanie). Zimą stosuję maski, dzięki czemu włosy nie elektryzują się tak bardzo przez czapkę 🙂

  • Marta MAlinowska

    chronię przed wiatrem i mrozem,
    w czapce na powietrze wychodzę,

  • Ela Shpyrka

    Stosuje szampon intensywny i zawsze noszę czapkę i staram się żeby włosy byli w ciepłe

  • Patrycja G

    Olejki są moim ulubieńcem. Mam długie, gęste włosy, które zimą lubią się puszczyc i elektryzowac, a kurtki i szale jeszcze to potęgują. Moim wybawcą są wtedy olejki – najczęściej używam oleju ze słodkich migdałów. Używam ich zarówno przed myciem włosów, jak i po – kropla olejku wtarta w wilgotne włosy działa cuda.

  • Małgorzata Ptaszek

    Zima to nie jest łatwy okres dla włosów – zwłaszcza jeśli staramy się cały rok a okazuje się że włosy i tak nie są błyszczące i zdrowe a raczej suche, matowe i zmęczone. To co stawiam na pierwszym miejscu to obserwacja, staram się słuchać potrzeb moich włosów, nie używam żadnych narzędzi stylizujących które wykorzystują temperaturę – przecież ocieranie się o wszystkiego rodzaju swetry, płaszcze i czapki wystarczająco działa na ich kondycje. Staram się dołączyć do pielęgnacji również cięższy kaliber, oleje, i nakładać je na włosy przed myciem aby zapewnić im dodatkową warstwę ochronną. Używam delikatniejszego szamponu, kilka razy w tygodniu staram znaleźć trochę czasu dla siebie na domowe SPA i dopieścić je maskami i bogatszymi odżywkami. Ważne jest też pielęgnacja od wewnątrz więc mimo trudniejszej dostępności nie zapominam o witaminach także od środka. Mam nadzieje, że dzięki temu moje włosy bez grubych czapek i szalików za kilka miesięcy będą wyglądać znacznie lepiej.

  • Magdalena Świtała

    Zimą szkodzi włosom nie tylko zmienna temperatura
    (przegrzane pomieszczenia, mróz, zimny wiatr, śnieg) ale też nakrycia głowy,
    które owszem, chronią przed utratą ciepła, ale sprawiają, że włosy są
    oklapnięte, szybciej się przetłuszczają i wysuszają. By były piękne, zdrowe,
    lśniące trzeba o nie odpowiednio zadbać. Po pierwsze, w okresie zimowym, myję
    je częściej z racji tego, że szybciej się przetłuszczają. Używam w tym celu
    łagodnego szamponu, przeznaczonego do częstego mycia. Po każdym myciu włosów
    nakładam maseczkę. Czasami są to gotowe produkty, jednak najczęściej
    przygotowuję je sama: z żółtek jajka, kilku kropel oliwy i nafty kosmetycznej.
    Nakładam mieszankę na włosy na ok. 20 minut, owijam głowę folią i dodatkowo
    przykrywam ręcznikiem. Kiedy odżywcze składniki wnikają we włosy, ja w tym
    czasie relaksuję się w wannie, czytając ulubioną książkę.

    Ponieważ mam ciemne
    włosy, stosuję różne płukanki do nich przeznaczone: z pokrzywy, skrzypu, kory
    dębu, liści orzecha włoskiego. Kiedy włosy lekko przeschną, nakładam na
    końcówki niewielką ilość jedwabiu, który chroni je przed łamaniem i
    rozdwajaniem. Wykonuję też dwa razy w tygodniu masaż skóry głowy, który
    poprawia ukrwienie i kondycję cebulek włosowych. Zimą daję włosom odpocząć, nie
    męczę wymyślnymi fryzurami, żelami czy piankami, nie używam lakieru. Zostawiam,
    by same wyschły, nie używam suszarki a kiedy muszę je wysuszyć używam chłodnego
    nawiewu. Oczywiście staram się odżywiać zdrowo, by dostarczyć organizmowi, a co
    za tym idzie – również włosom – niezbędnym witamin i minerałów: zwracam uwagę na
    dietę bogatą w witaminy i mikroelementy (np. witaminy z grupy B, cynk,
    żelazo, biotyna, NNKT). Jednak
    kiedy czuję, że jest ich za mało, od czasu do czasu połykam suplementy w
    postaci tabletek. Piję też herbatki, np. ze skrzypem czy pokrzywą, albo
    niewielką ilość drożdży z mlekiem i miodem. A zamiast grzebienia używam
    szczotki z naturalnego włosia, która nie szarpie włosów, ułatwia ich
    rozczesywanie, a włosy ładnie lśnią i są po prostu zdrowe. Nie upinam włosów
    zbyt ciasno, gdyż takie fryzury mogą obciążyć i osłabić włosy. A
    raz na dwa tygodnie wcieram w skórę głowy oliwę z oliwek i owijam głowę
    ręcznikiem. Po godzinie dokładnie zmywam oliwę szamponem. Kolejna metoda to żel
    aloesowy, który nawilża i łagodzi podrażnienia. Wcierany regularnie w skórę
    głowy i włosy sprawia, że moja czupryna wygląda na zdrową 🙂

  • Lucyna Linca

    Czym jest coś o czym każda kobieta marzy?
    Idealne włosy i urok wymalowany na jej twarzy,
    Jednakże,aby zapewnić sobie takie atrakcje
    Należy dbać pilnie o włosy i buzi pielęgnacje
    Podstawa to uśmiech-upiększacz naturalny
    Ale jest również wiele innych sposobów zgoła niebanalnych!!
    Zdradzę Wam w sekrecie,jakie mam sposoby na regenerację skóry i włosów w zimie..Na poprawę kondycji moich włosów stosuję domowa maseczkę-miąższ z awokado,białko,suszone łodygi skrzypu polnego mieszam i nakładam od nasady aż po końce.Ważne-końcówki owijam w folie aluminiową a całość owijam bawełnianą koszulka.Spłukuję po 40 minutach.Dodatkowo wykonuję mgiełkę odżywcza w sprayu-Do butelki z aplikatorem wlewam sok z zagotowanej w wodzie pokrzywy i sok z cytryny.Dzięki niej włosy są lśniące i zdrowe.Stosuję również peelingi kawowe -Ziarna Kawy sypanej wcieram wraz z ulubionym żelem do mycia .
    Dla mnie w zimie jest taki ważny produkt-SIEMIĘ LNIANE.Brzmi jak slogan reklamowy,jednak siemię lniane zasługuje na każdy rodzaj promocji.Używam za równo na twarz jak i na włosy.Stosuję również wewnętrznie .Można tez powiedzieć ,że wyciskam z tego produktu tak dużo jak tylko się da Poprawiam dzięki niemu złą kondycję moich włosów i niweluje moje pierwsze zmarszczki na twarzy.Moje WŁOSY-W swoim kociołku gotuję 250 ml wody z dwiema łyżkami siemienia lnianego,po kwadransie odcedzam z ziaren i w ten sposób zyskuje żel,Lekko ciepły nakładam na skórę głowy i na włosy i zostawiam na godzinę.Całość przykrywam termo czepkiem i turbanem z ręcznika.Czasami do maseczki dodaję odrobinę miodu,ulubionego olejku oraz kilku kropel hydrolizowanych protein mleka,które naprawią ubytki we włosie i pozytywnie wpływają na jego kondycji.Efekty po takiej maseczce są zaraz zauważalne.,Znika przesuszenie( a zimą ogrzewanie w pomieszczeniach i noszenie czapek są przyczyną),włosy są wygładzone i cudownie miękkie,od razu wydaje się,że jest ich więcej a to przy moich cienkich i rzadkich włosach zdecydowana zaleta.Poza tym żel koi skórę głowy i zmniejsza łupież,.Działa to jak magia.Uwielbiam siemię lniane.Od kiedy stosuję je w pielęgnacji,poprawiła się kondycja moich włosów i stan mojej cery.Poza tym picie tzw.glutka lnianego pozytywnie wpłynęło na moje włosy.
    Ale czasami pośpiech gości u mnie ,wtedy sięgam po gotowe kosmetyki.szampony z odżywkami,odżywki do włosów oraz maski.

