Nie będziemy ukrywać – na ten samochód czekałyśmy z ogromną ciekawością. Renault 4 E-Tech Electric z baterią 52 kWh od pierwszego spojrzenia wzbudza emocje i przyciąga wzrok, a po tygodniu spędzonym za kierownicą wiemy jedno: to elektryk, który ma w sobie charakter, styl i coś, co trudno zmierzyć tabelką z danymi. I choć pogoda absolutnie nam nie sprzyjała – cały tydzień testów upłynął pod znakiem deszczu, szarości i mokrych ulic – ten model i tak potrafił wywołać uśmiech.
Pierwsze wrażenie: design, który przyciąga spojrzenia
Już na starcie widać, że design Renault 4 został zaprojektowany z ogromnym wyczuciem. To ukłon w stronę klasyki, ale w nowoczesnym, bardzo miejskim wydaniu. Są tu miękkie linie, proporcje idealnie pasujące do miasta i detale, które momentami przywodzą na myśl… Mini Coopera. Okrągłe światła, charakterystyczny przód, lekko „uśmiechnięta” sylwetka i detale, które sprawiają, że auto wygląda przyjaźnie, a jednocześnie dynamicznie. Jest zgrabne, kompaktowe, ale nie sprawia wrażenia małego – raczej idealnie dopasowanego do codziennego życia.
Deszczowe dni tylko podkreśliły, jak dobrze ten samochód prezentuje się w ruchu. Krople wody na karoserii, światła odbijające się od mokrego asfaltu i ta charakterystyczna linia nadwozia sprawiały, że Renault 4 E-Tech Electric wyglądał wręcz filmowo. To jedno z tych aut, które zauważa się na ulicy – nawet gdy aura zupełnie nie sprzyja.
Wnętrze: nowocześnie, ale z charakterem
Po zajęciu miejsca w środku widać, że wnętrze zostało zaprojektowane z myślą o codziennym użytkowaniu. Jest nowocześnie, ale nie przytłaczająco. Cyfrowe zegary i centralny ekran są czytelne, a obsługa systemu multimedialnego intuicyjna. Nie trzeba studiować instrukcji, by odnaleźć podstawowe funkcje.
Materiały użyte we wnętrzu są solidne i przyjemne w dotyku. Nic nie skrzypi, nic nie sprawia wrażenia przypadkowego. Fotele zapewniają dobrą pozycję za kierownicą i komfort nawet podczas dłuższych tras, co doceniłyśmy szczególnie w deszczowych warunkach, gdy koncentracja musi być większa.
Widoczność z miejsca kierowcy jest bardzo dobra, co w miejskim elektryku ma ogromne znaczenie. Renault 4 daje poczucie kontroli i bezpieczeństwa – nawet wtedy, gdy pogoda zdecydowanie nie współpracuje.
Renault 4 E-Tech Electric oferuje mnóstwo praktycznych miejsc na drobiazgi – schowki w drzwiach, konsolę środkową, miejsce na smartfona, pojemny schowek przed pasażerem oraz praktyczne wnęki, które naprawdę ułatwiają codzienne użytkowanie. To auto, w którym łatwo utrzymać porządek, nawet gdy sporo się dzieje.
Ogromnym atutem jest również duży bagażnik, który jak na miejski elektryk wypada bardzo dobrze. Pojemność wynosi około 420 litrów, co bez problemu wystarcza na zakupy, weekendowy wyjazd czy przewożenie większych przedmiotów. Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń znacząco się powiększa, co czyni Renault 4 bardzo praktycznym wyborem także dla aktywnych osób.
Napęd elektryczny i osiągi
Testowana przez nas wersja była wyposażona w akumulator o pojemności 52 kWh, który stanowi rozsądny kompromis między zasięgiem a masą pojazdu. Elektryczny napęd reaguje natychmiast, co w praktyce oznacza płynne ruszanie, sprawne wyprzedzanie i dużą przyjemność z jazdy w mieście.
Renault 4 E-Tech Electric nie aspiruje do miana sportowca, ale dynamika w zupełności wystarcza do codziennego użytkowania. Auto przyspiesza bez szarpnięć, prowadzi się stabilnie i przewidywalnie, nawet na mokrej nawierzchni.

Zasięg i codzienne użytkowanie
W realnych, deszczowych warunkach testowych, z włączonym ogrzewaniem i światłami, Renault 4 E-Tech Electric nie sprawiał wrażenia auta „nerwowego energetycznie”. Bateria 52 kWh pozwala na komfortowe poruszanie się po mieście i spokojne planowanie krótszych tras poza nim.
To samochód, który dobrze wpisuje się w codzienny rytm życia – dojazdy do pracy, zakupy, spotkania czy weekendowe wypady. Nie wymaga obsesyjnego kontrolowania poziomu energii, co jest ogromną zaletą dla osób dopiero rozpoczynających przygodę z elektromobilnością.
Dane techniczne – Renault 4 E-Tech Electric (wersja testowa)
Napęd: elektryczny
Pojemność akumulatora: 52 kWh
Typ napędu: na przednią oś
Przyspieszenie 0–100 km/h: ok. 8–9 s
Zasięg deklarowany (WLTP): ok. 400 km
Skrzynia biegów: automatyczna
Przeznaczenie: miasto / trasy podmiejskie
Naszym zdaniem
Nie będziemy udawać – Renault 4 E-Tech Electric naprawdę nas kupił. I to nie tylko wyglądem, choć ten robi robotę od pierwszego spojrzenia. To jedno z tych aut, do których wsiadasz i od razu czujesz, że ktoś pomyślał o codziennym życiu, a nie tylko o tabelkach w katalogu.
W czasie naszych testów – prowadzonych, niestety, przez cały tydzień w deszczu i szarej aurze – realny zasięg przy normalnej, miejskiej jeździe wynosił około 330–360 km. Bez nerwowego zerkania na procenty baterii, z ogrzewaniem, wycieraczkami i radiem grającym w tle. I dokładnie taki zasięg uznajemy za uczciwy i wystarczający w codziennym użytkowaniu.
Ogromnym plusem jest też cyfrowy asystent w formie awatara, który pojawia się na ekranie i faktycznie pomaga – podpowiada, tłumaczy, reaguje na polecenia głosowe. To gadżet, który nie jest tylko „do pokazania”, ale realnie ułatwia obsługę auta i dodaje mu charakteru. Miłe zaskoczenie, zwłaszcza dla osób, które lubią technologię podaną w przystępny sposób.
No i wnętrze… czarna podsufitka z geometrycznym wzorem przypominającym klocki robi klimat. Jest nowocześnie, trochę designersko, trochę zabawnie – dokładnie tak, jak lubimy. Do tego duży bagażnik, masa schowków i poczucie przestrzeni, które w aucie tej wielkości nie jest oczywiste.
Testowany przez nas egzemplarz kosztował około 160 tysięcy złotych. Czy to mało? Nie. Ale patrząc na design, wyposażenie, baterię 52 kWh, funkcjonalność i przyjemność z jazdy – cena broni się jakością i charakterem auta.
Podsumowując: Renault 4 E-Tech Electric to samochód, który nie próbuje być wszystkim naraz, ale dokładnie wie, kim jest. Stylowy, praktyczny, miejski elektryk z duszą. I tak – gdybyśmy miały wybierać auto do codziennego życia w mieście, z miejscem na zakupy, weekend i trochę przyjemności – ten model byłby bardzo wysoko na naszej liście. 
Testowała Monika Rebelak





















































