Konkurs: „Jak dbasz o włosy podczas upalnych dni?”

Konkurs trwa od od 28 czerwca do 11 lipca do godziny 23:59.

Konkurs: „Jak dbasz o włosy podczas upalnych dni?”

Mleczno-miodowa terapia dla włosów

Mamy ratunek dla matowych włosów! Przywróć im blask dzięki kosmetykom do włosów L’biotica Professional Therapy Milk z proteinami mlecznymi, miodem manuka i ceramidami.

L’biotica Professional Therapy Milk to nie tylko mleczno-miodowa kuracja regenerująca dla matowych włosów. To kompleksowa seria otulająca pasma apetycznym zapachem mleka ze słodkim karmelem i miodem. Idealny sposób na zaspokojenie pragnienia matowych włosów, potrzebujących intensywnego nawilżenia i blasku. W skład serii wchodzi mleczny szampon, ekspresowa odżywka i intensywnie regenerująca maska do włosów. Szampon i odżywka zalecane są do codziennego stosowania, a maska 2-3 razy w tygodniu. Dla uzyskania najlepszych efektów, maskę najlepiej pozostaw na włosach przez 15-20 minut i spłucz letnią wodą.

Zadanie:

Napisz pod tym artykułem jak dbasz o swoje włosy podczas upalnych dni?  Nagrodzimy 4 najciekawsze odpowiedzi.

Nagrody:

Do wygrania 4 zestawy a w nich:

• Szampon
• Ekspresowa odżywka
• Maska

Na zgłoszenia czekamy od 28 czerwca  do 11 lipca do godziny 23:59.

    Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia i wspólną zabawę, postanowiliśmy nagrodzić:
  • Karolina J
  • Alaku12
  • Mirosława Wawrzyniak
  • Krystyna Jeziorska
    • Prosimy przesłać dane adresowe na adres mailowy: konkurs@obcasy.pl w temacie „Konkurs Kocham wysokie szpilki, bo…”, z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych wg zmian RODO.

Regulamin konkursu znajdziecie tutaj

Konkurs: „Jak dbasz o włosy podczas upalnych dni?”

Wpis znaleziono dzięki:

- L'biotica

- Therapy Milk

- Włosy

  • Dorota Kalinowska

    Lato- wydmowy piasek we włosach, wiatr czeszący je według
    najnowszej tylko sobie znanej mody, słone krople morskiej wody otulające
    kosmyki. I słońce głaszczące odsłoniętą spragnioną ciepła skórę i
    niestety mniej spragnione tej pieszczoty włosy także.

    Włosy to kwintesencja kobiecości,
    delikatne przestrzenie otoczone korą i otulone ochronną powłoką –
    materia tak
    krucha, i podatna na uszkodzenia stanowi dla mnie fundament do budowania
    swojej atrakcyjności, pewności siebie, po prostu piękna.

    Lato
    i wakacyjny wypoczynek to dla nich prawdziwe wyzwanie! Piasek, woda,
    wiatr i słońce potęgują podatność na uszkodzenia i wysuszenie.
    Potrzebują wtedy wyjątkowej troski i dostosowanej do panujących warunków
    pielęgnacji, by na skutek ciągłych zadań jakie przed nimi stawiam – od
    wylegiwania się w gorącym słońcu, przez surfowanie na wietrze, po
    morskie kąpiele,a nawet poddawanie się "zabiegom stylistycznym" przez 3
    letnią bratanicę, nie stały się matowe i łamliwe.

    Moja wakacyjna recepta na zdrowe włosy w upalne dni mieści się w trzech zasadach:

    1 ODBUDOWA
    Tak jak mięśnie potrzebują białek by się
    rozrastać, dom potrzebuje cegieł, tak samo włos potrzebuje swojego
    budulca. Takim cementem komórkowym, spoiwem i budulcem
    dla naszej skóry i włosów są ceramidy, dlatego to jest właśnie składnik,
    którego szukam w kosmetykach do pielęgnacji włosów. Włosy zdrowe,
    grube, zbudowane z mocnej, wytrzymałej kory włosa , której nigdy nie
    brakuje cementu do swoich "cegiełek"- komórek keratyny są piękne i pełne
    blasku. Zdrowie i siła włosów buduje ich piękno!

    2 NAWILŻANIE
    Moje
    i tak z natury przesuszające się włosy latem stawiają przede mną nie
    lada wyzwanie, by ciągle dostarczać im odpowiedniej dawki nawilżenia.
    Słońca przyjemnie grzeje skórę, koi zmysły, lecz jakże się nim cieszyć
    wiedząc,że szkodzi moim włosom. Codzienne picie odpowiedniej ilości wody
    to podstawa, jednak Rozwiązaniem są proteiny mleczne! Ich codzienna
    dawka w kosmetykach do mycia i pielęgnacji . Pamiętam o tym zwłaszcza w
    odniesieniu do końcówek włosów, gdyż są najbardziej narażone na
    wysuszenie i po ich stanie możemy określić ogólną kondycję włosów.
    Zadbane końcówki sprawiają, że włosy wydają się dłuższe, a cóż jest
    piękniejszego niż kobieta otulona peleryną zdrowych nawilżonych włosów?
    Ja uwielbiam siebie taką! Kąpiel w mleku byłaby uznana przez mojego męża
    za ekstrawagancję, ale kosmetyk z proteinami mlecznymi- to jest to na
    co stawiam tego lata.

    3 ODŻYWIENIE
    Miód
    odżywia głodne brzuszki takich łasuchów jak ja. Dlaczego mam zatem
    odmówić tego moim włosom? Miód Manuka to prawdziwy superfood, choć
    przybył z dalekiej Australii jego wielokierunkowe działanie , wartości
    odżywcze, regenerujące, a także przeciwgrzybicze sprawiły, że zawojował
    całą Europę! Włosy są dla mnie jednym z najważniejszych elementów
    kobiecości ( niestety natura poskąpiła biustu;) dlatego jeśli chodzi o
    ich pielęgnacje nie idę na kompromisy! Moje włosy na pewno nie "schudną"
    tego lata, nie stracą na objętości i wigorze, gdyż odżywiać je będę
    miodem Manuka!

    Cała moja trzystopniowa kuracja może być zamknięta w jednej serii kosmetyków-
    L’biotica Professional Therapy Milk! Dziękuję fimie L'biotica, która
    znam i cenię od lat (między innymi za skarpetki złuszczające z kwasami
    owocowymi : ) za tak kompleksową linie kosmetyków do włosów!

  • Agata

    Wiem jak kusząca jest możliwość wyjścia z domu w mokrych włosach, szczególnie w czasie tak upalnych dni jak teraz. Niestety mokre włosy + słońce to nie jest dobre połączenie! Parująca woda może bardzo szybko przesuszyć nasze włosy, przez co będą one wyglądały jak siano a na na plaży to po wyjściu z wody ukrywam się pod parasolem lub kapeluszem, do czasu kiedy moje włosy nie wyschną. Rezygnuje podczas upałow z używania suszarki, prostownicy czy lokówki. Oczywiście jak wychodze z basenu czy morza staram sie splukac włosy naturalna woda czyli prysznic .Na czas letnich upałów odradzam robienia chemicznych zabiegów na włosach, jak ondulacja czy farbowanie tylko nawilżanie odpowiednimi maseczkami czy szamponami i oczywiście nakrycie głowy i odpowiednia dieta.