  • Marta

    Pielęgnacja z pomocą maski i odżywki i czapka dająca ciepło. Zwłaszcza to ostatnie jest moim zdaniem niedoceniane. Chroni w doskonały sposób przed zniszczeniami spowodowanymi niskimi temperaturami. Same zalety…

  • Weronika Sikorska

    Mam bardzo długie wlosy dlatego zwracam uwagę na ich pielęgnację, nigdy nie myje włosów codziennie, tak samo nigdy nie suszę ich suszarką. Raz w tygodniu robię peeling skóry głowy, przed każdym umyciem robię wcierke z uwaga- kropli żołądkowych- mimo drażniącego zapachu polecam bardzo!:) w zależności od dnia, olejuje je na noc 2 olejkami tj. Któryś z tych 3- awokado, nasiona bawełny, nagietek, następnie myje najczęściej ziołowym szamponem, bądź nakładam maskę po umyciu. Jeśli zdarzy im się gorszy dzień, to robię maskę z miodu i cytryny:) Jeśli chodzi o zimę to wiadomo- wlosy ciemnieją, dlatego po rozczesaniu, mokre wlosy spryskuję naparem z rumianku z dodatkiem soku z cytryny.

  • Daria

    Najważniejsze są PODSTAWY – czyli MYCIE włosów we WŁAŚCIWY sposób.
    Tylko tyle, albo aż tyle.
    To tam – w CEBULKACH włosów – zaczyna się zdrowy, silny włos.
    Masaż głowy podczas mycia stymuluje przepływ krwi do skóry głowy i przenosi nowe komórki krwi w obszar wzrostu włosa i w ten sposób pomaga odmłodzić cebulki włosów.

    A z młodym włosem, to jak z młodym człowiekiem – jest SILNY, ZDROWY i DŁUGOWIECZNY 🙂

  • Gosiaczek

    Dla mnie najważniejsze jest mycie włosów. Najpierw odrobiną szamponu zmywam z nich brud, a dopiero po spłukaniu ponownie je myję, długo wcierając szampon od nasady włosów. Następnie nie zapominam, aby spłukując włosy dobierać odpowiednią temperaturę. Zdecydowanie lepiej chłodniejszą, aniżeli zbyt wysoką. Oczywiście staram się również stosować odżywki i maski, niemniej jednak to mycie włosów jest dla mnie podstawą.

  • Halina :)

    Jako kobieta XXI wieku staram się żyć na 100%, czerpać z natury tyle ile się da i współgrać z przyrodą na tyle ile mogę… szczególnie teraz gdy nie tylko skóra ale i włosy wymagają szczególnego traktowania 🙂 Dlatego w swojej codziennej pielęgnacji stawiam na ekologię i zachęcam wszystkich dookoła do tego samego! Po lecie gdy nie tylko ciało ale i włosy są "opalone", skąpane hulającym wiatrem przed którym nie sposób się uchronić warto postawić na regenerację i odprężenie. Należy zadbać nie tylko o wygląd włosów ale i ich kondycję! A one same się nam zrewanżują pięknym wyglądem i kto wie.. może nawet cofnie się dla nas czas? 🙂 Dbając o swoje włosy staram się tworzyć swoje eko-kosmetyki. Jako, że wręcz z królewskim rytuałem dbam o nie, ich formę – bo to one wpływają na moje samopoczucie, wygląd to moim MUST HAVE i to w dodatku DIY jest TONIK RYŻOWY. Jest banalnie prosty w wykonaniu, a czyni cuda! Wystarczy zalać ziarna gorącą wodą (ciut ponad ich poziom). Taką miksturę odstawiamy na 2-3h w ciemne miejsce. Gdy płyn stanie się mętny – wiemy, że to już i tonik jest gotowy do użycia! Można go przelać do butelki (najlepiej wyparzonej) i trzymać w lodówce. Gotowy tonik można trzymać aż 5 dni! Najlepiej przemywać nim włosy tuż po wymyciu, potrzymać kilka chwil i spłukać. Niby nic takiego a czyni cuda! Włosy stają się rozświetlone, odżywione, a przy tym promienne jak u gwiazd z Hollywood 🙂 To moja mała tajemnica pielęgnacji. Polecam! 🙂

  • Kasia Ziemczonek

    Zimą skupiam się na dwóch kwestiach: nawilżaniu i odżywianiu.

    Podstawą jest dobra nawilżająca maska. Świetnie sprawdzają się te na bazie olejów, protein mlecznych i ceramidów. Często posiłkuję się też maskami własnej roboty. Moja ulubiona składa się z oliwy z oliwek, żółtka jaja, soku z cytryny, awokado oraz miodu. Składniki miksuję na gładką masę, nakładam na włosy, zakładam czepek i zostawiam na 20-30 minut, następnie spłukuję. Ta sama maska sprawdza się znakomicie również na twarzy, dlatego czasem przygotowuję jej nieco więcej i urządzam sobie domowe spa 🙂

    Raz na jakiś czas, aby dogłębniej nawilżyć włosy, stosuję oleje. Muszę jednak uważać, aby z nimi nie przesadzić, bo potrafią obciążać włosy.
    Doskonałym sposobem na uzyskanie błysku i poprawę elastyczności są płukanki octowe. W tym przypadku również można kupić gotowy produkt lub wykonać go własnoręcznie.

    Kolejnym istotnym elementem jest ograniczenie użycia suszarki, prostownicy oraz lokówki. Jeśli nie muszę, staram się z nich nie korzystać. Dlatego myję włosy wczesnym wieczorem i pozwalam im naturalnie wyschnąć. Jeśli mam ochotę na proste włosy, stosuję duże wałki, jeśli mam chęć na loki – zakładam mniejsze wałki lub wilgotne włosy splatam w warkocz na noc i rano budzę się z burzą loków.

    Dzięki tym zabiegom moje włosy zimą są regenerowane, nawilżone, miękkie i błyszczące, a ja tryskam radością i zbieram komplementy 🙂

  • Kasia456

    Najpierw zastanawiam się "czego moje włosy by oczekiwały?". Myślę, że odpowiedź jest jedna – ochrony i pobudzenia. Jakąkolwiek pielęgnację zaczynam od solidnego oczyszczenia. To tak jak z sadzeniem kwiatów – najpierw trzeba przygotować grunt, aby rosły piękne dorodne kwiaty, tak należy oczyścić skórę głowy aby była gotowa przyjąć wszystkie składniki odżywcze zawarte w kosmetykach. Chodzi też o względy ekonomiczne – jeśli nie przygotuję odpowiednio skóry, to kosmetyk nie zadziała tak jakbym chciała, a co za tym idzie – marnuję go. Mój rytuał pielęgnacyjny zaczynam od masażu. To dla mnie najważniejszy punkt. Wystarczą 2 minuty przed myciem głowy. Delikatnie opuszkami palców masuję skórę kolistymi ruchami przesuwając się w kierunku czubka głowy. Skóra dzięki temu jest bardziej dotleniona i ukrwiona, a w efekcie dalsza pielęgnacja jest bardzo efektywna. Po drugie – przy dobrym krążeniu cebulki systematycznie się wzmacniają i regenerują. A po dłuższym czasie włosy stają się silniejsze, czego efektem jest mniejsze wypadanie włosów. Następnie zabieram się za mycie. Co ważne – wybieram szampon do mycia skóry głowy. Jest to bardzo ważne, bo wszystko zaczyna się od wewnątrz. Moim priorytetem jest dobrze oczyszczona głowa. Jeśli cebulki będę miała zanieszczone z łoju i zanieszczeń unoszących się w powietrzu to włosy nie będą ani piękne, ani lśniące ani nie będą rosły. Myję głowę bardzo dokładnie i starannie, opuszkami palców nigdy paznokciami. Następnie spłukuję i nakładam odżywkę na włosy kończąć jej aplikację około 4-5cm od nasady włosów. Tym samym niweluję ryzyko zbytniego przeciążenia i przyklapnięcia włosów, a zimą o to nie trudno (czapki, kaptury). Przed suszeniem używam sprayu ochronnego przed czynnikami zewnętrzymi. Zimą to bardzo ważne, bo mamy skrajne sytuacje – mroźny wiatr, siarczysty mróz, śnieg a także czapki, które ciągle wkładamy i zdejmujemy, a włosy nie lubią takiego "tarcia".

    Co jakiś czas stosuję też płukanki z pokrzywy lub siemienia lnianego, bo zimą trzeba szczególnie dbać o kondycję i siłę naszych włosów.

  • EternalIrony

    <b>Z-</b> Z racji tego, że mam długie włosy bardzo ważne jest częste szczotkowanie!
    <b>I-</b> Intensywne nawilżenie uzyskuję, stosując raz w tygodniu maseczkę z miodu!
    <b>M-</b> Myję włosy odpowiednim szamponem, który pielęgnuje i oczyszcza!
    <b>O-</b> Odżywka regenerująca to podstawowy kosmetyk, którego używam!
    <b>W-</b> Włosy suszę naturalnie, nie używam suszarki!
    <b>A-</b> A dodatkowo dbam o dobre nawodnienie, dzięki temu pozbywam się toksyn!

