Kia K4 Hybrid – test na trasie do Sandomierza

Kia K4 Sportswagon Hybrid zabrała nas z Warszawy do Sandomierza. Sprawdziłyśmy, czy przestronne kombi potrafi połączyć oszczędność, wygodę oraz przyjemność z podróżowania.

Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w Sandomierzu
Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w Sandomierzu

Kombi przez lata kojarzyło się przede wszystkim z praktycznością. Kia K4 Sportswagon Hybrid pokazuje jednak, że pojemny samochód rodzinny nie musi wyglądać przewidywalnie. Koreańscy projektanci połączyli funkcjonalne nadwozie z wyrazistymi detalami, które pozwalają szybko rozpoznać auto na drodze.

Testowany przez nas egzemplarz prezentował się szczególnie efektownie w intensywnie niebieskim lakierze. Kolor nabierał głębi w słońcu i pięknie kontrastował z jasnymi kamienicami oraz ceglanymi zabytkami Sandomierza. Samochód zwracał uwagę, ale nie sprawiał wrażenia przesadnie krzykliwego.Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w Sandomierzu

Z przodu dominują smukłe światła do jazdy dziennej, połączone z pionowymi elementami umieszczonymi przy krawędziach zderzaka. Taki układ optycznie poszerza samochód i nadaje mu zdecydowane spojrzenie. Nisko poprowadzona maska oraz szeroki grill podkreślają natomiast nowoczesny charakter auta.

Boczna linia nadwozia jest długa i uporządkowana. Uwagę zwraca srebrne obramowanie szyb, które unosi się w stronę tylnego słupka. Ciemne szyby, relingi dachowe i geometryczny wzór felg dodają całości sportowego charakteru. Mimo pojemnego nadwozia Kia K4 kombi nie wygląda ciężko. Przypomina raczej wydłużonego hatchbacka niż klasyczne rodzinne kombi.Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w Sandomierzu

Kia K4 Sportswagon w scenerii Sandomierza

Sandomierz okazał się wyjątkowo dobrym miejscem na sesję zdjęciową Kii K4. Nowoczesne linie nadwozia ciekawie kontrastowały z brukowanymi ulicami, zabytkowymi kamienicami i ceglanymi murami. Intensywnie niebieski lakier szczególnie dobrze prezentował się w porannym świetle.

Podczas jazdy po mieście doceniłyśmy również proporcje samochodu. K4 Sportswagon jest autem rodzinnym, ale nie przypomina dużego SUV-a. Niższa sylwetka ułatwia ocenę gabarytów, a dobra widoczność i system kamer pomagają podczas manewrowania na wąskich ulicach oraz ciasnych parkingach.

Dłuższy tył ma praktyczne uzasadnienie. Kombi zapewnia miejsce na bagaże potrzebne podczas rodzinnego wyjazdu, a szeroka klapa ułatwia dostęp do przestrzeni ładunkowej. To samochód stworzony dla osób, które potrzebują dużego bagażnika, lecz nie chcą przesiadać się do kolejnego SUV-a.Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w Sandomierzu

Nowoczesne, ale przyjazne wnętrze

Kabina Kii K4 została zaprojektowana poziomo. Przed kierowcą rozciąga się szeroki panel cyfrowy, który łączy ekran zegarów, obsługę klimatyzacji oraz system multimedialny. Rozwiązanie wygląda nowocześnie, a informacje są przedstawiane w czytelny sposób.

Podobało nam się, że producent nie przeniósł wszystkich funkcji do ekranu dotykowego. Pod wyświetlaczem pozostawiono fizyczne przyciski i pokrętła. Dzięki temu podczas jazdy można szybko zmienić temperaturę, głośność lub ustawienia nawiewu bez przeszukiwania kolejnych poziomów menu.

Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w SandomierzuNa środkowym tunelu znalazł się tradycyjny wybierak automatycznej skrzyni, dwa uchwyty na kubki oraz dodatkowe przyciski. Takie rozwiązanie może wyglądać mniej futurystycznie niż mały przełącznik stosowany w samochodach elektrycznych, ale jest wygodne i intuicyjne. Wsiadamy, wybieramy pozycję D i ruszamy bez zastanawiania się, gdzie producent ukrył podstawowe funkcje.

