Konkurs „Herbata Akbar Twoim towarzyszem codziennego dnia”

Konkurs rozpoczyna się 7 stycznia, o godzinie 14.00 i potrwa do 21 stycznia do godziny 23.59.

Herbata to dla wielu osób prawdziwy afrodyzjak. Jedni wolą ją pić w zaciszu domowym, drudzy w przerwie podczas aktywnego dnia pracy. Jedno jest pewne, ma swoich zagorzałych zwolenników, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez tego gorącego napoju!

Zadanie:

Opisz w komentarzu (pod tym artykułem) w jakich okolicznościach i z jakimi osobami to Ty lubisz wypić herbatę. Wybierzemy 3 najbardziej kreatywne odpowiedzi.

 Nagrody:

Do wygrania dwie wybrane przez zwycięzców herbaty Akbar.

Nagrodzimy aż 3 osoby!

Regulamin konkursu znajdziecie tutaj

Wpis znaleziono dzięki:

- Herbata Akbar

- Konkurs

- Filiżanka herbaty

  • Angelika Musiał

    Nie sądziłam, że życie może tak zaskakiwać. Że w jednym tygodniu pijesz drogiego drinka z ogromem znajomych, a w kolejnym tygodniu samotnie siorbiesz wodę z kranu w niezbyt wyszukanej szklance. Taaak… Ja to przeżyłam i miałam w sumie nadzieję, że nowy rok będzie dla mnie początkiem czegoś nowego. Tak też się stało! Może wszystko nie można zaliczyć do zdarzeń pozytywnych, ale nauczyłam się, iż warto z każdego potknięcia wyciągnąć jakieś plusy… Tak, więc kiedy odjechały mnie dwa miejskie autobusy, kolejny niemiłosiernie zachlapał błotem, a torebka w sposób zupełnie niespodziewany zgubiła gdzieś swój pasek, nie załamywałam rąk tylko brnęłam dalej. Lecz w momencie, gdy na chodniku odnalazłam brudnego, zmarzniętego i smutnego kotka, którego potrącali i odganiali pędzący przechodnie, powiedziałam stanowcze „dość”. Rozbeczałam się jak dziecko. Zabrałam zwierzaka do domu pomimo tego, że szef czekał na mnie w pracy i już z uśmiechem na ustach myślał sobie, jak mocno mi wygarnie, gdy w kolejnym dniu zawitam w progi biura. Miałam w tej chwili w nosie to, że faktycznie moja kariera może za chwilkę legnąć w gruzach. Liczył się tylko mały zwierzak. Kot otrzymał imię Feliks i jest obecnie moim najlepszym przyjacielem. To w jego towarzystwie piję najpyszniejsze, rozgrzewające herbatki. Siedzimy sobie otuleni w kocyk, czytamy książki i myślimy sobie, co by tu jeszcze w swoim życiu zmienić. Na szczęście z pracy mnie nie wylali, więc mam za co kupić kolejny kubek na herbatkę, wymyślny zaparzacz, albo ogrom zapachowych świec. Bo czasem warto skupić się na drobiazgach, zwrócić uwagę na swojego zwierzaka, a nie pędzić przed siebie nie patrząc na nic i na nikogo, prawda? Pozdrawiam 🙂

  • Marta Zakrzewska

    Herbata zawsze i wszędzie. Kubek, filiżanka, dobry klimat, rozmowy w kręgu rodzinnym. Wspomnienia o tym co było kiedyś. Ot tak zwyczajnie to na co zawsze brak czasu.

  • Aleksandra

    Czas na herbatę mówicie zatem?

    Hm, gorąca zimą, mrożona latem…

    W sklepach często buszuję

    i smaków dla siebie już poszukuję.