    <b>P-</b> Pobudzam krążenie skóry, wmasowując olejek kokosowy!
    <b>I-</b> Idealnie odżywienie uzyskuję, spożywając suplementy diety!
    <b>E-</b> Elektryzujące włosy zimą to ciągły problem, dlatego noszę czapkę z bawełny!
    <b>L-</b> Lokówka i prostownica działają przy dużej temperaturze, dlatego staram się ich unikać!
    <b>Ę-</b> piĘkno włosów to również efekt jedzenia owoców i warzyw, które dostarczają witamin!
    <b>G-</b> Głównie spłukuję szampon z włosów ciepłą, nie gorącą wodą!
    <b>N- </b>Nie zapominam o systematycznym podcinaniu końcówek!
    <b>A-</b> Absolutnym hitem jest płukanka z kawy, którą często stosuję!
    <b>C-</b> Chronię włosy przed słońcem, używając kosmetyków z filtrem!
    <b>J-</b> Jedwab sprawia, że moje włosy są nawilżone i wygładzone!
    <b>A- </b>Apetycznie pachnące włosy przyciągają uwagę, dlatego spryskuję je mgiełką!

  • Ewa Mierzejewska

    Lato, lato i po lecie…jesień się powoli kończy. Już niedługo po tych porach roku pozostanie tylko wspomnienie… te pory roku nie dały moim włosom odpocząć. Niekorzystne warunki sporo je kosztowały. Zimą również tak będzie. Mrozy, wiatry i domowe ogrzewanie stanowią zagrożenie dla mojej blond czuprynki. A ja nauczona doświadczeniami z lat poprzednich nie dam się zaskoczyć. Nie chcę, by moje włosy wyglądały okropnie i mogły zagrać w reklamie siana! Ja zamierzam kroczyć po mazurskiej krainie z piękną blond czuprynką… i na zimę mam już sposób. Kiedy ona będzie witała się ze światem, ja ogłoszę akcję regenerację. Kiedy za oknem będzie grał śnieżny koncert, w łazienkowym królestwie będą dziać się totalne cuda! Zaangażuję do pomocy szampon, maseczkę, a także odżywkę z keratyną… to moi ulubieńcy, skłonni czynić na moich włosach prawdziwe cuda. Te kosmetyki z prędkością światła odbudowują strukturę moich włosów, dodadzą blasku, czyniąc je gładkimi i miękkimi. A ja pomimo zimy, której nie lubię, będę szczęśliwa… z kosmetyków, które pielęgnują moje włosy! Już nie mogę się doczekać… z pewnością włosowe rytuały pielęgnacyjne podczas zimy staną się moją pasją, obowiązkiem, a także nałogiem!

  • Krystyna Jeziorska

    Każdego zimowego dnia chce posiadać kwiaty nie tylko w wazonie, ale także na głowie, więc z pomocą naturalnej pielęgnacji i odpowiedniego okrycia głowy otrzymuje mnóstwo piękna. Przygotowuje płukane z czarnego bzu, która polega na gotowaniu przez kwadrans dwóch łyżek kwiatów bzu w niewielkim rondelku na małym ogniu. Na szklane wody przypadają zazwyczaj dwie łyżki kwiatów bzu. Po określonym czasie karmię swoje włosy i cebulki przygotowanym specjałem. Pozytywny efekt przynosi mi także płukanka przygotowana z czterech łyżek suszonych lub świeżych ziół szałwia i pokrzywy, które zaparzamy pod przykryciem pół godziny. Moim hitem jest siemię lniane, które jest niczym pocałunek odnowy dla moim długich pasm. Wystarczy ze zaleje dwie łyżki siemia lnianego wodę i gotuje wolnym ogniu przez 10 minut. Po tym czasie otrzymuje żelową konsystencję którą po ostygnięciu przecedzam przez sito. Uzyskany żel nakładam na wilgotne włosy, owijam ciepłym ręcznikiem i odpoczywam przez pół godziny. Następnie myje włosy i cieszę się ich pięknem. Świetna jest także maseczka z: 1 łyżeczka spiruliny w proszku, 1 łyżka ulubionej odżywki, 2 łyżeczki oleju rycynowego. Składniki te razem mieszamy. Nakładamy równomiernie na całą długość włosów, owijając je folią spożywczą, na piętnaście minut i spłukujemy następnie wodą by cieszyć się ich pięknem.

  • Monisia Zielińska

    Moje włosy za swój kobiecy atut uważam,
    na ich odpowiednią pielęgnacje zważam.
    Odżywienie od wewnątrz im serwuje,
    dietę bogatą w owoce/warzywa preferuje.
    Substytutem kawy herbatę z pokrzywy nazywam,
    rozkoszując się nią od problemów się odkrywam.
    Prostownicę od święta na włosach używam,
    lubić swoje niesforne pasma powoli zaczynam.
    Kosmetyki do włosów z rozwagą wybieram,
    fryzjer najczęściej mi rad w tej kwestii udziela.
    W słoneczne dnia w kapeluszu lub chuście paraduje,
    ochronne przed promieniowaniem UV preferuje.
    Bezpośredniego kontaktu włosów ze słońcem unikam,
    ponieważ podczas opalania ich blask szybko znika.
    Na moim parapecie aloes w doniczce hoduje.
    Z jego pomocą pożądany efekt uzyskuje.
    ALOES już moje prababcie pokochały,
    one długie włosy do końca życia miały.
    Ja w domu mini "salon fryzjerski" tworzę,
    3 łyżki soku z aloesu i 3 łyżki miodu łączę,
    miksturę tą dokładnie minutę mieszam,
    w całą długość moich włosów ja wcieram.
    W skórę głowy odżywkę także wmasowuje,
    każda cebulka dzięki temu cudownie się czuje.
    Po około 20 minutach włosy są odżywione,
    przed wiatrem, mrozem wzmocnione.
    https://uploads.disquscdn.com/images/b1d595a14d6d90e18dd2aebb64c20352153107d8afb18e775a35ccb635a6e093.jpg

  • Dominika Jastrzębska

    Włosy to moja wizytówka dlatego chce aby bez względu na pogodę za oknem i porę roku wygladały pieknie i zdrowo W okresie jesienno-zimowym nie jest to łatwe, bo wiadomo,że dopiero co zostały zregenerowane po letnich szaleństwach na słońcu a teraz czekają je "atrakcje" w postaci zimnego powietrza,deszczu,wiatru i skutków noszenia okrycia głowy. Istnieje jednak kilka sprawdzonych sposobów,którymi się kieruję,aby włosy nie traciły swojego balsku,były dobrze nawilżone i zdrowe:
    1.Zimą zwracam szczególną uwagę na dobór kosmetyków pod względem równowagi PEH, czyli protein,emolientów i humektantów,które odpowiednio dawkowane świetnie regenerują włosy,zapewniając im piękny wygląd nawet w chłodne dni.Do zimowej pielęgnacji włosów wybieram więc szampony,odżywki i maski z: proteinami-białkami budującymi włosy występującymi w mleku,jedwabiu i keratynie; emolientami,substancjami natłuszczającymi-np. olejami i humektantami(nawilżaczami) jak gliceryna,miód czy aloes.
    2.Nigdy nie zapominam o skórze głowy,która często po nadmiarze kosmetyków potrzebuje dokładnego oczyszczenia, więc raz w tygodniu funduję jej peeling trychologiczny,który usuwa zanieczyszczenia,wspomaga regenerację naskórka i pobudza krążenie,dzięki czemu składniki aktywne zawarte w kosmetykach do włosów łatwiej się wchłaniają. 3. Kiedy tylko mam czas wykonuję olejowanie włosów olejem z pestek winogron lub avokado,które świetnie nawilżają włosy. Czasami olej pozostawiam na całą noc,innym razem na godzinę lub dwie a po umyciu obowiązkowo zabezpieczam końcówki włosów olejkiem arganowym lub z czarnuszki,aby zapobiec ich rozdwajaniu i dodać im naturalnego balsku. 4. Przynajmniej raz w tygodniu funduję włosom domowej roboty maseczkę z żółtka,soku z cytryny i oliwy z oliwek,która przywraca włosom blask i pozostawia włosy lśniące i miękkie przez długi czas.
    Cóż, sposobów na pielęgnację włosów zimą jest bardzo dużo, ale najważniejsze to poznać potrzeby swoich włosów,dobrać do nich odpowiedni rodzaj pielęgnacji i kosmetyków po czym obserwować jaki wpływ mają na nasze włosy. Czasem naprawdę warto zainteresować się składem kosmetyków,bo ich znajomość może okazać przydatna w walce o oszałamiająco piękne włosy-ozdobę każdej kobiety. https://uploads.disquscdn.com/images/6f1d9671870683b073762ab8598bdbb60544bb440e50c3e198395de801324d01.jpg