  • Anna Flakus

    Wiem jak kusząca jest możliwość wyjścia z domu w mokrych włosach, szczególnie w czasie tak upalnych dni jak teraz. Niestety mokre włosy + słońce to nie jest dobre połączenie! Parująca woda może bardzo szybko przesuszyć nasze włosy, przez co będą one wyglądały jak siano a na na plaży to po wyjściu z wody ukrywam się pod parasolem lub kapeluszem, do czasu kiedy moje włosy nie wyschną. Rezygnuje podczas upałow z używania suszarki, prostownicy czy lokówki. Oczywiście jak wychodze z basenu czy morza staram sie splukac włosy naturalna woda czyli prysznic .Na czas letnich upałów odradzam robienia chemicznych zabiegów na włosach, jak ondulacja czy farbowanie tylko nawilżanie odpowiednimi maseczkami czy szamponami i oczywiście nakrycie głowy i odpowiednia dieta.

  • Jolanta Warszawska

    Długie włosy mam, jak potrafię, o nie dbam. Nie wystawiam ich na słońce, w ogóle w domu przeczekuję dni gorące. Gdy wychodzę jednak czasem do ogródka, to w nakryciu głowy, w pogotowiu mam zawsze ochronny kapelusz gotowy. 🙂 Włosy myję dobrymi szamponami, wzmacniam je odżywkami. Nie suszę suszarką, same wysychają, a przy okazji, ochłody głowie dostarczają. 🙂 Robię swym włosom wakacje od lokówki, lakierów i fryzur ciężkich, daję im odetchnąć i zaznać luzu w ten czas gorącej udręki.
    Ponieważ sama nie przepadam za upałami, w bezpieczny sposób, w chłodnych miejscach, spędzam czas z moimi włosami.

  • Ewelina Piotrek Bazela

    Jak dbam o moje włosy? Mam kilka metod, które
    wspierają niezawodnie dobrą Matkę Naturę,
    co dała mi dość gęstą fryzurę i w kolorze,
    który mnie zadowala (ładniejszy być nie może!). 🙂

    Zatem – po pierwsze: myję je co dwa dni w szamponie,
    który za sztuczki w składzie na stosie nie zapłonie,
    naturalne składniki zawiera bowiem – czytam
    za każdym razem druczki małe i w lot to chwytam!

    Nie suszę ich suszarką, jeśli mam wolną chwilę,
    schną same, odżywkami potraktowane mile,
    a żeby miały połysk, spryskuję hydrolatem
    różanym je starannie, to działa zwłaszcza latem!

    Podcinam regularnie końcówki (to nie sztuka,
    króciutką mam fryzurę – co dwa miesiące stukam
    do drzwi mojej fryzjerki, aby kształt jej poprawić,
    a przy okazji ulgę włosom na głowie sprawić). 🙂

    No i kolejny czynnik bardzo istotny: dieta,
    dbam o przydział witamin w pełnoprawnych kompletach
    włosom, cerze i reszcie mnie – w ten sposób harmonię
    i zdrowie pielęgnuję – tak wewnętrznie dbam o nie! 🙂

    Chronię włosy przed słońcem – apaszką, kapeluszem,
    spryskuję spray'em z filtrem UV też, kiedy muszę,
    nie zasypiam "na mokro", bo są wtedy łamliwe…
    I w ten sposób na głowie mam włosy urodziwe! 🙂

  • Barbara P.

    Moje włosy, w przeciwieństwie do mnie, niestety nie lubią się ze słońcem. Ja wystawiam się na nie chętnie, korzystając z każdej nadarzającej się okazji. Rozwiązując ten dysonans po pierwsze staram się wzmocnić je pielęgnacją, tak żeby były bardziej odporne na destrukcyjne działanie promieni. Używam w związku z tym szamponów i masek z mocą nawilżania. To podstawa. Chętnie sięgam też po spraye do włosów, które mają w sobie filtry przeciwsłneczne chroniące włosy przed przesuszeniem i płowieniem koloru. Kolejną rzeczą jest olejowanie. Uelastyczniam nim dolne partie czupryny. Używam do tej czynności olejku z malin, który podobno ma w sobie naturalną ochronę na poziomie 30 SPF. Mam więc nadzieję, że film z tego olejku, który pozostaje na włosach po zabiegu, nie tylko je wygładzi, ale będzie też dodatkowo chronił. A idąc na basen, czy plażę, nie zapominam o nakryciu głowy…

  • Annam

    Latem mam problem z fryzurą. Przy nasadzie włosy szybko się przetłuszczają, a końcówki są suche. Na szczęście odkryłam kosmetyki z węglem aktywnym (szampon micelarny BIOVAX AKTYWNY WĘGIEL & ACAI AMAZOŃSKIE to moja miłość <3 ). Co drugi dzień myję włosy tym szamponem i jestem zadowolona.

    Produkt z węglem aktywnym posiada cały ALFABET pozytywnego działania na włosy i skórę głowy:
    A – absorbuje zanieczyszczenia
    B – bezpiecznie działa na skórę i włosy
    C – cebulki włosów wzmacnia
    D – dotlenia skórę
    E – efekt działania jest błyskawiczny
    F – fantastycznie działa przeciwzapalnie
    G – gładkie i lśniące włosy nie tylko latem gwarantuje
    H – hitem jest ten szampon <3
    I – idealnie przyciąga zanieczyszczenia nawet z głębszych warstw skóry
    J – jest bezpieczny nawet dla delikatnej skóry
    K – koi skórę głowy
    L – likwiduje martwy naskórek
    Ł – łagodnie działa
    M – martwy naskórek złuszcza
    N – nawilża włosy
    O – oczyszcza skórę głowy
    P – pomoże pozbyć się łupieżu
    R – rozjaśnia skórę głowy
    S – sprzyja odrastaniu włosów
    T – to mój ulubiony wakacyjny kosmetyk
    U – unosi włosy u nasady
    W – wzmacnia włosy
    Z – zniweluje swędzenie skóry głowy

    Włosy są oczyszczone, nawilżone, lśniące i wyglądają na zdrowe. Dzięki szamponowi z węglem aktywnym fryzura jest piękna. Nie muszę już nosić koczka na głowie tylko z dumą prezentuję światu rozpuszczone włosy ;).

  • Małgorzata Cendrowicz

    Latem noszę nakrycie głowy, Ponadto nakladam na włosy maskę 2 razy w tygodniu. Po każdym myciu nakładam odżywkę, Regularnie podcinam końcówki i stosuję olejowanie raz na 2 miesiące 🙂

  • Patrycja S

    Dbanie o włosy latem jest szczególnie ważne. Działanie promieni słonecznych często wysusza nasze włosy, a ich kolor staje się jaśniejszy. Pierwszym sposobem na dbanie o włosy, jest czepek nad wodą, lub spięte włosy, alby woda oraz chlor i zanieczyszczenia nie osłabiły naszej fryzury. Ponadto, od słońca włosy często stają się coraz bardziej łamliwe. Aby zaprzestać negatywnym skutkom należy je odpowiednio odżywiać, ja stosuję maski, odżywki oraz specjalne szampony, które są przystosowane do mojego rodzaju włosów. Drugim sposobem jest kapelusz, bądź jakiekolwiek nakrycie głowy, które będzie chronić nas przed promieniami UV. Dzięki temu nasze włosy staną się zdrowsze, a lato nie przeszkodzi nam w ich uroku.

  • Michalina Pi

    Podstawą dbania o włosy latem jest – o ironio! – ich chowanie przed światem. I choć chciałabym chwalić się pięknym modnym cięciem, połyskiem, wiatrem we włosach, wolę je skryć pod kapeluszem. I gdy tylko skwar i ostre słońce przeminą, znów wtykam w pasma łąkowe kwiaty i lecę przed siebie!