    Lubię zieloną pijać, gdy siostra do mnie przychodzi,
    z jej zdrowym trybem życia i mnie na taki ochota nachodzi 😉
    W szafce suszone liście miętowej zamknięte w słoiku,
    najlepiej się sprawdza, gdy za dużo było kiełbaski i bigosiku.
    Po świątecznych obżarstwach z mężem zaparzamy
    i tych kilka leniwych chwil dla siebie mamy.

    Pu erh też się już pić nauczyłam,
    choć przyznam

    – na początku się trochę męczyłam.

    Gdy za to z przyjaciółką się u mnie spotykamy,

    piękną herbatę-kwiaty zaparzamy.

    Siedzimy na kanapie, a przed nami na ławie

    w dzbanku rozkwitają – kwiaty niczym pawie.

    Na czas jesienno-zimowy zawsze czarną wybieram –

    do niej dodatki chętnie dobieram.
    Cytrynka i miodek -boskie połączenie,
    taką z dziećmi piję, gdy mają ciepłego picia życzenie.
    Czasem wrzucę pomarańcza, maliny i goździki –

    taki luksus do wieczornej książki sobie funduję i tym nie dzielę się z nikim 😛

  • P_k9

    Herbatę zdecydowanie najlepiej pije mi się wśród mojej mamy. Najlepszą okolicznością jest po prostu sniadanie bądź popołudniowe nudy… To właśnie wtedy sięgamy po kubek i herbatę. W taki piękny sposób mamy czas aby porozmawiać i wymienić się wzajemnymi nowościami oraz plotkami. Niezależnie od tego, czy za oknem jest słońce czy deszcz, nasze humory po wypiciu herbaty znacznie się poprawiają. Nic nie jest w stanie tego zastąpić, no chyba, że Herbata Akbar.

  • Freeszkaa

    Ceylon, ASSAM czy earl gray* słownik sam przeinacza moje słowa brrr

  • Magda Wysocka

    Szczególnie teraz, gdy jestem w ciąży doceniłam smak herbaty. Bardzo lubię pić ją z moim mężem, gdy wróci z pracy. Opowiada mi, jak minął mu dzień i co będziemy robić przez resztę dnia.
    Herbata jest również niezastąpiona, gdy wpadają w odwiedziny moje koleżanki. Herbatka, ploteczki i dobre towarzystwo to idealne połączenie na spędzenie doskonale czasu 😉