  • Jaga35

    Po lecie moje włosy z reguły są lekko przesuszone oraz są bardziej podatne na rozdwajanie. W związku z tym przed nastaniem zimy idę do fryzjera, aby pozbyć się postrzępionych, rozdwajających i zniszczonych końcówek, bo nic ich w zasadzie już nie odbuduje i po takiej wizycie rozpoczynam zimową batalie o zdrowy wygląd włosów. Aby pozostały w dobrej kondycji stawiam na głębokie nawilżanie i odżywianie. Wybieram szampony nawilżające i wzmacniające, wnikające głęboko we włos i działające od środka, przy czym zwracam uwagę na składy szamponów i odżywek i wybieram te bez silikonów, aby zbytnio ich nie obciążać. A że jestem też zwolenniczką domowych metod, więc na stałe goszczą u mnie maseczki, w których nie brakuje naturalnych składników jak: miód, sok z cytryny, żółtka jaj, sok z pokrzywy, olej rycynowy, oliwa z oliwek i nafta kosmetyczna. Moje włosy upodobały sobie te składniki i są po nim bardziej odżywione, błyszczące i miękkie. Od czasu do czasu stosuję wcierki, zarówno gotowe jak i sama przygotowuję, najczęściej z pokrzywy, kłącza tataraku i czarnej rzepy i nacieram nimi włosy po umyciu i nie zapominam wtedy o masażu skóry głowy. Taki masaż znakomicie poprawia kondycję skóry głowy a trwa raptem kilka minut. Nie używam specjalnym przyrządów, bo wystarczają mi własne palce i szczotka z naturalnym włosiem. Dbam też, aby w moim jadłospisie znalazły się produkty bogate w minerały i witaminy – jemy dużo zieleniny: pietruszki, szczypiorku, szpinaku, sałaty czy brokułów. Nie stronię od wszelkiego rodzaju kasz, płatków, kiełków i staram się pić dużo jogurtów, mleka i maślanki, a zamiast kawy często piję soki warzywne i coś słodkiego zastępuję suszonymi śliwkami, morelami, orzechami czy pestkami słonecznika i dyni, które są skarbnicą wielu dobroczynnych substancji odżywczych. Dodatkowo spożywam olej lniany ze względu na zawartość w nim kwasów omega 3 i 6, chociaż wcale mi nie smakuje, ale robię to dla wyglądu moich włosów, aby po zimowych, niskich temperaturach, przebywaniu w klimatyzowanych i ogrzewanych pomieszczeniach oraz noszeniu czapki, na wiosnę nie wyglądały zbyt mizernie. A czapka jak wiadomo pomaga skórze głowy znieść wahania temperatury i minimalizuje szok termiczny, ale niestety sprawia, że moje włosy stają się wtedy bardziej oklapnięte i szybciej mi się przetłuszczają. Aby temu zapobiec co 2 tygodnie każdej zimy stosuję moją ulubioną pastę, po której efekt jest widoczny od zaraz, włosy świeże, lśniące, lekko odbite od nasady, wygląd kuszący i przyciągający wzrok, a skóra głowy oczyszczona, lżejsza jakby parę kg z niej spadło, gdzie mieszam 2 łyżki szamponu z naturalnych składników z 1 kroplą olejku z drzewa herbacianego, 1 łyżką węgla aktywnego, 2 rozkruszonymi tabletkami aspiryn i 3 łyżkami białego cukru, którą nakładam na skórę głowy i lekko masuję przez 2 minuty. Spłukuję, ponownie myję włosy w szamponie i na koniec spłukuję włosy wodą z dodatkiem octu jabłkowego. Przy systematycznym stosowaniu tych kilku zasad, moje włosy przetrwają w niezniszczonym stanie zimę i na wiosnę będę się nimi znowu cieszyć.

  • Edyta Grzegorczyk

    Zima to dla mnie czas intensywnej regeneracji, a jednocześnie ochrony przed mrozem, wiatrem i niekorzystnymi warunkami na zewnątrz. Swoją pielęgnację zaczynam od oczyszczania włosów szamponem, a następnie nakładam odżywkę. Po każdym myciu nakładam na włosy serum, a dwa razy w tygodniu używam maski. Niby nic niezwykłego, ale istotnym czynnikiem jest skład tych produktów. Używam jedynie kosmetyków profesjonalnych, mocno odżywczych i regenerujących, a przy tym nie obciążających włosów. Zimą lubię również kompresy z naturalnych olejków: makadamia, kokosowy, arganowy. Nakładam je wtedy na całą noc i dopiero rano wykonuję rytuał oczyszczający. Po takim zabiegu cieszę się lśniącymi, pełnymi blasku włosami, którym nie straszna zimowa pogoda za oknem! A no i nie mogę zapomnieć o tym, że dzięki tym zabiegom niweluję bardzo denerwujące elektryzowanie się! 😉

  • Anula Wawrzyniak

    Zima mym włosom niestraszna – dbam o nie co dzień od nowa:
    pod czapą ciepłą je grzecznie przed zimowym chłodem chowam,
    nawet jeśli to oznacza zepsucie nieco fryzury –
    czapka to podstawa w zimie – włos delikatny z natury
    powinien mieć zimą wsparcie i ciepełko zapewnione…
    Poza tym też częściej zimą zerkam wprost w nożyczek stronę –
    podcinam włosy, by były mniej obciążone na co dzień –
    zwłaszcza, że krótsze fryzurki są obecnie bardzo w modzie!
    Do tego wnętrze – od wnętrza pielęgnacja się zaczyna,
    więc pamiętam zwłaszcza zimą o niezbędnych witaminach
    i włosy wzmacniam od środka, by im nie szkodziły mrozy…

    Dzięki temu wczesną wiosną nie przeżywam chwili zgrozy! 🙂

    Akceptuję regulamin.

    https://uploads.disquscdn.com/images/dc024f817b42b369064a49ce4b82f319dcd6d2d2a61403b35fdf2f6faec359de.jpg

  • Pani Dominika

    Moje włosy zimą lekko nie mają,
    wiatr, mróz i śnieg w kość im mocno dają,
    lecz mam pewien sposób na ich pielęgnacje…
    Mianowicie są to prywatne dla włosów wakacje!

    Robię im domowe spa niczym w pięciogwiazdkowym hotelu,
    używam do tego z lodówki składników niewielu…
    Jajka, mleko, olej kokosowy awokado i cytryna
    to moja "<i>blask przywracająca</i>" cudowna składników rodzina!

    Oprócz tego, co ranek końcówki olejuje,
    uważam, że ten sposób najlepiej je regeneruje.
    Są dzięki temu mocne, lepiej wyglądają
    i co najważniejsze… pięknie się układają!

    Ostatnim moim sposobem na wakacyjne odnowienie,
    jest do fryzjera regularne chodzenie!
    On nie tylko je podcina, ale także pielęgnuje,
    ja po takiej wizycie jak nowo narodzona się czuje!

    Jak widać nie trzeba wiele by zima nie straszyła,
    domowe spa, olejowanie i fryzjer to moja siła!
    Dzięki temu moje włosy się nie elektryzują,
    nie puszą, nie są zniszczone… I dobrze się zimą czują!

  • Monika S

    Myję nie tylko włosy,ale i skórę głowy, tym bardziej zimą gdy noszę czapkę to bardziej się poci skóra. Odżywki to podstawa, bo pod czapkami włosy tracą witalność i elektryzują się. Staram się nie wiązać ich żadnymi frotkami,gumkami(szczególnie na noc), bo muszą mieć luz dosłownie i w przenośni. Suszarka to niestety konieczność zimą, bo myję włosy co rano… Za to w weekendy pozwalam im schnąć swobodnie.
    I od pewnego czasu zmieniłam taktykę- najpierw odżywka na wilgotne włosy a potem nie zmywając jej szampon- naprawdę lepiej!

  • Aleksandra

    Zimowa pielęgnacja jest jak gotowanie. Im więcej włożymy w nie serca, im lepszych składników użyjemy, im dokładniej przyrządzimy – tym lepszy będzie efekt. Wszystko, co robimy przynosi jakieś następstwa, ma jakiś skutek, tak jest też i z dbaniem o włosy. Im bardziej dbamy zimą, tym lepiej wyglądamy wiosną.

    Zima to czas, gdy przede wszystkim moja skóra i włosy stają się mocno przesuszone, dlatego staram się przed nadejściem wiosny dość dobrze o nie dbać, by w wiosennych pierwszych promieniach słońca włosy wyglądały na zdrowe i zadbane. Sprawy nie ułatwia fakt, że ze względu na chorą tarczycę moje włosy lubią się łamać, są kruche i niestety sporo ich wypada.

