Lanberry o roli kobiet i podziałach w społeczeństwie

Wokalistka docenia to, że kobiety wreszcie wychodzą poza utarte schematy i wykazują się ogromną determinacją w walce o swoje prawa.

lanberry
Lanberry o roli kobiet i podziałach w społeczeństwie. Foto Instagram @lanberry

Od dłuższego czasu w przestrzeni publicznej trwa dyskusja dotycząca podziału ról w społeczeństwie. Głos zabrała również Lanberry, która zauważa, że kobiety coraz częściej cenią sobie niezależność i nie boją się walczyć o lepsze jutro dla siebie i swoich bliskich. Twierdzi, że najgorsze jest życie pod presją innych osób i zmuszanie się do czegoś, na co zupełnie nie ma się ochoty.

To jest bardzo ważny problem, kiedy kobieta zostaje totalnie przygnieciona obrazem, który ktoś inny dla niej napisał, a nie ona sama. Akurat ja nigdy nie miałam żadnej presji związanej ze znalezieniem męża, natomiast to jest bardzo szeroki temat. W ogóle zagadnienie roli kobiety jest ostatnio dość mocno eksploatowane przez media i dyskutowane. Ta dyskusja się odbywa i weryfikujemy pewne stereotypy, które zostały wtłoczone przez nasz kod kulturowy. I wreszcie to się zmienia, zaczynamy o tym mówić, by sprawić, żeby związki były po prostu na równych zasadach – mówi wokalistka w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle. Artystka uważa, że wszelkie sprzeczne z prawem zakazy i ograniczenia, a także wyraźne podkreślanie różnic nie są odpowiednią strategią. Niechęć i urazy coraz częściej przenoszą się na nasze relacje prywatne, doszczętnie je rujnując. Jej zdaniem zarówno wśród rządzących, jak i w społeczeństwie czy w naszych rodzinach potrzebny jest dialog. Istotne jest, by ludzie nauczyli się ze sobą rozmawiać, bo tylko wymiana rzeczowych argumentów pozwoli wypracować kompromis oraz rozwiązanie, które będzie korzystne dla obydwu stron.

– Jestem taką osobą, która bardzo nie lubi skrajności. O tym też zresztą śpiewam na mojej nowej płycie, o tym podziale w naszym społeczeństwie, że tak się okopaliśmy po dwóch stronach barykady. I tak sobie siedzimy w tych okopach i żadna ze stron nie chce absolutnie współpracować, nie chce znaleźć tej wspólnej płaszczyzny pomiędzy jedną a drugą stroną, co mnie na przykład bardzo frustruje. Moim zdaniem te podziały są absolutnie sztuczne – mówi. Lanberry radzi więc, by nie ulegać złym emocjom i manipulacjom, bo to najkrótsza droga do tego, żeby dać się wciągnąć w sztuczne spory.

– Myślę, że zdrowy rozsądek, odporność na manipulację z jednej i z drugiej strony, poszerzanie swojej świadomości i taki update jest lekarstwem na to wszystko, na szaleństwo tego podziału, który mnie już totalnie zmęczył. Śpiewam o tym też w piosence „Nocny sport” na mojej płycie – dodaje piosenkarka.