  • Katarzyna Balcewicz

    Gdybym miała moc wróżki ( oj zaszalałabym), taką samą jak miała matka chrzestna Kopciuszka (ta to dopiero potrafiła czarować), to herbatę wypiłabym w przecudownym miejscu gdzie zieleń wiła się niczym wąż w Raju i kusiła zapachem Maciejki. To ogród mojej ukochanej babci. Tu zieleń goniła zieleń, a przepych zapachów był tak wielki, że lekki zawrót głowy był murowany. Promień słońca potrafił namiętnie łaskotać kark, a wiatr w sposób subtelny odsłaniać włosy z czoła. Tutaj czas zmieniał swój rytm, a cała przyroda oddziaływała na człowieka mocniej i zachęcała do kontaktu. Motyl, który siadał na brzegu kubka zachwycał, a kos w trawie niebywale relaksował swoim ćwierkotem. A obok ona. Kręcony włos, anielski uśmiech i najwspanialsza herbata. Czarna herbata w białej filiżance. Jej aromat wodził za nos i uwodził podniebienie, a to wszystko za sprawą odpowiedniej techniki parzenia i na skutek własnoręcznego przygotowania herbaty. Najwspanialsza kawa na świecie, która postawiona na drewnianym stole (dzieło dziadka) wytwarzała niesamowitą energię dobrych wspomnień. Przeplata beztroskę dzieciństwa z burzliwym okresem dojrzewania i z niebywałą miłością, którą człowiek potrafił tylko tu odczuć. Herbata pita z najwspanialszą osobą na świecie (łza kręci się w oku), która nie tylko była zawsze moją najlepszą przyjaciółką i wierną fanką moich rysunków, ale również pomostem pomiędzy mną a moimi słabościami. To ona z wiarą w głosie motywowała do walki i stawiała cele, które pod jej okiem przeskakiwałam niczym rozradowany rumak. To ona, moja babunia. Kwiecisty, trochę zbyt duży fartuch zarzucony na śnieżnobiałą elegancką bluzkę i plisowaną brązową spódnicę. Tak ubraną widziałam ją ostatni raz, kiedy pośpiesznie krok po kroku zmierzała w moim kierunku do ogrodu niosąc przy tym czarną jak węgiel herbatę i najwybitniejsze ciastka na całym wszechświecie. Ciastka własnej roboty, wręcz rozpływały się w ustach, a bakalie rozkosznie łaskotały moje podniebienie. Anielski uśmiech, który kruszył wszystkie serca, a moje rozczulał i sprawiał, że przy niej zawsze byłam kimś wyjątkowym, bowiem wyjątkowo i z wielką miłością podchodziła do mojej osoby. Choć temperament miałam raczej kobiety-buntowniczki, to ona małymi krokami piłowała moje ostre pazurki, które wystawiałam na świat. Nauczyła magicznego słowa: „kocham” do zwierząt, bowiem zawsze otaczała się zgrają wiecznie wtulonych w nią kociaków. Była moją idolką, którą pragnęłam naśladować, zwłaszcza wtedy kiedy jej wewnętrzny spokój potrafił się udzielić wszystkim w koło i następowała błoga wręcz atmosfera. Brakuje mi jej głosu, ciepłego dotyku dłoni, herbaty wypitej w jej towarzystwie i tych rozmów, które powodowały, że świat jakby na chwilę stawał w miejscu…a ja byłam z nią w zupełnie innym wymiarze, gdzie pęd życia nie docierał <3, takiej towarzyszki brakuje mi najbardziej i tego ogrodu, który spod jej dłoni rodził najpiękniejsze kwiaty i tak niesamowicie uspokajał…a herbata…już innej tak pysznej nigdy nie wypiłam.
    https://uploads.disquscdn.com/images/c90658cbf54f72b8df0b04713b41c69c46ed12c08bf0075268f0b015b2378fb0.jpg

  • Joanna M.

    Najbardziej lubię pić herbatę SAMA siedząc w ulubionym fotelu w salonie przy oknie. Uwielbiam pobyć sama ze sobą i pić herbatę, która jest kreatorem mojego nastroju i to przez cały rok:
    – WIOSNĄ herbata rozgrzewa mnie w dość zimne wiosenne poranki i dodaje energii i siły, obserwując pierwsze promienie słońca z optymizmem myślę: to będzie piękny dzień;
    – LATEM przygotowuję mrożoną herbatę, która orzeźwia i chłodzi, upał wtedy nie jest mi straszny;
    – JESIENIĄ gorący napój podany z goździkami i cytryną wysyła do mojego mózgu komunikat:
    Fantastycznie! Dzięki temu jesienny smutek i melancholia stają się obce mojej duszy;
    – ZIMĄ filiżanka herbaty z sokiem malinowym skutecznie rozgrzewa, a zapach malin sprawia, że myślami przenoszę się do wakacyjnego ogrodu pachnącego pysznymi owocami.

  • Angelika Bialas

    Zimowe poranki, zimowe wieczory …
    Na pełną przyjemność nie ma lepszej pory.

    W przyjemnym szlafroku i z herbatą w dłoni,
    Czasu już nie liczę – czas już mnie nie goni.

    Po ciepłym prysznicu, na miękkiej podusi,
    Człowiek wiele może, ale nic nie musi.

    Siadam więc wygodnie i herbatę piję,
    Słucham sobie bluesa i spokojnie żyję

    Tuląc się do męża, gdy śnieg z nieba kapie,
    Mając blisko bliskich – radość w sercu łapię.