    Podstawą mojej zimowej pielęgnacji włosów jest dobranie odpowiednich kosmetyków. O tej porze roku wybieram szampony i odżywki nawilżające, często te zawierające naturalne olejki. Dzięki nim włosy mniej się puszą, wysuszają, a końcówki nie stają się pierzaste. Sprawdza się też odrobina jedwabiu naniesiona na końcówki po myciu włosów – włosy są wtedy gładsze.

    Gdy zimą rusza pełną parą w domu ogrzewanie, a to niesie ze sobą suche powietrze, w miarę możliwości staram się unikać suszenia włosów suszarką czy innymi urządzeniami. Najczęściej myję włosy wieczorem i daję im wyschnąć w ciepłym mieszkaniu samym, choć ta metoda nie sprawdza się, gdy chcę mieć włosy bardziej uniesione u nasady czy jakoś bardziej wystylizowane.

    Dodatkowo używam szczotki z naturalnego włosia, bo niestety włosy po noszeniu czapki bardzo się elektryzują i ciężko wtedy walczyć z uzyskaniem odpowiedniej fryzury 😉

  • Sylwia w Krainie Kolorów

    Witajcie!
    Z tej strony Włosy naszej uroczej właścicielki Sylwii. Postanowiliśmy sami podjąć temat zimowej pielęgnacji, bo dzięki temu będziemy mogli przedstawić jak to wygląda "od kuchni". Każda piękna opowieść ze szczęśliwym zakończeniem ma swój początek a więc zaczynamy! Za górami, za lasami żyła niewiasta z bujnymi włosami.. to tak słowem wstępu 😉 Zimowa pielęgnacja do łatwych nie należy, jest bardziej czasochłonna, zużywa się więcej kosmetyków ale dla takiego efektu naprawdę warto. Każdego dnia przeglądamy się w lustrze z podziwem, jak każdy z nas lśni, jest mocny i zdrowy. Niestety często żegnamy się z wieloma z nas ale też radośnie witamy nowych, wyrastających włosowych członków. A teraz zdradzimy Wam tajemnice w jaki sposób wciąż jesteśmy w formie. Przede wszystkim szczotkowanie, to dla nas świetna forma zabawy, trochę nas to łaskocze ale dzięki temu pozbywamy się zanieczyszczeń, które każdego dnia są nieuniknione. Jesteśmy szczotkowane regularnie kilka razy dziennie. Jeśli się czasem poplątamy między sobą to nasza właścicielka dba o to by każdy był na swoim miejscu i czuł się swobodnie. Drugą ważną rzeczą jest codziennie mycie, ahh kochamy ten zapach owocowego szamponu! Po każdym umyciu włosów jesteśmy osuszani ręcznikiem a następnie nakłada się na nas większą ilość odżywki z którą po około 3-4 minutach się żegnamy. Kiedy już jesteśmy pachnące i nawilżone, nasza Pani nakłada nam serum na końcówki i plecie z nas luźny warkocz do spania. Dzięki temu nie łamiemy się podczas snu, i jest nam dużo wygodniej! Raz w tygodniu mamy wyjątkowy rytuał mleczno-miodowy z dodatkiem cynamonu. Brzmi świątecznie, prawda? Miód i mleko jest dobre na wszystko, ale to co robi z nami jest warte nagrody Nobla. Wiadomo, że zimą jesteśmy narażeni na zimno ale też na elektryzowanie się. Dzięki ręcznie wykonanej masce z udziałem miodu i mleka, którą Sylwia nakłada na nas, jesteśmy wygładzone,odżywione i nie ma mowy o elektryzowaniu. Jak widzicie wystarczy tak niewiele by tak wiele zdziałać. Od czasu do czasu jest nam serwowane takie domowe SPA w formie kompresu. Jak jesteśmy już umyte, nakładana jest maska głęboko nawilżająca a następnie foliowy czepek. My w pełni relaksu odprężamy się w czepku a nasza Pani w tym czasie przegląda swoją ulubioną stronę obcasy.pl Taki relaks dla nas trwa nawet do 3 godzin! Po tym czasie również żegnamy się z maską. Warto pamiętać aby woda nie była za gorąca. Najlepiej myć ciepłą wodą a na sam koniec spłukiwania użyć chłodnej aby zamknąć łuskę. Gdy wychodzimy na zewnątrz jesteśmy otulani cieplutką czapką, może kataru byśmy nie dostali ale szkoda, żebyśmy przemarzli, co skutkuje częstym wypadaniem i łamaniem się. A my załamywać się nie zamierzamy! Oczywiście oprócz kwestii pielęgnacji jest też kwestia stylizacji, której na co dzień nie brakuje. Uwielbiamy wszelkie koki, fale, loki ale najlepiej czujemy się wygładzone i proste. W końcu mamy powód do dumy bo wyprostowane sięgamy do pasa 🙂 Mamy nadzieję, że niczego nie przeoczyliśmy. A naszego wyglądu nie powstydziłaby się sama Królowa Śniegu 🙂

  • Patrycja Madejczyk

    Raz w tygodniu połóż maskę, która odżywi cebulki, zamknie łuski włosowe i nawilży skórę głowy.
    Po każdym myciu używaj odżywek z zimowych serii (zawierają składniki antystatyczne likwidujące problem) albo preparatów np. z jedwabiem, nawilżających i wygładzających powierzchnię włosów.
    Wyrzuć czapkę z włókien sztucznych – naturalna wełna lub bawełna elektryzują znacznie mniej.
    Żeby szybko przygładzić niesforne włosy, zastosuj prosty trik – przeciągnij po nich zwilżonymi dłońmi, bo woda neutralizuje ładunki elektryczne.
    Do czesania używaj szczotki z naturalnego włosia albo metalowego grzebienia, nigdy z tworzyw sztucznych.
    Do suszenia zaś – suszarki z jonizacją, która zapobiega elektryzowaniu się włosów.

  • Agnieszka Obidzińska

    Pielęgnacja włosów to chyba najtrudniejsza sztuka pod słońcem. Mimo wszelkich starań zawsze jest się, do czego przyczepić. Moim koszmarem jest wypadanie włosów i ich rozdwajanie się. Kilka lat temu przeszłam chorobę, która całkowicie zaburzyła wzrost włosów. Na dzień dzisiejszy jest super, ale to naprawdę była ciężka praca. Przede wszystkim witaminy, których, na co dzień nie jemy, a które często możemy dostać w aptece na wzmocnienie cebulek włosowych. Druga sprawa to wszystkie preparaty z czarną rzepą. Wyciąg z czarnej rzepy na prawdę jest silnym środkiem a zarazem naturalnym. Na rynku pojawiają się, też ampułki do wcierania z ekstraktem z czarnej rzepy. Drugi bardzo silny preparat to nafta kosmetyczna. Kuracja zalecana na urlop i w odosobnieniu. Należy umyć głowę szamponem a następnie nasmarować włosy naftą kosmetyczną i chodzić z tym minimum 5 dni, a nawet do 2 tygodni. Przeszłam to, więc wiem jakie sprawia to problemy zwłaszcza jak trzeba wyjść po zakupy i mieć kontakt z ludźmi. Po takich terapiach śmiało można powiedzieć, że cuda się zdarzają, bo efekty są niesamowite.
    Co do opanowania cienkich i rozdwajających się włosów to jest kolejna złota receptura. Żółtko, łyżka oliwy, cytryna – taką właśnie miksturę należy zaaplikować na włosy a zwłaszcza na ich końce, które straszą suchością i rozdwojonymi ogonkami. Blondynki dodają cytrynę, brunetki nie koniecznie. Maseczkę taką trzymamy na włosach do 10 minut. Są też takie rady, co by założyć na to czepek foliowy i podgrzewać suszarką, która to ma za cel szybsze przyswajanie się substancji odżywczych.

    Życzę miłych eksperymentów a zwłaszcza efektów.

