Nowa ambasadorka Patrizia Aryton – Maja Ostaszewska

Marka Patrizia Aryton z dumą ogłasza współpracę z wybitną aktorką Mają Ostaszewską, która została ambasadorką kolekcji na sezon jesień–zima 2025. To naturalne i autentyczne połączenie dwóch światów – mody i sztuki – które przenika się w spójnej filozofii elegancji, szlachetnych tkanin i świadomych wyborów.

Styl, który mówi więcej niż słowa

Maja Ostaszewska od lat zachwyca nie tylko rolami teatralnymi i filmowymi, lecz także ponadczasowym wyczuciem stylu. – „Moje stylizacje to sposób komunikacji. To język, którym mówię o sobie, także poza sceną” – podkreśla aktorka. Jej podejście do mody odzwierciedla wartości marki Patrizia Aryton: jakość, trwałość i klasyczne fasony, uzupełnione subtelnym, ale wyrazistym detalem.

Klucz do współpracy? Płaszcz, który skradł serce

Choć aktorka znała markę od lat, prawdziwa fascynacja zaczęła się od konkretnego modelu płaszcza. Podczas jednej z sesji zdjęciowych stylistka zaproponowała jej klasyczny, czarny płaszcz Patrizia Aryton z paskiem w talii. Jego ponadczasowa forma i doskonałe wykonanie sprawiły, że trafił do garderoby Mai na stałe – i zapoczątkował bliższą relację z marką.

Płaszcze – filar kolekcji jesień–zima 2025

Podczas realizacji kampanii aktorka szczególnie doceniła przymiarki płaszczy – ikonicznego elementu jesienno-zimowej kolekcji Patrizia Aryton. Modele z tej linii łączą prostotę z wyrafinowaniem, doskonale współgrając z filozofią Ostaszewskiej: „W prostocie jest siła, a w elegancji spokój – i to właśnie ma w sobie marka Patrizia Aryton.”

Autentyczność, która łączy kobiety

Wybór aktorki na ambasadorkę nie był przypadkowy. Maja Ostaszewska jest świadoma, autentyczna, niezależna – tak jak klientki Patrizia Aryton. Jak podkreśla marka: „Maja uosabia naszą wizję elegancji – inteligentnej, dojrzałej, silnej i twórczej. To kobieta, która wie, czego chce, i wyraża to w sposób nienachalny, ale wyrazisty.”

Kampania, która opowiada historię

Zdjęcia do kampanii autorstwa Mateusza Stankiewicza powstały w wyjątkowej przestrzeni Muzeum Historii Polski. Stylizacje przygotowała Iga Kowalska, a za makijaż, fryzury i produkcję odpowiadał zespół profesjonalistów. Efektem jest spójna opowieść o kobiecości – mocnej, cichej, ale bardzo wyrazistej.