  • Anula Wawrzyniak

    Jak dbam o włosy? Ach, włosy to jest moje oczko w głowie,
    Ładna fryzura – to atut. Tak przecież każdy Wam powie.
    Myję je często, odżywki nakładam, by lśniące były,
    Łykam różne witaminy, aby im dodały siły,
    Nie niszczę ich farbowaniem, podcinam też regularnie,
    By zdrowe końcówki miały i nie wyglądały marnie,
    osłaniam je kapeluszem przed szkodliwym słońca żarem,
    chronię mgiełką odpowiednią, aby się przedwcześnie stare
    nie zrobiły i matowe. Po kąpieli w morskiej wodzie
    myję je, by sól z nich spłukać (nie solę włosów na co dzień…).
    A nade wszystko – nie męczę ich też żadnymi gumkami,
    Tylko noszę rozpuszczone loki – lśniące jak aksamit!

  • Monia555

    Podczas upalnych dni staram się jak najlepiej chronić moje włosy przed wysuszeniem. Za każdym razem kiedy myje włosy, nakładam maskę i trzymam kilka minut aby dobrze je nawilżyć, po umyciu i osuszeniu ręcznikiem używam mleczka i zabezpieczam je produktem do wysokich temperatur i suszę suszarka ( chłodne powietrze), nigdy nie pozwalam aby wyschły same na ostrym słońcu, na koniec zabezpieczam końcówki olejkiem i gotowe 🙂 oprócz tego często związuje włosy w upały

  • Nati Bergi

    W letniej pielęgnacji skóry nie zapominam o ochronie włosów – stosuję szampony i mgiełki zabezpieczające włosy przed nadmiernym promieniowaniem UVA i UVB, a po kąpielach słonecznych maski odbudowujące strukturę włosów. Uwielbiam wszelkiego rodzaju olejki do włosów – stosuję je albo tylko na końcówki włosów, co zapobiega ich przesuszeniu, lub jako kurację, po umyciu włosów szamponem. Po spłukaniu włosy są odżywione od nasady po same końce. W upalne dni obowiązkowo noszę nakrycie na głowę: ostatnio jest to twarzowy, lniany kapelusz, który nie tylko chroni moje kosmyki, ale również jest ciekawym elementem stylizacji. Staram się nie przebywać za dużo na słońcu, szukam cienia, a jeśli już to korzystam z niego we wczesnych godzinach porannych lub późnym popołudniem <3

  • Ewelina Olszewska

    O moje włosy dbam każdego dnia, a w upalne, letnie dni to już szczególnie. Przede wszystkim myję je tak często, jak tego wymagają, a używam do tego kosmetyków, które nie obciążają włosów. Z racji tego, ze mam długie włosy to oczywiście nakładam na nie odzywkę przy każdym myciu włosów, a dodatkowo maskę do włosów 2 razy w tygodniu. Istotne jest także to, ze włosy myję letnią wodą, a nie gorącą. Ponadto, gdy jestem na słońcu ubieram na głowę kapelusz, aby ochronić włosy przed mocnym słońcem. I w lato nie używam suszarki do włosów, a pozwalam włosom schnąć w ciągu dnia samym, be uzycia suszarki. Oczywiście dbam także o podcinanie końcówek w moich długich włosach. Myślę, ze odpowiednia pielęgnacja zapewnia nam piękne, lśniące włosy, które są atrybutem każdej kobiety.

  • Anett

    W trosce o to, żeby podczas upałów, nie tracić moich
    cennych włosów, które to stanowią istotny element mojej urody, staram się nie
    stresować zanadto, tak aby nie rwać w rozpaczy włosów z głowy. Przez życie
    każdego dnia idę z uśmiechem i odwagą, żeby nie musiały mi także włosy ze
    strachu stawać na głowie, czy też jeżyć, co znacząco może osłabiać ich
    kondycję. Dzięki temu są zdrowe, lśniące, mocne, nie wypadają, ba nawet nie
    siwieją zanadto :-). Poza tym chłodzę je codziennym prysznicem, nie suszę
    suszarką, dobrze się odżywiam i często uśmiecham do nich w lusterku.

  • Iza Gie

    Witam:) Wychodząc na dwór chronię włosy przed słońcem. Kapelusz,czapka, czy chusteczka to nieodłączny element moich pobytów na zewnątrz. Ponadto, aby poprawić kondycję włosów w tak upalne dni częściej niż zwykle używam odżywek nawilżających, masek, czy olejków. Odpowiednia regeneracja od zewnątrz, jak i wewnątrz jest niezbędna. Pozdrawiam

  • Katarzyna jadczyk

    Piękne włosy to czuły punkt każdej kobiety na świecie. Dla mnie pielęgnacja włosów ma wymiar rytuału. Włosy potrzebują wsparcia z zewnątrz, oraz zmiany pielęgnacji na bardziej intensywną, opartą na odżywieniu nie tylko włosów, ale również cebulek.Uwielbiam wszelkie peelingi i maski oczyszczające, oraz naturalne olejki, które nie tylko wzmacniają cebulki, ale również pielęgnują skórę. Dzięki temu krążenie w skórze nie jest zakłócone, a komórki są dotlenione. Chętnie również olejuję włosy, a moim ulubionym jest olej z kamelii i tsubaki.
    Bardzo przydatnym kosmetykiem do włosów jest serum ktore nakładam na końce lub na wyjątkowo zniszczone partie włosów, a skórę głowy, cebulki i włosy u podstawy „traktuje” wcierką na bazie ziół i innych roślinnych wyciągów. Po takich zabiegach moje wlosy sa uniesione, odbite od nasady, nie zbijają się w strączki i w dotyku jest ich jakby więcej. Jednym słowem: są błyszczące i gładkie, ale nie są śliskie czy obciążone. Chce zagęścić włosy i pobudzić je do wzrostu, a także zahamować wzmożone wypadanie dlatego dbam o nie w sposób szczególny.
    Kasiulek1702@wp.pl

  • Weronika Wala

    W te "afrykańskie upały" jakie ostatnio miały miejsce w Polsce stawiam na maksymalne nawilżenie i ochronę moich włosów, a także wygodę, zdecydowanie nie estetykę. Kiedy wychodzę nad wodę, czy po prostu gdzieś na zewnątrz staram się wiązać włosy w koka, tak aby były jak najmniej narażone na działanie promieni słonecznych, ale oczywiście też żeby było po prostu wygodnie. Kiedy już wychodzę w rozpuszczonych włosach zawsze używam mgiełki ochronnej z filtrami UV. Prostownica i suszarka odchodzą zdecydowanie w zapomnienie, gdyż włosy tak czy tak są nastawione na wysokie temperatury, a nie chce pogarszać ich sytuacji 🙂 Nie wyobrażam sobie jednak standardowego olejowania włosów w tak wysokiej temperaturze, dlatego stawiam na lekkie maski i odżywki których używam przy okazji prysznica, a po myciu włosów na jeszcze lekko mokre włosy nakładam kilka kropel olejku 🙂 Bardzo fajnie byłoby przetestować kosmetyki L'biotica, których nie miałam do tej pory okazji wypróbować, myślę, że umiliłyby mi one moją pielęgnację włosów w te upalne dni 🙂 A moje suche, matowe i lekko zniszczone prostowaniem i rozjaśnianiem włosy zyskały by nowe zycie! 🙂