  • Kpt Chaos

    Zimą zaczyna się dla mnie zmora przesuszonych włosów plączących się od szalika i czapki – dlatego muszę pamiętać o odżywieniu, dobrym rozczesaniu (tu świetnie sprawdza się szczotka jonizująca – włosy naprawdę mniej się plączą) i oszczędniejszym niż zwykle używaniu suszarki, by nie pogłębiać przesuszania końcówek. Piję też soki wzbogacone pietruszką i selerem, bo pomagają nie tylko zadbać o kondycję włosów, ale i całokształt 🙂

  • Barbara Tołłoczko

    Zimową porą staram się przede wszystkim włosom nie szkodzić! Rzadko
    suszę je suszarką, nie używam prostownicy ani lokówki, nie stosuję lakierów ani
    innych środków obciążających moje delikatne i cienkie włosy. Nie noszę ciasno
    przylegających czapek, wolę kaptury – włosy oddychają, nie pocą się i nie
    przetłuszczają. Używam dobrych aptecznych i profesjonalnych szamponów, odżywek
    i maseczek. Staram się właśnie zimą przeprowadzać kurację wzmacniającą włosy
    zażywając suplementy i stosując szampon przeciwko wypadaniu włosów. Do czesania
    mam grzebień drewniany – nie elektryzuje włosów. I odżywiam się tak, aby
    dostarczać od środka włosom odpowiednich witamin.

  • Barbara Tołłoczko

    Zimową porą staram się przede wszystkim włosom nie szkodzić! Rzadko
    suszę je suszarką, nie używam prostownicy ani lokówki, nie stosuję lakierów ani
    innych środków obciążających moje delikatne i cienkie włosy. Nie noszę ciasno
    przylegających czapek, wolę kaptury – włosy oddychają, nie pocą się i nie
    przetłuszczają. Używam dobrych aptecznych i profesjonalnych szamponów, odżywek
    i maseczek. Staram się właśnie zimą przeprowadzać kurację wzmacniającą włosy
    zażywając suplementy i stosując szampon przeciwko wypadaniu włosów. Do czesania
    mam grzebień drewniany – nie elektryzuje włosów. I odżywiam się tak, aby
    dostarczać od środka włosom odpowiednich witamin.

  • Agnieszka Karolina

    Po pierwsze nie niszczę włosów wysoką temperaturą. Staram się na co dzień unikać ich prostowania, kręcenia czy suszenia, jednak gdy już nie mam wyboru to chronię je najpierw odpowiednim produktem dzięki czemu niszczą się w dużo mniejszym stopniu. Zimą dodatkowo pamiętam o… czapce! Dzięki niej moje włosy radzą sobie świetnie również z niską temperaturą.

    Po drugie – odpowiednia dieta. Może się wydawać, że to co jemy nie ma żadnego wpływu na nasze włosy, jednak nic bardziej mylnego! Jeśli wprowadzimy do swojej diety na przykład zielone warzywa, rośliny strączkowe oraz orzechy szybko zobaczymy, że nasze włosy staną się piękniejsze, gładsze i po prostu zdrowsze. Chłodniejsze dni to również dobry czas na stosowanie herbatek z witaminami wspomagającymi porost włosów. Ja pijam je przynajmniej 3 razy w tygodniu. I widzę różnicę!

    Ostatnim punktem jest oczywiście odpowiednia pielęgnacja. Sam szampon nie wystarczy jeśli marzymy o włosach rodem z reklam kosmetyków do włosów. Moja pielęgnacja składa się z następujących punktów: 1. Szampon i odżywka co drugi dzień. 2. Odżywcza maska dwa razy w tygodniu. 3. Olejek na końcówki po każdym umyciu. Dzięki temu nawet spędzając kilka godzin pod czapką po jej zdjęciu wciąż są zdrowe i lśniące!

  • Nahriele

    Z włosami jest jak z byciem w związku. By relacja była szczęśliwa tak naprawdę
    trzeba wsłuchiwać się w swoje potrzeby. Dbać, pielęgnować i reagować gdy tylko
    zaczyna się dziać coś niedobrego. Nie bagatelizować najmniejszych nawet
    problemów bo mogą tak naprawdę urosnąć do rangi katastrofy.

    Szczęśliwe włosy promienieją zdrowym blaskiem, są wolne od łupieżu nie puszą
    się i nie maja rozdwojonych końcówek . Gdy jednak dzieje się coś złego dają
    najpierw subtelne znaki a gdy to nie pomaga ich stan pogarsza się aż w końcu
    trzeba sięgnąć po bardziej drastyczne środki by je ratować i doprowadzić do
    stanu normalności.

    A czy ni lepiej w kwestii ich pielęgnacji zaufać expertom ?

    Zapewnić im wszystkiego czego potrzebują do szczęścia ? Dokładnego oczyszczenia,
    delikatnego masażu, odpowiednio dobranego szamponu, maski i odżywki ? Czy nie w
    ten sposób najpiękniej okazuje się miłość ? Troszcząc się o to co kochamy ?

    Ja troszczę się o włosy cały rok i zima tak naprawdę nie jest im straszna.
    Bacznie je obserwuję i gdy tylko zaczyna dziać się coś niedobrego reaguję 🙂
    Dzięki temu nie tylko ładnie wyglądają ale przede wszystkim lśnią zdrowym blaskiem 🙂

  • Ewa

    Zima to uroczo wirujące płatki śniegu, gorąca czekolada pita przy kominku czy blask choinkowych lampek, które rozświetlają cały świat. Ale zimna to także przejmujący mróz, wiatr, który nie ma sobie równych, konieczność opatulania się w grube czapki i szaliki, nieustanne wahania temperatur, suche powietrze w pomieszczeniach i niestety atakujący nas z każdej strony wróg numer jeden czyli smog. Można byłoby odpuścić, można byłoby rwać włosy z głowy ale jest znacznie lepsze rozwiązanie – odpowiednia pielęgnacja. Odpowiednia pielęgnacja to nie żadna czarna magia ale szereg działań, dzięki którym moje włosy mogą dorównać zjawiskowej fryzurze bajkowej Roszpunki. Jak to osiągam? Przede wszystkim systematycznym działaniem, bez żadnych taryf ulgowych. Rozpoczynam od oczyszczania. Skutecznego aby pozbyć się wszystkich zanieczyszczeń jakie serwuje nam miejskie życie ale jednocześnie delikatnego aby nie zaszkodzić moim niezwykle kapryśnym i wrażliwym włosom. Nie zapominam również o nawilżaniu i odżywianiu. Odżywki, maski do włosów, olejki na stałe zagościły w mojej kosmetyczce. Stosuję zarówno te sklepowe jak i domowe metody. Co jakiś czas moja kuchnia zamienia się w prawdziwe laboratorium kosmetyczne a ja z wielką dokładnością wybieram, przelewam, mieszam. Uwielbiam olejek arganowy, makadamia, migdałowy oraz kokosowy. Nie tylko ich działanie jest zachwycające ale ich zapach jest wręcz obłędny. Nie ma lepszego sposobu by w środku zimy poczuć się jak księżniczka z rajskiej wysypy niż zaserwowanie sobie i swoim włosom dawki oleju kokosowego. Nie uciekam także przed sprawdzonymi babcinymi sposobami. Maseczka z drożdży i mleka to hit mojej babci, dzięki któremu była prawdziwą królową włosów. I jak zawsze mi powtarzała, gdyby nie ta maseczka z drożdży i gdyby nie te włosy to pewnie nigdy nie poznałaby mojego dziadka. Pielęgnacja włosów zimą to także wszystkie poza kosmetyczne działania. Zimą zazwyczaj jemy więcej słodyczy, tłustych przekąsek a to nie ma dobrego wpływu na włosy. Dlatego nawet zimą nie rezygnuję z warzyw, owoców, mojej ulubionej owsianki i czy wody. Ruch, odpowiednia ilość snu i optymizm. Nic tak nie wpływa dobroczynnie na włosy zimą jak poczucie humoru i uśmiech. Dlatego śmiejmy się dużo i zawsze, bez względu na porę roku.

  • Danuta Lebek

    Większość z nas zdaje sobie sprawę,że zima nie jest łaskawa dla naszych
    włosów-noszenie czapek,mróz,wiatr,suche powietrze,sprawiają,że stają się
    łamliwe albo nadmiernie przetłuszczają się.Nieodzowna jest w takiej
    sytuacji odpowiednia regeneracja,którą najlepiej najlepiej zacząć od
    podcięcia końcówek
    włosów (nie zależnie od długości), a później pielęgnować włosy, po
    każdym myciu stosować odżywkę i raz w tygodniu lub nawet dwa nakładać
    odżywcze maski. Jeśli włosy są bardzo osłabione, pozbawione blasku
    może warto również zażywać suplementy witamin i minerałów, bądź też ze
    skrzypem.Trzeba postawić tez na odpowiednią dietę,jeść dużo
    owoców,warzyw,pieczywa pełnoziarnistego,ryb a ograniczyć ostre
    przyprawy,słodycze i używki.Należy codziennie
    dokładnie myć włosy,gdy nieco przeschną suszyć je
    suszarką,pod letnim nawiewem,a potem wcierać jedwab dla nawilżenia i
    połysku.Do mycia stosować delikatne szampony,często stosować płukanki z
    kory dębu,a końcówki zabezpieczać olejem z pestek malin,aby uchronić
    włosy przed promieniowaniem UV.Każda z nas marzy o fryzurce delikatnej,zwiewnej ,gdyż wie,że wtedy nie przejdzie chodnikiem niezauważalna,każda z nas stara się być zawsze GLAMOUR.
    Zapomniałam jeszcze o radzie mojej kochanej babci,która poradziła mi aby po umyciu włosów,zastosować płukankę z
    piwa {mieszamy 1
    szklankę piwa z 1 szklankę wody),która ogranicza przetłuszczanie i
    dodatkowo nadaje włosom połysk.Początkowo bardzo martwiłam się zapachem
    płukanki,w zasadzie całkiem niepotrzebnie,ponieważ zapach piwa znika,gdy
    włosy wyschną.Naprawdę warto spróbować.