Kierownica dobrze leży w dłoniach, a znajdujące się na niej przyciski pozwalają sterować multimediami, komputerem pokładowym i systemami wsparcia. Pozycja za kierownicą jest niższa niż w SUV-ie, lecz nadal zapewnia dobrą widoczność. Fotel ma szeroki zakres regulacji, dlatego łatwo dopasować go zarówno do długiej trasy, jak i miejskiej jazdy.

Wygodne fotele na dłuższą podróż

Wyjazd z Warszawy do Sandomierza pozwolił nam dokładnie sprawdzić przednie fotele. Są odpowiednio szerokie, miękkie i zapewniają dobre podparcie ciała. Po kilku godzinach podróży nie odczuwałyśmy nadmiernego zmęczenia, co w samochodzie przeznaczonym do rodzinnych wyjazdów ma duże znaczenie.

Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w Sandomierzu
Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w Sandomierzu

Ciemna tapicerka wygląda elegancko i powinna dobrze znosić codzienne użytkowanie. Kabina nie próbuje jednak udawać luksusowej limuzyny. Materiały dobrano przede wszystkim z myślą o trwałości i praktyczności. W miejscach, których często dotykamy, tworzywa są przyjemne, choć niżej można znaleźć również twardsze powierzchnie.

Wnętrze ma liczne schowki, kieszenie i miejsca na drobiazgi. Podczas wycieczki bez problemu znalazłyśmy miejsce na telefony, napoje, dokumenty i pozostałe rzeczy, które zwykle zabieramy ze sobą w podróż.

Tylna kanapa nie jest miejscem awaryjnym

Jedną z największych zalet Kii K4 Sportswagon jest ilość przestrzeni w drugim rzędzie. Tylna kanapa jest szeroka, a pasażerowie mają dużo miejsca na nogi. Także przestrzeń nad głową pozostaje wystarczająca dla dorosłych osób, ponieważ dach nie opada tak gwałtownie jak w modnych SUV-ach coupé.

Płaska i odpowiednio długa część siedziska zapewnia wygodną pozycję podczas dalszej podróży. Pasażerowie otrzymują również osobne nawiewy oraz gniazda do ładowania urządzeń. To drobne elementy, ale właśnie one decydują o komforcie podczas kilkugodzinnego wyjazdu.

Na tylnej kanapie mogą podróżować trzy osoby, choć – jak w większości samochodów kompaktowych – najwygodniej będzie dwóm pasażerom. Duże drzwi ułatwiają wsiadanie, a także montowanie dziecięcego fotelika.Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w Sandomierzu

Systemy bezpieczeństwa pomagają na trasie

Podczas podróży do Sandomierza mogłyśmy sprawdzić działanie elektronicznych asystentów kierowcy. Adaptacyjny tempomat utrzymuje wybraną prędkość i dopasowuje odległość od poprzedzającego samochodu. Na dłuższych, monotonnych odcinkach wyraźnie odciąża osobę siedzącą za kierownicą.

Asystent pasa ruchu obserwuje oznakowanie i reaguje, kiedy samochód zaczyna zbliżać się do linii. Układ nie zastępuje kierowcy, ale pomaga utrzymać właściwy tor jazdy. Przydatne są również ostrzeżenia o pojazdach znajdujących się w martwym polu. Szczególnie doceniłyśmy je podczas zmiany pasa na drogach szybkiego ruchu.

Samochód kontroluje także uwagę kierowcy, rozpoznaje ograniczenia prędkości i może ostrzec przed ryzykiem zderzenia. Podczas parkowania pomagają czujniki oraz obraz z kamer. W przypadku długiego kombi takie wsparcie okazuje się przydatne zwłaszcza w ciasnej zabudowie zabytkowego miasta.Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w Sandomierzu

Liczba komunikatów początkowo wymaga przyzwyczajenia. Elektronika uważnie obserwuje drogę i potrafi szybko przypomnieć o ograniczeniu lub zbliżaniu się do linii. Większość ustawień można jednak dopasować do własnych preferencji.

Bagażnik przygotowany na rodzinny wyjazd

Najważniejszą przewagą Kii K4 Sportswagon nad pięciodrzwiowym hatchbackiem jest przestrzeń bagażowa. Regularny kształt kufra oraz szeroki otwór załadunkowy ułatwiają pakowanie walizek, większych zakupów czy rzeczy potrzebnych podczas rodzinnego wyjazdu.