  • Monisia Zielińska

    Moje włosy za swój kobiecy atut uważam,
    na ich odpowiednią pielęgnacje zważam.
    Odżywienie od wewnątrz im serwuje,
    dietę bogatą w owoce/warzywa preferuje.
    Substytutem kawy herbatę z pokrzywy nazywam,
    rozkoszując się nią od problemów się odkrywam.
    Prostownicę od święta na włosach używam,
    lubić swoje niesforne pasma powoli zaczynam.
    Kosmetyki do włosów z rozwagą wybieram,
    fryzjer najczęściej mi rad w tej kwestii udziela.
    W słoneczne dnia w kapeluszu lub chuście paraduje,
    ochronne przed promieniowaniem UV preferuje.
    Bezpośredniego kontaktu włosów ze słońcem unikam,
    ponieważ podczas opalania ich blask szybko znika.
    Na moim parapecie aloes w doniczce hoduje.
    Z jego pomocą pożądany efekt uzyskuje.
    ALOES już moje prababcie pokochały,
    one długie włosy do końca życia miały.
    Ja w domu mini "salon fryzjerski" tworzę,
    3 łyżki soku z aloesu i 3 łyżki miodu łączę,
    miksturę tą dokładnie minutę mieszam,
    w całą długość moich włosów ja wcieram.
    W skórę głowy odżywkę także wmasowuje,
    każda cebulka dzięki temu cudownie się czuje.
    Po około 20 minutach włosy są odżywione,
    przed słońcem wzmocnione. https://uploads.disquscdn.com/images/d83d8f79c902e017dda1cba384b309680b44ee51c0e19294714ac3d37b54e640.jpg

  • Krystyna Jeziorska

    Każdego dnia chce posiadać kwiaty nie tylko w wazonie, ale także na głowie, więc z pomocą naturalnej pielęgnacji i odpowiedniego okrycia głowy w postaci przepuszczających powietrze kapeluszy otrzymuje mnóstwo piękna. Przygotowuje płukane z czarnego bzu, która polega na gotowaniu przez kwadrans dwóch łyżek kwiatów bzu w niewielkim rondelku na małym ogniu. Na szklane wody przypadają zazwyczaj dwie łyżki kwiatów bzu. Po określonym czasie karmię swoje włosy i cebulki przygotowanym specjałem. Pozytywny efekt przynosi mi także płukanka przygotowana z czterech łyżek suszonych lub świeżych ziół szałwia i pokrzywy, które zaparzamy pod przykryciem pół godziny. Moim hitem jest siemię lniane, które jest niczym pocałunek odnowy dla moim długich pasm. Wystarczy ze zaleje dwie łyżki siemia lnianego wodę i gotuje wolnym ogniu przez 10 minut. Po tym czasie otrzymuje żelową konsystencję którą po ostygnięciu przecedzam przez sito. Uzyskany żel nakładam na wilgotne włosy, owijam ciepłym ręcznikiem i odpoczywam przez pół godziny. Następnie myje włosy i cieszę się ich pięknem. Świetna jest także maseczka z: 1 łyżeczka spiruliny w proszku, 1 łyżka ulubionej odżywki, 2 łyżeczki oleju rycynowego. Składniki te razem mieszamy. Nakładamy równomiernie na całą długość włosów, owijając je folią spożywczą, na piętnaście minut i spłukujemy następnie wodą. Lato to szczególny czas, kiedy trzeba o swe włosy dbać więc podczas wychodzenia na słońce nie zapominam o sprayu https://uploads.disquscdn.com/images/b0215d45a9961032d591fca9deefd40b72ae22166c6890e45c83ecfae275f32a.jpg chroniącym nie tylko skórę ale także moje pasja przed promieniami UV.

  • Joanna

    W czasie upałów włosy myję codziennie rano, mimo że nie mam problemów z przetłuszczaniem i zawsze w wodzie letniej/chłodnej. Sprawia to, że czuję się świeżo. Długich włosów (do pasa) niestety nie mogę swobodnie rozpuścić w czasie upałów, ponieważ jest w nich strasznie gorąco, więc upinam je na różne sposoby. Moim ulubionym jest warkocz francuski. Jest to fryzura, w której czuję się elegancko, a zarazem dziewczęco. Kosmetyki do włosów, takie jak szampon, odżywka, maska, wybieram takie, które pomogą utrzymać świeżość włosów i podnoszą je u nasady. Zazwyczaj pozwalam włosom na swobodne wyschnięcie i nie męczę ich dodatkowo suszarką ani prostownicą. Staram się również kilka razy w tygodniu zrobić płukankę na włosy. Myślę, że również dieta w czasie upałów mocno wpływa na ich kondycję, więc piję dużo wody oraz jem dużo owoców, co zapewnia zarówno włosom, jak i mojemu organizmowi zastrzyk witamin. Dodatkowo wychodząc z domu zawsze mam w torebce mgiełkę z filtrem UV, którą spryskuję włosy przed wyjściem i później w razie potrzeby.

  • Natalia

    Dbając o włosy latem musimy pamiętać aby kryć włosy przed promieniami słońca,ponieważ wtedy włosy robią się suche i tracą swój naturalny kolor.Druga kwestia jest taka że jeżeli kąpiemy się w basenie czy nad wodą należy potem umyć włosy szamponem ponieważ woda zawiera chlor przez co włosy robią sie matowe i brzydkie. Zimą czy latem włosy należy tak samo traktować-czyli używać dobrych szamponów,odżywek czy masek.Należy też unikać malowania sobie samym włosów ,najlepiej jeśli pójdziemy do dobrego fryzjera.Ostatnią rzeczą jest regularne podcinanie końcówek.

  • Grażyna Zając

    Podczas upalnych dni nigdy nie zapominam o spryskaniu włosów sprayem ochronnym. Oprócz tego zawsze mam przy sobie odświeżającą wodę różaną, którą spryskuje również włosy.

  • Mirosława Wawrzyniak

    Dbam o włosy. Naturalnie! Choć niełatwe to zadanie,
    gdy się ma prawie 6 dekad na karku i rozczochranie
    wpisane w geny. Lecz staram się jak mogę, by fryzura
    była ładna, zgrabna, gęsta, jak chciała matka natura!

    Po pierwsze więc – zawsze czytam składniki na etykiecie,
    by wiedzieć, co w trawie piszczy. No bo nie służy kobiecie
    zbyt dużo SLES i SLS – wiem to, wie to moja głowa!
    Staram się składnikom prosto z natury wierność dochować!

    Po drugie – także od środka wspieram swój włos – witaminy
    łykam codziennie rozsądne, ze skrzypem też się lubimy
    i z siemieniem lnianym. Staram się mieć równoważną dietę,
    bo to, co jem, też mnie wspiera jako wciąż piękną kobietę.

    Po trzecie – domowe maski na włosy oraz okłady –
    piwo, jajko, siemię lniane – sposoby nie od parady,
    aby włosy wzmocnić pięknie bez wydawania fortuny,
    by były silne jak gitar albo skrzypiec piękne struny!

    Po czwarte – żyję bez stresu, z nerwów nie rwę włosów z głowy,
    staram się też u fryzjerki zapewnić im ciut odnowy,
    noszę latem kapelusze, zimą czapki, by je chronić
    i przed deszczem, słońcem, zimnem swą starą fryzurę bronić!

    Oto są moje metody – jak L'biotica – sprawdzone,
    naturalne i łagodne. By natura moją stronę
    wzięła w tej walce o włosy i by dawała mi siłę…
    Bo piękne i zdrowe włosy są mi drogie oraz miłe!

    Akceptuję regulamin.

  • Sylwia Borys

    Moje sposoby na pielęgnację włosów w upalne dni to:
    Rozmowy z nimi-po prostu… Pewnie zastanawiacie się jak
    te rozmowy wyglądają?
    Tak więc poniżej cytuję Wam naszą ostatnią rozmowę!
    S- Sylwia czyli Ja 🙂
    W- Włosy

    S: Siema włosy. Jak się spało?
    W: Dziś kiepsko. Zakołtuniłyśmy się ehhh…. I jakieś
    takie przesuszone jesteśmy po Twoim wczorajszym plażowaniu… A mówiłyśmy Ci,
    żebyś założyła coś na głowę i popsikała nas tym sprayem, który nas chroni przed
    promieniowaniem słonecznym. Zawsze to przecież robisz latem.
    S:Macie rację. Przepraszam. Wczoraj byłam strasznie
    roztargniona. To się już więcej nie powtórzy. Na co dziś zatem macie ochotę?
    Odżywka czy maska?
    W: Zdecydowanie maska. I to na godzinę! Obowiązkowo i
    bez wykrętów! Umyj nas, nałóż maskę i zawiń nas ręcznikiem byśmy się
    odpowiednio nawilżyły! Tydzień temu odżyłyśmy dzięki temu zabiegowi.
    S:Ok., w takim razie zaraz to zrobię.
    W:Czekamy.