  • Ewa Nas

    O każdej porze roku ,tak również i zimą korzystam z dobrodziejstw Matki Natury. Stosuję tylko szampony i odżywki, które mają w składzie naturalne składniki. Od niedawna staram się również korzystać z metody olejowania włosów, co przyniosło nieoczekiwanie pozytywne skutki. Dzięki olejowaniu moje z natury suche, i zniszczone od mrozu włosy stają się elastyczne i są niezwykle nabłyszczone.O włosy dbam również od wewnątrz, staram się pić dużo wody oraz dostarczać organizmowi zdrowych składników odżywczych. Skutkiem tych zabiegów jest efekt zupełnie zadowalający 🙂

  • Krystyna Smuga

    Jesień to ciężki
    czas dla moich włosów. Są delikatne a przez zmianę pogody i przesilenie
    jesienne zaczynają wypadać i się łamać, czapki i szaliki ich stan
    pogarszają i sprawiają, że się elektryzują. By moje włosy piękne i
    zdrowe były wspomagam je więc od środka
    suplementami np. skrzyp, maseczki domowe stosuję np. taki majonez z
    żółtka, olejku rycynowego i soku z cytryny, rzadziej myję by warstwa
    ochronna dłużej je chroniła. Staram się nie osłabiać ich prostownicą czy
    suszarką. Do szamponu przy myciu ze trzy krople olejku arganowego
    dodaję.Taki specyfik swojski, domowy jak len też stosuję. Od zewnątrz i
    od wewnątrz go stosuję. Dwie łyżki lnu z wodą gotuję, odcedzam, kleik na
    włosy daje, foliowym czepkiem i ręcznikiem otulam, po dwóch godzinach
    zmywam. Włosy życia nabierają, są mocniejsze i błyszczące. Ziarenka lnu
    do surówek, musli i koktajli dodaję od wewnątrz też włosy wzmacniają i
    nowym wyrastać pomagają. :

  • Kasia Habrajska

    Mroźne poranki, powietrze w pomieszczeniach przesuszone ciepłem kaloryferów, brak słońca i opady śniegu – to wszystko daje mieszankę wybuchową i nie lada wyzwanie dla włosów każdej zimy.. Bardzo łatwo wtedy o ich przesuszenie, a co za tym idzie ich łamliwość i wypadanie. By odpowiednio o nie zadbać, używam składników dobrej jakości, które ochronią włosy przed niekorzystnymi warunkami. Zamiast sprawdzać cenę kosmetyku, zaglądam do jego składu, unikając szamponów z podrażniającymi i wysuszającymi sls-ami, a zamiast tego wybieram delikatne substancje myjące. Gdy moje włosy wykazują skłonność do przetłuszczania się, sięgam po peeling trychologiczny, który dba o skórę głowy, dzięki czemu cebulki włosów będą w dobrej kondycji. Odżywki i maski, które mają silne silikony również odstawiam na bok, używając delikatnych, wygładzających składników, a gdy potrzebuję wzmocnienia efektu, przygotowuję sobie "włosowe spa", udając się do kuchni. Wiele produktów spożywczych odbudowuje i odżywia wspaniale włosy! Zimą szczególnie warto sięgać po oleje wszelkiego rodzaju, które stworzą naturalną, delikatną barierę, chroniącą trzon włosa. Wystarczy dodać kilka ich kropel do odżywki lub nałożyć olej na 20 minut od połowy długości włosów, po czym zmyć tradycyjnie. Jeśli włosy potrzebują błysku – sięgam po miód lub jogurt, które są naturalnymi proteinami i szybko podbiją wygląd fryzury. Idealnie w tej roli sprawdza się także piwo, które wymieszane pół na pół z wodą używam jako płukankę po myciu włosów! Jeśli chcę uzyskać efekt wow – błyszczących, sypkich włosów – sięgam po galaretkę, która działa jak laminat i dodatkowo chroni je przed uszkodzeniami. Daje podobny efekt do keratynowego prostowania włosów, jednak bez uszczerbku w portfelu!

  • my0immortal

    Koleżanka właśnie do mnie napisała, żebym szybko udział w konkursie brała. " Do roboty się bierz, masz dwie godziny ! " Cieszcie się, że nie widzicie właśnie mojej miny.
    Zamiast udzielać rad sama pomocy potrzebuję, przez moje włosy już totalnie wariuje. Ale zacznijmy od początku, bo to bajka będzie dość smutna, choć postaram się jak umiem żeby nie była nudna.
    Babcia zawsze mi mówiła – pamiętaj włosy to cała kobiety ozdoba. Piękna, zadbana zawsze mężczyzną się podoba.
    Historia jak z Kopciuszka bo ja jak i ona cennego coś gubiłam latami. Tak właśnie włosy w ciąży zaczęły wypadać garściami. Był płacz, był lament jak ratować włosy moje.
    " Polecam odżywkę wzmocni włosy Twoje".
    Prostownica, farby włosów wciąż ubywało, a pieniędzy na kosmetyki wydawałam nie mało.
    Tabletki, odżywki ,maski olejki, balsamów tysiące.
    A dało popalić im jeszcze słońce.
    Włosy do pasa , teraz do ramion sięgają.
    Cieniutkie, bez połysku – kiepsko się mają.
    Siwych włosów masa na głowie,
    A tu dopiero między 20tką a 30tką jestem w połowie.
    czytam komentarze koleżanek poniżej i szczerze? Nie wiem czy kiedyś się z tego wyliżę.
    Straciłam nadzieję, że moje włosy jeszcze się zmienią.
    Że spojrzę w lustro i powiem " wow jak pięknie się mienią". Wiem, że pytanie było inne, ale ja nie potrafię udzielić w tym temacie rad. Bo sama z włosami mam więcej wad.
    Ale może dacie mi szansę spróbować kosmetyków tych , może one uratują coś z włosów mych! Wierzę, że naturalne produkty mają w moc w sobie! Teraz moja ostatnia nadzieja jest w Tobie.

  • Karola Waszkielewicz

    Jestem szczęśliwą posiadaczką nietypowego, bo kasztanowego, koloru włosów. Ich barwa kryje w sobie wszystkie skarby jesieni… od brunatnych owoców kasztanowca, po złote pasma w kolorze zachodzącego słońca… Dziś moje włosy to moja duma! Nie zawsze tak było. Pamietam czasy kiedy na widok swojego odbicia w lustrze – piegowatego rudzielca – zalewałam się rzewnymi łzami! Wówczas na pomoc przychodziła moja mama. Niczym rytuał piękna, co niedzielę płukała moje długie gęste włosy rumiankową miksturą. Młode kwiaty ziela zbierała na pobliskiej łące, po czym przygotowywała magiczną płukankę tłumacząc, że dzięki niej pokocham swoje wyjątkowe włosy… tak tez się stało! Dzięki tym zabiegom włosy zyskały blask i niebanalny odcień rudości! Gładkie i lśniące pielęgnowane tym sposobem od lat, stały się niepodważalnym atrybutem mojej urody. A ja ten magiczny rytuał przekazuję swoim córkom…małym rudzielcom”

  • Ada Frąckowiak

    Poza stosowaniem kosmetyków do włosów, które są dostępne w drogeriach – 2 razy w tygodniu stosuję domowe maski i odżywki. Jest to dla mnie szczególnie ważne zimą gdy włosy częściej narażone są na wiatr, wilgoć,mróz i gdy zaczynam nosić już czapkę. Natura jest niezastąpiona, a domowe maseczki do włosów mają zbawienne działanie. Moja ulubiona maska? To maska z majonezu i awokado. Jest to bomba witaminowa i minerałowa dla moich włosów. Dzięki tej masce włosy są zdrowsze i piękniejsze. Niektórzy mówią też, że "jesteś tym co jesz." Zgadzam się z tym i wiem, że to co jem może mieć bardzo dobry wpływ dla moich włosów. Szczególnie jesienią i zimą do mojej diety wciągam produkty zawierające witaminę A, E czy B to główni sprzymierzeńcy moich włosów. Staram się więc do mojej codziennej diety wprowadzać jak najwięcej marchwii i zielonych warzyw (witamina A), kasze (B) oraz kiełki (E). Odpowiedni jadłospis pozwala mi uniknąć niedoboru pewnych witamin czy minerałów w organizmie, dzięki czemu włosy mniej wypadają, są zdrowsze i mocniejsze. Mam też "asa w rękawie" w postaci mojej przyjaciółki, która jest świetną fryzjerką! Nauczyła mnie ona robić masaż głowy, który pobudza cebulki włosów, a dodatkowo mnie odpręża. Zawsze pamiętam też o sprayu termoochronnym. Zimą codziennie używam prostownicy, suszarki czy lokówki – no cóż aura jaką jest deszcz,śnieg wiatr i mróz https://uploads.disquscdn.com/images/70b48734f053cef6024f97796131f72cd94af985d1ca37669666e9fa7da60f33.jpg sprawia, że włosy muszę układać i poprawiać częściej i ważne jest dla mnie by chronić moje włosy przed ciepłem.