W już oferowanych wersjach napędowych bagażnik ma 604 litry pojemności. To wynik, który pozwala wykorzystać Kię K4 jako samochód na wakacje, weekendową podróż albo codzienne obowiązki całej rodziny. Producent nie podał jednak jeszcze odrębnej pojemności dla pełnej hybrydy, dlatego ostateczny wynik może być nieco inny ze względu na obecność akumulatora trakcyjnego.

Podczas naszej wyprawy do Sandomierza przestrzeni nie brakowało. Nisko umieszczony próg ułatwiał wkładanie cięższych toreb, a foremne ściany pozwalały dobrze wykorzystać dostępne miejsce. Po złożeniu oparć tylnej kanapy można przewieźć również dłuższe przedmioty.

Kia K4 Sportswagon przypomina, dlaczego klasyczne kombi nadal ma sens. Zapewnia duży bagażnik, ale nie wymaga przesiadki do wysokiego i ciężkiego SUV-a. Dzięki temu pozostaje praktyczna, a jednocześnie wygodna podczas dalszych podróży.

Pełna hybryda bez ładowania z gniazdka

Testowana Kia K4 Sportswagon Hybrid wykorzystuje układ oparty na wolnossącym silniku benzynowym 1.6 GDI. Jednostkę spalinową wspiera silnik elektryczny, a łączna moc układu wynosi 154 KM. Napęd współpracuje z sześciobiegową, dwusprzęgłową skrzynią automatyczną 6DCT.

To pełna hybryda, dlatego samochodu nie trzeba podłączać do ładowarki. Niewielki akumulator uzupełnia energię podczas zwalniania i hamowania. Następnie wykorzystuje ją do ruszania, wspomagania silnika spalinowego i jazdy w trybie elektrycznym na krótkich odcinkach.

Największą zaletą takiego rozwiązania jest prostota. Kierowca nie musi wybierać sposobu działania napędu. Samochód sam decyduje, kiedy uruchomić silnik benzynowy, kiedy wykorzystać jednostkę elektryczną, a kiedy połączyć pracę obu źródeł napędu.Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w Sandomierzu

Jak Kia K4 Hybrid jeździ na trasie?

Kia K4 Hybrid nie próbuje udawać samochodu sportowego. Moc 154 KM zapewnia jednak wystarczającą dynamikę podczas codziennej jazdy oraz wyprzedzania. Wsparcie silnika elektrycznego jest najlepiej wyczuwalne podczas ruszania. Samochód reaguje sprawnie, a pierwsze metry często pokonuje niemal bezgłośnie.

Sześciobiegowa skrzynia 6DCT pracuje w sposób bardziej naturalny niż przekładnie bezstopniowe znane z wielu hybryd. Podczas przyspieszania zmienia kolejne przełożenia, dlatego obroty silnika nie utrzymują się przez dłuższy czas na jednostajnym, wysokim poziomie. Poprawia to komfort akustyczny i daje kierowcy bardziej tradycyjne wrażenia z prowadzenia.Niebieska Kia K4 Sportswagon Hybrid podczas testu redakcji Obcasy.pl w Sandomierzu

Na trasie z Warszawy do Sandomierza K4 okazała się spokojnym i przewidywalnym samochodem. Zawieszenie dobrze radziło sobie z nierównościami, a niższe nadwozie zapewniało większe poczucie stabilności niż w wysokim SUV-ie. Auto pewnie utrzymywało wybrany kierunek i nie wymagało ciągłych korekt kierownicą.

Układ kierowniczy jest lekki podczas parkowania, natomiast przy wyższej prędkości staje się bardziej stabilny. Nie zapewnia sportowej precyzji, ale dobrze pasuje do rodzinnego charakteru samochodu. Kia prowadzi się łatwo i nie wymaga od kierowcy długiego przyzwyczajania się.

Największym atutem napędu jest płynność. Przejścia pomiędzy jazdą elektryczną a pracą silnika spalinowego zwykle odbywają się dyskretnie. Jednostkę benzynową słychać wyraźniej dopiero podczas mocnego przyspieszania. Przy spokojnym tempie w kabinie panują dobre warunki do rozmowy i słuchania muzyki.

Kia K4 Sportswagon Hybrid najlepiej pokazuje swoje zalety podczas zwykłej podróży. Nie przytłacza nadmiarem mocy, nie wymaga planowania ładowania i zapewnia dużo miejsca. To propozycja dla osób, które chcą oszczędnego auta rodzinnego, lecz nadal wolą klasyczne kombi od SUV-a.

Testowała Monika Rebelak