    Godzinę później…

    W: Ależ nam przyjemnie. Jesteśmy takie gładkie i
    błyszczące. Za 4 dni znów nałóż na Nas tą nawilżającą maskę ok.?

    S: W porządku. Zaraz wybieramy się znów na plażę.
    Kapelusz już przygotowałam .Teraz jeszcze aplikacja sprayem termo ochronnym.
    Uwaga włosy!

    Psik psik

    W: Ach jak cudownie!To właśnie lubimy! Dziękujemy Sylwia!

    S: Nie ma sprawy! W lecie już zawsze będę o tym pamiętać. No nic… śmigamy na plażę!

  • Pika 457

    W lato przede wszystkim koncentruje się na nawilżeniu moich suchych włosów. Niestety są mocno zniszczone przez farbowanie i rozjaśnianie wielokrotne. Włosy myje co dwa dni używając lekkiego oczyszczającego szamponu plus dobrej nawilżającej odżywki. Ran lub dwa używam maski na włosy którą nosze jakieś 20 minut na włosach pod ręcznikiem lub używam do nich olejów różnego rodzaju, moim ulubionym jest ostatnio olej lniany <3 Włosy myje metodą kubeczkową, czesze mając głowe w dół dzięki czemu włosy sie nie plątają, gdy wychodzę popływać zabezpieczam włosy dużą ilością odżywki dzięki czemu włosy znowu nie plączą sie gdy wychodzę z wody. 🙂

  • Karolina Andrzejczak

    Lato jako pora roku jest ciężkim okresem dla moich cienkich jasnych włosów. Posiadam włosy o wysokiej porowatości, które szybko się niszczą. Światło słoneczne, suchy wiatr oraz słona woda przyczyniają się do tego, że się kruszą, są cienkie i pozbawione blasku. W tym roku czerwiec zafundował nam wiele upalnych dni. Wysokie temperatury dobijają kolejny gwóźdź do trumny. Ledwo się włosy umyje oczyszczającym szamponem a już się poci skóra głowy oraz na karku gdzie znajduje się brud i wiele bakterie. Częste mycie włosów z kolei przyczynia się do wydzielania większej ilości sebum, a tego nikt nie chce. Dlatego w takie upalne dni, często związuje włosy chustką, aby uchronić je od promieni słonecznych ale także, żeby nie rzucało się w oczy to, iż mam przetłuszczone, nieświeże włosy. Podczas upałów unikam ciężkich odżywek bądź maseczek, całkowicie rezygnuję z kosmetyków z silikonami. Jeśli chcę odświeżyć włosy, a nie chce ich myć po raz kolejny to aplikuję suchy szampon, który nieco je unosi i odświeża.

  • malutka20

    Gdy gorąco -upał dobija mnie całą,
    a mojej fryzurze daleko do tego by nazwać ją doskonałą…
    Słońce wysusza i rozjaśnia każdy mój włos,
    więc tu filtry SPF mają w kosmetykach moc.
    Niestety ciepło to też przetłuszczanie,
    na takie cuda brak rozwiązań na stanie.
    Choć niszczy to kosmki, codziennie myje moje włoski.
    Ratunek jedyny, to wybierać szampon jak najmniej szkodliwy-
    delikatny i pielęgnujący, gdzieś w stronę naturalnych składników nawiązujący.
    Suszę je na wietrze, nie wiąże wcale, bo chce by pomimo utrudnień wyglądały doskonale.

  • Karolina Wolska

    Lato to okres bardzo gorący,
    przez co stan moich włosów staje się martwiący,
    każdy zabieg na włosy jest dla nich kojący,
    szampon do włosów oczyszczający,
    maska pachnąca, nawilżająca,
    odżywka odświeżająca, wygładzająca,
    moje dbanie o włosy wygląda tak,
    nie pozwolę, by w lato wyglądały jak pętak.

  • Marta Gawrońska

    Moja dusza jest typowo letnia, moje ciało typowo wiosenne. No cóż, jak kocham słonce i ciepło, a moje ciało, a szczególnie włosy, kochają umiarkowany klimat, w którym jest przyjemnie, ale nie gorąco. Moje włosy to pieszczochy. Rozkapryszone pieszczochy, które już po kilku mocniejszych promieniach słońca buntują się, stają dęba, stroszą się w geście niezadowolenia. Wysychają, płowieją, tracą blask i idą bardziej w rolniczą stronę zamieniając się w typowe siano po żniwach. Klęska. Aby temu zapobiec mogłabym się przeprowadzić gdzieś w okolice Szkocji, Irlandii lub Szwecji lub postawić na odpowiednią pielęgnację https://uploads.disquscdn.com/images/18194083a41b91fdd9ee49a98e7f31deb9a164f80185fc5c655d98784de65cc9.jpg . Podstawą są nawilżające spraye z filtrami SPF. Tak, moje włosy muszą ubierać na słońcu płaszczyki z filtrów przeciwsłonecznych, by się ochronić przed promieniowaniem. Do tego nawilżanie. Tanie nawilżanie. I bajecznie łatwe w przygotowaniu. Wystarczy żel aloesowy (można kupić lub ukraść babci z doniczki), kilka kropli witaminy E (do kupienia za grosze w każdej aptece) i odrobinkę soku z cytryny (jestem blond, więc cytryna mnie lubi). Całą miksturę wystarczy nałożyć na noc na włosy, związać je, jeśli się da, i iść smacznie spać. Rankiem zmyć i cieszyć się opitymi po końce włosami, które są miękkie, gładkie i lśniące (cytryna + witamina E robią swoją robotę). A taki patent najlepszy z najlepszych? Idealny i skuteczny? W dodatku stylowy i pełen elegancji, który działa w 2 sekundy? KAPELUSZ. Piękny, letni kapelusz w kolorze soczystej pomarańczy lub aksamitek w ogrodzie mojej mamy, nałożony na głowę od razu chroni włosy przed słońcem i robi taki efekt glamour, że nawet te zbuntowane kłaczki nie przeszkadzają w byciu królową lata.

  • Aleksandra Zając

    Podczas upalnych dni przede wszystkim stawiam na nawilżenie włosów ale również dbam o skórę głowy. Stosuje peeling raz na tydzień, gdyż dobrze oczyszczenie skóry głowy nasze włosy rosną zdrowsze i grubsze. W lato przeważnie używam szamponów nawilżających, roznoez po szamponie stosuje maski zazwyczaj wcieram je w połowę włosów, bo przeważnie tam zazwyczaj są przesuszone. Stosuje przedewszystkim naturalne kosmetyki do pielęgnacji włosów i skóry głowy. Mam włosy długie z tendencja do puszenia się i suchych końcówek, raczej moje włosy są z tych niesfornych. Więc muszę bardziej się na nich skupić niż na jakiś innych partiach pielegnacji. Wasza firma jest mi od dawna znana, i uwielbiam ją i stosuje Wasze produkty, mogę odesłać Was na moją stronę na instagramie gdzie przedstawiam tematy związane z pielęgnacją włosów z państwa marka. Bardzo byłabym szczęśliwa moc przetestować ta serię do włosów potrzebujących nawilżenie i blasku, bo tego mi potrzeba w te letnie dni. Z miłą chęcią przetestuje ta linie produktów, mam nadzieję że dostanę szansę na przetestowanie i napewno znajda one super recenzje na moim instagramie. Pozdrawiam Was serdecznie i czekam na wyniki.