  • Agata Wawrzyniak

    Moje sposoby są niekiedy czasochłonne ale skuteczne bo ważne jest aby zewnętrzna struktura włosa była nienaruszona gdyż wtedy tracą swój blask i siłę.
    Włosy myję w przegotowanej wodzie,często z dodatkiem cytryny bądź kilkoma łyzkami octu- Pomogą one wygładzić powierzchnię włosów, zamykając ich łuski, a w konsekwencji sprawiając, że będą bardziej lśniły. Szamponu do pielegnacji używam lepszych-warto zainwestować w dobry szampon,który będzie działał delikatnie aczkolwiek sktutecznie. Po umyciu koniecznie stosuję odżywkę wzbogaconą np. w miód, witaminę E, aloes, olej kokosowy, jojobę, len, keratynę czy proteiny.Dieta odpowiednio bogataw nienasycone kwasy tłuszczowe,które odnajduję np. w rybach, oliwie, orzechach czy innych ziarnach.
    Mniej stresu,a więcej uśmiechu to kolejna droga do sukcesu odżywionych i lśniących włosów. Może banalnie to brzmi ale jak wiadomo w zdrowym ciele zdrowy duch,a medytacja czy joga pomoże w tej trudnej sztuce dzisiejszych czasów.. No i oczywiście na koniec dobra maska na włosy.. Od czasu do czasu funduję moim włosom pozytywnie działającą maseczkę z naturalnych składników. Będzie to oliwa z oliwek, żółtko jajka, cytryna. Wymieszaną miksturę nakładam na włosy na około 15 minut i dokładnie spłukuję letnią wodą.
    Pozdrawiam.

  • Anna Bobrowska

    Moje włosy na głowie stają,
    bo gruntownej pielęgnacji się domagają.
    Są uciążliwe i o sobie znać dają czas cały,
    że będą strajkowały!
    "Chcemy odbudowy i pielęgnacji!"
    Przyznaję, że mają w tym dużo racji.
    W końcu zdrowy i piękny wygląd im się należy,
    bo gdy patrzę w lustro to aż włos na głowie się jeży!
    Dlatego, aby moje włosy zdrowe i piękne były
    i każdego dnia blaskiem lśniły
    nakładam maseczkę owocową,
    aby czuły się naprawdę odlotowo!
    Melon, banan i awokado razem miksuję,
    rozprowadzam na włosach i po 15 minutach spłukuję.
    Robię wyciągi z cytryny,
    bo to odżywia włosy, to są same witaminy!
    One ochronę moim włosom dają,
    magiczny blask im przywracają.
    Raz w tygodniu włosy żółtkiem myję,
    moje włosy są jak nowo narodzone, a ja czuję, że żyję!
    Włosy są kompleksowo zregenerowane,
    a łamliwe końcówki starannie odbudowane.
    I nawet wyjście na słońce im nie zaszkodzi,
    bo ten sposób to skuteczna ochrona, która nigdy nie zawodzi!
    Dodatkowo odżywkę z filtrami UVA i UVB stosuję
    i tak oto moje włosy starannie pielęgnuję!
    Suchy szampon ze skrobi kukurydzianej, ryżowej, krzemionki i wybranego olejku eterycznego przygotowuję
    i taką mieszanką moje włosy częstuję.
    Piwne płukanki również objętości dodają,
    włosy zdrowo i pięknie wyglądają.
    Nie używam suszarki, suszę ręcznikiem głowę,
    aby następnego dnia włosy na wyjście były gotowe.
    Włosy u nasady za pomocą szczoteczki do zębów tapiruję
    i dzięki temu większą objętość uzyskuję!
    A gdy słońce intensywnie świeci na głowę,
    włosy upinam w kok, zakładam słomkowy kapelusz i gotowe!
    Włosy zapewnioną ochronę od szkodliwego promieniowania mają
    i dzięki temu zdrowy i piękny wygląd na długie lata zachowają!
    Dodatkowo po każdym posiłku suplementy diety z wyciągiem ze skrzypu stosuję
    i moje włosy są wzmocnione, pełne blasku, samo zdrowie każdego dnia im serwuję!
    Kto mi pomoże, kto moje włosy uratuje
    i sprawi, że światem na nowo zawojuję?
    odżywka wzmacniająca- oto mój bohater który niczym Superman mnie wybawia,
    dzięki niemu uśmiech na mojej twarzy się pojawia!
    Odżywka to totalne wygładzenie, mniej puszenia,
    wyrównanie niedoskonałości i max nabłyszczenia.
    Włosy są odżywione, miękkie i jedwabiste,
    bo muszą być zdrowe i piękne, to przecież jest oczywiste!
    I w końcu buntować się przestają
    niczym gwiazdy na niebie blaskiem zachwycają!
    Za taką pielęgnację moje włosy mi podziękują
    i z mojej skromnej osóbki prawdziwą boginię wyczarują!
    Odżywka czyni prawdziwe cuda
    i z nią każdego dnia piękną fryzurę uzyskać mi się uda!
    Lecz najważniejsza sprawa,
    pozytywna energia i uśmiech to zdrowych i pięknych włosów jest podstawa!
    Czerpię radość z życia nieustająco,
    to działa na moje włosy odżywczo i relaksująco.
    Moje włosy swój blask odzyskują
    i zdrowym i pięknym wyglądem czarują!

  • Ćwiek Nikola

    Zimą to dla mnie żadne wyzwanie – mam kłopoty z suchą skórą ale nie z włosami. Jednak czy to znaczy, że powinnam spocząć na laurach w kwestii pielęgnacji włosów? Wręcz przeciwnie! Mogę tylko sprawiać, by były piękniejsze i piękniejsze – nie obciążając ich suszarką, prostownicą, farbą ani lakierem, urządzając dla nich małe, domowe zimowe spa w chłodne wieczory 🙂

  • Teresa Bobrowska

    Mój sposób na piękne włosy to po pierwsze naturalne maseczki stosuję
    i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki jak w raju się czuję.
    Po drugie cytryna i miód
    skutecznie odżywiają, pielęgnują, potrafią zdziałać cud.
    Po trzecie kosmetyki z filtrami UV wcieram
    i w jednej chwili każdy włos blasku nabiera.
    Po czwarte papierosów nie palę, alkoholu nie piję,
    w jak najmniejszym stresie żyję,
    musi być pozytywne nastawienie,
    aby włosy czuły ukojenie
    i po piąte mam zawsze włosy rozpuszczone,
    aby radośnie pląsały na wietrze jak szalone.
    Odżywka nawilżająca na pomoc przychodzi,
    która życie włosom osłodzi.
    Moje włosy pozytywną energią się doładowują
    i już się nie buntują!
    Są w pełni odbudowane i nawilżone,
    czują się jak nowo narodzone!
    Odżywka z naturalnych składników stworzona, prawdziwy eliksir młodości,
    w mig odbuduje wszelkie niedoskonałości.
    Włosy w jednej chwili magicznego blasku nabierają,
    po prostu wszystkie spojrzenia przyciągają!
    A ja uśmiecham się radośnie,
    bo suchość i łamliwość uciekają gdzie pieprz rośnie!
    Każdego dnia pięknie wyglądają
    lekkie jak motylek, pozytywną energią tryskają.
    Wszystkie problemy mam z głowy
    i świat staje się kolorowy!
    W prawdziwą księżniczkę się zmieniam,
    swoje życie na zawsze w bajkę przemieniam!
    Takie oto skuteczne metody stosuję
    i zdrowe, piękne włosy uzyskuję.