    W wygodnym fotelu, z lampionem na stole,
    Czasu już nie liczę – taki wieczór wolę.

    Siadamy wygodnie, lampion klimat tworzy,
    A w kołysce synek miło nam gaworzy.

    Dzięki tej bliskości i dobrym humorkom,
    Mówimy „TAK” głośno – zimowym wieczorkom.

    Zimowe wieczory – długie w swej naturze,
    Nas to nie odstrasza mogą trwać i dłużej.

  • Natalia Kocowicz

    Herbatę lubię pić z nowo poznanymi osobami 🙂
    Jej głębia i smak sprawiają że łatwiej się poznać 🙂
    Bo czy może coś bardziej połączyć niż dobrej jakości herbatę w zimowy dzień?

  • Jakub Kocowicz

    Herbatę lubię pić razem z Żonką.
    Dlaczego?
    Bo kocham patrzeć jak ona się tak słodko denerwuję.
    A przy parzeniu herbaty zawsze się denerwuję bo według niej za długo ją robię:P

  • ppp

    Herbata pasuję do każdej okoliczności
    By ją zrobić nie potrzeba aż takiej hojności
    Więc warto dzielić się nią z wszystkimi
    Nawet z tymi bardzo cichutkimi.

  • Anna Glesner

    super:))

  • Herbatę lubię pić w towarzystwie… moich książek 🙂 To idealne połączenie – dobra lektura, wieczór, kocyk i filiżanka parującej jeszcze od gorąca herbaty. Wtedy smakuje najlepiej, pobudzona historiami sączącymi się z książek. Polecam taką chwilę zapomnienia, zupełny relaks i okazję do zmycia z siebie trudów dnia. https://uploads.disquscdn.com/images/d21f8cc9f334508fa46037275a3854bd97f8c5755676a9edc6eb913c4fa26b04.jpg

  • Joanna M.

    Z kim uwielbiam pić herbatę?
    Oczywiście z babcią!
    Dlaczego?
    Babcia jest koneserką smaku, wielką znawczynią herbat i miłośniczką herbat Akbar 🙂 Nikt, tak jak babcia nie docenia wyśmienitych herbat. Uwielbia smak, aromat i kolor herbacianych naparów. Babcia zawsze ma coś słodkiego do herbaty. Zajadając słodkości pijemy herbatki i rozmawiamy. Jest cudownie.
    Nie ważne gdzie piję herbatę, ważne z kim! Z moją kochaną babcią.

  • zanetakonieczko

    Witam moja odpowiedź konkursowa brzmi tak : Najbardziej lubię pić herbatkę z moją przyjaciółką Dorotą , ponieważ na spotkaniach przed fitnessem , lubimy odprężyć swój organizm cieplutką zaparzoną herbatką 🙂 Spożywanie herbaty ma dużo pozytywnych czynników np. chroni przed chorobami układu krążenia i chorobami zwyrodnieniowymi a szczególnie pomaga Nam przeciwdziałać niektórym negatywnym skutkom palenia, a nawet może zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka płuc, lecz to dobra wiadomość, która oczywiście nie jest usprawiedliwieniem dla palaczy tytoniu 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Anett

    Mam w domu taki kącik, który jest pełen ciepła, magii
    i… książek. To wnęka pod schodami przerobiona na miejsce do czytania. Jest więc
    leżanka, półka na książki, gdzie można postawić te tomy, których się jeszcze
    nie czytało i które zapachem farby drukarskiej zapraszają do lektury i lampka,
    która daje miękkie, ciepłe światło. To miejsce, w którym w długie zimowe
    wieczory, chętnie zaszywam się zupełnie sama z kubkiem gorącej aromatycznej
    herbaty i kocem. To mój azyl, w którym troski znikają, a podróże w każde miejsce
    i czasy są możliwe.