  • Blackis Black

    Podstawową pielęgnacją jest zabezpieczenie włosów przed promieniowaniem UV 🙂 Kolejnym krokiem jest dostarczanie włosom odpowiedniego nawilżenia 🙂 Należy również pamiętać o serum na końcówki aby dobrze zabezpieczyć je ponieważ to one najbardziej wystawione są na promieniowanie 🙂

  • Ktoś Napewno

    Lato – przede wszystkim chronię swoje włosy przed promieniowaniem, nawilżenie oraz serum. Ciągle poszukuję kosmetyków, które spełniają te trzy funkcje, a jednocześnie zmieszczą się do torby podróżnej kiedy ruszam w świat.

  • Monika Chyczewska

    wygrywam w Waszym konkursie!

  • Alaku12

    Pielęgnacja włosów to dla mnie coś, co ciągle ewoluuje, zmienia się, ale dzięki temu wciąga w świat kosmetyczny jak mało co. Parę lat temu nie pomyślała bym nawet o równowadze PEH, czyli proteinach, emolientach i humektantach. Kupowałam poprostu to, co stało pierwsze lepsze na półce. Teraz, gdy z biegiem czasu dostrzegam moje błędy, łapię się za głowę, jak mogłam brać się za testowanie nowych produktów zupełnie bez wiedzy na ich temat. Mój progres jednak sprawia mi tyle frajdy, że ciągle poznaje nowe, wartościowe kosmetyki do włosów. Lato jest czasem szczególnie ciężkim dla naszych włosów. Potrzebują one specjalnej troski, doboru odpowiednich produktów i niekiedy różnych zabiegów pielęgnacyjnych. Podstawą mojej pielęgnacji włosów latem jest ochrona przeciwsłoneczna. Choć słyszałam już mnóstwo kontrowersyjnych opinii na ten temat, ja jestem zwolenniczką stosowania masek lub sprayów z filtrem UV. Poza tym staram się nosić nakrycia głowy, gdy wychodzę na ostre słońce. Kolejnym krokiem jest zapewnienie moim, kręcony włosom odpowiedniego wyglądu poprzez utrzymywanie równowagi PEH. Aby nie zaliczyć gafy, cały mój plan pielęgnacji zapisuje w dzienniku, który jest niezastąpiony, szczególnie podczas wakacji, gdy niekoniecznie pamiętamy co ostatnio nakładaliśmy na włosy, humektanty, proteiny, a może wszystko razem?! Przez takie pomyłki można skończyć z przenawilżeniem lub przeproteinowaniem włosów, a tego nikomu nie życzę. Staram się opierać moją pielęgnację podczas wyjazdów na produktach emolientowych i humaktantowych. Wilgoć w powietrzu, zrywy wiatru i ekstremalne temperatury nie sprzyjają naszej fryzurze. Włosy poddane tym czynnikom stają się suche, matowe, łamią się i kruszą. Aby temu zapobiec stawiam na emolientowo-humektantowe mycie, które nawilży włos, nada mu jędrności. Całą fryzurę domykam emolientem, co zapobiegnie utracie wody, puszeniu się i efektu strączków. Poza tym, warto zabezpieczyć końcówki włosów przed słoną wodą, chlorek itd. Idealnie nadaje się do tego serum silikonowe. Nie znajduje ono u mnie zastanawia na codzień, ale podczas tego ciężkiego czasu nie wyobrażam sobie życia bez niego. Stosuje metodę Curly Girl, która polega na wyeliminowaniu ciężkich detergentów, silikonów, alkoholi wysuszających itd. Czas wakacji jednak przeznaczamy na odpowiednią ochronę nawet poprzez silikony, które tworzą warstwę na włosie. Po przyjeździe z wakacji warto umyć włosy tzw. Rypaczem, czyli szamponem z SLS, który zmyje resztki serum silikonowego i oczyści włosy z nadbudowy. Ostatnim aspektem, bez którego nie wyobrażam sobie wyjazdu na wakacje jest zabranie zapasu dobrej jakości gumek do włosów. Ja jestem zwolenniczką gumek satynowych, które nie tylko są urocze, bardzo modne, ale też nie szarpią naszych włosów. Taką gumką dodamy sobie szyku podczas bad hair day, ujarzmimy niesforne, rozwiane przez wiatr kosmki i zapobiegniemy wycieranie się końcówek podczas jazdy samochodem, pociągiem, czy spaniem. Co do posłania, zawsze zabieram ze sobą dodatkowo poszewkę satynową, która ostatecznie zapobiegnie puszeniu się włosów, szarpaniu i wycieraniu loków. Pamiętajmy jednak, że wakacje to czas odpoczynku, więc postawimy na minimalizm i cieszmy się każdą chwilą spędzoną w gronie najbliższych.

  • Magunia –

    Lato i piękna upalna pogoda to dla mnie czas na który czekam z utęsknieniem cały rok. Ja tak ale moje włosy z pewnością nie gdyż jest to dla nich szczególnie trudny czas: promienie słoneczne, suche powietrze i słona albo chlorowana woda.

    Najskuteczniejszy sposób na ochronę włosów jaki stosuję to noszenie nakryć głowy ale nie oszukujmy się nie będę cały czas chodziła w czapce. A jeszcze jestem "szczęśliwą" posiadaczką grzywki więc ci co mieli z nią kiedykolwiek styczność to wiedzą, że grzywka to jest temat rzeka 😉 : żyje swoim życiem zwłaszcza po noszeniu czapki lub gdy jest wilgoć w powietrzu, wtedy to jest koszmar.

    Staram się nawilżać włosy przez stosowanie maseczek do włosów z lipidami, które zabezpieczają przed utratą wilgoci. Latem nie zawsze jest czas na maseczkę dlatego z odsieczą przychodzą wtedy odżywki. Bez odżywek i masek na pewno bym nie wyhodowała tak długich włosów jak mam (za łopatki) bo przy pierwszej próbie rozczesania bym je chyba ze łzami w oczu obcięła.

    No i chyba według mnie jeden z lepszych sposobów to jednak związywanie włosów. Dzięki temu nie niszczą się w sposób "mechaniczny" i wydaje mi się, że np. włosy zaplecione w warkocz czy upięte w kok częściowo są osłonięte/nie narażone na promieniowanie słoneczne. Nie plączą się dzięki temu a po rozpuszczeniu mamy wakacyjny, plażowy look 😉

  • Magdalena M.

    Po 1sze, by się nawadniać, woda do picia, 2-3 litry dziennie,
    Po 2gie lekka w sprayu mgiełka, by włosom było przyjemniej,
    Po 3cie maseczki z jogurtu naturalnego, bo mega odżywiają,
    Po 4te olejki naturalne na końcówki, które się bardzo wysuszają.
    Po 5te unikanie suszarki, prostownicy i stylizujących kosmetyków,
    Po 6te upinanie włosów, nawet gdy nie ma się ich ich bez liku.
    Po 7me noszenie nakrycia głowy i wszelakiego cienia szukanie,
    A po lecie kilka zabiegów regeneracyjnych włosom zafundowanie.

  • Serafina Knych

    Poprzez wieloletnie farbowanie moich włosów i ciągłej chęci zmian straciły one sprężystość oraz blask. Długo nie przejmowałam się tym, że struktura włosa jest daleka od ideałów. Miałam problemy z rozczesywaniem, powstawanie kołtunów jeden za drugim. W pewnym momencie stwierdziłam, iż tak dalej nie może być. Na szczęście włosy nie są takie jak skóra i z wiekiem nie tracą ani elastyczności ani szybkości metabolicznej 😉

    Tak więc zaczęłam działać..
    W pierwszej kolejności postawiłam na drastyczne kroki skróciłam włosy aż do ramion, dzięki temu odzyskałam to co zostało najlepsze. Unikam produktów z parabenami oraz licznymi dodatkami chemicznymi które nie są wskazane do stosowania. W przypadku farbowania szukam czegoś naturalnego, bez dodatków amoniaku!
    Liczne maski, odżywki dają radę – włosy są miękkie, puszyste. Przez rok czasu włosy odrosły aż do polowy pleców, troska i pielęgnacja się opłaciła.

    Koleżanki zazdroszczą mi grubych, długich i pięknych włosów.

    Pozdrawiam 😉

  • Anne DeVill

    Podczas upalnych dni staram się w szczególności chronić swoje włosy przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Do tego celu w większości wybieram kosmetyki o naturalnym składzie, które pozwalają na odżywienie i nawilżenie moich włosów, bez korzystania ze sztucznych substancji, które niwelują naturalny wygląd i kondycję włosów.

  • Dorota Skiba

    Moje włosy upałem zmęczone,
    myję tylko w nawilżającym szamponie,
    są one przesuszone od słońca,
    więc odżywiam je i unikam działania gorąca.

    Kładę na nie odżywkę z serii od szamponu,
    dzięki tym zabiegom mam z fryzjerem spokój,
    nie używam również suszarki do włosów,
    taki oto mam na piękne włosy sposób!

  • Iwona Stefańska

    Przekonałam się do szamponów, odzywek oraz sprayów z filtrem UV. Bo skoro nadkładamy filtr na twarz to dlaczego inaczej miałybyśmy traktować nasze włosy?
    Przy palącym słońcu – staram się zakrywać głowę, ale od czasu do czasu daję promieniom słońca je muskać – wtedy naturalnie się rozjaśniają i nie potrzebuję dodatkowej koloryzacji.
    Stosuję więcej nawilżających masek, maseczek, odzywek – wiem, że od wiatru, wody włosy stają się suche, zmęczone i potrzebują trochę więcej dbałości.

  • Monika Gonczar

    Aby moje włosy latem pięknie wyglądały używam lekkiego szamponu który doda im lekkości oraz łagodnej odżywki która ich nie obciąży. Ponadto spryskuję włosy keratyną w spray'u aby włosy były odżywione i zdrowe. Noszę też w torebce spray/mgiełkę nawilżającą do włosów, którą w razie potrzeby na nich rozpylam, bo dzięki zawartym z nich składnikom i filtrom UV jednocześnie nawilża on i chroni moje włosy przed zbyt długim i szkodliwym wpływem słońca. Latem stosuję kosmetyki przeznaczone specjalnie na tę porę roku, aby utrzymać je w dobrej formie i zapewnić im optymalną ochronę. Ponadto podczas upałów noszę na głowie chusty lub kapelusiki, pozwalam włosom naturalnie schnąć bez potrzeby używania suszarki czy lokówki. Lato to pora, kiedy daję włosom odpocząć od uciążliwych stylizacji, jednocześnie dając im poczuje bezpieczeństwa przed działaniem promieni słonecznych i wysokiej temperatury 🙂

  • gabrysia

    o włosy nie tylko podczas upałów dbam, to nie domena bogatych dam!
    skrzyp
    wcieram raczej często, żeby rosły sobie gęsto;
    dawniej często
    rozjaśniane, ostatnio na krótko były obcinane,

    ledwo sięgają mi za uszy,
    wiec żeby nie padły ofiarą suszy,
    chustą na plażę są przykrywane,
    wieczorem maską pielęgnowane,
    w weekendy zabieram je do spa-olejek i bogata odżywka,
    na co dzień potrzebują ochrony, więc zakupiłam kapelusz ze słomy
    i nie dość że włosy są zdrowe, do tego jeszcze stylowe!
    niekiedy jeszcze tak raz-dwa, dostają płukankę z rumianka,
    wtedy nie dość że rozjaśnione, to jeszcze tak nabłyszczone,
    że niepotrzebny żaden diament, gdy na włosach jest rumianek 🙂

  • Alicja

    Gdy lato w pełni i słońce mnie pieści,
    na plaży zajęta czytaniem powieści,
    leżę i ciepłe łapię promienie,
    mam przy tym całkiem czyste sumienie.
    Czyste sumienie, bo zrobiłam dosyć,
    by zadbać o moje półdługie włosy.
    Co najważniejsze- są nawilżone,
    więc są tym samym przed słońcem chronione.
    Po drugie, (psst! bez tego kłopot gotowy),
    Mam piękne, słomiane nakrycie głowy!
    A po plaży zapomnieć nie sposób,
    olejem nawilżyć końcówki włosów.

    Są więc sposoby (niedrogie skądinąd ;))
    By wrócić z wakacji ze zdrową czupryną!

  • Agata Konopka

    Aby moje włosy były latem nawilżone, gęste i mocne
    potrzebne mi dłonie pomocne,
    które w mą głowę dokładnie płyn wmasują,
    i wtedy me włosy się cudownie czują!

    Mam włosy aż do pasa długie,
    i nimi się po prostu chlubie,
    jednak wypadają mi ich niezliczone ilości,
    więc chcę im ofiarować odrobinę czułości!

    Dlatego podczas mycia ich gęstym szamponem,
    nie będę się drapać po głowie szponem,
    a opuszkami masować będę skórę głowy,
    zadbam o nią innymi słowy!

    Nie będę włosów suszarką suszyła,
    aby się każda końcówka włosów nie zniszczyła,
    zapewnię im naturalne suszenie na wietrze,
    takie jest przecież najlepsze powietrze!

    Co wieczór będę je rozczesywała,
    Aby rano mi się w nie głowa nie zaplątała,
    Sprawię że czesanie to przyjemność będzie,
    i będę nosić grzebień ze sobą wszędzie!

    Moje włosy cały rok będą błyszczały,
    wszystkich przechodniów zachwycały,
    nawilżone, mocne i silne
    więc wdrożenie tych zasad jest na prawdę pilne!

  • Paulina

    Soczyste arbuzy, truskawki, maliny, mango oraz duże ilości wody – w lato korzystam z dobrodziejstw natury i odżywiam włosy przede wszystkim od wewnątrz, nawadniając organizm. Wtedy mam pewność że moje włosy będą mocne i zdrowe 🙂

  • Joanna Orzeł

    W czasie upałów przede wszystkim skupiam się na ochronie moich włosów przed szkodliwymi wpływem słońca. Gdy wychodzę na dwór staram się przebywać w cieniu, a oprócz tego noszę kapelusz i/lub stosuję spray do włosów z filtrem UV kilka razy dziennie. Szczególnie unikam słońca, gdy najsilniej przygrzewa, czyli między godziną 11 a 16. Te zasady to dla mnie absolutna podstawa, ponieważ oprócz tego, że jestem kobietą, która dba o swoje kosmyki, to jestem też mamą, która chce chronić swoje dzieci przed udarem i poparzeniem słonecznym.
    Jeśli jestem nad morzem lub mam ochotę ochłodzić się na basenie zawsze dokładnie opłukuje swoje włosy ze słonej lub chlorowanej wody, która mogłaby je wysuszyć lub uszkodzić.
    Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że lato to pora roku, kiedy moje włosy nie mają lekko. Dlatego takze w tym czasie nie rezygnuję z silnie nawilżających i odżywiających szamponów, odżywek, masek czy serum, aby zapewnić moim włosom maksimum ochrony i wzmocnienia.
    W okresie upałów cały nasz organizm, w tym włosy, są narażone na odwodnienie i wysuszenie. Dlatego latem nie ruszam się z domu bez butelki niegazowanej wody, której staram się pić minimum 2 litry dziennie. To gwarancja nawilżenia i nawodnienia dla moich włosów i całego ciała.
    Aby moje kosmyki były mocne i odporne na szkodliwe czynniki takie jak promieniowanie słoneczne zwracam też uwagę na to, co jem. Wybieram produkty bogate w cynk, miedź, magnez, krzem czy żelazo oraz witaminy C, E i A takie jak strączki, ryby, orzechy, pestki dyni, otręby, banany, mleko, mięso, kasze czy jajka. Na moim talerzu można też znaleźć pokarmy zwierające ważne dla włosów białka, aminokwasy siarkowe i nienasycone kwasy tłuszczowe. Dzięki temu nawet w czasie upałów moje włosy są zdrowe, silne i odporne na działanie szkodliwych czynników.