  • HenrykaZaorska

    Herbata Akbar Twoim towarzyszem codziennego dnia – tak właśnie rozpoczynam i kończę każdy dzień, herbata. Herbatę przedkładam ponad wszystkie napoje i uwielbiam herbatkowe spotkania ze znajomymi. Są dosłownie jak dobra herbata – smaczne, aromatyczne i gorące. Są gorące dyskusje, smaczne ciasteczka a aromat herbaty unosi się tworząc cudowny klimat.

  • Monika

    Wasze herbate wypilabym z Allahem. Bylby prawdziwy Allah Akbar 😉

  • Kasia Wojtysiak

    Herbatę uwielbiam pić z samego rana, do śniadania, z moim synkiem który ma 3 latka. Wtedy najlepiej smakuje! A lubimy zwykłą czarną z dodatkiem soku z pigwy i cytryną 🙂 Takie poranki to u Nas rzadkość więc cieszymy się z nich jeśli są!

  • Magdalena P

    Najbardziej lubię pić herbatę z moim mężem. Piotrek jest prawdziwym fanem tego napoju. Oboje mamy swoje ulubione gatunki, ale od czasu do czasu pozwalamy sobie na mniejsze lub większe eksperymenty smakowe. Od kiedy jesteśmy razem wspólne herbatki stały się naszą małą tradycją. Praktycznie codziennie, po powrocie z pracy zaparzamy sobie po filiżance herbatki i spędzamy razem miłe popołudnie. 🙂

  • Monika

    Podobno by przyjaźń nie rdzewiała trzeba ja regularnie podlewać dobrą herbatą Dlatego herbatę najchętniej pijam w towarzystwie moich przyjaciółek Spotykamy się raz w tygodniu w zaciszu domowego ciepła gdzie filiżanka gorącej herbaty pozwala nam choć na chwilę oderwać się od codzienności ,delektować się jej smakiem ,poprawić nastrój

  • Motyl

    To chyba kwestia wieloletniego przyzwyczajenia i tradycji wyniesionych z domu, jestem osobą która herbatę pije zawsze i do wszystkiego. U mnie w rodzinnym domu mówi sie ze gdy zje się coś tłustego to trzeba popic gorąca herbata, do ciasta w niedzielę również pasuje. Gdy jest zima i zmarznie człowiek to herbata z miodem i cytryna, gdy jest gorąco bo środek lata to właśnie nie gorąca ale ciepła herbata bo to najbardziej ugasi pragnienie, gdy kogoś boli żołądek to ciepła herbata. Do pracy w termos z różnego rodzaju herbatą, gdy jestem w gościach zawsze proszę o herbatę gdyż kawy nie lubię. Nawet w take święta, w Boże Narodzenie przy talerzu każdej osoby był tradycyjny kompot z suszu jednak gdy tylko wszyscy zaczęli jeść okazało się że bez herbaty nie da rady bo chciał ją każdy. Zauważyłam że gdy zbierze nas się kilka osób z rodziny i jedna ma ochotę napić się herbaty i gdy nawet początkowo nikt więcej nie ma ochoty zanim woda w czajniku się zagotuje wszyscy zdążą powiedzieć ‚to mi również zrob’. Z przyjaciółmi lubię czasem udać się do herbaciarni gdzie jest niesamowity wybór herbat, a gdy odwiedzamy się we własnych domach to rozmawiamy właśnie przy dzbanku herbaty gdyż zazwyczaj większość z nas przyjechała autem więc alkohol schodzi na dalszy plan. Wydaje mi się że herbata jest dla mnie nierozlacznym towarzyszem jak chleb, to już wręcz wychowanie.

  • Joanna Orzeł

    Może wyjdzie na to, że jestem egoistką, ale herbatę najbardziej lubię pić sama. Ewentualnie w towarzystwie jakiegoś dobrego ciasta lub innych słodkości. Jestem mamą dwójki aktywnych czterolatków, więc chwile ciszy i samotności są dla mnie okazją do odpoczynku i regeneracji sił. Dlatego właśnie potrafię je docenić jak nikt inny. Chwile spędzone z filiżanką gorącej, gorzkiej herbaty to szansa dla mojego umysłu na całkowity reset i relaks. Zimą dobra herbata rozgrzewa mnie i odpręża, ale latem też z niej nie rezygnuję. Przechodzę tylko na wersję z dodatkiem lodu i orzeźwiających cytrusów.

  • Anna Łopot

    Ja , herbata i ciekawa ksiązka to trio które uwielbia ze sobą przebywać .Kłade się na kocu przy kominku i na te lezakowanie zabieram tych co lubię . W kominku wesoło tańczą płomienie a ja kartka po kartce przenosze się w inny świat .Od czasu do czasu głośno trzasnie polano ale to mi nie przeszkadza .Moja wyobraznia pracuje na dużych obrotach i tylko popijana małymi lyczkami herbata potrafi mnie wyrwać z tamtego swiata. Przy dobrej ksiące herbata smakuje mi najlepiej . Mogę w ciszy i spokoju delektować się jej smakiem i aromatem . To dzięki niej moja wyobraznia pracuje na najwyszych obrotach .

  • Ela Bentkowska

    Nasze gospodarstwo domowe składa się z 5 osób, mieszkam bowiem z Teściową, jej Córką, Mężem oraz Naszą Córeczką. Herbata towarzyszy nam codziennie, bardzo często wyciągam imbryk z podgrzewaczem, zaparzam dobrą, koniecznie sypaną herbatę i zasiadamy przy stole – często po to, by porozmawiać, przywołać wspomnienia, przeglądając zdjęcia, czy nawet obejrzeć dobry film. Klimat jaki wtedy nam towarzyszy jest magiczny… wyciągamy zabytkowe, ręcznie dekorowane filiżanki, obcujemy ze sobą (zamiast wlepić nos w smartfon), rozmawiamy i delektujemy się smakiem i aromatem herbaty w rodzinnym i serdecznym gronie.

  • Bożena

    Kiedyś przeczytałam takie piękne zdanie: „Herbata nie pyta, herbata rozumie”. A ja często szukam zrozumienia i lubię je znajdować w aromatycznej filiżance. Doceniam walory herbaty, uwielbiam celebrować jej picie. Lubię to robić z bliskimi i przyjaciółmi. A tę najważniejszą filiżankę chętnie wypiłabym z kobietą, która dla mnie jest synonimem sukcesu. Coco Chanel – jej silny charakter, determinacja i energia zaprowadziły ją na sam szczyt – z dziewczyny z sierocińca stała się ikoną mody i milionerką, której sława nie gaśnie. Deje mi inspirację i łyk energii każdego dnia. Z jej słów: „Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć” uczyniłam swoje motto. Nie, Coco, nie przeszkadzałam moim skrzydłom, by wyrosły i nie będę przeszkadzała, by rozwinęły się do lotu!

  • Joanna Ślusarska Ćwioro

    Życie pokazuje nam, że często nie doceniamy małych, z pozoru błahych rzeczy, chwil do czasu aż nam ich po prostu braknie. 28 lat bo tyle mieszkałam w domu rodzinnym nie przywiązywałam uwagi i wagi do 5 minut poświęconych na poranną herbatę w towarzystwie mamy. To była taka zwykła rzecz, w zasadzie bez znaczenia. Ale czy aby na pewno bez znaczenia? Dziś mieszkam w własnym domu, z dala od domu rodzinnego i zdecydowanie brakuje mi tych 5 jakże nie docenianych minut picia porannej herbatki w towarzystwie mamy. Budzę się rano, schodzę do kuchni i cisza. Nikt nie pyta „napijesz się herbaty?”. Mąż już dawno w pracy a Ja? Nawet herbata mi nie smakuje, bo czegoś mi brakuje. Dlatego uwielbiam jak czasem mama do mnie z rana wpadnie własnie na herbatę, siadamy przy oknie tarasowym i tak sobie gadamy i patrzymy i gadamy i pijemy. Nie doceniałam bo miałam, dziś doceniam ogromnie bo mam rzadko. Herbata nigdy mi tak dobrze nie smakowała jak teraz ta popijana z mamą.