  • Agnieszka

    <i>Kapelusz na plaży, czepek w wodzie,

    Kosmetyki, co włosów służą urodzie –

    To mój na lato przepis firmowy,

    By żaden włosek nie spadł mi z głowy</i>

  • Agnieszka

    Kapelusz na plaży, czepek w wodzie,

    Kosmetyki, co włosów służą urodzie –

    To mój na lato przepis firmowy,

    By żaden włosek nie spadł mi z głowy

  • Dominika Jastrzębska

    Latem aktywnie korzystam z uroków pięknej pogody i spędzam wiele czasu na świeżym powietrzu,co ma znaczny wpływ na moje włosy. Wiadomo,że połączenie wysokich temperatur oraz słonej wody niekorzystnie wpływają na kondycję włosów,powodując ich osłabienie i przesuszenie. Gdy do tego dodamy fakt,że od jakiegoś czasu farbuję włosy,co dodatkowo je osłabia -katastrofa wisi w powietrzu. Jednak istnieje kilka sprawdzonych sposobów dzięki którym moje włosy nawet w tym szczególnym okresie pozostają piękne i zadbane. Przede wszystkim zwracam szczególną uwagę na ich nawilżenie,fundując im zabiegi z maskami i odżywkami bogatymi w oleje,ceramidy oraz lipidy,które skutecznie chronią włosy przed utratą wody. Po każdej kąpieli w wodzie morskiej uważnie myję włosy,usuwając piasek i sól i przenigdy nie wychodzę w mokrych włosach na świeże powietrze, bo choć wydaje się to być świetnym pomysłem to wiem,że promienie UV spowodują ich osłabienie. Latem rezygnuję z większości zabiegów,które również osłabiają kondycję włosów typu prostowanie i suszenie ciepłym powietrzem a dodatkowo staram się w miarę możliwości ograniczyć ich farbowanie. Często też unikam ich bezpośredniego kontaktu ze słońcem za sprawą kapelusza czy chusty -idesalnego dodatku do letniej stylizacji. Dzieki tym sposobom mam pewność,że włosy po letnim sezonie nie bedą potrzebowały reanimacji czy radykalnego cięcia a wzamian za to pozostaną odżywione i pięknie nawilżone przez cały sezon letni.

  • ff

    7 prostych sposobów na lśniące włosy latem:
    – nie kąpię się w basenach z chlorowaną wodą
    – dokładnie je oczyszczam i odżywiam
    – używam produktów chroniących przed ekspozycją na słońce
    – często zmieniam upięcia, by uniknąć uszkodzeń mechanicznych
    – noszę kapelusze
    – nakładam duuużo odżywki
    – korzystanie z suszarki ograniczam do minimum

  • Teresa Bobrowska

    Moje włosy wciąż się buntują,
    bo prawdziwej zmiany potrzebują!
    Wciąż suche i łamliwe,
    wyglądają jak nieżywe!
    Rozpaczliwie "Ratunku!" wołają
    lecz znikąd pomocy nie mają!
    Dlatego dbam o nie niesamowicie,
    bo są moją ozdobą, ubarwiają życie.
    każdego dnia starannie o nie dbać trzeba,
    aby zaznały trochę nieba.
    Aby moje włosy pięknie wyglądały
    i wszystkie spojrzenia przyciągały:
    Po pierwsze naturalne maseczki stosuję
    i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki jak w raju się czuję.
    Po drugie cytryna i miód
    skutecznie odżywiają, pielęgnują, potrafią zdziałać cud.
    Po trzecie kosmetyki z filtrami UV wcieram
    i w jednej chwili każdy włos blasku nabiera.
    Po czwarte papierosów nie palę, alkoholu nie piję,
    w jak najmniejszym stresie żyję,
    musi być pozytywne nastawienie,
    aby włosy czuły ukojenie
    i po piąte mam zawsze włosy rozpuszczone,
    aby radośnie pląsały na wietrze jak szalone.
    Takie oto skuteczne metody stosuję
    i zdrowe, piękne włosy uzyskuję.

  • Anna Bobrowska

    Latem kiedy na dworze piękna pogoda
    to w domu siedzieć szkoda.
    Wtedy pragnę chwytać każdy promyk słońca
    i cieszyć się tą porą bez końca!
    Niestety moje włosy na głowie stają,
    bo gruntownej pielęgnacji się domagają.
    Są uciążliwe i o sobie znać dają czas cały,
    że będą strajkowały!
    "Chcemy odbudowy i pielęgnacji!"
    Przyznaję, że mają w tym dużo racji.
    W końcu zdrowy i piękny wygląd im się należy,
    bo gdy patrzę w lustro to aż włos na głowie się jeży!
    Dlatego, aby moje włosy zdrowe i piękne były
    i każdego dnia blaskiem lśniły
    nakładam maseczkę owocową,
    aby czuły się naprawdę odlotowo!
    Melon, banan i awokado razem miksuję,
    rozprowadzam na włosach i po 15 minutach spłukuję.
    Robię wyciągi z cytryny,
    bo to odżywia włosy, to są same witaminy!
    One ochronę moim włosom dają,
    magiczny blask im przywracają.
    Raz w tygodniu włosy żółtkiem myję,
    moje włosy są jak nowo narodzone, a ja czuję, że żyję!
    W końcu są kompleksowo zregenerowane,
    a łamliwe końcówki starannie odbudowane.
    I nawet wyjście na słońce im nie zaszkodzi,
    bo to skuteczna ochrona, która nigdy nie zawodzi!
    Dodatkowo odżywkę z filtrami UVA i UVB stosuję
    i tak oto moje włosy starannie pielęgnuję!
    Kosmetyki z filtrami moje włosy nawilżają
    i co najważniejsze ochronę im zapewniają!
    A gdy słońce intensywnie świeci na głowę,
    upinam je w kok, zakładam słomkowy kapelusz i gotowe!
    Włosy pewną ochronę od szkodliwego promieniowania mają
    i dzięki temu piękny wygląd na długie lata zachowają!
    Po każdym posiłku suplementy diety ze skrzypu stosuję,
    moje włosy lśnią, samo zdrowie codziennie im serwuję!
    Lecz najważniejsza sprawa,
    pozytywna energia to pięknych włosów jest podstawa!
    Czerpię radość z życia nieustająco,
    to działa na moje włosy odżywczo i relaksująco.
    Chwytam szczęścia chwile,
    tak wyjątkowe jak motyle!
    I włosy cudownie jak w niebie się czują,
    z pewnością niejednego mężczyznę oczarują!
    Dzięki tym sposobom moje włosy już nie narzekają,
    lecz zdrowo i pięknie wyglądają!

  • redakcjaobcasypl

    Konkurs zakończony. Wyniki pojawią się 15 lipca! Dziękujemy za udział w konkursie 🙂