  • Monia

    Nie ma nic lepszego dla naszych zmysłów z rana jak gorąca filiżanka herbaty z ukochaną osobą. Jest to chwileczka zapomnienia, to coś, o czym myślimy i o czym marzymy. Tylko łyk herbaty pomaga nam chociaż na chwilkę oderwać się od naszej szarej rzeczywistości z nieskończoną liczbą problemów i beztrosko zapomnieć o tym co czeka na nas w nadchodzącym dniu. „Herbata ożywia naszą wyobraźnię, podtrzymuje omdlewającą głowę i pozwala zachować spokój duszy”. (Edmund Waller )
    Obowiązkowo włączam moją ulubioną muzykę – odgłosy natury? I słyszę szum fal, deszcz padający o szybę, szelest suchych liści i ten smak. Parzenie herbaty z rana to dla mnie wyjątkowy rytuał. Odpowiednia woda, czajniczek, sitko, zaparzacze, odpowiednia ilość herbaty czarnej, zielonej czy owocowej – to wszystko ma wpływ na jej wyjątkowy smak, na który tak się czeka każdego ranka.

    Picie herbaty z ukochnaa osobą to dla mnie w pewien sposób sens życia. To spełnienie malutkich, prywatnych potrzeb, taka ( „Piramida Maslowa)”:
    1.Potrzeby fizjologiczne – kubek gorącej herbaty z sokiem malinowym i limonką wpływa na lepszą koncentrację i jest to chwila odpoczynku z dala od zgiełku z samego poranka. Filiżanka herbaty orzeźwia, ponieważ zawiera kofeinę, ale w mniejszej ilości niż kawa.
    2. Potrzeby bezpieczeństwa– wygodny bujany fotel i aromatyczny zapach parzonej herbaty w całej kuchni , który przenosi mnie w magiczną krainę, w której wszystkie troski i kłopoty natychmiast znikają 🙂 Dodatkowo zwalcza niepokój i potrafi odciągnąć uwagę od „bólu i złego samopoczucia z rana”- znowu trzeba wstać do pracy tak wcześnie, pozwala a tym samym złagodzić intensywność jego odczuwania. Jest zdrowa, bogata w witaminy, minerały potrzebne dla naszego organizmu
    3.Potrzeby przynależności – poranne spotkania z osobami bliskimi w kuchni, są to wyjątkowe chwile, a w nich jest siła, więź rodzinna i moc.
    4. Potrzeby uznania – czynny udział w licznych konkursach i zakup różnorodnych herbat, oraz picie herbatki w trakcie uprawiania sportu powoduje, że jesteśmy w stanie osiągnąć zdecydowanie lepsze wyniki, pokonać swoje własne rekordy, a nawet wzmocnić wytrzymałość. Krótko mówiąc, picie naszej ulubionej herbaty z rana pomaga wykonać lepszy trening, a także sprawia, że jest on o wiele przyjemniejszy. Mamy dużo energii.
    5. Potrzeby samorealizacji – picie herbaty pobudza naszą wyobraźnię, odpręża, oraz zmusza nas do kreatywnego myślenia – jest to trening myślenia krytycznego i analitycznego, wyciągania wniosków z setek sugestii i przesłanek, uwalnia od stresu, pomaga w koncentracji oraz otwiera podświadomość

    Moje motto to: Stare przysłowie chińskie mówi: „Lepiej być pozbawionym żywności na trzy dni, niż herbaty na jeden”

  • Renata

    Wiem, wiem z książką w ręce, z przyjaciółkami, przy kominku, patrząc w okno ,gdy pada śnieg. Też. Ja jednak po prostu, zwyczajnie, lubię pić herbatę z moim mężem.Rytualnie zaparzona w ślicznych filiżankach, przy stole naprzeciw siebie. Po dwudziestu latach małżeństwa w chwili relaksu, przy parującej herbacie nadal mamy dużo sobie do powiedzenia, opowiedzenia i ustalenia. Dla mnie to ważne i najprzyjemniejsze.

  • Mała Margo

    Z całego serca kocham herbatę!
    Nie muszę nawet patrzeć na datę,
    gdyż czas odmierzam filiżankami,
    delektując się wszystkimi smakami!
    Czy rano, kiedy śpię na siedząco,
    czy gdy wszystko idzie mi śpiewająco,
    czy gdy oglądamy film z narzeczonym
    i on narzeka, że jest znudzony,
    czy mama przy serniku pyta,
    kiedy wnuk do rodziny zawita,
    czy też do książki czytanej wieczorem
    – herbata jest zawsze dobrym wyborem,
    uwielbiam ją pić przy każdej okazji,
    ona spotkaniom dodaje fantazji,
    a gdy potrzebuję odpoczynku,
    siadam z kubkiem przy kominku,
    lecz najbardziej lubię dzielić ją z ukochanym,
    gdyż jest na całe życie towarzyszem wybranym
    i mogę obiecać, jeśli szansę mi dacie,
    że jestem jemu wierna – tak, jak herbacie! 🙂

  • malutka20

    To nie tylko napój, to zródło życia, energii i magia , którą codziennie spożywa prawdziwy herbaciarz. Herbata najlepiej smakuję w towarzystwie osób, które ją kochają, szanuję i potrafią stworzyć scenę jak z bajki podczas jej picia. Taki obraz maluję dla mnie moja mama, która przygotowują tą naszą ambrozję w starym imbryku, podaję w historycznych szklaneczkach i spokojnie zaczyna opowiadać o przeszłych czasach. Te chwilę, czasami momenty sa jak nie z tej ziemi, herbata pomimo , że zaparzam tą sama w swoim domu, to jednak ta u mamy ma wyjątkowy i inny smak. To prawdziwa magia, bo dzieję się w magicznym kręgu z magicznym człowiekiem, niemal dobrą wróżką , która prawi tylko o dobrych rzeczach.

  • Maria Gwiazda

    Nie wyobrażam sobie śniadania bez mocnej herbaty.
    Ponieważ jesteśmy we własnym towarzystwie tylko Ona i Ja.
    Moja herbata czarna ulubiona.

    Jest dla mnie motorem na dobry dzień.
    Dodaje sił i rozjaśnia umysł.

    Moja herbata czarna ulubiona

  • Patrycja Adamczyk

    Herbatę można pić ze wszystkimi i wszędzie, do śniadania, między czasie lub do kolacji. Dla mnie jednak już samo parzenie herbaty to rytuał, nie tam jakieś włożenie torebki do szklanki i zalanie gorącą wodą. Takie ulubione chwile kiedy mogę rozkoszować się smakiem i aromatem herbaty mam kilka razy w tygodniu po południu z mężem. Nie pijemy wtedy kawy, bo ją pijemy co rano w domu i w pracy. Kiedy w domu już wszystko zrobione, posprzątane lekcje odrobione, ja parzę mieszankę herbat w czajniczku i stawiam na podstawce z podgrzewaczem. Herbatka jest wtedy cały czas gorąca i smaczna. Pijąc i przegryzając ciasteczkami dzielimy się wrażeniami z całego dnia,udzielamy sobie wskazówek i rad. Biorąc następnego łyka mówimy, ale dziś jest wyjątkowo smaczna herbatka, nieprawdaż? Oj tak dziś jest wyjątkowo pyszna.